-
Posts
1513 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by julita104
-
dzieki bardzo :-)
-
[quote name='asher']Dziewczyny suka po sterylizacji, czy w ogóle zwierzę po jakiejkolwiek innej operacji nie tyle nie musi, co nie powinno cierpieć! KONIECZNE są środki przeciwbólowe!!! Jak lekarz ich nie daje sam z siebie, to sie o nie upomnijcie i nie wychodźcie z lecznicy bez nich! Tylko na własną rękę nic nie podawajcie, bo większośc ludzkich leków przeciwbólowych jest dla psów szkodliwa! [/quote] no tu sie zgodze dlatego mowilam ze to koszmar te krwawienia itp Tofik po usunieci główki kosci udowej bardziej cierpial z powodu niewygodnego niestety (no taki mus) opatrunku niz samego bolu. Po tygodniu odwalal takie akrobacje zeby szew sobie wyciągnąc ze w zyciu nikt by nie powiedzial ze pies mail odpilowany kawałek kosci. mam nadzieje ze teraz rownie szalenczo bedzie sie zachowywal. na szczescie wzielam urlop - mam nadzieje ze slusznie i bedzie tak samo szalal zebym musiala go pilnowac aby sie ograniczał. wariata nie mozna bylo opanowac, uciekł mi (!!!) na spacerze 3 dni po operacji :-? z jednej strony sie wsciekałam, ale z drugiej cieszyłam :P
-
Kinia dzieki za słowa pociechy uszyłaś mu jakieś majtasy? My mamy kolnierz ale pamietam ze pies w nim sie strasznie meczy, wolałabym jakieś galotki
-
[quote name='Adiraja'] Julita, a czytałaś może o problemach z Eukanubą? :lol: Było swego czasu głośno (również na dogo), że u małych ras szczególnie powoduje nadmierny wzrost 8) Po zmianie tej karmy na Royala przestałam śledzić dalsze informacje... a Vikta mi wyrosła, że ho ho... :wink: Przerosła sporo rodziców... a czy karma miała coś z tym wspólnego... kto wie? :wink: :) (dziś była ważona u lekarza - 3,9 :o :o :o - a pulpetem nie jest!!! )[/quote] tyle samo co moj Toficzek wazy karmiony royalem, potem przeszlismy na gotowane jedzonko wyrosł gigant bog wie skad Tolusie karmie royalem + gotowane i jest mikroskopijna :P Eukanuba nigdy nie karmilam. Raz probowalam weterynaryjna dla wrazliwych przewodow pokarmowych, ale spotkało sie to ze zdecydowanym protestem hrabiego Tofika :P Czasem daje ciasteczka eukanubowe tylko
-
o jezu koszmar uhm az zaczelam sie zastanawiac czy to konieczne przerazilam sie pisz co z piesiem dalej!!!!!
-
to ponoc bardzo zadko sie zdarza ! ja mam termin na wtorek jezu jak sie boje pierwszy pod noz idzie moj kawaler urlop juz zamowiony macie jakies rady, jak pomoc pieskowi przetrwac te chwile? mial juz operacje ortopedyczna raz, ale to strach jakby pierwszy raz :(
-
[quote name='Alex&Suzi'][b]julita104 [/b] Wystarczy spojrzec na sklad jaki jest w Pedigree np: saszetki z kurczakiem dla szczeniat zawieraja sladowe jego ilosci :-?[/quote] a czego mozna sie spodziewac z ata cene? taniej wyjdzie samemu kurczaczk ugotowac co tez jutro zrobie :P
-
tylko te rozmiarowki mało konkretne :(
-
istotnie - nie powinno sie czasem sie podaje w wyjatkowych przypadkach, ale krotkotrwale pies to pies, a kot to kot to jedno a drugie - powtarzam whiskas i pedigre to G...... nieziemskie. Nie zdajecie sobie sprawy ze krzywde robicie swoim psom? Nie chca jest gotowej karmy? To gotujcie!
-
Galeria Yorkowego złotka - OSKARKA. Jesteśmy już razem
julita104 replied to Daga_i_Oskar's topic in Galeria
Dagusiu śliczne foteczki z Anglii i równie piękne Oskarka! Wszystkie przecudne!!!!! -
wzrot psa jest uwarunkowanym genetycznie!!!! tak jak człowieka ilosc jedzenia ma wpływ tylko na tuszę nie karmcie pieskow pedigree i whiskasem bo to straszne g.. :(
-
PIERWSZE KROCZKI... czyli nowe osoby na forum i powitania!
julita104 replied to Ewunia's topic in Yorkshire terrier
[quote name='madziulka'] Teraz dostaje eukanubę z mięsem jagnięcim (zawiera trochę mniej białka bo 27% ) i zauważyłam że i apetyt troszkę zmalał ku mojej wielkiej radości :) Madziulka &Tiko[/quote] ja bym sie martwiła ze szczeniak mniej je :( nie smakuje mu pewnie Panterka ... :cry: :cry: :cry: :cry: Bardzo mi przykro. baaaaaaaaaardzo Ci współczuje :( Trzymaj sie! :cry: btw - ja bym sie wybrałą do hodowczyni z umową kupna. Ktos opisywał tu podobny przypadek, dostał zwrot połowy kosztów. Ja wiem ze zadne pieniadze nie wynagrodzą tego smutku, ale moze warto o tym pomyslec. -
Tolusia skonczone 5 miesiecy 1,5 kilo i juz chyba wzrost sie zakonczył bo nie zmenia sie od dawna kruszynkę mam w domku i bodyguarda Tofika :P
-
w pełni się z Tobą zgodzę. Ja napisałam - ze koszmarem jest co przezywa moj piesek i wiem ze to kwestia hormonów bo dostawał leki hormonalne, ktore bardzo mu pomagały, jednak nie ma sensu wiecej faszerowac pieska, dlatego sterylka. Jego hobby to chodzenie z nosem w trawie i szukanie panienek, co ostatnio skonczylo sie stanem zapalnym jelit po polizaniu zapewne jakich siuskow lub bog wie czego. :evil: I tu nawet nie wiem jakie zmeczenie psa nie pomaga. A roznice widze bo sunia po poltorej godzinie w psim przedszkolu i bieganiu po przeszkodach potrafi przespac pol dnia Z kolei Toficzek po całym dniu biegania na powietrzu, pospi godzine w autku a potem zaczyna od nowa swoje poszukiwania. Jakis oporny osobnik mi sie trafil. Chwała tym mniej rozszalałym, bo moj pies ma niesporzyte pokłady energii. a skoro te jego jajeczka nie są nam do niczego potrzebne, no to po co nam one? :-) A nóż zdarzy mi sie chwila nieuwagi i spowodujemu komus dziecko, bo powiedzmy bedzie za mało wybiegany i poleci sie własnie wyszalec. Wole miec spokojne sumienie i nie uwazam aby bylo to złe rozwiazanie, zwlaszcza dla mniej doswiadczonych wlascicieli pieskow.
-
Jak w rodzinie :) -czyli rocznice, święta, zyczenia i in
julita104 replied to Panula's topic in Yorkshire terrier
przepraszamy za spóznienie :( [b]oczywiście gorące zyczenia dla Tolusi[/b] duzo zdróweczka, wesołych zabaw, samych sukcesów wystawowych i gorące buziaczki (szczególnie gorące od mojej Tolusi, ktora jubilatce zawdzięcza swoje imie :P) :BIG: :new-bday: -
[quote name='Alex&Suzi']Dlatego jest wybor. Nie twierdze, ze zastrzyki sa dobrym rozwiazaniem. Jest tez kastracja. julita104 co sadzisz na ten temat?[/quote] uwazam ze to bardzo dobre rozwiazanie moje oba brytany beda sterylizowane w styczniu Tolusia przed swoja pierwsza cieczka mamą nigdy nie bedzie, a to oszczedzi jej zawirowan hormonalnych i wielu ewentualnych chorob jak np ropomacicze czy guzy sutka (ryzyko zmniejszone az o 99%!) a majtki, majtkami, ale uwierz mi ze koszmarem jest to co przezywa moj pies jak czuje suke z cieczka. taki pies jest zdolny do wszystkiego, a poza tym strasznie sie meczy. dlatego juz za dwa miesiace oba moje pieski beda spokojnie zyc nie będąc miotane burzami hormonów. Berek radzi sobie bez sterylek, ale ma duzo wiecej doswiadczenie z pieskami. ja wole nie ryzykowac.
-
psy nie mogą byc złosliwe :evil:
-
tak zastrzyk czyli niepotrzebne szprycowanie hormonami :evil:
-
odswiezam temat moja Tolusia ma 5 miesiecy mslicie ze cieczka tak wczesnie moze wystapic? Tofik tak zaczoł za nią chodic i wąchać ze napawa mnie przerazeniem zaplanowalismy sterylke przed pierwsza cieczka i zaczynam sie martwic czy aby nie jest za pozno. W sumie jest zima i ona taka malutka. Co myslicie na ten temat? Do tego bardzo czesto kopuluje ze swoim pluszaczkiem, to w sumietez moze oznaczac dojrzewanie :(
-
ja jestem w siódmym niebie jak moje dwa brytany zakopują się w poscieli obok mnie :angel: mała spi ze mną zawsze, piesek prowadzi nocne wędrówki to różnie bywa :-)
-
za 2 miesiace straci jajeczka to moze mu przejdzie :-? a do tego czasu osika mi wszystkie sprzety domowe :roll:
-
dzieki za odpowiedzi a tak swoją drogą to po co marzena&pako odpowiadasz moim przedmowczyniom?:P to tematy sprzed 2 lat, pewnie juz znalazły rozwiązanie :-) no ja tez myslalam o znaczeniu terenu ale: 1. dlaczego dopiero po 3 miesiacach pobytu suni u nas? 2. jak temu zaradzic? myje tam gdzie osika , spryskuje itp (na biezaco czyszcze bo mala jeszcze czasem siknie, wiec z rozpedu sprzatam wszystko)
-
ale on nie sika na łózko! nie chcialam zakladac nowego tematu to dopisalam moj problem tu ale nie chodzi o łózko tylko o mieszkanie
-
i jak tam przebieg choroby?
-
moj półtoraroczny pies w ciągu 2 dni 3 razy zesikał mi się w domu. wprawdzie nie na łóżko ale mam osikany fotel i sciane :( i to np pol godziny po spacerze ( na szczescie - nie mial duzo siuskow wiec plama nieduza) nic sie nie zmieniło w domu, wiec nie wiem skad ta reakcja. zdarzalo mu sie czasem podczas wizyty u kogos ze sikał na sciane (np u moich rodzicow , ktorych uwielbia, wiec nie wiem co jest grane), karcilismy. ale w domu to juz koniec swiata mamy szczeniaka-sunie ktora ma 5 miesiecy . Podczas kwarantanny sikała w całym mieszkaniu. na bieżąco mylismy i wtedy nie sikał w domu. teraz ni stąd ni z owąd. Co o tym myslicie?