Jump to content
Dogomania

Gosia_i_Luka

Members
  • Posts

    2593
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gosia_i_Luka

  1. ps. co powiecie o tym? :lol: [url]http://barbet.free.fr/photos/page11/masaccio5.jpg[/url] Wielki, czekoladowy, kudłaty lwi piesek - czego mi więcej potrzeba? 8) :lol:
  2. [quote name='Cockerek']A waży teraz już 3kg, do tych mini maltanczyków na pewno nie należy no i dobrze :P [/quote] To super!! :D Kawał psa z niej rośnie. :wink: Myślę, że pod 4,5 kg podejdzie. :D
  3. [quote name='Ki-wi']Ostatnio na treningu bylo cwiczenie...nie wiem za bardzo co mialo na celu???Mielismy wszyscy z psami stanac w bardzo malam kolku,psy kolo nas i kazdy po kolei mial przachodzic w roznym kierunku pomiedzy psami,przy nodze,a inne mialy lezec.Bylo to bardzo nie mile cwiczenie..psy zaczely sie gryzc...jeden zaczol wymiotowac :hmmmm: .Gdy zapytalam co to ma byc odpowiedzieli mi,ze taka sytuacje psy musza wytrzymac,ze jest to owszem bardzo dla nich stresujace ,ale takie sytuacje moga nam sie zdarzyc w dzien powszedni ,i trzeba i takie cos trenowac.[/quote] My czasem mamy podobne ćwiczenie - ale psy stoją przy nodze w rzędzie, a my robimy slalom m-dzy nimi ze swoim psem na "równaj". Ale absolutnie nic na siłę - jeśli pies się boi, rozszerzamy przerwy albo obchodzimy większym łukiem. Cwiczenie ma na celu skupienie uwagi psa na przewodniku nawet w tak bliskim sąsiedztwie innych psów. Ale niedopuszczalne jest zmuszanie psa do wykonania ćwiczenia!! Ja na Twoim miejscu zmieniłabym kurs! :roll:
  4. A ja w sumie nigdy Luce nie broniłam spotkań z obcymi psami - wręcz przeciwnie, zwykle wybierałam trasę spacerów, gdzie chodzi najwięcej psów... Ale gdy zaczęła dorastać, została 3 razy dość mocno poturbowana przez psy - przez sukę i psa jamnika i raz przez foxterriera. Od tego momentu mamy problemy z psami. Niestety nie mogłam przewidzieć tych pogryzień - suka wyskoczyła zza rogu, a dwa psy... no cóż... przecież pies nie powinien bez powodu zaatakować suki. :roll: Dlatego drugiego szczeniaka będę na początku kontaktować tylko ze znanymi, pewnymi psami. :)
  5. Aga, on dużo przeszedł w swoim krótkim życiu, kto wie, czy jakieś psy go nie poturbowały... :roll: Ale i tak dobrze, że podbiega. Teraz potrzeba mu sporo kontaktów ze znanymi, spokojnymi psiakami. Tylko w taki sposób ma szansę się nauczyć, że inne psy są OK. Aha-a do jakich psów on podbiegał (znajomych?)? Czy on może już mieć kontakt z obcymi psami? Bo nawet jeśli może - na początku lepiej, aby do takich całkiem Wam nieznanych psów nie podchodził - kto wie, z czym taki psiur nie wyskoczy. :roll: A w przypadku Pascala nawet lekkie "ustawienie" zębami mogłoby przynieść odwrotny skutek - tak myślę... A Ty w kieszeniach [b]zawsze[/b] miej superowe smakole! Wołasz małego, momentalnie odwracasz się na pięcie i uciekasz parę kroków, wesoło go nawołując i cmokając! Myślę, że Pascalek się temu nie oprze! :D Jednak jak się ma szczeniaczka, trzeba z siebie robić na każdym kroku błazna - szczeniaki to uwielbiają! :lol: :lol: :lol: Jak podleci do Ciebie - smakol i zaaabaaawa!!! :lol: Potrzeba wielu prób, wielu odwołań, aby psiak nauczył się, że nie tylko MUSI być przy Tobie na każde zawołanie, ale też (a może przede wszystkim), że mu się to OPŁACA! :D Jeśli na razie nie masz pewności, że przyjdzie na każde zawołanie, nie spuszczaj go ze smyczy - niech wlecze smyczkę za sobą tak, abyś w każdym momencie mogła mieć nad nim kontrolę. :) Przydałoby się kupić do tego celu właśnie taką zwykłą, lekką, najcieńszą, parcianą smycz - może być regulowana, te są dłuższe i wygodniejsze. Bo na flexi nie ma co uczyć przywołania - pies doskonale wyczuwa naciąg. Po odpięciu flexi może się okazać, że nie wie, co oznacza komenda "do mnie", bo do tej pory kojarzył ją z naciągiem. :roll: ps. Pascal wygląda miodzio! Tak na oko dorównał już wielkością mojej Luce! :lol: Ważyliście go ostatnio? Ile waży?
  6. Ja parę tygodni temu zaprenumerowałam sobie Kynologię - od stycznia. Ale mimo moich 2 maili nie przyszło żadne potwierdzenie wpłaty (wysyłałam pieniądze przez internet). Czy Ci z Was, którzy prenumerują, dostali takowe potwierdzenie?? :roll:
  7. Ale cudniasta sunia! :D AT i welshe niesamowicie wyglądają takie zarośnięte - jak niedźwiadki! Dzisiaj sobie gmyrałam Derysia w samochodzie (welsh Ali, która jest tak wspaniała, że odwozi mnie i moją morderczynię po treningu do domku! [img]http://vik.strefa.pl/emoty/ico/kwiaty.gif[/img]) - wprawdzie Deryś nie jest aż tak zarośnięty, ale troszkę tych włosków ma zostawione - i mi się takie "średnio obrośnięte" terriery najbardziej podobają, jest przynajmniej w co palce wtulić! :lol: Szkoda tylko, że na wystawach takich fryzurek nie chcą... :cry: A Luka padnięta! Wymordowana i wymęczona doszczętnie - to lubię! [img]http://vik.strefa.pl/emoty/ico/hihihi.gif[/img] A mi palce po kolei zaczynają odpadać - tak sobie je rano odmroziłam... :roll: :cry: Teraz idę sprzątać [img]http://vik.strefa.pl/emoty/ico/kurze.gif[/img] bo "domowe szefostwo" zarządziło dzień gospodarczy. :evilbat: :lol:
  8. :angel: :angel: :angel: :angel: :angel: :angel:
  9. Nasz kostka cieszy się wielką popularnością, wszyscy o nią pytają :lol: Zamawiałam na allegro - tutaj: [url]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=68672632[/url] Jeśli jesteś zainteresowana złotą, zapytaj tego faceta, bo ma czasami pojedyncze sztuki. A co do miętolenia... :wink: No cóż, muszę Cię zmartwić, bo ona nawet mi nie pozwala się za długo miętolić. :wink: 8) Co najwyżej obcemu da się delikatnie podrapać pod bródką i odejdzie. :D W wyjątkowym przypadku, jeśli przypadniesz jej do gustu, będziesz mogła przejechać ręką po grzbietku. :lol: Na treningach już jest OK - biała skupia się na mnie i na piłce, nawet smakoli już nie potrzebuje - wszystko zrobi za piłkę! Dzisiaj próbowałam trochę "siad" w marszu (Luka siada, ja idę dalej i po paru krokach wołam "równo" dalej idąc - Luka musi podbiec i iść przy nodze) - szło bardzo fajnie! :D Ale na razie szlifujemy tą zerówkę, fajnie byłoby to zaliczyć...
  10. Fotki z treningu niedzielnego (autorstwa Sabiny-Ali :buzi:) - : [URL=http://img379.imageshack.us/my.php?image=pict33834fo.jpg][img]http://img379.imageshack.us/img379/2875/pict33834fo.th.jpg[/img][/URL] [URL=http://img379.imageshack.us/my.php?image=pict33829wh.jpg][img]http://img379.imageshack.us/img379/2194/pict33829wh.th.jpg[/img][/URL]
  11. Flaire- wielka szkoda. :cry: Do końca miałam nadzieję, że jednak... :roll:
  12. O rany... na żywo to nie wygląda aż tak dramatycznie. :wink:
  13. Ten album jest fenomenalny - gdy go odkryłam, siedziałam trzy dni, bo musiałam obejrzeć WSZYSTKIE psie zdjęcia! :wink: :lol: Ale są też piękne konie, krajobrazy, fotografie z różnych zakątków świata - raj dla oczu! :D
  14. [quote name='zadziorny'][img]http://img421.imageshack.us/img421/7082/jesien4m2ax.jpg[/img] [/quote] Piękne zdjęcie! :klacz: Cudownie ujęte "warstwy" barw! :loveu:
  15. O rany, i znowu te kuwety! :roll: :-? Przecież York to PIES a nie kot! :roll: Moja Luka też jest niewielka, ale nigdy w zyciu nie uczyłabym jej korzystać z kuwety - dom to dom, a wszelkie sprawy załatwiamy na dworzu! Bo co, jeśli weźmiemy psiaka "w gości", a maluch z braku kuwety załatwi się np. w doniczkę albo, co gorsza, na środku pokoju? :roll: A co do zostawania samemu w domu - to zależy. Dorosły, zdrowy, wyprowadzony i nabawiony psiak powinien umieć grzecznie zostać 8-9 godzin. Oczywiście po powrocie z pracy maluchowi należy się długi, męczący spacer i szaleńcza zabawa. Fajnie byłoby też zapisać się na jakieś szkolenie :lol:. To jest super sprawa - pies ma zajęcie, wysiłek umysłowy i fizyczny, okazję do socjalizacji, a przy okazji nabywa przydatnych umiejętności. :lol: Zresztą ekspertem w szkoleniu Yorka jest tutaj Wind - pytania kieruj do niej. :D Ale [b]szczeniak[/b] absolutnie nie może zostać na tyle godzin samotnie! Uważam, że 2-tygodniowy urlop, gdy bierze się szczeniaka do domu to konieczność. Jest czas na zapoznanie psiaka z domem, z regułami w nim panującymi, etc... Potem warto byłoby załatwić kogoś, kto przyjdzie 1-2 razy do szczeniaka w ciągu dnia - nakarmi, wyprowadzi, pobawi się... A może udałoby Ci się zabierać szczyla ze sobą do pracy? 8) Kuweta to pójście na łatwiznę - rzeczywiście jest to bardzo wygodne, ale nie ma w tym żadnej logiki - pies nie myśli w kategoriach: "aha, dzisiaj pada, to muszę iść siusiu do kuwetki". :roll:
  16. Jest taka fajna funkcja w googlach - "grafika" :wink: Wystarczy wpisać szukane słowo, ale zamiast stron pojawiają się fotki tegoż "obiektu"... [url]http://images.google.pl/images?q=kromfohrlander&hl=pl[/url]
  17. O rany!! Przecież jego głowa tak na oko jest połową długości transporterka! :o :lol: Ale dopiero w porównaniu z Toffikiem widać, jak Nelcia bardzo urosła!!! :o
  18. Eclairs, fajnie, że szkolicie się z Eklersikiem. :D A na egzamin przyjdzie jeszcze czas - teraz najważniejsze jest Twoje (ops... Wasze :lol: ) zdrówko! Jestem pewna, że Eklerek będzie idealnym starszym "bratem" - w końcu niezbyt długo był jedynakiem. :wink: :D A Karka zdecydowanie nas zaniedbuje!!! :cry: Mam nadzieję, że wszystko u niej w porządku... Nawet specjalnie wspomniałam o lewku, myśląc, że może ją tym wywabię. :wink: :lol:
  19. Buuu, a ja nie mogę znaleźć naszego klikera... :cry: Ktoś gdzieś skrzętnie go ukrył... :cry: A chciałam Luce poklikać bliskie chodzenie przy nodze - kiedyś ćwiczyłyśmy już tak z dobrym efektem... No nic, będę dalej szukać. Wind, ale ja się nie wypieram maluchów!!! :lol: Nawet jeśli zdążę mieć dużego psa do pary z Luką, będę dalej z nią trenować (no chyba że sprawdzi się czarna wersja mojego życiorysu i drugiego psa kupię dopiero jak Luka będzie już na emeryturze :wink: ). Dalej będziemy ćwiczyć, trenować i szkolić się. A nawet w przyszłości (mam nadzieję jak najdalszej!) nie wyobrażam sobie domu bez małego psa - poprawka - bez małego [b]szkolonego i pracującego[/b] psa! :D Chociaż bolończyk to raczej nie będzie - Luka jest jedyna i niepowtarzalna! Podobają mi się border terriery, gryfoniki - cuś w tym stylu. :wink: No i czekoladowe lewki, ale tu już Karki w tym głowa, żeby zrobiła dobry misz-masz genetyczny. :wink: :lol: Wiesz, ja jako dziecko miałam kontakt praktycznie tylko z dużymi psami i ta miłość do wielkopsów już mi została na dobre. :wink: A teraz jadę na sekcję chartów do ZK - trzymajcie kciuki, żeby mnie przyjęli na "staż". :wink:
  20. Zach, dobrej zabawy! :D Wiesz, pokazywałam dziś mamie AT w książce i opowiadałam o Ludwiczku 8) . Powiedziała mi, że (uwaga!) "takiego psa mogłaby mieć", a Ludwiczek musi być super! 8) :lol: Ale to nie z mamą mam największy kłopot... to nasza "głowa rodziny" najbardziej nie chce drugiego psa... :cry: A teraz idziemy się z Luczką trenować, co by nie dostać [size=1]zjebki[/size] od pana przewodniczącego komisji szkolenia. 8) :lol:
  21. Zobaczcie, jakie cudne zdjęcie :angel: [url]http://www.fotocommunity.de/pc/pc/cat/887/display/4239591[/url]
  22. A wlaściwie to gdzie się Karka zapodziała?? :roll: I Eclairs też wpadła i wypadła... :roll: :cry:
  23. Oo, zach, a jakie były nowe psiury na placu? Z zaproszenia z chęcią skorzystam, a zabaw żadnych się nie boję - ostatnio Bazylek świetnie się ze mną bawił rozkładając mnie na łopatki na środku placu :lol: ubaw miał po pachy, więc wnioskuję z tego, że jestem świetnym kompanem do psich zabaw. 8) :lol: Borderek dołączy do kursu?? Już nie mogę się doczekać! :D :D :D Bardzo żałuję, że dzisiaj nie mogłam być - dopiero przed chwilą wróciłam z wykładów, a niestety były na tyle ważne tematy, że nie mogłam się wymigać... :cry: Ale za to w sobotę będę na 100%! :D Wind - świtnie, że jesteście z Majeczką zadowolone z kompleciku! :D Już nie mogę się doczekać, kiedy będę mogła małą w nim zobaczyć! :D :angel:
  24. [quote name='zachraniarka']hi hi skąd ja to znam, ale wiem też że takie dziecko wcale nie musi być biedne :D[/quote] :lol: To zapraszam kiedyś na zajęcia z psychologii rozwojowej :lol: - babka pokazuje nam fotografie swojej córeczki, którą od urodzenia kształtują na mistrzynię olimpijską w gimnastyce. 8) :lol:
  25. Kiedyś stawiałam tylko na wygląd i charakter - i tu zwycieżał deerhound. Nadal jestem przekonana, że kiedyś sobie deera sprawię, bo to cudowne, urokliwe, wrażliwe, intelignetne psy. Ale od jakiegoś czasu zmodyfikowały się nieco moje "psie" plany i skierowały w stronę sportu i szkolenia, czyli psa bardziej energicznego, zawsze gotowego do "akcji" :wink: . Wtedy trafiłam na forum belgów. I tu odpowiada mi i wygląd i charakter (mimo że calkowicie różni się temperamentem od deera) i użytkowość. Ale nie znam jeszcze żadnego belga na żywo (chociaż widzieć, widziałam), więc to tylko z czytania o nich i oglądania filmików w sieci. :wink: No a potem trafiłam na erdelki. Myślę, że koniecznie muszę jeszcze poznać parę AT, żeby wyrobić sobie o nich zdanie, bo aż niemożliwe, żeby wszystkie szczeniaczki AT były takie grzeczne, jak Ludwiczek! :wink: :lol: Jeszcze cały czas kuszą mnie border collie. Chociaż fajnie byłoby propagować w sporcie i szkoleniu jakąś mniej popularną rasę - właśnie po to, żeby pokazać, że "nie tylko border potrafi". :wink: Ostatnio natknęłam się na barbeta. Napisałam maila do właścicielki jednej z 2 suczek w Polsce, zobaczymy co odpisze. Podobają mi się też małe border terriery - ale - no właśnie - małe. :wink: Tym razem chciałabym coś większego... :roll: Sama jestem ciekawa, co z tych planów wyniknie ( i KIEDY :roll: )... I jakim psem okaże się ten mój wymarzony szczeniak. :wink: Ale nawet gdyby okazał się wybitnym szkoleniowym beztalenciem, do tego leniuchem i kanapowcem - będę kochać, a co. :wink: :lol: :lol: :lol: Codziennie dziękuję losowi za takiego psa, jak Luka - i trochę stąd pomysł z barbetem - to takie większe Luki. :wink: Znowu elaborat. :roll:
×
×
  • Create New...