-
Posts
78455 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by malawaszka
-
a to u nas też tak było jak miały kaszel... każdy po swojemu
-
o masz ci los, a skąd to macie?
-
zależy gdzie i z jaką narkozą
-
Porządki świąteczne czas zacząć... dziś pod opiekę Sznaucerów w Potrzebie trafiły dwa sznaucerki mini - piesek przerzucony przez ogrodzenie na tyłach schroniska (prawdopodobnie niewidomy - taka niespodzianka promocja, ale nie jest stary - ok 4 latka), oraz suczka znaleziona dziś w lesie - piesek rezolutny i świetnie sobie radzący, a suczka w cieczce, okropnie zaniedbana i wycofana, przerażona ludźmi - jej zdjęcia jutro lub ciut później - też jest pieprz i sól. Są u Ulki
-
dżizes za 800 to ja Ci to zrobię :D
-
a jakie gruczołki usuwaliście? pupne? ile policzył?
-
zwłaszcza od weta...
-
pożałowała tak bardzo, że zamknęła się w sobie i nie była w stanie wydusić słowa :p
-
a to łobuz...
-
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
malawaszka replied to Saththa's topic in Foto Blogi
Sandra zdrowia! i łobuzom też - pazurki niech nie bolą... ja wreszcie chyba dochodzę z Dropsem do ładu w tym temacie... na takim terenie jak u Was to Drops by chyba nauczył się fruwać... -
dla komfortu - Waszego i mojego psychicznego...
-
pojęcia nie mam... chęć mam na spotkanie w tym roku, ale czy się uda - może się uda, chciałam zdążyć zrobić podłogi na górze, żeby móc jakoś po ludzku ugościć nocujących, ale coś to się wlecze, bo sporo trzeba tam zrobić zanim panele położymy, już kupione i leża, a ja myślałam, że to tak będzie rachu ciachu...
-
jest jest kojec też - przyda się, domek jeszcze nie jest użytkowany bo Jarek go ociepla od środka - folie, wełna, płyty OSB - jeszcze chwilę i będzie się mógł Neruś wprowadzać, Amar pojechał do JOAPG do Warszawy dziś
-
Maleńka starsza Figa - leczymy i szukamy domu!
malawaszka replied to ania0112's topic in Już w nowym domu
u mnie to normalka, że wszystko co w zasięgu psich łap i pysków musimy chować bo inaczej można się zdziwić :p i to chyba nie ma takiego, który nie myszkuje jak nas nie ma - poza Piździą może bo ona to pod drzwiami gorzkie żale uprawia wtedy, a reszta łącznie z Tiną - hulaj dusza piekła nie ma -
Schronisko w Radysach - psiaki do adopcji
malawaszka replied to Ayam1980's topic in Już w nowym domu
szkrabik kochany - wreszcie bez tego filcu - odparzenia ma jak widać :9 ech a ile tak jeszcze takich cierpiacych psiaków -
zatem dopiero jak pojechałaś zaczęła się prawdziwa impreza 3:)
-
myślę cały czas, tylko to muszą być duże, a nie takie malutkie klapki jak na małe pieski wszędzie są, a co z tym idzie - koszt jakiś pewnie mega, ale coś się wykombinuje a co do kanapy, mam takie, zbierałam specjalnie dla psów zamiast wywalać, obawy mam że będą sikać na to, no ale to wtedy się wywali najwyżej
-
jak to kuwa człowiekowi każdą chwilę słabości wypomną... to pewnie było to "przy piwku", nie kłócę się bo nie pamiętam ile dokładnie, ani nawet nie pamiętam kiedy był zlot :/
-
3150 plus 100 zł transport, montaż gratis :p 3x3m - jest super, teraz ocieplimy od środka wełną mineralną i ściany z płyt osb - wolałabym ładniejsze, ale cóż ... i tak ogrom wydatków bo a to śrubki, a to jakieś druciki, wełna, folia itd... Nie będę psów zamykać w środku raczej (chyba że jakoś incydentalnie), będą tam miały kanapę i budy koniecznie też bo tak dużej przestrzeni nie zagrzeją sobie zimą, co d odrzwi to coś będziemy jeszcze z nimi kombinować żeby nie były całe otwarte tylko jakoś je na pół żeby tylko dolna część była uchylona
-
mogą mogą - we własnych domach z własnymi ludźmi u boku :) a u nas tylko przystanek i ma być jak najbardziej komfortowy (jak już nie mogę mieć wszystkich w domu) :p jeszcze żeby faceci tyle nie filozofowali zamiast robić to byłoby lepiej :p
-
nie liczyłam i nie mam pojęcia ile minęło - ze 3 myślę, że na pewno, na początku jeszcze zdarzało mi się podpalać przy piwku czy przy Pysi :p ale teraz już nawet przy piwku nie ciągnie, albo bardzo, bardzo rzadko
-
a od wczoraj piesełki mają swoje własne M :) tzn jeszcze chwilka bo musimy dziś ocieplić, wyłożyć na podłodze gumolit, wstawić meble i będzie zycie jak w madrycie, a ja wreszcie będę zimą spać spokojnie nie martwiąc się, że im wieje :D wczoraj byłam tak szczęśliwa jak go panowie stawiali, że mało nie odfrunęłam :D