an3czka
Members-
Posts
5581 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by an3czka
-
To tylko się cieszyć!:multi:
-
[quote name='Vidge']Taaa,ma fajną koszulkę:eviltong: A na jednym to wygląda jak Bruce Willis(jakkolwiek to się pisze;) )[/quote] Nie powtórzę, bo w piórka obrośnie:eviltong:
-
[quote name='anetta']:eek2::scared: Basco, ty lepiej uciekaj poki mozesz :shocked!: [/QUOTE] Jeśli uważasz, że mina Basco w sytuacjach "chwytania" świadczy o jego strachu czy obawie, to jesteś w błędzie:cool3:
-
Buntu się nie bój! Jeśli tylko nie wymiękniesz, będzie dobrze;) Suka ewentualnie będzie Cię wystawiała na próby (choć nie zawsze to tak wygląda), to wszystko... U nas buntu prawie nie było. Dużo zależy od tego, jakie bedą Wasze relacje do okresu buntu.
-
Dokładnie to mam wpisane:lol:
-
[quote name='ZEMAT']Tabliczka ma jasno określaś co spotka potencjalnego pogryzionego który wtargnie na wasz teren. Może być np "Uwaga pies wchodzisz na własną odpowiedzialność":razz:[/quote] Skąd pewność, że nie zostanie to odczytane tak: "Uwaga pies (uwielbia obcych) wchodzisz na własną odpowiedzialność (nie miej pretensji, jeśli nie będzie chciał przestać cię lizać)" :evil_lol:
-
[quote name='aburkowa']Ważne jest tylko zaświadczenie( z nr zaswiadczenia nr serii i datą wazności szczepionki) lub wpis do paszportu. w książeczce to tak tylko "ku pamięci". [/quote] Nigdy nikt mi nie zwrócił uwagi, że szczepienie mam "wbite" tylko do książeczki. Ostatnio szczepiłam przeciwko wścieliźnie w grudniu i też bez dodatkowego zaświadczenia. Wszystko mam w książeczce. W zeszłym roku przynajmniej raz w miesiącu uczestniczyłam w imprezach kynologicznych i nigdy nie zwrócono mi uwagi, ze mam coś nie tak.
-
:evil_lol: Tzn. w naszym przypadku nie jest to kradzież-kradzież. On sobie liźnie troszkę, weźmie kawałeczek... Nie tak, że wszystko. To subtelne zwierzę:cool3: Poza tym to raczej kontrolowane zjawisko i bardziej udajemy, ze nie widzimy...
-
Śliczny żebraczek. Mój to "prosi" o jedzenie na różne sposoby w zależności od okoliczności i miejsca. U mojej mamy, to bezczelnie pakuje się na kolana siedzących przy stole, a z kolan to już całkiem niedaleko do talerzy... U nas w domu siedzi obok jedzącego, merdając ogonem i jeśli to nie skutkuje, to szturcha nosem. Franca wie, że nie wolno kraść z niepilnowanego talerza i raczej się stosuje do tej zasady (choć są rarytasy w stylu kawa z mlekiem, których sobie nie odmówi) . Przeważnie wtedy nam się robi żal psa i w końcu udajemy, że nie widzimy, że kradnie.:roll: :evil_lol:
-
HAHAHA dzięki, dzięki:oops: :loveu:
-
Nie, nie. To zdecydowanie zdrowe odruchy:evil_lol: :eviltong:
-
Behamot racja. Mój robi wszystko to, co zostało tu opisane:cool3: . Ponoć to oznacza, iż pies czuje się pewnie i bezpiecznie (relaksuje się i glęboko zasypia).:loveu:
-
[quote name='Koma'][IMG]http://i17.photobucket.com/albums/b91/an3czka/W%20domu/Obraz018.jpg[/IMG] o mój bozie jakie czułości :loveu: :lol:[/quote] Tak, tak. Oni wprost uwielbiają się tak migdalić.:lol:
-
Złapanie Basco za nie to, co trzeba wywołuje zupełnie inne miny...:cool3: Jeśli uda mi się jedną z nich uwiecznić, natychmiast wkleję...:evil_lol:
-
[quote name='_siwy_']A ile wtedy miał miesięcy??[/quote] No to zaczęło sie w jesieni, teraz ma 1,5 roku. Wyeliminowaliśmy strach przed bagażnikiem i to, że mu zimno w aucie. Obecnie najbardziej pewne wydaje się to, że podczas deszczowych, chłodnych dni, niemiło mu się w tym bagażniku wracało do domu. My, widząc, że z psem coś nie tak odgrywaliśmy całą serię zachowań, mających na celu nakłonienie go. Psy lubią takie ceremonię, więc tego typu nasze zachowania mogły to pogłębić. Przez chwilę skutkował boczek i kiełbasa (pies szybko wskakiwał), ale po kilku dniach się znudził. Później zmieniliśmy legowisko. Kupiliśmy kołdrę, dodatkowy koc (on tak lubi:lol: ). Obecnie sytuacja wygląda tak, że najlepiej wskakuje się mu z rozpędu, na smyczy. Tak samo, jeśli zmarznie, wskakuje bez wymyślania. Jeśli wskoczyć nie chce, nie namawiamy go zbyt długo (bez ceremonii), tylko go wkładamy (przeważnie w połowie wkladania wskakuje sam). Nie podkula ogona, nie wygląda na przestraszonego... Tak to w naszym przypadku wygląda...
-
Może to nie ma związku, ale mojemu w okresie jesieni odbiło i nagle przestał chcieć wskakiwać do bagażnika. Jak kończył się spacer, to podkulał ogon i nie chciał do auta podejść. Żaden smaczek, namawianie, nic. Wcześniej wskakiwał na "hop", nigdy nie było problemów. Były różne hipotezy, skąd takie zachowanie (że może spacer się kończy, że mu w aucie zimno, itp.) i nic nie pasowało. teraz jest lepiej, ale to dalej nie jest to co kiedyś...
-
TZ przyznaje się do miłości i manifestuje ją na każdym kroku. Basco z nami w nocy nie śpi. Wpełza do łóżka nad ranem...:cool3:
-
Cieszę się, że już wszystko w porządku:multi: Wiadomo co jej tak naprawdę dolegało? Została postawiona jakaś diagnoza? Wyczochraj suńkę!
-
Racja. Uśmiech to jedno. Ja dodaję jeszcze w tył zwrot i bawimy sie!! To zawsze działa.:lol:
-
Ops, niestety niezależnie czy mówię cicho, głośno, czy wrzeszczę, czy milczę, mój pies odbiera galopującego (i często wrzeszczącego) stwora jako obiekt, który należy spacyfikować.
-
Coś mi się wydaje, że tych małych, rozwrzeszczanych jest tyle samo, co dużych i agresywnych.
-
Coś mi się wydaje, że tych małych, rozwrzeszczanych jest tyle samo, co dużych i agresywnych.
-
[quote name='Teklunia']och jej:loveu::loveu::loveu: jaka piekna milosc Pana i Psa :loveu::loveu::loveu:[/quote] Tak tak. Najlepiej jak pańcia sobie z łóżka pójdzie. Więcej miejsca na czułości:cool3:
-
[quote name='nikusia']Piecho przecudny!!!!!!!! I te oczy... :crazyeye: :D Jak był mały to taki uroczy aniołek.... :) Ta fotka znakomita!!!!! :lol: :lol: Ta bluza dla Ramzesa toby mogła robić za mieszkanie... :lol:[/quote] Był aniolek był... Czasami robi takie same minki jak kiedyś...Słodziutki byl strasznie... Bluza na Basco też była za duża:evil_lol: