-
Posts
78455 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by malawaszka
-
trzymam kciuki żeby szubko się zagoiło i żeby nie było to nic złego!!!
-
Margi - tu opis i zdjecia Wicka http://sznaucery.eadopcje.org/psiak/1019 tylko OLX nie rób bo juz mu zrobiłam i wyróżniłam
-
gadanie na odległość nic nie da - to musi być na miejscu szkoleniowiec - i Pan Tomasz też jest dobry w pracy z psami, sporo psów u niego w hotelu było problemowych - TOMDOG; jak wytrwają i będą się stosować do tego co on powie to będzie dobrze - jak nie ... to nie
-
no masakra... ja myślę, ze ta rodzinka tak Dianę kocha, ale za bardzo - w sensie, że ona się poczuła, że musi ich bronić - oni mogą z nią wszystko, ale już cioci do rodziny nie zaliczyła... i taty swojej pańci też nie - na spacerach w ogóle podobno od samego początku nie lubi facetów starszych po 50-tce co dla mnie jest dziwne bo do mojego ojca się łasiła i absolutnie nic nie miała, naspacerach też spotykaliśmy takich gości i nic im nie mówiła... zero zainteresowania, a tu od razu pilnowała... teraz nie wiem ile trzeba czekać żeby mieć pewność, że nie wróci... do bani no...
-
tak dwa - chłopak Czorcik u Ulki i suczka Molly u Angeliki z Dianą jest problem :( ugryzła dziś ciocię z która mieszka ta rodzinka - ciocia ok 90 lat :/ normalnie przychodziła do niej wcześniej smaczki brała, ciocia zawsze coś dobrego dawała bo lubi bardzo psy, a dziś Diana siedziała z rodziną w ich części, ciocia zeszła po schodach i wychodziła z domu a Diana wypruła i haps od tyłu za nogę i pojechali na szycie ;( teraz się boję, że będzie się źle goiło bo nie dość, że po psie to jeszcze u takiej starszej osoby... masakra... Karina mi podała namiar na szkoleniowca stamtąd - zresztą nazwisko mi znane i jest dobry i udało się Karinie uprosić żeby spotkał się z ludźmi szybciej niż ma wolne miejsce w grafiku (listopad :o ) - bardzo się martwię bo przecież bez zmartwień to nudno by było :/ i nie mogę teraz nic nowego wziąć do Teodora żeby Diana w razie W miała dokąd wrócić... burki som głupie :/ - złota myśl na dziś
-
bardzo go od wczoraj nie lubię... i mam ochotę wysłać w kosmos :( moja kocinka cierpi, rana nie jest rozległa, ale głęboka - mięśnie rozcięte głęboko, jakieś ścięgno widać :/ ale zaszyć nie można bo się takich rzeczy nie szyje bo zrobi się ropień... więc tylko wygoliliśmy włoski, dostaje antybiotyk i mam przemywać i zasypywać :( kto chce kotlety z Teodora?
-
Coco to czarna suczka z tej czwórki Nie miałam głowy do tekstu - Teodor mi próbował upolować mojego kotka Dzikuska - zrobił jej dziurę na grzbiecie - niewielka, ale mocno krwawiła, no masakra jak nie mogłam jej pomóc bo biegam wolniej niż oni... gnojka na kotlety przerobię... za szybko puściłam go ze smyczy - nie widziałam, że w trawie kocina na myszy się zaczaiła... ogoliłam jej kudełki tam, oczyściłam to, dzwoniłam do weta, ale powiedział, że raczej nie do szycia, ale jutro rano pojadę na wszelki wypadek to pokazać bo może jednak zaszyć trzeba - takie to brzydkie :( moja malutka :( zawsze coś kurcze... jestem wykończona psychicznie
-
Nie krzycz na mnie bo się zamknę w sobie :p Klopsik pojechał do Bielska Białej, Klusia (czarno-srebrna) i Coco (czarna) do Krakowa - blisko siebie mieszkają i może się uda ludzi zapoznać i dziewczynki będą się mogły spotykać :) i Shenzi do Częstochowy - pani Shenzi dzwoniła wieczorem dziękować za cudownego psa - jest przeszczęśliwa, Shenzulka też - to jest taki cudowny pies, ze ach...
-
dzieje siędzieje -dziś do domku pojechała Klusia od Ulki, a ja zawiozłam Shenzi :D Margi zrobię ten opis dziś, ale chwilę muszę odsapnąć...
-
Maleńka starsza Figa - leczymy i szukamy domu!
malawaszka replied to ania0112's topic in Już w nowym domu
jejku no boroczek mój kochany :( -
Czaki pojechał, a dziś albo jutro jadą Klusia i Klopsik od Ulki, a ja miałam jechać dziś z Shenzi, ale przełożyłam na jutro z powodu globusa... i lenia... :D
-
Schronisko w Radysach - psiaki do adopcji
malawaszka replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
Kruszon jest fantastyczny!!! -
te co poszły ostatnio do adopcji to tylko trzy ode mnie z domu, reszta przecież nei była u mnie wiec tak dużo tych rozstań nie miałam, ale chyba jest mi coraz trudniej i tak, aj eszcze jak taki niuniuś jak Muka... niby wkurzająca tym sikaniem, ale jak wychodzę z domu to wskakuje na parapet i siedzi w oknie dopóki nie wrócę, albo siedzi w szybce przy drzwiach wejściowych... to jest cios poniżej pasa jak to robią... ale wiem, że w nowym domku będzie miała lepiej bo będzie jedynaczką i nie będzie musiała tyle znaczyć przed psami :P mam nadzieję!!
-
dzięki! a ja Wam powiem, że będzie mi ciężko się rozstać z Muką... mimo tego jej sikania - kurcze ona jest taka słodka i co najgorsze tak się do mnie przykleiła, że nie wiem co... jużteraz mnie ściska w brzuchu na myśl o jej wyjeździe...
-
ekstra dzięki wielkie! a coś o reakcji na inne psy wiesz może? teraz idę na spacer, ale jak wrócę to podopisuję i będzie gotowe
-
Wincent to sznup, który jest u Angeli w hotelu i zabrany z Bielska-Białej ze schroniska ogolony w schronisku i nie mogę patrzeć jak paskudnie mu tą głowę zrobili - na sowę :/ okropnie na Shenzi mam chętną z Częstochowy - czekam aż mi odeśle ankietę i zobaczę - jak mi się spodoba to pojadę sama na PA
-
Żuczek jedzie dzisiaj popołudniu. Trzeba zrobić ogłoszenia dla Wincenta i dla Klopsa - chociaż na Klopsa mam niby chętnych więc może nie będzie potrzeby
-
mały armagedon mam w domu - zbiorowe sranko... po kolei wszyscy więc pewnie jakiś wirus sraczkowy im się przyplątał... najgorzej z Viki bo obudziła się rano, wstała i narobiła w legowisku... ona ma to w małej dupce gdzie się załatwia, więc jak jej się chciało już to zrobiła już... wczoraj były wizyty przed adopcyjna dla dwóch suczek z tej nowej czwórki - dziś do domku pojedzie suczka od Angeli, a co do drugiej to jeszcze się ludzie zastanawiają bo nie mogą się zdecydować czy czarną czy cz-sr - do wieczora mają się zdecydować