-
Posts
78455 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by malawaszka
-
nie zdążyłabyś bo to był niedzielny spontan :p Viki wstała i wędruje jakby nigdy nic i teraz się zastanawiam czy podziałał steryd czy dostała zastrzyk energii po tym jak zjadła bo od rana była na czczo do badań
-
nie wiem czy jej się poprawiło czy nie - śpi teraz - postawiłam ja na łapki na siłę i wetknęłam dzióbek do miski z wodą to napiła się, na leżąco jej dałam jeść to zjadła jak to ona - choćby nie wiem jak chora była to apetyt jest zawsze, potem zrobiła dwa siki i śpi dalej... na wyniki luminalu czeka się kilka dni to ich jutro nie będzie... ale będzie reszta morfo i biochemii
-
ale jesteś PODŁA!! jakbym to widziałam zanim wyjechałam z domu to bym po Ciebie nie wstąpiła!!! FOCH! jak stąd na księżyc! a z Viki dzisiaj jest źle :( wczoraj była normalna jak na nią, a dziś wstała rano na chwilę, załatwiła się i poszła spać - i tak śpi do teraz... wróciłam własnie od weta - w USG organy piękne, w pęcherzu kamień, ale on nie jest powodem tego stanu dzisiejszego; anemia się zmniejszyła od czwartku :o co jest mega dziwne... czekamy na wyniki badania luminalu czy jej się nie skumulowało coś... malutka moja całą wizytę jak kukiełka - jedynie przy pobieraniu krwi powalczyła trochę, ale i tak jak na nią to niewiele... załamka znowu - pobyło chwilę dobrze i już znowu
-
Zezolek- mam zeza, nie widzę i w główce coś nie tak
malawaszka replied to DoPi's topic in Już w nowym domu
świetnie sobie radzi!!!! jak normalny zdrowy psiuń -
Danyww w niedzielę socjalizowała Berylka - odwiedziły mnie z Grażynką z Maleństwem, była też Pysia z mopami i miał chłopak socjal na całego :)
-
Berylek w środę jedzie do domu :( serce mi pęknie kurde mol... jak ja kocham takich chłopczyków... DoPi dzięki serdeczne za wizytę przed adopcyjną :)
-
Schronisko w Radysach - psiaki do adopcji
malawaszka replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
wiecie coś o transporcie do Wawy? szykuje się coś? -
z moczu mają być pewnie koło czwartku, ale we wtorek jedziemy jeszcze do jednego weta na USG i rozszerzoną morfologię pamiętam :) ale wątku nie odnajdę - nan owym dogo nic niedziała
-
cudny Fuksik!! ale najlepsza wyprawa po piwko :D niestety na nowej dogomanii nie umiem znaleźć wątku Fuksa :/
-
Maleńka starsza Figa - leczymy i szukamy domu!
malawaszka replied to ania0112's topic in Już w nowym domu
no ja jak już tam jadę to od Wojkowic Kościelnych - tam jak jest pusto i czysto (czyli nie latem :/) to jest super bo duuużo piachu i fajna woda, no ale rok temu w wakacje tam był obłęd - kampingi - mnóstwo samochodów, namioty, kampery - a tam nei wolno - wszystko na dziko, bez kibli :/ więc sobie wyobraź... fuj -
no stereotypia to nerwica zdaje się... kij tam jak to fachowo się nazywa, ale coś takiego... za to dziś biegał bez smyczy - jest świetny! bardzo się pilnuje, posłuszny i szybko się uczy, jak tylko uda się opanować te jego emocje i nerwy to będzie cud pies
-
Niko już w DS.Wszystkim dziękujemy za pomoc.
malawaszka replied to Anula's topic in Już w nowym domu
cudnieeee <3 -
Maleńka starsza Figa - leczymy i szukamy domu!
malawaszka replied to ania0112's topic in Już w nowym domu
a byłaś teraz na IV? da się w ogóle z psami czy jak rok temu sobie dzikie pole campingowe zrobili i srają po krzakach? -
Maleńka starsza Figa - leczymy i szukamy domu!
malawaszka replied to ania0112's topic in Już w nowym domu
tutaj to przynajmniej pomarudziły, a ja się namęczyłam, nawstawiałam duże i nic... NIKT nie pochwalił człowieka :( więc następne będą obrócone miniaturki :v zazdrościmy wypadu nad wodę! ja się wybieram i jak co roku pewnie mi się lato skończy... a jak pojadę to będę wqrwiona bo zastanę tony smieci... -
Diana wariatka piłeczkowa - to jest spacer bez piłki - przez jakieś 15 minut ona i tak próbuje mnie przekonać żebym jej rzuciła i te oczka rozbiegane piłki wypatrują :o https://youtu.be/qF1o0EZEe0Q i Teodor... oj mam z nim kłopot - tzn mnie to nie przeszkadza, ale pewnie potencjalni adoptujący nie będą zainteresowani psem, który łazi w kółko - biedak on musiał mieć niefajne życie w jakiejś klatce i takie zachowania stereotypowe sobie wykształcił dla rozładowania napięcia/energii; kochany pies z niego, szukam sposobów - dużo chodzimy, nie zamykam go w kojcu (zresztą nigdy psów nie zamykam w nim tylko biegaja luzem po wybiegu, a tam idą same odpocząć), ale dziś spróbowałam co będzie no i chodził w kółko tak jak widać na filmiku, potem poszliśmy na spacer i po spacerze dałam go znowu do kojca i tam mu dałam do mamlania ucho (musi być zamknięty jak dostają gryzaki bo gryzie Dianę) i z tym uchem spokojnie sobie leżał i mamlał, potem też jakiś czas odpoczywał jeszcze bez łażenia - więc nie jest z nim aż tak źle, ale bardzo wolno przybiera na wadze - na szczęście wreszcie zaczał przybierać bo na początku było kiepsko z tym w kojcu https://youtu.be/IQmLeEvJGd4 a tak robi jak podchodzę do wybiegu https://youtu.be/oZXZtdWugWU jak idę z jedzeniem to gania wokół kojca aż już tam rowek wydeptał :o o tym, że żył w zamknięciu świadczy też to, ze załatwia się gdziekolwiek - przeważnie blisko kojca i nie przeszkadza mu chodzenie po tym :/ wszystkie psy szybko łapały że kupę najlepiej robić na spacerach - on jakoś nie może się nauczyć, a to wszystko przez ludzi, którzy mu dzieciństwo podłe zafundowali :(
-
ja obstawiam, że zwiększyła się liczba celnych diagnoz - wcześniej psy do smierci były leczone na wątrobę, tarczycę, itp a nie diagnozowano przyczyny - ja np myslę, że boluś mój miał Cushinga - ale nikt wtedy tego nie diagnozował i nie leczył u nas :/
-
do wetowego labu mają posłać Tuzinek jest biedaczek taki ... smutasek, w swoim świecie żyje, domku mu trzeba bo on się nie czuje dobrze wśród psów, widać, że się trochę boi, a nikt go nie chce - ma Cushinga :(
-
o i miałam wstawić fotki Sisi :) zapomniałam bo mnie podłamało to wszystko lekko... Sisi jest cudna <3
-
a Viki dalej ma anemię i dalej ma to coś w pęcherzu :( czekamy na wyniki badania moczu - posiew...
-
to była ta kielecka niufka Misia - przypomniałam sobie dziś, operowali ją w Bohuminie, chyba się tam przejadę z Teddym, ale chciałabym żeby powiedzieli żeby nie operowac bo on jest mały... :/ :) tak - pisałam tam gdzieś jak Sabince je ubrała, że to e od Was :)
-
a tu widać tą łapkę - jestem pewna, że ktos miał pod opieką psa z taką łapą - tam się wytworzył staw rzekomy i nie było nic robione bo musiałoby być łamane i składane... tylko nie mogę sobie przypomnieć kto miał tego psa :/
-
Teddy ma problem z łapkami (to stare sprawy - pewnie trafił do tego zasranego syfu radyskiego po wypadku i nikt mu pomocy nie udzielił), ale zrobił fantastyczne postępy w zachowaniu - oszczekał mnie, ale też podszedł i brał smaczki, ba - nawet się pchał po nie :) trzyma się na odległość, ale jest wesoły i śliczny - po obcięciu kudełków na łapkach obraził się na mnie i juz nie był taki skory do kontaktu :p ta łapcia trzymana często w górze sama słodycz