-
Posts
6875 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by asher
-
[quote name='Chandler']Sądzisz, że uważam ,że "asher nie zna tematu i zupełnie nie rozumie , o co chodzi"? Na jakiej podstawie :lol:? Myślałam, że pyta poważnie i poważnie odpowiedziałam, co sądzę.[/quote] Pytałam najzupełniej poważnie. W zasadzie zastanawiam się po jaką cholerę ja się "wkręcam" w ten topik, dawno temu się wkręciłam w pokrewny, już zamknięty i tylko sobie krwi napsułam. Ale... [B]Chandler[/B], mam nadzieję, że chociaż z Tobą da się rozsądnie podyskutować, bez histerii i wzajemnego obrażania się :) [quote name='Chandler']Myślę, że chodzi o art. 27 Ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o ochronie zwierząt[/quote] Ok, przyjmijmy, pomijając kruczki prawne i różną interpretację przepisów - że w Polsce dokonywanie kopiowania i kurtyzowania jest prawnie zabronione. Ale z ustawy, którą zacytowałaś nie wynika, że zabronione jest też posiadanie kopiowanego/kurtyzowanego psa? Nadal przecież masz prawo importować psa już skopiowanego, nadal masz prawo z psem kupionym w polskiej hodowli wyjechać do kraju, którego przepisy nie zabraniają kopiowania i dokonać tam tych zabiegów? I to będzie całkowicie legalne. Dlaczego więc ZK ma zakazać wystawiania kopiowanych psów, skoro posiadanie kopiowanego psa nie jest łamaniem prawa?
-
[quote name='PIKA']No jak to co? :crazyeye: Szczeniak doga, :roll:[/quote] Terefere :evil_lol: Wyślij to zdjęcie do PANu, niech oni się głowią cóż to za nowy gatunek zwierza :evil_lol: [quote name='PIKA']Asiu nas przegapilas o jakiś miesiąc :evil_lol: Ale i tak dziekuję :loveu:[/quote] Ups :oops::oops::oops: Ale lepiej późno, niż wcale :lol::loveu: ;)
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
asher replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
[quote name='Alicja'][FONT=Arial][COLOR=Red][B]widziałam Asher zakompexioną fotami ;)[/B][/COLOR][/FONT][/quote] Zabrzmiało, jakby to jakaś pomyślna wrózba była :cool3: :lol: [quote name='Katerinas']Nie wiem o co chodzi z kropkami... :oops: może kiedyś / później doczytam. [B]Lub na starość... jak czasu więcej mieć będę[/B].[/quote] No masz, ładnie nas podsumowała... :placz: ;)- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
asher replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
[quote name='Justa']A po jakie licho ją przed spacerem czesałaś ? :crazyeye: Jakieś dziwne praktyki... mało praktyczne :eviltong:[/quote] Dla mnie :multi: Specjalnie dla mnie :sweetCyb: :evil_lol: [quote name='malawaszka']jakby była MAGA100 :mad: to by nam zrobiła psychoanalizę - dlaczego ta kropka tak fascynuje - ale JEJ nie ma :obrazic:[/quote] Pchnij do niej maila. No przecież nie będzie taką świnią, żeby paranoikom w potrzebie odmówić :shake: Kropka nr 468 :cool3: [SIZE=1]... i 469[/SIZE] :evil_lol: -------- Edit. Zapomniałabym, foty świetne, kompleksogenne :lol:- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Ja się wyłączam z dyskusji. Bo czegokolwiek nie napiszę i tak będzie to odebrane, jako czepianie się i dokopywanie. Dokopywanie ayshe, jak mniemam, choć w sumie pewna nie jestem, może innym też dokopuję? A jak zgodzę się z kimś, napiszę, że ma rację, to pewnie będzie to "dokopywanie w zawoalowanej formie"? Czas jakiś temu, po którejś z kolei "gorącej dyskusji" wysłałam ayshe priwa - żeby nie odbierała moich słów osobiście. Bo to, że się z nią nie zgadzam w tej, czy innej kwestii nie oznacza, że chcę jej dokopać. Ale to pewnie była tylko taka zmyłka z mojej strony, chciałam uśpić czujność, żeby móc potem dokopać jeszcze mocniej? W pewnym momencie przestałam nawet, dopytując sie o jakieś intrygujące mnie kwestie, pisać wprost, że chodzi o kwestie poruszone przez ayshe. Właśnie po to, żeby moje dopytywanie się nie zostało odebrane, jako czepianie się. Ale to pewnie nic innego, jak perfidia z mojej strony? Tylko jedno mnie zastanawia, jakie ja mam motywy? Dokopuję z jakiegoś konkretnego powodu, czy może robię to czysto bezinteresownie? Całkiem niedawno dyskutowałam w wątku "ACE - PKPR". O zgrozo i tam pozwoliłam sobie się nie zgodzić. Nie z ayshe tym razem, a... z BeatąG (między innymi :lol:). Nie zgadzałyśmy się w kwestii zahaczającej o prawo - chodziło o interpretację określenia "organizacja kynologiczna". BeataG jest prawnikiem. Ja nie. Mimo to, ani razu nie zostałam skwitowana w duchu "cóż ty, malutki żuczku, wiesz o przepisach prawnych i ich interpretacji". Ani razu nie padło ze strony BeatyG oskarżenie mnie o atak na jej osobę. Choć ostro broniłam swojego zdania. Jako, że i tak jestem uznana za perfidną i wredną osóbkę, to na koniec pozwolę sobie na zacytowanie sentencji, którą wyczytałam w podpisie znajomej na innym forum: "Gdzie wszyscy myślą podobnie, tam nikt nie myśli zbyt wiele".
-
Myśmy się przestawili na Nutrę Gold Lamb&Rice, bo w seniorze, choć psy tolerowały go znakomicie, jednak białka zwierzęcego nie było za dużo. Nadal jestem bardzo zadowolona z karmy, psom smakuje, kupki ok (trochę dużo tych kupek, ale burki mają tak na każdej karmie), sierść ok. Polecam :)
-
[B]Gosiu[/B], czy Ty czytasz co ja piszę, czy może tylko pobieżnie zerkasz, bo zaszufladkowałaś mnie, jako wroga ayshe? ;) Ja też staram się wyrażać kulturalnie, staram się pisać spokojnie i na temat, właśnie po to, żeby nikt nie odniósł wrażenia, że chcę komuś dokopać. Ja nie mam żadnych osobistych pretensji do ayshe, jak sugerujesz. Przeciwnie, jestem ayshe wdzięczna, że poświęciła mnie i moim psom trochę czasu, mimo, że nie mogłam jej za to zapłacić. No litości, o co ja mogłabym mieć pretensje? :niewiem: Dziwnym trafem jednak każda próba dyskusji z ayshe, choćby nie wiem, jak kulturalna, kończy się krzykiem, jakie to strasznie agresywne ataki się uprawia. Jak w takim klimacie dyskutować? Kiedy każda próba przedstawienia swojego zdania, argumentowania za jego słusznością (a na tym przecież polega dyskusja, prawda?) kończy się oskarżeniami o jakieś niejasne pobudki? Albo skwitowaniem, że interlokutor to się nie zna, więc nie ma co z nim gadać? O co tu chodzi? :niewiem: [B]Gosiu[/B], zacytuj mi proszę (choćby na priw, żeby nie zaśmiecać dyskusji) w którym miejscu ja zaatakowałam ayshe, czy kogokolwiek innego w tym topiku. I jeszcze raz, w skrócie: Ja nie odbieram ayshe, ani nikomu innemu prawa do propagowania IPO, uważam, że bardzo fajnie się stało, iż ayshe przyszłemu właścicielowi ON zawróciła uwagę na to, że, jeśli chce trenować IPO, to szczylka od małego powinien prowadzić pod fachowym okiem pozoranta. Ale właśnie - [SIZE=3]jeśli chce[/SIZE]. O to jedno poszło. Cała dyskusja zaczęła się dlatego, że napisałam, iż pozorant jest od małego potrzebny właśnie w sytuacji, jeśli w przyszłości pies ma trenować IPO. A jak właściciel nie ma takich planów, to treningi z pozorantem od szczeniaka nie są niezbędne. W odpowiedzi pojawiły się posty ayshe, których fragmenty zacytowałam w swoim poprzednim poście. Wprost mówiące, że, jak się ma ONka, to IPO trzeba trenować. Bo tylko IPO jest dobre dla ONka. Ayshe wspomniała też o HGH, ale pasienie jakoś się w tym wątku zgubiło, mimo, że parę razy prosiłam o wyjaśnienie, jak się ma pasienie do IPO. Nie ze złośliwości prosiłam. Tylko z niewiedzy. Ja nie wyszukuję "kruczków" w tekście, żeby ayshe dokopać. Cytuję te fragmenty wypowiedzi, z którymi się nie zgadzam, które wzbudziły mój sprzeciw. Bez względu na to, czyjego są autorstwa. Pod [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=9477426&postcount=100"]tym postem ayshe[/URL] sama bym się podpisała. Gdyby ayshe od razu napisała w taki sposób, to i dyskusji by nie było. Ale napisała, jak napisała. Ja nie jestem jasnowidzem, który ma zdolność odgadywania ludzkich intencji. Mogę się opierać tylko na tym, co przeczytam. A przeczytałam, że tylko ćwicząc IPO (wszystkie trzy działy) normalny ONek będzie szczęśliwym spełnionym psem. A z tym się nie zgadzam. Żeby była jasność, nie zgadzam się też z poglądami o IPO, jakie ma [B]BeataG[/B]. Idę jednak o zakład, że obie umiałybyśmy o tym dyskutować bez oskarżania się o Bóg wie co i bez skakania sobie do gardeł. Nawet, jeśli dyskusja zrobiłaby się w pewnym momencie gorąca. Ale to pewnie dlatego, że obie jesteśmy laikami i się nie znamy ;)
-
Ja też podpisuję się wszystkimi członkami pod postem [B]Zofii Mrzewińskiej[/B]. [quote name='Mrzewinska']Regulaminy IPO wymyslili ludzie. (...) Zrodlem szczescia jest praca i wspolpraca z przewodnikiem. (...) pies o zdrowych silnych popedach bedzie szczesliwy mogac sie realizowac w pracy, zwlaszcza w pracy, ktora jest nagradzana zaspokojeniem popedu lowieckiego. (...) Pies jest genialny dlatego, ze bedzie sie realizowac z pelnym szczesciem w takiej pracy, jaka dla niego wymysli przewodnik, o ile dopasujemy nagrode do psiego serca. Do tego, co dla niego najcenniejsze. Wiec moim zdaniem nie regulaminy przez nas wymyslone uszczesliwiaja psa pracujacego, psa o silnych popedach, tylko w ogole mozliwosc pracy zakonczonej sukcesem. Wspolna adrenalinka z przewodnikiem.[/quote] Zgadzam się w całej rozciągłości. Nie ważne, więc, czy to, co zaproponujemy psu to będzie IPO/Schh, frisbee, flyball, uczenie zwykłych sztuczek, aportowanie patyków, zabawy w stylu "tug-of-wars", szukanie schowanych zabawek, czy znajomych ludzi na spacerze. Wszystkie te zabawy (bo czy są mniej, czy bardziej formalne - te zajęcia nadal przecież są zabawami?) wykorzystują te cechy owczarka, na które przez lata planowej hodowli był selekcjonowany. I [U]wszystkie[/U] są SUBSTYTUTEM. IPO/Schh też. Substytutem polowania. Substytutem zachowań socjalnych w obrębie psiego stada. Bo w hodowli psy mogły być pod takim, a nie innym kątem selekcjonowane tylko dlatego, że w pewne cechy wyposażyła je natura. A natura nie "dała" psom popędów łowczych, czy socjalnych po to, żeby się psy sprawdzały w pracy dla człowieka. "Dała" je psom po to, żeby mogły przetrwać jako gatunek. Podobnie jak nam, ludziom natura nie dała zręcznych, chwytnych palców po to, żebyśmy mogli robić na drutach. Po prostu ludzie są na tyle sprytni, że umieją wykorzystać pewne naturalne właściwe różnym gatunkom cechy nie koniecznie zgodnie z ich pierwotnym przeznaczeniem ;) W toku selekcji hodowlanej ludzie stworzyli rasy psów - różniące się m. in. różnym rozłożeniem i nasileniem cech składających się na łańcuch łowiecki. I właśnie dlatego ONki są tak "genialnie wszechstronne" :loveu: Bo te cechy z łańcucha łowczego, które w planowej hodowli nasilił/wygasił w tej rasie człowiek powodują, że tak łatwo jest znaleźć substytut dla ich wrodzonych zachowań łowczych. A na dodatek są silnie socjalne i kochają współpracę z człowiekiem. Pozostaje jeszcze kwestia agresji obronnej, czyli nie powodowanej popędem łowczym. Owszem, sporty obronne wykorzystują i tę cechę właściwą ONom. Ale, jak słusznie zauważył [B]jackdaw[/B], nie wszystkie ONki to "urodzeni figterzy". I bardzo dobrze :) ONek wcale przecież nie musi być superfighterem, żeby można go było nazwać "normalnym onkiem", ba! nawet IPO taki "niekoniecznie fighter" może z powodzeniem trenować :) ---------- [quote name='ayshe']awszystko zaczelo sie od tego ze "osmielilam"siepolecic ipo przyszlemu wlascicielowi ona jako forme pracy z psem.mea straszliwa culpa.;).[/quote] Nie ayshe, nie od tego się zaczęło :shake: Zaczęło się od tego: [quote name='ayshe']alezrob taki test.pokaz psujakpracuje sie z pozorantem.a potem daj mu wybor;).pozorant czy flyball?zobaczysz CO wybierze:D. nadal pisze o normalnych onach.;).[/quote] [quote name='ayshe']jasne.mozna tez go puscic niech se po ogrodku pobiega-bedzie tez szczesliwy:evil_lol:.w kojcu tyz bedzie.[/quote]
-
O mamuniu, jaki topik! :lol: Podczytuję sobie Was czasem na poprawę humoru ;) Z tego, co wyczytałam między wierszami wynika, że przeciwnicy kopiowania chcą, by ZK zakazał wystawiania kopiowanych psów? Zastanawiam się - na jakiej podstawie miałby to zrobić? :niewiem: Jeśli bylo to gdzieś wyjaśnione to wybaczcie, nie doczytałam. Trudno dokopać się tutaj do jakichś sensownych wypowiedzi... [quote name='iwona&CAR'][SIZE=1]Australian Cattle Dog - jest jak radziecki suchar : NIE GNIOTSJA ,NIE LAMIOTSJA.[/SIZE][/quote] [SIZE=1]Iwono, tak na margineisie, jeśli się cytuje, to wypadałoby napisać kogo. Albo przynajmniej - skąd[/SIZE] ;)
-
[quote name='ara']Ja tam może z ratownictwem za wiele wspólnego nie mam, ale... możliwa reakcja umysłowo chorego była już wielokrotnie wałkowana i miała podpierać wiele teorii:cool3: tylko powiedz mi Asher... czy pies ratowniczy nieznający rękawa będzie w takiej sytuacji "w 100% przewidywalną maszynką"?;)[/quote] Oczywiście, że nie. Ale być może ryzyko tej nieprzewidywalności jest mniejsze u psa, który uczony był zawsze i tylko ignorować pewne zachowania człowieka, niż u tego, który na treningach ratowniczych uczony jest ignorowania takiego zachowania, a na treningu IPO - wręcz przeciwnie? [quote name='ara']No... już dawno pisałam, że jesteś realistką i wiesz, jakie psy są u nas najczęściej hodowane:evil_lol: i faktycznie, jak Ayshe pisze o ONkach a Ty o podróbkach, to można powiedzieć, że obie macie rację... ale nie macie szans się dogadać;)[/quote] Nie wydaje mi się, żeby tu leżała kośc niezgody ;) Ayshe nie raz przecież podkreślała, że u siebie na szkoleniu ma całkiem normalne ONki. Kilka z tych psów znam osobiście. I choć nie jest to bliska znajomość, to jednak zupełnie wystarczająca, by stwierdzić, że nie są one użytkami o wyśrubowanych popędach ;) Cały czas czekam, aż się ktoś zlituje i wyjasni mi analogie między IPO i pasieniem... Poza tymi oczywistymi, ma się rozumieć, jak praca an popędach łowczych i współpraca z przewodnikiem. [quote name='jackdaw']IPO daje mozliwosc wykazania sie takze przewodnika.Tutaj na 100 pkt.mozliwych ,70 pkt.daje przewodnik swoja praca w treningach.Pies to max.30. Tak jest w posluszenstwie i w obronie.[/quote] Wczoraj natknęłam się na ciekawy tekst o tym, co decyduje, że koń wygrywa wyścigi. Podobno geny mają tylko 10 proc. udział w sukcesie. [URL]http://kopalniawiedzy.pl/wiadomosc_5358.html[/URL] Fajnie by było, gdyby naukowcy pokusili się o podobne badania na psach.
-
[quote name='jo-jo'][B]Asher[/B], ja Dziekuję za nowy, tamten był taaaaaaaaki fajny, tyle wspomnień i już nie obecnych tu ludzi i doziów :shake:[/quote]Wiem... Sama czasem, choć to nie "moja" rasa chętnie was podczytywałam. No ale skoro wątku nie ma, to trzeba zakasać rękawy i zacząć od nowa, no bo co innego pozostaje ;) Oooo, ja też przegapiłam urodziny Korka :splat: Sto lat! :BIG: :BIG: :BIG: Intiego chyba też przegapiłam :oops: :BIG: :BIG: :BIG: :lol:
-
[quote name='AgaCzips']a i tak może troszkę poza tematem: czy DON może połączyć się z ONkiem?[/quote] Według wzorca obowiązującego w FCI długi włos u owczarka niemieckiego to wada dyskwalifikacyjna, więc w ZK DONki są niehodowlane, nie dopuszcza się ich do rozrodu. Z kolei w Związku Owczarka Niemieckiego Długowłosego, który działa poza strukturami FCI - niehodowlane są owczarki krótkowłose. Polski Klub Psa Rasowego (też niezrzeszony w FCI), uznaje obie "wersje" owczarka niemieckiego, ale nie wiem, czy możliwe jest tam krycie międzyodmianowe :niewiem:
-
[quote name='PIKA']http://images23.fotosik.pl/154/33cfabc2b452d882.jpg[/quote] Ja pierdzielę, CO TO JEST??? :crazyeye: Pika? :-o :roflt: ps. fajnie wam z tym wątkiem zrobili :evil_lol: Chyba nie ma rady, musicie od nowa zaczynać :cool1: ;)
-
Agilitowo-Frizbowo Domowa Galeria Szikry,Victora i Deliego :-D ZAPRASZAMY!
asher replied to Mudik's topic in Foto Blogi
[quote name='Mudik']Chyba najpierw pojadę z małym na Pola a potem z resztą na Łąki Wilanowskie porzucać.[/quote] Mudiku, na łąkach Wilanowskich to sobie za bardzo nie porzucasz, tam jest nierówno. To są takie zwykłe, dzikie łąki, pełne dołków, górek itp. One się nadają tylko do posłuszeństwa i do śladów. No i do zwykłych leniuchowych spacerów, piesy moga też popływać, Twoje, bo dla moich to za płytko ;) A to moje podłączanie się to tylko taka wolna myśl, więc się tym nie ograniczaj, jak planujesz zabrać całą trójcę, to zabieraj ;) -
Agilitowo-Frizbowo Domowa Galeria Szikry,Victora i Deliego :-D ZAPRASZAMY!
asher replied to Mudik's topic in Foto Blogi
[quote]Dziś mi nawiał solidnie,wrócił "na Sikrę" i dostał klapy w dupsko:oops::oops:[/quote] Oj, musiał nieźle nabroić :diabloti: ;) Filmy świetne, ta suczka z borderkami wymiata, mam wrażenie, że ona te maluchy traktuje, jak interaktywne zabawki :lol: Orientujesz się w jakim wieku są te borderkowe kluski na filmie? No i ten brązowy borderek, aaaaa :loveu: Bardzo mi się czekolady podobają, a w Polsce taka borderkowa monotonia :roll: ;) [B]Mudiku[/B], o ktorej się jutro wybierasz w moje okolice? I bierzesz tylko szczonka, czy całą swoją bandę? Bo może na chwilę byśmy się z burkami przyłączyli? :cool3: Na wszelki wypadek podaję swój tel. 0608 450 022 -
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
asher replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
[quote name='malawaszka']hahaha w dalszym ciągu nie zgadzam się że wyglądają jak kozy :evil_lol:[/quote] Boś ślepa :eviltong: [B]Waszka[/B], wymacaj Pepie cycuchy dokładnie. Lekarz lekarzem, ale pamiętasz, jakie przeboje były z Sabiną? Wet niby miał wymacać, a okazało się, że jej guza zostawił tuż obok szwu po wycięciu tego, który ja znalazłam :angryy: Badać cycuchy musisz nie tylko na płasko, tzn. gładząc je palacami, ale musisz je metodycznie, centymetr za centymentrem no... pougniatać, wymiętolić dokładnie ;)- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Agilitowo-Frizbowo Domowa Galeria Szikry,Victora i Deliego :-D ZAPRASZAMY!
asher replied to Mudik's topic in Foto Blogi
[quote name='Mudik']A jak tam dotrzeć od Stokłosów????[/quote] Na łąki wilanowskie? One sie ciągną wzdłuż całego Ursynowa - pod skarpą ursynowską. Na twojej wysokości możesz zejśc na łąki przy stajni SGGW. Ale tam chyba łąki zabudowują, dawno tam nie byłam, więc nie wiem, jak to teraz wygląda. A na wysokości Kabat ciągle są jeszcze półdzikie i pustawe :multi: Jedziesz do końca metrem, a potem idziesz Wąwozową w kierunku wschodnim, w stronę skarpy, przecinasz Rosoła, idziesz cały czas prosto gruntową drogą między domkami jednorodzinnymi, schodzisz ze skarpy i już jesteś na łąkach. Możesz też podjechać autobusem 166, albo 179 i wysiąść na przystanku "Wąwozowa" - to jest właśnie na skrzyżowaniu Wąwozowej i Rosoła. Tylko mokro tam strasznie, kalosze są konieczne :cool3: Jakbyś się chciała wybrac tam z kimś na spacer, to daj znać, zaprowadzę was ;) -
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
asher replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
[quote name='Pysia']Z tymi guzkami nic nie wiadomo. To loteria. Ruszać? Nie ruszać? Ciagle ktoś zadaje sobie takie pytania.[/quote] Usuwać! Jak tylko organizm jest w na tyle dobrej formie, że zniesie narkozę i jak nie ma jeszcze głębokich przerzutów to koniecznie usuwać, nie ma nad czym myśleć. [B]Waszka[/B], jeśli ten wielki brzuch Pepy jakoś cię niepokoi, to USG też zrób. A weterynarz coś o wielkości brzucha powiedział? [quote name='Pysia']A Lunete powiąrz sznurem żeby nie skakała :diabloti:[/quote]Mądrze gada, dać jej wódki! I śledzika! :evil_lol: [quote name='agbar']ja mam dobra diete...diete cud:diabloti:jesz co chcesz i ile chcesz pijesz co chcesz i ile chcesz-to bedzie CUD jak schudniesz:evil_lol:[/quote] Buahahaha, dobre! :roflt: Skrzetnie sobie zanotowałam i chyba zacznę stosować :evil_lol: [URL]http://img175.imageshack.us/img175/1126/dsc0310wn0.jpg[/URL] Waszka, te cudaki są obłędne! :evil_lol: No sama powiedz, czy nie wyglądają, jak kozy? Zwłaszcza te z baranicą na karku? :evil_lol::evil_lol::evil_lol:- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
asher replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
[quote name='malawaszka']tylko nie wiem co mam zrobić, żeby ta wsza nie skakała :mad:[/quote] Nóżki oberżnąć :diabloti: Albo w wersji light - związać. Ale wersje light są do kitu :shake: Ja wam to mówię, asher na diecie. Wiecznej. I bezskutecznej :evil_lol:- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
[URL]http://img103.imageshack.us/img103/4665/obraz7043iq9.jpg[/URL] Aaaaale Bubalowe pycho :lol: A gdzie te obiecane więcej zdjęć? :mad: I jak się Ida czuje, wydobrzała już całkiem? Jak serducho? Szykujecie się w końcu do sterylki, czy na razie przekładacie?
-
[quote name='monisieczka']na moja lajkonikowatą wiedze o obronie to wydaje mi sie , że obrona nie polega na tym , że pies kąsa co mu sie podoba albo nie. Asher, pochodx troszke na obrone chociaz jako obserwator, plizzzz[/quote]Na moją lajkonikowatą wiedzę też się tak wydaje, ba, nawet mam taką pewność ;) Ja przecież nie twierdzę, że pies szkolony do IPO automatycznie stanie się groźną bestią, atakującą wszystko dookoła, a osoby machające rękoma zwłaszcza. A co do "pochodzenia na obronę", to niestety na razie muszę się zadowolić oglądaniem filmów i słuchaniem/czytaniem mądrzejszych ode mnie... Ale to się kiedyś zmieni :) Oby ;)
-
[URL]http://images28.fotosik.pl/150/a591fc54ca7fb0a5.jpg[/URL] [URL]http://images24.fotosik.pl/153/479c0a9de1709f47.jpg[/URL] Achhhhh :loveu::loveu::loveu: Cudowności! [B]Beatko[/B], tak, jak dziewczyny pisały, nie martw się wynikami Poświaty na zapas. AP jest na granicy błędu laboratoryjnego, znam weterynarzy, którzy widząc takie wyniki nic by nie zrobili, tylko kazali psa obserwować. Świetnie, że wasza lekarka jest czujna, ale powodu do paniki chyba raczej nie ma :)
-
[quote name='dominosx']Jakie konkretnie wyniki krwi świadczą o obnizonej krzepliości - czekam na najnowsze wyniki owczarka i chcę porównać .Dzieki z góry za każdą informacje na ten ten temat !Kurczę, bardzo mi przykro, że znów nie jest dobrze :shake: Obniżona krzepliwośc to może być np. hemofilia A albo choroba von Willebranda, zwłaszcza, że obiema tymi chorobami ONy, jako rasa są w jakimś stopniu obciążone. Tutaj możesz poczytać o tych chorobach. Czas jakiś temu była na ten temat dyskusja w topiku o chorobach genetycznych ON. Jeśli chodzi o forum, to chyba tylko ayshe robiła swoim psom specjalistyczne badania pod tym kątem, słała krew do Anglii, sama zresztą czekam na namiary na laboratorium, które wykonalo jej psom te testy. Trzymam kciuki za owczarynkę :kciuki:
-
[quote name='monisieczka']no ale na logike jaki pies nie gryzie? bez zebów chyba! przeca obrona to nie rzucanie sie na wszystko co sie rusza!!![/quote] [quote name='ayshe']nietylko onki z ratownictwa-te z hgh tez maja bardoz czesto schh.rekaw tu w niczym neiprzeszkadza.wrecz przeciwnie-czesto praca lupowa na rekawie buduje pozytywne kontakty z obcym czlowiekiem.czesto ludzie decyduja sie na prace z pozorantem wcale nie chcac zdawac ipo z psem.tylko go budowac.[/quote] Z tego co pamiętam nie ćwiczenie obrony z psami szkolonymi do ratownictwa (konkretnie do poszukiwań żywych ludzi) było motywowane w ten sposób, że taki pies w ogóle nie pownien mieć szansy nauczyć się, iż w pewnej sytuacji człowieka można ugryźć - nawet jeśli pracuje się z psem tylko na popędach łowczych, czyli nie wrzucając psa w realną konfrontację z pozorantem, a tylko w "zabawę w polowanie na rękaw". Poza tym sami IPOwcy niejednokrotnie podkreslali, że balansowanie między popędami w IPO nie jest sprawą prostą. Wydaje mi się więc, że nawet trenując z najlepszym pozorantem nie ma 100 procentowej gwarancji, że się w pewnym momencie w jakimś stopniu psu popędu walki nie uruchomi? A psy ratownicze (poszukujące zaginionych) nie zawsze znajdują się przecież pod bezpośrednią kontrolą przewodnika. Czasem, kiedy zwęszą wyraźny zapach, świadczący o tym, że poszukiwana osoba jest stosunkowo blisko to idą do niej "na azymut", przewodnika zostawiając w tyle. Do poszukiwanej osoby dobiegają więc same. Jak faktycznie znajdą taką osobę, to zębami odrywają sobie jakiś "dzyndzel" (fachowej nazwy nie pomnę) z obroży/szelek i wracają po przewodnika. I teraz wyobraźmy sobie sytuację, że zaginiony człowiek jest np. umysłowo chory, albo po prostu w szoku i na dodatek boi się psów, nie zawsze więc jest w stanie zachowac sie racjonalnie. Nietrudno sobie wyobrazić, że taka osoba może przestraszyć się psa i chcieć go odgonić, np. chwycić jakiś kij i wyma****ac nim i wydając przy tym groźne okrzyki napierać na psa. To przecież bardzo podobne zachowanie do tego, jakie pozorant stosuje na placu. Pies ratowniczy powinien takie zachowanie człowieka zignorować. A nie pomyśleć "oooo, jak fajnie, pozorant, to co, bawimy się? :multi:" , że o chętce na małą wojenkę z "pozorantem" nie wspomnę. A nie będzie przecież przy psie przewodnika, który mu "wytłumaczy, że źle zinterpretował zachowanie znalezionego człowieka" ;) Oczywiście, dobrze szkolony pies powinien bez większego trudu rozróżnic sytuację na ćwiczaku od sytuacji np. w lesie. Ale pies to przecież nie jest z góry zaprogramowana maszynka, to żywa istota, która nigdy nie jest stprocentowo przewidywalna. Chyba własnie tak motywuje się nie trenowanie z psem ratowniczym IPO - żeby zminimalizować ryzyko sytuacji, że psu nie ten trybik co trzeba zaskoczy ;) Oczywiście mogę sie mylić. Fajnie by było, gdyby wypowiedziała się w tym temacie osoba, która miała do czynienia z ratownictwem. [quote name='ayshe']psy do sportu ipo sa calkiem inne-pod innym katem dobierane i pod innym hodowane niz psy dla kowalskiego. [CENTER]to prawda slawku-moje slowa sa nadinterpretowane-ale sie uodpornilam i daje slowo nei zamierzam wiecej tak prowadizc dyskusji.poradzono mi to i naprawde slusznie.;).pisalam o psach ktore do ipo sie nie nadaja .rodza sie takei psy i wsrod onow.aczkolwiek staraneim hodowcow powinno ich byc jak najmniej poniewaz sa to psy bez popedow wlasciwych dla rasy.[/CENTER] ruda-do ipo nie nadaje sie pies bez popedow.nieinteresujacy sieani praca na sladzie,ani lupem.duzo rzecyz da sie wypracowac ale trzeba miec jakas baze.pies wyprany z popedow nei nadajesiedo ipo.pies lekiwy lub posiadajacy agresje lekowa nei nadaje sie do ipo choc moznawiele rzecyz poprawic. i wiele rzeczy wyprostowac z rozumnym pozorantem.ale czy taki pieszda ipo?nie.zreszta co innego praca pod egzamin,co innego sportowe ipo a co innego praca z pozorantem ot tak po prostu budujaca psa. [/quote] [B]Ayshe[/B], uwierz na słowo, nie ma między nami sporu. Oczywiście w kwestiach, które poruszyłaś w zacytowanym przez mnie fragmencie. Ale jak to się ma do meritum tej dyskusji? :niewiem: Ja po prostu nie zgadzam się z tezą, że tylko pełne wykorzystanie popędów czyni psa "szczęśliwym". I, że ograniczanie psa w realizacji tych popędów jest w jakiś sposób naganne. Że ktoś, kto trenuje z ONem frisbee traktuje swojego psa gorzej, niż osoba, która trenuje IPO. Abstra***ąc od popędów właściwych ONom, każdy przecież pies ma... popęd plciowy. Czy uważasz, że powinno się dla psiego komfortu psychicznego, dla psiego poczucia spełnienia pozwalać, żeby sobie bzykał, jak tylko poczuje zew natury? Czy osoby, które psu na to nie pozwalają, jednocześnie go nie kastrując - krzywdzą w jakiś sposób psa? Jasne, jak pies ma ten popęd bardzo silny, to nie mogąc go zrealizować - będzie się męczył. Wtedy jak najbardziej trzeba rozważyć kastrację. I jeśli ON ma te "swoje rasowe" popędy bardzo silne, to koniecznie trzeba dac mu się w nich wyżyć. Inaczej - będzie się męczył. Ale, po pierwsze, czy to koniecznie musi być IPO? Czy robienie z takim psem np. posłuszeństwa na wysokim poziomie, śladu użytkowego i bawienie się we frisbee - bez "gryzienia pozoranta" - będzie skazywaniem psa na "męki"? Albo, jak słusznie zuważyła BeataG - trenowanie z nim zamiast IPO/Schh - sportów ringowych? Też będzie "nieszczęśliwy"? A po drugie, zauważ, że dyskusja zaczęła się nie w kontekście super popędliwego psa z linii użytkowej. Co prawda nie wiem na pewno, o jakim owczarku myśli założyciel tematu, z którego została wydzielona ta dyskusja. Ale jakoś nie sądzę, żeby tej osobie chodziło o super użytka. Wiesz co [B]ayshe[/B], chyba masz rację, zupełnie się nie rozumiemy, ja o Rzymie, ty o Krymie. Ja o codziennym życiu z całkiem przeciętnym psychicznie ONkiem, Ty o hodowaniu psów bez popędów własciwych dla rasy... I tak w kółko... Ignora jednak nie zamierzam stosować. To, że się z Tobą nie zgadzam nie znaczy, że nie intersuje mnie co masz do powiedzenia. Zwłaszcza na ten temat: [quote name='ayshe']ipo/schh daje onkowi mozliwosc wykorzystania wszystkich popedow wlasciwych dla rasy.a hgh nie jest takie dostepne.;).[/quote] Z tej wypowiedzi zrozumiałam, że HGH to alternatywa dla IPO, które to IPO daje ONkowi możlwiośc zrealizowania się we wszystkich jego naturalnych popędach (w skrócie socjal, łowczy, walka?). Socjal i łowczy w pasieniu widzę. Ale co jest odpowiednikiem "ipowskiej walki"? [size=1]ps. a tak już zpełnie offtopikowo, odnoszę wrażenie, że moje pytanie o cytat ze strony Cave Canem w kontekście Twojego obecnego stosunku do "szkolenia, w którym pies używa zębów" odebrałaś jako atak na siebie? Dlaczego?[/size] :niewiem: