-
Posts
2593 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Gosia_i_Luka
-
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
Alutka, mam jeść tam, gdzie nie ma Luki? W piwnicy?? Czy na dachu?? :roll: :lol: Ona jest przy mnie non stop. :roll: Zresztą bez przesady - nie będę uzależniała moich posiłków od psa. :roll: Luka na pewno od tego nie utyje - ma za dużo ruchu. Ale żołądek ma swoje ogranczenia i napchana wyżebranym żarciem nie ma jużochoty na swój, wartościowy posiłek... I to mnie najbardziej zawsze martwi. Jedyne co dobre, to udało mi się przekonać rodzinę, że jeśli już chcą coś dać ze stołu, absolutnie nie może to być wędlina, przyprawione mięso (choć my i tak baaardzo mało przyprawiamy) czy słodycze (czekolada). Jak już koniecznie muszą coś jej dać, niech to będzie żółty serek, kawałek rozdrobnionego ziemniaka albo kawałek chleba z masłem. Na szczęście zrozumieli i stosują się do tych ograniczeń. Godzinkętemu wróciłyśmy z socjalizacyjno - treningowego spacerku. Najpierw wybrałyśmy się do miasta, bo musiałam wstąpić do zoologicznego po piłkę na sznurku (zasiała poprzednią). Tam nafukał na nią kot (mało brakowało, a by ją zaatakował :roll: Sprzedawczyni mówi do mnie: "uwaga, bo kotek się rzuca na pieski", a ja na to: "no i co z tego, mój piesek jest na smyczy a kot lata luzem, niech pani go w takim razie stąd zabierze" :evilbat: :roll: ). Potem zawędrowałyśmy do parczku z mini placem zabaw dla dzieci. Oczywiście wykorzystałam okazję na mały trening skoków i przeskoków. :lol: W pewnym momencie mówię do Luki "noga", chciałam ją puścić na przeszkodę. A ona odmówiła, pokręciła się, poprzymierzała i stnęła patrząc na mnie z wyrzutem. Myślę sobie - buntujesz mi się, małpo?? I dalej karzę jej wykonać komendę "noga". A ona znowu odmawia. Trochę się zmartwiłam-uwsteczniła mi się, czy co?? Odwracam głowę na lewo, patrzę, a lewym butem solidnie "wdepłam" w leżące obok goowienko. 8) :lol: Jednak psy są mądrzejsze od ludzi. :lol: :wink: -
[quote name='Ali26762']W grę wchodzi drut, kosteczki, zielona kratka i taka czerwona obroża z czarnymi diabłami (czyli G, V, X i Z z tej tabelki [url=http://animalia.pl/produkt.php?kat=69&id=4595]Wzory[/url] Chyba sobie zrobię wyliczankę :D :D :D[/quote] Do Waszej smyczy pasuje zielona kratka, ale diabły są superaśne i żałuję, że nie ma ich w mniejszych rozmiarówkach, bo bym Luce nabyła... :cry: Leszek zamawiał w [url]www.animalia.pl[/url] i faktycznie miał pecha z tą wysyłką. Ja zamawiałam kiedyś coś w animalii (ale nie rogza) i przyszło błyskawicznie. :roll: Ja rogza zamawiałam zarówno w tym sklepie, do którego stronę wcześniej był podany link, jak i z [url]www.pelna-miska.pl[/url]. Oba godne polecenia (do mnie zamówienia szły 3-4 dni). A co do Konga - super sprawa! Luka ma podróbę, ale udaną. To jest jedna z jej ukochanych zabawek (zresztą miałam kiedyś konga na treningu, chyba nawet Ci go pokazywałam). :D A ja nie wiem, co kupić białej pod choinkę... :cry: :cry: :cry:
-
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
[quote name='Alutka']Nie mogę spokojnie jeść jak widzę te błagające oczy mówiące daj kawałeczek :eating: [/quote] A na mnie wszyscy w domu mówią: sadystka, bo ja potrafię jeść kanapkę z szynką pod Luki nosem. Jej maślane oczęta na mnie nie działają. :lol: A to dlatego, że to ja zachrzaniam jak głupia po mięsnych, kupuję najlepsze piersi z kurczaka (zazwyczaj za swoją kasę), pichcę to, karmię dwa razy dziennie, piekę ciasteczka wątróbkowe, kupuję najsmaczniejsze smakoszki (które nierzadko zamawiam przez internet, bo w zoologicznych takich nie ma 8) ), że po prostu mam w nosie, że ona chce MOJĄ kanapeczkę z wczorajszego chleba! :evilbat: :lol: [size=1]Ale i tak się dzielę, jak nikt nie widzi... [/size]8) -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Gosia_i_Luka replied to a topic in Airedale terrier
Jura, przyswoiłam sobie Wasz wygląd i będę szukać. :D Czy ja dobrze zrozumiałam, że będziesz z Fredzią?? Bo wiesz, ja się strasznie napalam na poznanie jakiegoś "mahonka". :lol: -
GALERIA grzywek (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Jolka's topic in Galeria
resuruss - mogłabyś zarzucić linkiem, skąd masz te fotki pracujących grzywaczy? Rewelacja (szczególnie ślad i te szorki 8) :lol: ) -
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
Moja Luka żebrając ode mnie też grzecznie prosi (maksimum, do jakiego jest w stanie się posunąć, to tryknięcie mnie nosem albo popchnięcie łapą). Za to swoje najlepsze popisy rezerwuje dla tych, którzy jej dają -w szczególności dla taty. 8) Jemu to potrafi wyrwać kanapkę z ust. :o :roll: Ale on to lubi, więc cóż mogę poradzić... :roll: 8) -
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
Moja biała robi dokładną inspekcję stołu, gdy tylko wychodzimy z domu (szkoda tylko, że obrusu nie umie po sobie poprawić :wink: ) :lol: -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Gosia_i_Luka replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='Flaire']Tak więc osoby ocenione sprawiedliwie są zadowolone, a osoby ocenione niesprawiedliwie - nie są. To jest, niestety, naturlane. Piszę "niestety", bo fajnie by było, gdyby osoby ocenione sprawiedliwie zauważały to, co po angielsku nazywa się "bigger picture" - czyli w tym przypadku właśnie fakt, że ten sam sędzia, który ich ocenił sprawiedliwie i rzetelnie, kogoś innego potraktował bardzo źle. Jeśliby te dobrze potraktowane osoby to zauważyły, to może ich entuzjazm w stosunku do tego Pana zmalałby troszeczkę. Ale może nie - może ważne jest tylko "ja" i "moje", a co się dzieje innym to ich sprawa. :roll: :( Szczególnie, że dostali ocenę wyższą niż ja - to już w ogóle nie mają na co narzekać. :wink:[/quote] Noo, i pewnie dlatego pierwsze, co zrobiłam po przeczytaniu oceny z Antoninka, to wysłanie tego Ali, żeby mogła sobie ewentualnie podnieść ocenę. :roll: I kibicowanie jej i Derylowi całym sercem i radość z ich (w ogólnym rozrachunku) BARDZO udanego występu! Taak, ale pewnie mam w tym wszystkim jakieś swoje ukryte, egoistyczne pobudki. :roll: :wink: Wind - szczerze powiedziawszy ja też w poście Jury nie zauważyłam żadnych insynuacji, które miałyby na celu wytknięcie obedience'owcom brutalnych metod szkoleniowych... Rzeczywiście kontakt wzrokowy MOŻNA wypracować na OE, pewnie nawet szybciej, niż metodami pozytywnymi. Ale uważam, że coś takiego absolutnie nie może i nie ma miejsca na treningach Obedience (nastawionych ściśle na ten sport!). A o OB przecież teraz dyskutujemy... -
źródło: [url]www.petshop.prv.pl[/url] "Obedience. Trening posłuszeństwa Pierwsza w Polsce książka o przygotowaniu psa do zawodów. Autorka, znana już także w naszym kraju, słynna trenerka Inki SjÖsten, bierze na warsztat regulamin międzynarodowy obedience FCI. Rozpoczynając od zacytowania oficjalnych przepisów, Inki bardzo szczegółowo omawia najważniejsze detale każdego z dziesięciu ćwiczeń i przestawia naukę krok po kroku, dodając od siebie wiele cennych rad praktycznych. Dodajmy, że naukę metodami pozytywnymi, w których przewodnik pomaga psu wykonać zadanie. Ta książka jest niezbędna dla każdego, kto chciałby spróbować swoich sił w zawodach obedience, a także dla wszystkich właścicieli, którzy lubią uczyć swoje psy czegoś nowego. Format a5, ponad 60 stron, wiele rysunków instruktarzowych." koszt: 15zł [img]http://www.i-s.pl/~fish/a/petshop/img/ksiazki/obedience.jpg[/img]
-
Maltańczyki (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Gosia_i_Luka replied to Ewelinaa's topic in Maltańczyk
Wiem, wiem, mamy całą kolekcję zabawek z ikei. Są dla Luki niezniszczalne! Fioletowego kangura i lwa z Króla Lwa ma już 4 lata i zero uszczerbku! :o -
Maltańczyki (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Gosia_i_Luka replied to Ewelinaa's topic in Maltańczyk
[quote name='Cockerek'][URL=http://imageshack.us][img]http://img443.imageshack.us/img443/4670/126dz.jpg[/img][/URL] [/quote] Moja Luka ma takiego samego wiewióra. 8) :lol: -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Gosia_i_Luka replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='zachraniarka']poobserwujemy pana- skądś te pozytywne opinie na jego temat muszą się brać.. [/quote] [img]http://yelims4.free.fr/Daccord/Accord06.gif[/img] -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Gosia_i_Luka replied to a topic in Airedale terrier
Flaire - dostałam ocenę dobrą. Mogłam jeszcze zostać zdyskwalifikowana, fakt. :wink: A Ali z Derylem dostali ocenę BARDZO DOBRĄ, czyli, jak by nie patrzeć - lepszą od nas. Więc nie wiem, dlaczego uważasz, że gdyby to nam przytrafiła się wpadka ze smyczą, patrzyłabym na to inaczej. :roll: Zapewniam, że patrzyłabym tak samo. I do końca życia zapamiętałabym, co trzeba robić ze smyczą na zawodach. :wink: I z tej lekcji bym się cieszyła. Noo, chyba że Luka wszytkie inne ćwiczenia wykonałby na 10 punktów i czułabym, że faktycznie zasłużyłyśmy na doskonałą. :roll: Ja się przed egzaminem bardzo stresowałam, to zawsze Ali powtarzała, że to tylko zabawa i że chodzi o zajęcie czymś ciekawym psa, a nie o jakieś tam egzaminy. :wink: -
Ja protestuję! :madgo: Karki nie oddamy!!! :evil: :lol:
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Gosia_i_Luka replied to a topic in Airedale terrier
No to się wtrącę, bo to wszystko przeze mnie :wink: - to ja znalazłam info na owczarek.pl, że w Antoninku p. Lewkowicz odciął za smycz w ręku przy przeszkodzie tylko 1 punkt. (chętnym mogę przesłać na pw). Jeszcze przed chwilą uważałam to za jawną niesprawiedliwość. Ale czytając Wasze posty nasunęła mi się inna myśl. Podam "szkolny" przykład. Nauczyciel w poniedziałek każe wykonać pracę domową. We wtorek nikt jej nie ma. Nauczyciel wpisuje po minusie i prosi o wykonanie tej pracy na środę. Jednak w środę znowu nikt nie jet przygotowany. Co robi nauczyciel? Wlepia piękne jedyneczki. Może sędzia postanowił wreszcie wlepić taką "jedynkę"? Może miał już dość obniżania po punkcie za smycz w ręku i postanowił ukarać surowiej z nadzieją, że wreszcie zawodnicy nauczą się dobrze obchodzić ze smyczą? Pech chciał, że wybrał sobie akurat gdański egzamin... :roll: Może miał nadzieję, że jeśli wieść o tak surowym traktowaniu tego błędu rozniesie się wśród obedience'owców, wreszcie nauczą się oni obchodzić ze smyczą? :roll: Inna sprawa - czy miał prawo karać w ten sposób amatorow nie śledzących wyników i oceniania na poszczególnych zawodach... :roll: Bo inczej wytłumaczyć tego nie umiem. Noo, chyba że miał zły dzień i takie widzimisę... co oznaczałoby, że jest naprawdę fatalnym sędzią, w co wątpię, bo jak na razie większość go chwali (na psach sportowych czy owczarku.pl). Na mnie również zrobił b. dobre wrażenie ogólne :wink: i nie będę rezygnować z zawodów tylko dlatego, że sędziuje p. Lewkowicz, jeśli nawet nie znam jego zdania na temat tej sytuacji ze smyczą. :roll: Uważam, że mnie ocenił sprawiedliwie i moja ocena wiarygodnie odzwierciedla nasze umiejętności na dzień dzisiejszy. Wiem, że Luka jest jeszcze nieprzewidywalna, lubi się wyłamać, a ponadto olbrzymi wpływ na jej kondycję ma otoczenie. Cieszę się, że oceniał nas właśnie p.Lewkowicz, bo, jak zach, potępiam dawanie doskonałych ZA NIC... Zadziorny - nie ma czegoś takiego jak pies i przewodnik. Jest ZESPÓŁ! Ja i mój pies podczas szkolenia jestemy "jednym organizmem" :wink:. Mój błąd, to jej błąd, jej błąd to mój błąd. I koniec. Ocena jest NASZA, jedna i wspólna. Jeśli sędzia miałby oceniać tylko psa, musiałby też ocenić TYLKO właściciela - powinniśmy wówczas otrzymywać po dwie oceny. :wink: Ale w szkoleniu psów wg mnie nie o to chodzi. Dlatego tak ważny w obedience jest KONTAKT - powinno być widoczne dla wszystkich, że przewdonik z psem się rozumieją i WSPÓŁpracują. Polecam np. na [url]www.psysportowe.pl[/url] w dziale filmy nagranie z występu A. Boczuli i jej bordera - szczególnie chodzenie przy nodze. Bajka. I to jest zespół! -
Moriko, odpowiem Ci cytując odpowiedź Flaire na moje pytanie. :wink: [quote name='Flaire'][quote]2. pielęgnacja. Przyznam bardzo szczerze, że pasjonatką pielęgnacji psiej sierści nie jestem. :wink:. Ale mój bolończyk skołtuniony nie chodzi - jak trzeba, to szczotkuję, kąpię, podcinam - wprawdzie marudzę przy tym strasznie, ale pielęgnuję. :wink: Czy ktoś taki poradzi sobie (psychicznie :wink: ) z pielęgnacją erdelka? Czy trymowanie jest bardzo męczące? [/quote]Trymowanie AT jest, moim zdaniem, bardzo męczące, bo to mozolna praca, a pies duży. Ale ciekawe jest to, że to wciąga. Tu, na forum jest kilka osób, które do trymowania odnosiły się nieufnie i z rezerwą, a teraz skubia z zapałem. Jak dużo to jest pracy bardzo zależy od tego, co chcesz osiągnąć. Przygotowanie psa na wystawę to naprawdę dużo pracy. Natomiast skubanie 4 razy do roku żeby wyglądał schludnie i nie obłaził nie jest specjalnie uciążliwe.[/quote] Generalnie, jeśli poczytasz forum, natkniesz się na wzmianki typu: "właśnie czwartą godzinę trymuję". 8) I to rzeczywiście może przerazić. :wink: Mnie przeraziło, zwłaszcza, że, jak już pisałam, niezazbytnio lubię pielęgnować sierść i najchętniej miałabym komondora, którego nie trzeba czesać, ale pies jest kudłaty. 8) Bo z kolei gładkowłosego psa bym nie chciała - nie można w futrze pogmyrać, nic nie łaskocze w nos, jak się przytulić, nie ma czego pogłaskać u takiego bokserka czy wyżła. :roll: :wink: A z kolei chciałabym drugiego psa wystawiać, więc ta pielęgnacja jest właściwie jedyną poważną wadą AT w moich oczach. :roll: Ale jeśli nie masz ambicji wystawowych, mozesz ostatecznie zdecydować się na strzyżenie. Z tym że sierść po tym traci nasycenie koloru i charakterystyczną dla terriera twardość. Noo, ale jak od każdej reguły są wyjątki. :wink: Ale jak ostrzyżesz, kłopot z trymowaniem odpada... Co do bolesności trymowania - z tego co wyczytałam, jeśli wyrywasz tylko MARTWY włos, który łatwo wyłazi, psa nic nie boli. Gorzej, jak zaczynasz rwać rosnący, żywy włos... Inną sprawą jest przyzwyczajenie psa do trymowania.
-
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
Co do hali - ja mam na tyle dobrze, że będę mogła sobie poćwiczyć w szkole mojej mamy - sportowej szkole z nowymi halami. :D Planuję, że raz w tygodniu będę z Luką na tą halę przyjeżdżać. Także upieczemy dwie pieczenie na jednym ogniu - będziemy mogły trenować w zimie, a jednocześnie oswajać się z halą - innym podłożem, pogłosem, etc... Może nawet spróbuję skombinować jakichś widzów, co by robili nam dodatkowy szum 8) ale to za jakiś czas.... Co do startów - wg mnie jest różnica p-dzy takim egzaminem, na którym są znajomi z grupy, a z obcych PT-ki, którzy tak czy siak startują "z perspektywy" tego samego ZK, a co innego zawody, gdzie spotyka się już zarówno rywalizację p-dzy klubami, oddziałami ZK, innymi miastami, etc. Jest o wiele więcej ludzi, więcej "gapiów", więcej psów. Trudno to porównać. I rzeczywiście do egzaminu prościej przystąpić mniej doświadczonemu przewodnikowi z mniej przygotowanym psem, bo nie będzie oficjalnych statystyk, nikt nas np. nie wydrukuje w "Psie" na ostatnim miejscu. :wink: Dlatego jeśli się teraz decyduję na start w zawodach wiem, że muszę się do tego bardziej przyłożyć. Egzamin potraktowałam trochę "po macoszemu", choć stres jest zawsze i chęć wypadnięcia chociaż przyzwoicie też jest zawsze. Ale zawody to zawody. :wink: I jeśli byłyby organizowane takowe za tydzień, nie zdecydowałabym się przystąpić. Ale mam dwa miesiące i postaram się je wykorzystać i wystartować. 8) To jednak wciąga. 8) Wind, piszesz, że odkładasz treningi do ciepłych dni. Ja z Luką nie mogę zawiesić szkolenia, bo ona ma już 4 lata, a nie 2 jak Majutek. Siłą rzeczy nie jest już tak chłonna jak młodszy pies i łatwiej mi "zastyga" w nic nie robieniu. :wink: A co do trawy :wink: Moja biała mimo wszystko lepiej ćwiczy nawet w wysokiej trawie niż w śniegu. Ona jest wybitnie ciepłolubna (śmieję się czasem, że ma chyba basenji albo RR we krwi :lol: ) - każdy promyk słońca musi być wykorzystany, a najwięcej energii ma w upały - zupełnie inaczej jak ja. :roll: A przywołanie robię od razu do nogi (wołam "noga"), choć Luka ma problemy z wyhamowaniem i rzadko udaje jej się to zrobić dokładnie (przybiega z prędkością światła i zanim wyhamuje, jest metr za mną :wink: ) dlatego zastanawiam się, czy nie zacząć uczyć "do mnie" i potem "noga", jak zach. -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Gosia_i_Luka replied to a topic in Airedale terrier
Wczoraj byli u moich rodziców znajomi i w pewnym momencie rozmowa zeszła na psy i szkolenie. Opowiadałam o szkoleniu Luki. Padło pytanie - jakie psy jeszcze uszęszczały na to obedience. No to mówię, że labradory, welsh terrier, seter, bokser, parsonka i oczywiście "erdel terrier". Znajomy spojrzał zdziwiony i głosem mentora poprawił: "rozumiem, że chodzi ci o [b]adelajde[/b] terriera?". Mało z krzesła nie spadłam. :lol: :lol: :lol: Delikatnie wytłumaczyłam, że nie istnieje adelajde terrier, a "airedale" czyta się "erdel". :wink: :lol: Chociaż trzeba przyznać, że adelajde ładnie brzmi. :lol: -
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
Lwia Grzywa vel Chiński Lew :wink: :lol: -
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
A jeszcze a'propos pozytywnego szkolenia - nie wiem, czy słyszałaś, jak Ewa nagadała dziewczynie z beaglem w kolczatce. Biedne dziewczę schowało się potem w samochodzie i tylko łypało na nas z wyrzutem przez okno. 8) :lol: Najbardziej zabawna była jej dopowiedź na pytanie, po co beaglowi kolczatka - "bo on na niej nie ciągnie" - wypowiedziana chwilę po tym, jak beagle charcząc dosłownie dowlókł ją do nas. 8) -
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
Aa tak, widziałam jak siusiał. 8) Ludzie (ci, którzy nie dojrzeli, że Hugo ma nogę u góry) szeptali zadziwieni, jaką mu komendę wydałaś, że on tak bez ruchu stoi i stoi. :o :wink: :D Sędzia rzeczywiście wywarł bardzo pozytywne wrażenie. Ja wolę odnieść porażkę, niż mieć niesmak, że dostałam bardzo dobrą czy doskonałą za nic u jakiegoś sędziego "dobrego dziadunia". :roll: :lol: Tu przynajmniej wiem, że byłam sędziowana. :wink: 8) A co do Ludwika - ja tam widzę przed nim świetlaną przyszłość i same 1. miejsca - z całą powagą! Jaki on ma kontakt z Tobą :o . Poczekaj może, aż Twoi kursanci przejdą na emeryturę, bo taka konkurencja w postaci Ludwika jest niesprawiedliwa. :wink: :lol: Nie rób nam tego. 8) :lol: A z obedience na pewno jeszcze nie raz się zmierzę, bo bardzo "leży" mi ta dyscyplina i cała filozofia pozytywnego szkolenia. :D Ale cały czas czekam na agility i jeszcze raz, jeśli tylko będę potrafiła, oferuję pomoc przy tworzeniu gdańskiego toru! :D Luka z nadmiaru wrażeń padła w łazience na ogrzewanej podłodze i zastanawiam się, czy uda mi się wyciągnąć ją na wieczorny spacerek. :roll: :wink: -
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
Jesteśmy po naszych pierwszych "zawodach". :wink: Prawie 5 godzin na placu - stopy przestałam czuć ok. 13.00. :wink: Plac był skuty lodem, a ja miałam na sobie sportowe buty. :roll: Mówiłam sobie tylko: "nie wywal się, nie wywal się". 8) Nie wywaliłam się, ale poszłam tak fatalnie (a przeze mnie Luka), że ostatecznie nie zdałyśmy. 8) Dostałyśmy ocenę dobrą. 8) W dodatku nie zaliczyłyśmy zostawania, bo (jak przypuszczałam), biała się rozproszyła i poszła za mną... :roll: Natomiast przy przywołaniu sędzia kazał mi ją "zawarować" na śniegu, mimo że w regulaminie jest napisane, że może być SIAD albo waruj. No ale sędzia każe, zawodnik musi, no nie? :roll: Na szczęście dała mi dojść do końca, ale oczywiście wstała i czekała na stojąco... Zgłupiała, bo zawsze ją zostawiam w siadzie, być może w siadzie by wytrzymała... :roll: OK było na socjalizacji, przeszkodzie i zmianie komend. Dostałam jakieś tam punkty karne za te 3 ćwiczenia, ale nie pamiętam za co... :roll: Niesamowita sytuacja była przy niektórych psach. Właściciele dochodzili do przeszkody, odpinali smycz, pies przeskakiwał w tą i z powrotem, siadał przy nodze, po czym sędzia podnosił wynik: "0" punktów. Wszyscy takie :o oczy - o co chodzi?? Ano chodziło o to, że po odpięciu psa przewodnicy trzymali smycze w rękach, zamiast przewiesić przez ramię, schować do kieszeni lub oddać pomocnikowi sędziego! Najlepsze było to, że nikt nie nauczył się na błędach poprzedników i po pierwszym tego typu niezaliczeniu ćwiczenia pozostali popełniali identyczny błąd! Sędzia (jak na zerówkę) był surowy, na pewno. Nie pozwalał powtarzać nawet gdy błąd był nieznaczny, nie wahał się nie zaliczyć ćwiczenia. Z naszej grupy w zerówce tylko Janek (lab) dostał doskonałą. Ale ja nie mam z tego powodu pretensji do sędziego - wręcz przeciwnie. Mnie motywują porażki i dzięki tej dzisiejszej wiem, co muszę doszlifować (przede wszystkim muszę nauczyć się chodzić po lodzie :wink:), co poprawić, co zmienić. I cieszę się, że przystąpiłam do egzaminu, mimo że nie byłyśmy dobrze przygotowane. Wind, zawsze powtarzasz, że jeśli nie czujesz się na start, wolisz zrezygnować. Muszę Ci powiedzieć, że chyba lepiej jest jednak wystartować. My mamy trochę gorzej, bo zwracamy z naszymi maleństwami uwagę - Ci od dużych psów pewnie szeptają, że takie małe i tak się nie nauczy, ale mnie to mało obchodzi. Ja się cieszę, że mam tę pierwszą zaprawę, że Luka zaznajomiła się z taką sytuacją. Dodam, że zachowywała się super! Przez dwie ostatnie godziny była praktycznie cały czas na rękach, bo nie było gdzie jej wybiegać, a zimno OKRUTNIE. Ale gdy stała na własnych łapach, była pewna siebie, ogon u góry, obwąchała się ze spokojnymi psami, nawarczała na mniej spokojne :wink: ale generalnie SUPER. Nie próbowała nawiać, nie kuliła się, nie panikowała. Trochę trzęsła się na moich rękach - nie wiem czy z zimna czy ze stresu. Ale jak na nią, spisała się świetnie i z tego jestem baaardzo zadowolona, bo widać, że są efekty pracy nad jej strachliwością. :D Cieszę się, że wystartowałam, cieszę się, że tam byłam. :D Leszek i Sabina robili zdjęcia, więc postaram się coś wyprosić od nich. :D A wracając do smyczy - nas ominęło zawalenie przez nią ćwiczenia, bo po pierwsze specjalnie z tą smyczą ćwiczyłam w domu :wink: , a po drugie Luka p-dzy większością ćwiczeń była bez smyczy, więc jak raz sobie przewiesiłam przez ramię, to do końca miałam spokój. :wink: Oczywiście Lukier była najmniejszym zawodnikiem. :wink: W lutym odbywają się w Gdańsku zawody i przystąpimy do nich. :D Będziemy szlifować to, co już umiemy i zaliczymy wreszcie zerówkę. :D Gdyby Luka zaliczyła teraz, pewnie nie miałabym motywacji, żeby ćwiczyć zimą. :wink: Wind - zapraszamy Was na te zawody. :D :D :D Prawdopodobnie odbędą się w hali. Teraz wygrzewam się w kocu z gorącą herbatą, bo o mało co a bym tam zamarzła. Szczerze współczuję Asi i Ewie, które były komisarzami ringu i praktycznie cały czas stały bez ruchu :roll: , a do egzaminu przystępowało też parę psów z kursu PT w zerówce i całkiem sporo w jedynce! Zresztą ciekawa jestem, jak im poszło. Asia przystępowała do jedynki z Hugusiem, słyszałam, że poszło im bardzo dobrze (nie w sensie oceny, która mam nadzieję jest doskonała :D ), ale czekam na "oficjalną" relację zachraniarki. :lol: -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Gosia_i_Luka replied to a topic in Airedale terrier
Aluzja! [img]http://yelims4.free.fr/Sourires/Sourire23.gif[/img] Gratulacje! [img]http://yelims.free.fr/SpecialNouveauxNes/Bebe18.gif[/img] -
Maltańczyki (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Gosia_i_Luka replied to Ewelinaa's topic in Maltańczyk
[quote name='Cockerek'][img]http://img217.imageshack.us/img217/534/dsc062987gc.jpg[/img][/quote] Mamy taki sam grzebyczek. 8) Ale przy tych Lukrowych kudłach poskręcanych grzebyk na niewiele się zdaje. :wink: Nelcia jak zwykle cudo! :angel: -
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
Aga, ja rozumiem, że masz złe wspomnienia z Pusiną sympatią do ludzi, ale mimo to namawiam Cię kolejny raz bardzo gorąco - socjalizuj Pascala z ludźmi! Piszę to z perspektywy właścicielki psa lękliwego do przechodniów - NIC przyjemnego! Pascal teraz szczeka, potem albo zacznie gryźć na serio, albo zrobi się strachliwy - jednym słowem - nie będzie łatwo z nim żyć. :roll: Bierz smakole na spacery, wkładaj ludziom w ręce i niech karmią Pascala z jego poziomu, niech spokojnie do niego mówią, dają dłonie do wąchania, z czasem delikatnie dotykają (pod brodą). Błagam Cię, socajlizuj go, niech nie boi się ludzi, niech nie będzie do nich agresywny! Teraz jest najwyższa pora na to, potem będzie baaardzo trudno, a następnie stanie się to niemożliwe... A co do "hop" - ja rozgraniczam Luce "hop" i "przeszkoda". Na "hop" ma WSKOCZYĆ na przedmiot (ławka, fotel, kolana, siedzenie w aucie), a przez "przeszkodę" ma PRZESKOCZYĆ. Ale będę musiała jeszcze coś wymyśleć tylko na przeszkody w agility, bo "przeszkoda" jest za długie :roll: Może jakąś monosylabę wpadającą w ucho... :roll: Ale takie rozgraniczenie jest całkiem przydatne. :D