-
Posts
2593 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Gosia_i_Luka
-
Maltańczyki (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Gosia_i_Luka replied to Ewelinaa's topic in Maltańczyk
Eech, też bym sobie pojechała do Anglii popracować (widząc, jaką kasiorę moje koleżanki poprzywoziły w tym roku - kilanaście tysięcy to norma przy 2-miesięcznej pracy :roll: :) )... Ale nie mam co białą zrobić - w domu nie zostawię, bo "moja Ci ona" :wink:, a i nie wezmę jej ze sobą, bo musiałaby non stop siedzieć sama... :roll: To są te ciemne strony posiadania psa. :wink: -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Gosia_i_Luka replied to a topic in Airedale terrier
Zach, i nie pochwaliłaś się rano, że masz już półrocznego terriera?? :evil: :wink: Jakieś STO LAT byśmy odśpiewali, czy cuś. :wink: :lol: Pozostaje wirtualne STO LAT dla kochanego Lorda Ludwiga - rośnij duży, silny i zawsz bądź radością dla swojej Pańci! :BIG: :bday: :BIG: -
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
Dzięki, kochani, zobaczymy, czy starczy mi weny i cierpliwości na ciągnięcie bloga dalej. :lol: Karka - mogę dodać Alwaro do linków?? :) ps. patrzę na Ayeczkę, wyczesaną, wypachnioną i patrzę na Lukra, brudne to to, zapiaszczone... :roll: Chyba jutro po treningu urządzę jej "dzień odnowy biologicznej" 8) :lol: -
Maltańczyki (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Gosia_i_Luka replied to Ewelinaa's topic in Maltańczyk
Jest prostszy sposób na kwarantannę. Też trwa pół roku, ale nie trzeba psa nigdzie zostawiać. otóż psiak musi mieć chipa i paszport. Pobiera się u weta krew i wysyła do laboratorium bodajże w Puławach - badanie musi wykluczyć wściekliznę. Od tego czasu przez pół roku psiak jest na "kwarantannie", ale normalnie, w domku. Z tym że nie można oczywiście przekraczać granic kraju. Jakiś czas przed wyjazdem (bodajże 2 tyg.) szczepi się jeszcze psa p-ko kleszczom. W przeddień wyjazdu rejonowy wet musi stwierdzić, że pies jest zdolny do wyjazdu. I to wszystko. Acha, jesli wybiera się samolot, to do Gatwick lub Heathrow (są tam weci lotniskowi), a jak promem, to tylko do Dower. Tu masz jeszcze angielską stronkę: [url]http://www.defra.gov.uk/animalh/quarantine/index.htm[/url] -
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
Wind - tak, tak, ta główka koniecznie. :D Majeczka jest przecudna, a jak jej do pysia w drucie kolczastym. 8) :lol: ps. założyłam Luce bloga. 8) Zapraszamy [url]www.lukier.blox.pl[/url] . :wink: będę dodawać linki - kto chce się zareklamować? :wink: -
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
Wind - Luka ma DOKŁADNIE tak samo! Dla niej nic nie jest bardziej ciekawe ode mnie - wystarczy pokazać jej piłkę, a ona jest skupiona tylko na piłce. Wystarczy, że wyczai, że mam w kieszeni smakol - nic nie jest ważne poza smakolem. I tylko pyta oczkami : "Co mam zrobić??". :D A z tym łańcuszkiem dobry pomysł, ale... moja Luka chyba bardziej by się tego przestraszyła. :wink: A moja biała kiedyś miała zapędy do spółkowania z wielkim, pluszowym królikiem 8) :lol: ale raz jej klasnęłam z zaskoku nad głową podczas tego "zajęcia" i się odkochała. :lol: -
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
Hmm, Karka, to czym się różni bonitacja od przeglądu hodowlanego?? :roll: -
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
[quote name='marta&paco']Mozecie mnie wtajemniczyc : jak wyglada takie cos, u nas sie nazywa konfirmacja, gdzie sie patrzy, czy pies rzeczywiscie "rasowo" wyglada, czy nie ??? [/quote] Chyba chodzi o bonitację (?). Omówienie eksterieru i psychiki właśnie pod kątem wystaw i wzorca rasy... Ale to organizują chyba tylko kluby rasy?? Wiem, że u belgów było takie coś robione w 2004 r., ale czy bonitacje organizują "ozdóbki" - nie wiem... :roll: Bolończyki w każdym bądź razie na pewno nie. To jest świetna sprawa, żałuję, że tak mało rozpowszechniona... :cry: U nas dzisiaj mżawka, mgła, a na dodatek poranny spacer był katastrofą :roll: :cry: Najpierw jacyś debilni właściciele zostawili przed sklepem drących mordy ONa i sznaucera olbrzyma o 8.00 rano w wolny dzień. :evil: Widziałam, że Luka zaczyna czuć się niepewnie, więc poszłyśmy na skwerek. Tam Lukę puszczam ze smyczy. Ogon podniosła do góry, wąchała trawkę - OK. Ujadające psy było jeszcze trochę słychać, cieszyłam się więc, że biała je zlewa. Przeszłyśmy skwerek wkoło, patrzę, leci do niej mały kundliszcz (pies). Mój błąd, że nie zacmokałam, bo Lu akurat wąchała drzewko i nie zauważyła psa. On wsadził jej nochal pod ogon, biała się bardzo przestraszyła, podskoczyła i kłanęła zębami. Kundel też się przestraszył i też kłapnął. Jego właściciel zaczął go nerwowym głosem wołać (co jeszcze bardziej Lukę zestresowło), kundel przykleił się do Luki podogonia i zaczął iść za nią. Ona ogon pod tyłek, widzę, że zaczyna się wkurzać. Facet drze japę, ale nie kwapi się podejść i zapiąć psa. :evil: Specjalnie zaczęłam szybko odchodzić,zawołałam Lukę. Kundliszcz nadal przyklejony do niej. Wreszcie facet podniósł doopę z ławki i zabrał psa. Ja staram się, żeby Luka nie bała się psów, a tu taki nieusłuchany, puszczony luzem psiak akurat musiał ją dzisiaj przestraszyć... :cry: :evil: Jak się puszcza psa, trzeba mieć pewność, że przyjdzie na wołanie - w przeciwnym razie po co narażać jego, swoje i innych nerwy??? Na domiar złego w drodze powrotnej do domu zaczęły bić dzwony kościoła. :roll: A Lukier od jakiegoś czasu panicznie boi się dzwonów - nie mam pojęcia dlaczego. Zachraniarka widziała to kiedyś i powiedziała, że Luka musi mieć jakiś uraz. Ale przy mnie nic się jej nie stało przy dzwonach, chociaż mogło to być subtelne zdarzenie, czegoś się przestraszyła podczas bicia dzwonów, a ja tego nie zauważyłam (?). No nie wiem, w każdym bądź razie, jakby nie było dość, zaczęły bić jeszcze te dzwony, więc Luka już konkretnie podwinęła ogon i zaczęła ciągnąć do domu... :cry: Ona szybko odreagowuje stresy - jedynie to dobre - więc w domu wszystko było OK. Ale bardzo żałuję, że musiała dziś się tak zestresować, tyle pracy na nic... :cry: -
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
Radarku - WSZYSTKIEGO NAJ, NAJ, NAJ!!! [img]http://www.agriculture.technomuses.ca/francais/images/Birthday-Cake-1_whbkg.jpg[/img] [size=1]I niech wreszcie to z Ciebie zdejmą.[/size] :evilbat: :lol: :lol: :lol: Wind... :cry: -
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
No tak, rzeczywiście egzamin się nam pod koniec listopada szykuje, ale cały czas się waham, czy przystąpić. :roll: Luka zaczęła treningi z miesięcznym opóźnieniem, nadal potrafi mi się wyłamać (jak widać po egzaminie próbnym - spaliła właściwie wszystko :wink: :roll: )... Wind - będziesz na seminarium?? :) -
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
Karka, no nie takie maleńkie :wink: to portugalczyki! :D Luczka jeszcze raz pięknie dziękuje za piękne życzenia! :D A ja się dziś nie nudziałam na porannym spacerku... :wink: Idziemy sobie z Luczką, nagle patrzę, a idzie cuś małego, białego i kudłatego (okazało się to strzyżonym bezrodowodowym bolończykiem, chociaż sierść kropka w kropkę jak maltan :roll: ). Psiak prowadzony na flexi przez starszego dziadka. Kocham ludzi, którzy uważają flexi za przezroczystą! :evil: Na wstępie więc piesek oplątał linką moje nogi i Lukę, która już zaczęła bulgotać. Piesek zaczął tańcować Luce po głowie, co ona uuuwieeelbia :roll: :evil: , więc zaczęła na jego harce odpowiadać pokazaniem zębów. Dziadek oczywiście nadal nie zamierza skorzystać z przycisku blokującego smycz. :roll: Na dodatek mówi do mnie: "pewnie ona jest już starsza, że nie chce się bawić" (co jak co, ale zabawa w plątaninie smyczy, z czymś skaczącym jej po głowie chyba nie należałaby do najprzyjemniejszych). Zwróciłam więc delikatnie uwagę, że ona lubi się bawić z pieskami (hihi, nie chciałam psuć opinii rasie :wink: 8) ), ale raczej nie na smyczy na środku ulicy... :roll: Na co dziadek spojrzał na mnie wymownie, z lekką złością w oku i rzekł: "jakby Pani ją częściej puszczała, to by lubiła się bawić". 8) Ubóstwiam takie dyskusje. 8) Oczywiście potem jeszcze dowiedziałam się, że JAK TO?? SUKA MUSI MIEĆ CHOĆ RAZ SZCZENIACZKI!!! :lol: Najlepiej pewnie z jego, super ekstra rasowym pieskiem. :roll: :wink: I, uwaga! "Musi Pani wiedzieć, że suczki lubią się bawić tylko wtedy, gdy mają cieczkę!" (cytat dosłowny, z akcentem na "tylko wtedy") :lol: . Ludzie mnie załamują. :roll: -
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
Dziękujemy pięknie za życzonka! :D Luka z braku prezentu z prawdziwego zdarzenia (ta skleroza :oops: ) dostała kulę z króliczego futerka, którą dziś zakupiłam dla koteczki. Ale na szczęście okazało się, że kocina została zaadoptowana i nie będzie musiała mieszkać w biurze! :D :D :D Przygarnęła ją jedna z nauczycielek dla swojej mamy! :D Teraz tylko trzeba trzymać kciuki, żeby kicię zaakceptowała kotka tej Pani, ale jestem dobrej myśli! :D Moja mama prowadziła dziś przez cały dzień negocjacje z tatą, bo tak zakochała się w kici, że zapragnęła kota. 8) Tata się nie zgodził. 8) Ja nie jestem załamana, bo jeśli chcę w przyszłości pertraktować w sprawie drugiego psa, to kot by mi w tym nie pomógł. :wink: -
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
Wstyd się przyznać, ale zapomniałam o Luki ... 4 urodzinkach!!! Dzisiaj mój najukochańszy Lukierek kończy 4 latka! :D :D :D Oby już zawsze była w tak dobrej formie, jak teraz i oby zawsze miała tyle energii do życia i wspólnych spacerów, ćwiczeń, zadań, oby zawsze przynosiła mi tyle radości i satysfakcji, oby zawsze rozpromieniała nasz dom i oby nigdy nie znikał z jej mordki ten cudowny uśmiech, którym mnie dzisiaj tak wesoło uraczyła! :D :D :D Moja najsłodsza bolonko - [color=blue][b]ŻYJ 100 LAT!!![/b][/color] :smilecol: [URL=http://img429.imageshack.us/my.php?image=obraz1028em.jpg][img]http://img429.imageshack.us/img429/5359/obraz1028em.th.jpg[/img][/URL] -
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
[img]http://www.dolusiadas.org/img_inserimento/cao_marreco_majora.jpg[/img] :lol: :angel: :lol: -
Mam na roku koleżankę, która miała kiedyś foksteriera. Gosh, co ona o nim opowiada za horrory!!! :roll: Że beznadziejny pies, non stop ujadał, gryzł wszystko i wszystkich, całymi dniami biegał, a jak nie biegał, to godzinami skakał wzwyż przy płocie szczekając... Ale na moje pytanie, co tak właściwie z nim robili, czy starali się go chociaż w minimalnym stopniu czymś zająć, wziąć na jakiś spacer, czy chociaż porzucać piłkę, zrobiła takie :o :o :o oczy i niemal mnie wyśmiała. Jak to?? Przecież pies jest po to, żeby na podwórku siedział, a ja jej jakieś herezje o "wybieganiu" opowiadam... :evilbat: :roll: :-? Z kolei nasi sąsiedzi mieli foxa dawno temu (jeszcze się nie znaliśmy). Kolejny przykład foksika kupionego "bo wygląda jak Reksio". :roll: Oczywiście Reksio sterroryzował całe osiedle, a jego właściciel nosił w kieszeni zapas czarnych worków na martwe koty. :roll: :-? Nie wspominając już o kasie wydanej na rekompensaty za porwane ubrania przechodniów, bo piesek rzucał się również na ludzi. :roll: Oczywiście sąsiedzi wspominają psa jako najgorszego diabła, głupiego, upartego, etc, etc...
-
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
Ja kupuję opakowanie 800 gram - kosztuje 15-18 zł. Z mniejszych paczek jest jeszcze 3-kilowa, ale wolę kupować częściej, ae mieć pewność, że susz jest jak najświeższy... Myślę, że warto spróbować, bo moja Luka naprawdę bardzo wybrzydza przy suchym (zajada wszystko inne, ale suchego nigdy dobrze nie jadła). Z tym że jest to karma dla psów dorosłych - nie wiem, czy dla szczeniąt też dostaniesz tuńczykową... :roll: -
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
A to zdjęcie mnie rozwaliło: [URL=http://img390.imageshack.us/my.php?image=chelkitty16xt.jpg][img]http://img390.imageshack.us/img390/3615/chelkitty16xt.th.jpg[/img][/URL] :lol: -
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
Karka - zdjęcia bomba! To lubię! :lol: :lol: :lol: Moja Luka wprawdzie nie zabawiła się aż tak fajowo :lol: ale właśnie wróciłyśmy i po wstępnym opłukaniu (czyt. reszta niech obeschnie i odpadnie 8) :lol: ) wygląda tak: [URL=http://img456.imageshack.us/my.php?image=pict00084ux.jpg][img]http://img456.imageshack.us/img456/9991/pict00084ux.th.jpg[/img][/URL] [URL=http://img225.imageshack.us/my.php?image=pict00061hg.jpg][img]http://img225.imageshack.us/img225/2364/pict00061hg.th.jpg[/img][/URL] i moje kochane szpyrki :lol: [URL=http://img225.imageshack.us/my.php?image=pict00075td.jpg][img]http://img225.imageshack.us/img225/8264/pict00075td.th.jpg[/img][/URL] Spacerek był krótki (ledwie godzinka), ale intensywny - całe boisko do naszej dyspozycji, piłeczka i smaczki. :D Chociaż do soboty muszę zrobić jej przerwę w ćwiczeniach, bo już dziś szybciej ją to znudziło (ćwiczyłyśmy w wekkend na szkoleniu i w poniedziałek 40min. na boisku). Teraz będzie sobie mogła tylko brykać za piłką, bez żadnych komend, żeby oszczędzała zapał na trening. :wink: A ostatnio mamy małe zmiany żywieniowe - otóż wyobraźcie sobie, że moja biała wcina... susz!!! :o Lepiej - ona za ten susz wykonuje ćwiczenia! :o A tą rewelacyjnie smaczną karmą jest Pro Plan tuńczykowy. Nie dość, że jej podchodzi, to jeszcze ma po nim śliczną sierść (wiadomo, rybki :lol: ). Zjada ze dwie garście tego dziennie, a na deser połowę puszki Cesar. Czasami ugotuję jej kuraka na nagródki, ale na razie gotowanie zarzuciłam, o ja leniwa! 8) :lol: -
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
Z tym lizaniem ścian jest tak - jeśli pies liże podczas gdy nikogo nie ma w domu, ale lizanie ustaje wraz z powrotem właściciela - najprawdopodobniej liże z nudów. Ale jeśli "zjada" ściany również w obecności właściciela - najprawdopodobniej czegoś mu brakuje w żarełku. Ech, zaraz wodołaz. :wink: Przecież pudle były kiedyś psami myśliwskimi - i widocznie masz pierwotnego pudla dowodnego. :lol: :lol: :lol: A Lukierek właśnie przylazła powolnym krokiem misia polarnego do pokoju, przeciągnęęęęęła się najpierw przednimi, potem tylnymi łapiczkami, na końcu wytarła mordę o dywan, przewróciła się kołami do góry, a na hasło: "co chcesz? Na spacer?" podskoczyła do góry i zaczęła się śmiać. :lol: Wasze biszony też się śmieją?? Luka robi to doskonale! :lol: Tak więc przesądzone - idziemy na spacerek. :lol: -
Super fotki! Ale... :wink: to są terrierki, a nie ozdóbki :wink: : [quote name='HAWAN'][img]http://foto.onet.pl/upload/3/76/_550615_n.jpg[/img] [img]http://foto.onet.pl/upload/39/45/_550611_n.jpg[/img][/quote] Czy tu jest Carmen?? 8) [quote name='HAWAN'][img]http://foto.onet.pl/upload/10/12/_550616_n.jpg[/img][/quote]
-
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
[quote name='Alutka']Oczywiście, że pokręciłam Radarka z Pascalkiem.Nie dziwcie się mnie nawet nazwy własnych psów się mylą. [/quote] Moja mama wczoraj w pracy znalazła 2-mies. kociczkę (najprawdopodobniej zostanie "kotem biurowym", bo nikt nie chce jej oddać :lol: ). Oczywiście musiałam małą zobaczyć - i oczywiście non stop wołałam na nią "Luki" albo "Lukier". :lol: :lol: :lol: Ja rozumiem, żeby imiona PSÓW pomylić, ale żeby na kota wołać imieniem psa?? :roll: 8) -
Maltańczyki (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Gosia_i_Luka replied to Ewelinaa's topic in Maltańczyk
Ale Nelusia jest maleńka! :o :lol: Śliczna dziewczynka, twarzowo jej w czerwonym. :wink: :D -
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
[quote name='marta&paco']Byl kiedys taki film o psie policyjnym ? On byl taki madry, ze zamiast sluchac komend lecial na skroty, byle do celu. :wink: A Lukierek chyba tez taka jest, zrobie wszystko, ale jak potrzeba :lol: [/quote] Jak ona wykonywałaby ćwiczenia tylko dlatego, że trzeba, to bym z nią nie ćwiczyła. :wink: Bo dla mnie najważniejsze jest to, żeby ona to lubiła (baa... uwielbiała!). :D W przeciwym razie nie ma wg mnie żadnego sensu bawienie się w psi sport. Jeszcze PT można z takim psem zdać, na upartego, ale do sportu wg mnie pies musi mieć zapał! :D Dlatego byłam taka załamana po drugim treningu - biała była przestraszona, z ogonem podkulonym, bała się psów. Myślałam - koniec... Ale zobaczylibyście ją obecnie - w samochodzie urządza koncert pt. "już?? już?? Już dojeżdżamy??", a do bramy ciągnie jak mały parowozik! Plac należy teraz do niej. :lol: A ja niestety jestem perfekcjonistka - jak już się za coś zabieram, chcę, żeby było co najmniej doskonale. :wink: :lol: Co nie zmienia faktu, że wszystko, co robię z psem, to w 100% zabawa. :D I serio cieszy mnie to, że muszę nad białą pracować - ja lubię, jak pies się stawia, upiera i ma własną wizję wykonania ćwiczenia (dlatego uwielbiam Derylka :lol: Szczególnie jego dzisiejsze zawiśnięcie na obroży przy socjalizacji 8) :lol: ). A biała nie dość, że ma własną wizję, to w dodatku jest histeryczną dominantką - mieszanka wybuchowa. :evilbat: :lol: -
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
Monika, no proszę jaka niespodzianka. :D Jeszcze raz gratuluję doskonałych efektów pracy nad socjalizacją (gratulowałam też na belgach :wink: ) - Yaga jest super kontaktową, wesołą, przyjazną sunią! I mimo że nie mogłam zobaczyć, jak ćwiczy, jest duży plus mojego spotania z belgiem "twarzą w twarz" :lol: - otóż wiem już, że jeśli kiedykolwiek zdecyduję się na belga, będzie to kudłacz tervik - a przez długi czas wahałam się nad maliniakiem. :wink: Futro Yagusi mnie jednak przekonało. :lol: Jest nie do opisania. :D [quote name='MonikaSz']Też żałuję, że nic nie mogę robić z Yagusią :( Ona tak się rwała jak widziała, gdy nagradzaliście swoje pieski piłeczką, że musiałam zamknąć ją w samochodzie ... Szkoda mi jej, bo to jeszcze 9-miesięczny szczeniak, który nagle musi mieć ograniczony ruch. No ale cóż - jak mus to mus ...[/quote] Widziałam właśnie, że ona bardzo cierpi patrząc na te nasze harce... :cry: Taki pech... :cry: Trzymam mocno kciuki, żeby wróciła do pełni sił. :D -
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
Dorote - cieszę się bardzo, że przybędzie nam nowa biszonomaniaczka! :lol: Ale, ale... nikt Ci tu nie pomoże w wyborze psa bez rodowodu - wyznajemy zasadę, że rasowy=rodowodowy. Poczytaj stronę: [url]http://rodowod.republika.pl/[/url] - podpisujemy się pod tym wszyscy! :D Kupno psa bez rodowodu to jedna wielka loteria. Czy warto? Marzysz o bolończyku - czyli o piesku wyglądającym i zachowującym się jak bolończyk. Kupując bezrodowodowca nie masz ŻADNEJ pewności, że szczeniak wyrośnie na bolończyka! :roll: Moja Luka nie ma rodowodu, teraz żałuję, bo kupując psa absolutnie nie myślałam o wystawach, a teraz bardzo chciałabym wystawiać - nie mogę. :cry: Poza tym charakter mojej białej również pozostawia wiele do życzenia... :roll: Poczytaj, tu na Dogo też jest wiele topików na ten temat. Mam nadzieję, że wybierzesz jednak psiaka z udokumentowanym pochodzeniem, bo warto. :D