-
Posts
6875 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by asher
-
No i jesteśmy po wizycie. Weterynarz podejrzewa, że te obecne problemy są wtórne do lipcowego rozszerzenia żołądka. Choć oczywiście poważniejszych schorzeń wykluczyć się nie da. Na razie leczymy się objawowo: Metronidazol na bakterie, które najprawdopdobniej namnożyły się w jelitach, plus osłonowo Ranigast na żoladek i Venter na jelita. Mamy też zrobić badanie kału na trzustkę, ale to tak na wszelki wypadek raczej, bo to najprawdopodobniej jednak jelita. Do tego karma weterynaryjna na jelita, wybrałam RC, mimo tych cholernych konerwantów sztucznych, bo jednak skład najbardziej mi sie podoba. Jesli leczenie nie przyniesie poprawy, wtedy dalsza diagnostyka: gastroskopia i być może kolonoskopia, ewentualnie USG... Sabina ma się nieźle, ma apetyt, kupka się ustabilizowała - dzis sucz wydusiła z siebie malutkiego bobka, ale więcej w nim było trawy i śluzu (kolejny znak, że to chyba jelita), więc nie pojechał do badania, czekamy na następnego ;)
-
Paulina, na pewno jest ok! :multi: :multi: :multi: A z tą wagą niezły numer :lol: No i jasne, że w razie czego daj szanse konkurencji. Jakoś nie chce mi się wierzyć, żeby w dużym mieście nie było możliwości zbadania kału psa na obecnośc trypsyny... Na twoim miejscu zadzwoniłabym po prostu do tej innej lecznicy i dopytała, w jaki sposób oni to badają. Tak na wszelki wypadek i dla własnej informacji. Bo ta wetka jest niepoważna, skoro sama nie umie ci udzielić odpowiedzi, tylko każe dzwonić do laboratorium :roll: A Idunia śliczna! :loveu: Nie dziw się, że uszka klapnęły, przy biegunce organizm słabo przyswaja te wszystkie potrzebne skłądniki z pożywienia, to i uszy poszły w dół ;)
-
[quote name='ayshe']14ruda-nie przejmuj sie tak strasznie skladem i takimi innymi pierdulami[/quote] No sorry, ayshe, ale skoro nie składem się sugerowac, to czym? :-o Jasne, że oprócz składu ważne jest też to wszystko o czym piszesz, czyli to, jak pies karmę przyswaja, i jaka jest ogólna kondycja psa na danej karmie. Ale, jak pisałam, znam psy, które super się czują i dożywają późnego wieku na resztkach ze stołu, Czy to według ciebie znaczy, że teraz wszyscy na hurrra mamy zacząć karmić psy ziemniakami z sosem i kośćmi z kurczaka, no bo przecież jakies tam psy maja się na tym super, a w sumie nie ważne co pies je? :roll: Ja, wybierając karmę, kieruję sie przede wszystkim składem. W sumie nie jest dla mnie istotne, czy jakis inny pies karmę dobrze przyswaja, bo może się okazać, że mój tę samą karmę będzie przyswajał źle. Po prostu sama muszę wypróbować dane jedzenie na własnym psie. Wybierając karmę patrzę właśnie na skład. Przy czym wcale nie znaczy to, że będę wybierac te najbardziej wypasione karmy. Bugajski je teraz Brita, karma mocno przeciętna, ale... warta swojej ceny. Bugajski ma się na niej całkiem dobrze, niebawem zrobię mu kontrolne badania krwi, zobaczymy więc, czy np. wątroba też ma się dobrze. Nutra Nuggets może i jest niezłą karmą, ale zdecydowanie nie jest warta swojej ceny, a dystrybutor kłamie, podając jej skład, co mnie raczej zaufaniem do karmy nie napawa :shake:
-
Może zwróc się do lokalnych mediów? Sama raczej marne masz szansę na wydębienie z UM jakichkolwiek informacji, prasa będzie miała większe przebicie... Porozmawiaj też z sąsiadami, piszesz, ze widziały to dzieci, może znasz ich rodziców? Im więcej świadków, tym lepiej.
-
Mnie się w sumie podoba. Trochę niepokoi mnie, jako właścicielkę dwóch owczarków poniemieckich, ten zapis o "wzbudzaniu zagrożenia"... Przede wszystkim nie rozumiem, co to znaczy, bo to nie po polsku jest napisane. Nie wiem, czy chodzi o powodowanie realnego zagrożenia, czy o wzbudzanie poczucia zagrożenia - które, jak wiadomo jest bardzo subiektywnym odczuciem, są na przykład ludzie, którzy w ogóle boją się psów (jak ja np. boję się pająków ;) ) i nawet yorka, czy innego cziłały się przestraszą. I co wtedy... :???: Nie podoba mi się, że ogólnie obowiązującym prawem chce się chronić ludzi przed ich własnymi fobiami :roll: A skoro już mamy takie prawo, to czemu niby chroni tylko psofobów? Ja domagam się prawa, które uchroni mnie przed widokiem pająków w miejscach publicznych :diabloti: A serio, na szczęscie nikt na razie nie przyczepił się do mnie, że prowadzę dwa psy na raz. Nie przyczepiła się nawet SM (w Warszawie jest o wiele bardziej czepliwa, niż policja), gdy,w dośc odludnym miejscu, biegały sobie luzem, bez smyczy i kagańca. A co do rozpowszechniania informacji o zmianie prawa - ja tam jestem zadowolona, że mało ludzi o tym wie, choć oczywiście zdaję sobie sprawę, że informacja o zmianach powinna być powszechna. Cieszę się, że mało ludzi o tym wie, bo to daje szanse, że złagodzone przepisy utrzymają się dłużej. Bo jak się o zmianie zwiedzą nieodpowiedzialni debile, to wolę sobie nie wyobrażać, co będzie się działo :shake: A wtedy opinia publiczna zacznie domagać się zaostrzenia przepisów...
-
Nie czytałam maila, ostatnio w ogóle rzadko do skrzynek zaglądam. A możez napisać, jak to zapalenie zdiagnozowano?
-
No więc mogę oddać w godz. 8 - 18, kosztuje to 10 zł, a kał musi być oddany w maksimum godzinę. W godzinę to zdążę autobusem ;)
-
Zaraz zadzwonię. A sabina robi różnie :roll: Na kurczaku z ryżem, mimo, ze karmiona była 2 razy dziennie, zazwyczaj robiła raz dziennie, tak koło 17 :roll: Dzisiaj dostanie w sumie 4 posiłki, więc mam nadzieję, że jutro zechce kooperować :mad:
-
O rany, zdolny ten Bubel :lol: Moja Sabina wzdęła sie tańszym sposobem - woda z fontanny za darmo :evil_lol: Niestety skutki kosztowniejsze :roll: :diabloti:
-
[quote name='paula_z']Asiu, przepraszam za wprowadzenie w blad :oops: Mam jeden taki na kał z lopatka, moge Ci podrzuc, bede na Natolinie jutro albo w piatek po 16 :cool3:[/quote] Paula, daj spokój! :lol: Najwyżej dokupię jeszcze jeden, mocz i tak też chcę Sabinie zbadać :cool3: Agnes, o cholera, wszystkie badania krwi sucz miała robione właśnie w LabVecie na Gagarina :crazyeye: :roll: A dawno tam byłas, może cos się zmianiło... na lepsze... Własnie sobie uświadomiłam, że na SGGW też mogę w 45 minut nie zdążyć :-o Kurde, może taksówkę wezmę i każę kierowcy jechać nawet na czerwonym, bo ja kupę do badania wiozę... :evil_lol: Vectra, plastikową łyżeczką planowałam :eviltong:
-
[quote name='14ruda']A gdzie znaleźć skład w %?Bo znalazłam tylko podział na białko,tłuszcz,..........itd.A ja bym chciała wiedzieć ile jest podrobów,pulpy,mączki itd.Jest na worku? A na innych karmach jest na przykład:maczka tyle i tyle %,mieso drobiowe tyle i tyle %. Na opakowaniu musisz mieć wymienione składniki. Zasada jest taka, że składniki wymienia się w kolejności od tego, którego jest najwięcej. Przy czym karma przede wszstytkim składa się z tego, co jest wymienione przed tłuszczem. Czyli np: Mączka z kurczaka, kukurydza, ryż, tłuszcz z kurczaka... - średnio będzie to ok. 1/3 mączki, 1/3 kukurydzy, 1/3 ryżu. Mączki jest więcej, niż ryżu i więcej, niż kukurydzy. Ale ile więcej - tego już nie wiadomo. Może być dużo więcej (np. 1/2 mączki, 1/4 kukurydzy, 1/4 ryżu), a może być niewiele więcej ;)
-
Jeśli chodzi o Nutrę Nuggets, to radzę nie sugerowac się polskim składem. Jak kiedyś zamawiałam karmę (inną), dostałam darmowe próbki Nutry Large Breed i ulotki. I to, co wyczytałam w ulotkach (po polsku) niestety nijak miało się do składu na opakowaniu próbki :crazyeye: (po angielsku). Polscy dystrybutorzy zdecydowanie "podrasowali" skład :roll: Porównywalny do Brita, o ile nie gorszy, mięsa w tym tyle, co nic. A cena niestety już nie porównywalna :roll:
-
No własnie, ja na kał kupiłam pojemnik sterylny na mocz :lol: Pojemników sterylnych na kał nie ma, a od tych na mocz różnią się tym, że wieczko jest z łopatką do nabierania. No, ale kupiłam ten bez łopatki i chyba trochę bez sensu zrobiłam, bo co z tego, że pojemnik będzie sterylny, jak to, czym będę kał nabierać - już nie? :lol: Agnes, super, że na SGGW też jet laboratorium, bo na Gagarina, to choćbym się skichała - w 45 minut nie dojadę. Zresztą dopytam weta, może oddam kupę im, a oni jakoś to do labu dowiozą? A czemu uważasz, że na Gagarina strach dawać? Sabina ma się nieźle. Wczoraj wieczorem rozpuściłam jej w wodzie łyżeczkę miodu, trochę ją to wzmocniło, żołądek nie zareagował biegunką. Dziś rano dostała w dwóch porcjach puszkę RC Intestinal, na szczęście biegunki nadal nie ma. No a niebawem idziemy do weterynarza...
-
[B]Pulina,[/B] jak się czuje Ida? Sabinka, tfu odpukać nieźle. Zaraz dam jej śniadanie - puszkę RC Intestinal, więc zobaczymy, czy udało nam się zatrzymać biegunkę :cool3: Paulina, ja na twoim miejscu postarałabym się sprawdzić, czy z tymi enzymami trzustkowymi to nie jest tak, że młode psiaki produkują ich mniej, niż dorosłe. To by tłumaczyło te wyniki na granicy dolnych norm. To tylko taka moja sugestia, nie podparta żadną wiedzą. Ale zastanawia mnie to, że zakres tych norm jest tak duży. Od czegoś więc musi zależeć, że jeden pies produkuje tych enzymów mniej, drugi więcej, a ciągle mieści się to w normie. [B]Cuciola[/B], a jak będziecie "pomagać" zejść jąderku? Hormonalnie? Jeśli tak, to ja na pewno nie używałabym takiego psa do hodowli :shake: No bo jaką będziesz miała pewnośc, że bez hormonów by też zeszło? A jakby nie zeszło, to w kanale czy nie - pies byłby wnętrem. I to wnętrostwo przekazywał by potomstwu.
-
Mmbbajku, niestety nie mam pojęcia o co może chodzić :niewiem: Z takimi problemami to prędzej sobie Vectra poradzi :cool3: Paula, a wiesz, że nie miałam pojęcia o tym, że są takie sterylne :crazyeye: Mnie zawsze dawali zwykłe :roll: PIKA, Vectra nie macie ajkichś burkowo-fotowych zakórników? :cool3: Bo mi niedługo Mod Groźny galerię zamknie :placz: I gdzie ja będe snuć goowniane opowieści? :placz:
-
Też dużo piła i dużo sikała. I na dodatek jej się wtedy odbijało i raz wydawało mi się, że po takim odbiciu się zaleciało jej z paszczy moczem... Dlatego siedziałam jak na szpilkach czekając na wyniki badań... :roll: ;) Tak sobie teraz porównywałam wyniki badań Sabiny z ubiegłego roku i obecne i niestety ta morfologia się pogarsza, czyli to, czego jest za dużo idzie w górę systematycznie. A za to na przykład AlAT i AP idą w dół i to dośc znacząco AlAT czerwiec 05 - 40 U/l październik 05 - 34,0 sierpień 06 -15 AP czerwiec 05 - 64,0 U/l pażdziernik - 41 sierpień 06 - 25 :???:
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
asher replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
[quote name='Bila']:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:. Kupuję to, Bilbo z koleżką zeżarli dziś na spacerze gigantyczne gów... (chyba jakiś Golem je zrobił). Śmierdzi jeszcze do tej pory, jak się do wieczora utrzyma, to biore go do łóżka:lol:[/quote]Vectrze wyślij, ona lubi :evil_lol: A Sabiny zapaszek jest urozmaicony, głowa jej capi sikami Bugajskiego, bo wsadza ten głupi łeb gdzie nie trzeba, tył jej capi wiadomo czym, a środek jej capi nie wiadomo czym, ale też capi :evil_lol: [B]Vectra,[/B] reflektujesz? :cool3: :diabloti:- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Badanie 22. 08. 2006 [B]Morfologia:[/B] Leukocyty 9,25 G/l (norma 6 - 12) [COLOR=red]Erytrocyty 8,50[/COLOR] [COLOR=red]T/l (n. 5,5 - 8)[/COLOR] [COLOR=#ff0000]Hemoglobina 12,20 mmol/l (n. 7,45 - 11,17)[/COLOR] [COLOR=black]Hematokryt 0,54 l/l (n.0,37 - 0,55)[/COLOR] MCV 64 fl (n. 60 - 77) [COLOR=red]MCHC 22,4 mmol/l (n. 19,8 - 22,3)[/COLOR] Płytki krwi 533 G/l (n. 200 - 580) OB 3 mm/h (n. 1 - 6) [B]Obraz krwinek białych[/B] Kwasochłonne 2% (n. 0 - 10) Pałeczkowate 3% (n. 0 - 3) Segmentowate 64% (n. 60 - 77) [COLOR=red]Limfocyty 31% (n. 12 - 30)[/COLOR] [B]Obraz krwinek czerwonych[/B] Bez zmian [B]Babesia canis[/B] Nie znaleziono [B]Oznaczenia biochemiczne[/B] AspAT 22,0 U/L (n. 1 - 37) AlAT 15,0 U/l (n. 3 - 50) AP 25,0 U/l (n. 20 - 155) [COLOR=darkorange]Glukoza 69 mg/dl (n. 70 - 120)[/COLOR] Kreatynina 1,1 mg/dl (n. 1 - 1,7) - [I][SIZE=1]w poprzednich badaniach (czerwiec i październik ub. roku było 1,0, nie wiem, czy martwić się tym niewielkim wzrostem?)[/SIZE][/I] Mocznik 31,7 mg/dl (n. 20 - 45) Białko całkowite 62,0 g/l (n. 55 - 70)
-
Krew miała robioną niedawno, 22 sierpnia, przy tej pierwszej biegunce. Generalnie biochemia ok, morfologia nie całkiem ok - ale weterynarz położyła to na karb problemów z układem oddechowym (w czwartek mamy wizytę kontrolną u kardiloga, więc zobaczymy, czy faktycznie dzieje się coś niepokojącego). Zaraz na wszelki wypadek wklepię wyniki. Mocz też zamierzam zbadać, chcę tez zrobic przy okazji test UPC. No i jeszcze USG jamy brzusznej, choćby jako profilaktykę nowotworową wypadałoby zrobić... No i ta gastroskopia... A potem pójde pod kościół, bo pod latarnię to się nie nadaję, nie zarobię ;)
-
Oj, dzięki za informację! Czyli na razie w ogóle sobie pasożyty odpuszczam, robię tę trypsynę i ewentualnie jakies ogólne badanie kału. Sabina odzyskała apetyt (mam drugiego psa, któremu dałam śniadanie, z lubością wylizała jego pustą miskę), macha ogonem, przymila się, a nie lezy jak worek ziemniaków na posłanku, więc na szczęście czuje się już lepiej. A moja mama przed chwilą przyznała mi się, że... dała Sabinie wczoraj wieczorem kawałek szynki :angryy: :angryy: :angryy: Ta szynka mogła byc bezpośrednią przyczyną biegunki i wymiotów, ale badania i tak trzeba zrobić, bo to nie jest normalne, żeby pies, który wczesniej nie takie rarytasy jadał, teraz na kawałeczek szynki tak reagował :shake: Ja ciągle mam nadzieję, że Sabina, która zawsze miała dośc wrazliwy układ pokarmowy (od każdego weterynarza słyszałam, że owczarki niemieckie niestety tak miewają), teraz, po tym gwałtownym rozszerzeniu ma jeszcze wrażliwszy. I ze na karmie weterynaryjnej sie skończy. Ze to nie trzustka, ani, co gorsza nie żaden nowotwór... :mad: Ale z drugiej strony martwię się, bo Sabina jest wyraźnie osłabiona, nawet, jak ne ma biegunki. W te najgorsze licowe upały miala więcej wigoru, niż teraz... Martwi mnie też to, że sporo pije i sporo siusia i to nie, jak wcześniej, przykuca co chwilę i siusia po trochu, tylko siusia pożądnym, silnym strumieniem... No i cały czas pałaszuje trawę... Jedni mówią, że psy po prostu lubią, inni, że to sygnał, że z brzuszkiem coś nie bardzo... Ja się przychylam do tej drugiej wersji, przynajmniej jesli chodzi o moje psy...
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
asher replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
Waszko, czekamy na śliczne zdjęcia z wichurki :multi: Ja dzisiaj przez mojego kochanego osrańca niestety cały dzień siedze w domu :shake: ;)- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Małgosiu, nie ma za co przepraszać! Ja się tłumaczę, bo nie chciałabym wyjśc na jakąś wyrodną leniwą paniusię, a przecież tak to z boku może wyglądać ;) Vectra, w ogóle odstawiam gotowane, jutro dam Sabinie puszki RC Intestinal, a potem, w zalezności od wyników badań, przestawię ją na jakąś suchą karmę weterynaryjną. Problem w tym, że te jelitowo-trzustkowe karmy mają dużo węglowodanów i niestety zazwyczaj również gluten, jako jedeno z głównych źródeł białka, a przy nowotworze Sabiny wolałabym te składniki w jej diecie ograniczyć :shake:
-
A gdzie się naczytałaś? Dasz linka? :cool3: Acha, czy twój wet też powiedział, że próbki kału na lamblie nie muszą być świeże, byleby były w lodówce przechowywane?
-
Wiem Małgosiu, że apetyt nie jest wyznacznikiem zdrowia, ale cieszę się, bo to świadczy, że Sabina lepiej sie czuje. A z badaniami krwi poczekam z prozaicznej przyczyny - koszta. Jak pobiorą raz, to po prostu zapłacę mniej. A i tak czekają mnie spore wydatki: te wszystkie badania, wizyta u kardiologa (plus EKG, RTG i być może echo), chcę tez zbadac jej mocz i przy okazji zroić test UPC na nerki, chciałabym zrobić Sabinie USG jamy brzusznej, no i w odwodzie ta gastroskopia, ktora pewnie będzie bardzo kosztowna choćby dlatego, że do badania psa się usypia, a Sabina jednak trochę waży... Do tego potrzebna będzie pewnia karma weterynaryjna... A jeszcze powinnam iśc z Sabiną na kontrolę zęba no i zabrać do kardiloga również Bugajskiego... Ale to odkładam na później, niestety... :roll:
-
Ja z Sabiną też nie maiłam najmniejszych problemów. Trafiła do mnie jako dorosła suka o nieznanej przeszłości, ale w mieszkaniu chyba raczej nie mieszkała, bo tak ją niesamowicie dziwiły rózne "mieszkaniowe" odgłosy - np. spuszczanie wody w kiblu :lol: I ani razu si nie zsiusiała, ani w mieszkaniu, ani na klatce schodowej, ani na balkonie. Kupke jej się zrobić zdarzyło, ale tylko w przypadku problemów żołądkowych, wiadomo, przy biegunce raczej trudno wytrzymać. Raz zabrudziła przedpokój, raz zdarzył się jej wypadek w salonie (wspomnienie czyszczenia dywanu wciąż jest we mnie bardzo żywe :evil_lol: ), a od pewnego czasu, jak ma biegunkę, a pancia śpi snem kamiennym (bo sucz próbuje mnie budzić, ale nie zawsze się jej udaje, na przykład dziś się nie udało) - to załatwia się kulturalnie na kafelki w łazience :) natomiast wkurza mnie strasznie, że po pewnym czasie przestała załatwiać się u rodzicow w ogródku :mad: I tak, świątek, czy piątek, musze rano wstawać, żeby wziąc burki na spacer. A na początku było tak pięknie, wypuszczałam rano psy do ogrodu i spokojnie szłam spać dalej :loveu: :placz: