Byłam świadkiem, jak w Jarosławiu facet wystawiał dobermana na lisią skórę, oglądałam całą akcję z zaciekawieniem, gdyż drugi handler ze skórą w ręce skakał jak oszalały po ringu (już nawet nie poza nim), a jeszcze ciekawsze było to, że pan sędzia miał na głowie czapkę z lisa, przy której majtała sobie rozkosznie lisia kita, a ja czekałam kiedy piesek zainteresuje się tą ozdobą i zacznie się zabawa. :roll:
Dziwię się sędziom, że tolerują takie harce na ringu. 0X
A najgorsze z tego wszystkiego są wrzaski nad głową tzw. asystentów handlera, ja bardzo często mam do czynienia z właścicielami dobermanów i bokserów, którzy zachowują się skandalicznie. I nikt mi nie powie, że tak być powinno.