Jump to content
Dogomania

brazowa1

Members
  • Posts

    26461
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by brazowa1

  1. ech,każdy z nas chciałby mieć stadko i ratować te, do których serce boli...
  2. Dolar od wieków ma problemy z uszami-zrosty. jego uszy przypominają liście kapusty. Miał 2 lata temu operacje na poszerzenie kanału słuchowego, ale znowu się wszystko pofałdowało. Nie wiem jakim cudem ciągle słyszy. I w to ucho pofałdowane kolega (też staruch) z boksu go dziabnął. Osobiście uważam, że Dolar nie był niewinny, bo pewnie pilnował misek i kolega postąpił słusznie. Gdyby drasnął normalne psie ucho,nic by się nie stało,ale on ugryzł dolarowe,już chore. Zrobił się ropień, ma to wyciskane, ale szczerze powiem, że chyba szybciej by się leczyła blizna po amputacji ucha niż ten krwiak. Nie ma w schronisku psa,który tak pięknie znosi wszelkie zabiegi przy uszach i w ogóle zabiegi. Nigdy nie zakłada mu sie kagańca,pod względem zachowania jest pacjentem idealnym. Natomiast pod wzgędem efektów leczenia-fatalnym.
  3. Duuużo ogłoszeń mu potrzeba. I ładne fotki,bo ludzie sa wzrokowcami,a pies śliczny,własnie takie są chętnie adoptowane.
  4. [quote name='agata51']Jak ktoś ma 100 lat i coś mu dolega, to raczej trawkę powinien palić. [/QUOTE] zapamiętam,jako rade na dalsze długie życie :) Maarit,hahahahhahahaha
  5. Mieliśmy w schronie psa Fanta,na Dogo wisiał 7 lat,w schronie prawie 11 lat siedział. Adoptowany w maju,okazało się tydzień temu,że zrobiła mu sie blokada w sercu. Jego opiekunka-Milena,nie zrezygnowała,dziś Fant miał wszyty rozrusznik serca,operacja udana,nie mogę się doczekać,aż go zobaczę!
  6. OKazało się,że Fant ma bardzo sterane serce,zrobiła mu sie jakas blokada,serce biło mu juz 30 uderzen na minutę. Schorzenie, którego sie nie leczy, bo leki nie pomogą. Ale Fant żyje. Dzis miał wszyty rozrusznik serca, już nosi ogonek do góry. Pojechał do Wrocławia,dam znać,jak wrócą. Operacja się udała.
  7. Kajtek nie znalazł domu, jest w schronisku, chyba już 9 lat. Biega jak zawsze za piłeczką, tylko krócej i mordka starsza. Była pani zainteresowana Kajtkiem po obejrzeniu filmiku, ale zrezygnowała, gdy zobaczyła, że jest już starszy niż na filmach.
  8. Telefonów było kilkadziesiąt.W tym jeden bardzo rokujący z ustki,gdzie pan wrecz błagał o pieska,bo żona się w nim zakochała. Jednak wybrany został dom w Sopocie,10 minut od DT, są tam dwa yorki z adopcji, pani od razu wyciągnęła dowód, zapraszała na niezapowiedziane wizyty poadopcyjne. Umowa podpisana na organizację prozwierzęcą. Jest małe dziecko, ale obyte z psami, dla którego mały piesek szału nie robi. Najważniejsze, że mała mieszka blisko i w razie "wu" jesteśmy w gotowości, chociaż mam nadzieje, że tym razem wszystko będzie w najlepszym porządku. Piesek ciągle będzie z kimś w domu. Podobno już zaczęła sikać na szmatkę. Dziewczyny,dziękuję za wsparcie, nawet nie wiecie, jakie to ważne (z może wiecie;), że człowiek sam nie zostaje z tymi niepokojami,tylko jest grono ludzi myślących podobnie. Jak to jest - jeden człowiek wiesza w worku jak śmiecia, drugi prosi, żeby go dostać i jest w stanie już zaraz wyjeżdzać po tego samego psa. Swoja droga jest info, skąd moga pochodzić szczeniaki, jest tam kilka psów, koleżanka pojedzie na interwencję, strach pomysleć z czym może z niej wrócić...
  9. Podpisuje się pod Gameta. A w żyć jej czekoladą!
  10. Zulka skromna. No i udało sie rankiem? Ja rozumiem,robienie zabiegów swoim zwierzakom to masakra. Może dlatego,że one tak ufaja i jak coś je zaboli,to zaboli również serce właściciela.
  11. To będę czekać, aż dostaniesz znak :) Bez znaka też przyjedź. Zulka już u nas była. Dzielna kobieta, zaimponowała mi jak mało kto.
  12. Dobrze,że nie zgubiła wagi przez operację
  13. brazowa1

    Metamorfozy

    Piękny owczar!
  14. Jedna szuka domu-ta 400 gram. Tamta jeszcze nie wróciła. Oby. Robie jej ogłoszenia,ale pomoc się przyda. Tak,kaerjot. Absztyfikant nadal jest w domu,pies juz nie. Podziwiam wiernośc panny.Jej zaufanie do partnera również. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images64.fotosik.pl/269/5336d1b4d3c3e042med.jpg[/IMG][/URL]
  15. Kiedyś zajmowałam sie dużym psem pirenejskim,najbardziej pamietam te męczące spacery,bo pies nie szedł,on laaaazł. Nigdy molosa!
  16. Isadorko Droga,a masz może kogos na jamnika króliczego? bo jak masz,to może wziąłby pinczera miniaturowego? Docelowo 2,5 kilo. Celinko,wymacz,że ja tu prywate uprawiam.Ale siła wyższa. [IMG]http://images65.fotosik.pl/262/2d634190d94c6e5dmed.jpg[/IMG]
  17. Ile tych bied..
  18. Dziewczyny od miniatur orzekły,że docelowo będzie miała 2,5 kilo.
  19. Zapraszam do psinki z mojego podpisu. Rodziny szukamy....jest z Sopotu,jak do tej pory miała w kilkutygodniowym życiu tylko pecha. A to tylko 400 gram stworzonka. [COLOR=#800000][B] MA DOM[/B][/COLOR] [IMG]http://images65.fotosik.pl/262/2d634190d94c6e5dmed.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...