-
Posts
78455 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by malawaszka
-
w 2009 :D a cholera wie ile to trwa już, ja jeszcze dla pewności zrobię jej jutro badanie moczu
-
z tym to i tak Drops przebił wszystko - już mu odstawiłam ten steryd bo nie wytrzymałam - rozum mu odjęło na maxa - uciekał i wracał obżarty wszystkim co znalazł z obornikiem z łąk włącznie - po tym oczywiście w nocy sraczka i pół domu zasrane, a z sikaniem tak mu się porobiło, że stał i z niego ciekło... bezwiednie! bo był tak obżarty i nachlany, że nie utrzymywał i nawet o tym nie wiedział :o czegoś takiego jeszcze nie widziałam...
-
ja mam wrażenie, że o kimś zapomniałam :/ a imię Wiki wprowadza mi w głowie taki chaos, że non stop się mylę
-
Margi - na listę podopiecznych wciągnąć trzeba: u Małgosi H w DT - Kapsel i Morris http://sznaucery.eadopcje.org/psiak/1049 http://sznaucery.eadopcje.org/psiak/1044 u Sylwii K - Nela https://www.facebook.com/events/1656504807895097/ u missieek czarny z kamieniami - z Końskich - Amar [attachment=19086:sznup4.jpg] dziś w nocy ze Szczytów przyjechał - Dymek [attachment=19085:Kubuś.jpg] a i jeszcze Arion z Radys w hotelu SoDog http://sznaucery.eadopcje.org/psiak/1046 Wiki u mnie Tajga od Ulki w domu
-
no miała mało ruchu to na pewno bo była zamknięta w tym swoim kojcu, podobno czasem ją na noc wypuszczali - tylko mało który pies w nocy wędruje i ruchu zażywa :/ oczyska ma takie, że ech... serce mięknie i chciałoby się jej nieba przychylić kup pan cegłę :v
-
czemu????
-
nooo taki z niej kozak - dopóki ktoś na nią nie warknie to wydaje jej się, że rządzi :p
-
no są nieźli naprawdę - kocham ich za to niemożebnie :D podobnie robiła im Muka :p a ona sprawiają wrażenie jakby w ogóle tego nie zauważali
-
nie wiem czy t usię da wstawić z fb filmik - spróbuję - taka jest Daisy :D https://www.facebook.com/monika.wach.3/videos/vb.100000694507408/1074378845928589/?type=2&theater¬if_t=like
-
:D no! :D z tym jak Wiki się porusza mam filmiki i z Teddym też, ale nie wiem co mi się dzieje z netem - muli okropnie i juz nie ma mdziś cierpliwości - może jutro się uda załadować
-
Wiki niestety jest z Teodorem - ona jest bardzo fajna, kochana, ja bym ją chciała do domu, ale Jarek postawił veto... nie byłoby łatwo bo Teddy i Daisy są awanturniki do nowych psów, nie są tak nauczeni jak moi, że im już zwisa co do domu przybywa czy ubywa, no ale dałabym radę, ale nie i koniec... mamy ciche dni 3:) Wiki na razie nie wygląda na niezadowoloną - pierwsza noc była kiepska bo przyjechała o 2 w nocy więc ani spaceru zapoznawczego z Teodorem ani nic, tylko zamknęłam ją w kojcu a jemu budę na zewnątrz wystawiłam, więc laska zagubiona szczekała i wyła do rana. Ale potem w dzień już zapoznałam ich z Teodorem tak jak to powinno być i jest ok, chociaż widzę ze tak jak kazdą suczkę - wkurza ją to jego bieganie wkoło kojca. Wiki podoba się na wybiegu, a na spacerach jest wniebowzięta - chłonie zapachy, na widok sarny dziś mnie mało nie przeciągnęli oboje po łąkach. Jest oszołomiona przestrzenią. Chodzi pokracznie bardzo i to mnie aż boli jak patrzę, gdzie się podziała gracja i ruch sznaucera - co prawda nawet jakby była całkiem sprawna to nie byłaby jakieś cudnej budowy tylko raczej taki klocek, ale i tak no... żal straszny, że tak ma tą nóżkę - nagrałam filmiki i dziś pokazałam je lekarzowi temu, którzy operował Teddyego w Czechach i niestety, to chyba jedna z niewielu ułomności jakich nawet on nie naprawi - to trzeba było robić wtedy jak miała złamane - w wieku 3 miesięcy, teraz już po ptokach bo mięśnie uda są krótkie i to one trzymają tak tą nogę wysztywnioną. Wiki sobie nic z tego nie robi - biega pokracznie, podskakuje, chce włazić we wszystkie krzaczory - no jest takim owsikiem, ze szok! Musi się ogarnąć bo dziś na spacerze to ona był czarnym charakterem, a nie Teoś :P jemu wystarczy słowo i nie pcha się między drzewa a tą musiałam ciągnąć jak osiołka bo on chciała własnie tam! Żeby zauważyła mnie na spacerze to z 15 minut jej machałam przed nosem smaczkami bo ona widziała sarenkę :v ale jak juz zauważyła, że mam smaczki to migiem pokumała, że są dawane za uwagę i co chwilę do mnie podchodziła i się przymilała :) jest cudna, martwię się tym, ze ludzie będą widzieć tylko tą pokraczną łapkę Teddy miał dziś zrobione RTG tej łapki i zrasta się ładnie, na 25 listopada mamy umówione wyciąganie części drutów i potem po 2 tyg. reszta i powinno być dobrze. Teraz intensywnie łapkę ćwiczymy i zmuszam go do człapania na niej bo jemu jest wygodniej kicać na dwóch Potrzebne imię dla naszego chłopaka zabranego z Końskich - jest piękny, cudowny, jest u Angeliki w hotelu, ale niestety jest chory - Angela zauważyła, że biedak podnosi nogę ale nic nie sika, wczoraj wzięła go do weta, zrobiło badania i okazało się, że pęcherz ma wypełniony kamieniami - dziś miał operację usuwania ich - jak Angela znajdzie chwilę to mi prześle zdjęcia i czekamy na wyniki badania jakie to kamienie bo trzeba kupić karmę wet żeby się nie robiły i kurde szanse adopcyjne drastycznie spadły - załamka... miał szansę na dom, fajne kobitki były zainteresowane, ale umilkły więc nie wiem może jednak za duży albo co... WILCZA ja Cię proszę o ogłaszanie TOBIEGO - on jest gotowy, już wykastrowany, siedzi w hotelu, w kojcu - nie szkoda Ci go? mógłby już w domu; ja mu zrobiłam OLX i wyróżniłam, chciałaś wziąć go i dobrze - bo każda z nas może przecież, ale jak się bierze psa do hotelu to się go ogłasza, od początku mówiłam, że to będzie Twoja działka. Nie umiesz sama zrobić - znajdź kogoś kto zrobi, ale zajmij się tym błagam. Tajga od Ulki w niedzielę jedzie do domu :D we wtorek była wizyta, domek fajny - uf To jest chłopak z kamieniami - potrzebne jakieś mega super hiper chwytliwe imię - takie wiecie, które odwróci uwagę od jego choroby :P i nie może mieć na imię Kamyk - jest dziwny i nie wiem czy go pod średniaka czy małego olbrzyma - w kłębie ok 54 cm, ale jest grubaskiem i waży 29 kilo (Teodor ma 64 w kłębie i waży 30 - głodzę go)
-
Teoś jedzie dopiero w następny weekend, a dziś byłam z nim w mieście :p jest genialny! zero wstydu - grzeczny, u weta anioł miziak całuśnik - cudny! Mało na zawał nie zeszłam jak stałam z Teosiem przy recepcji a z gabinetu wybiegł samiec husky bez smyczy :o ale szok i zero spinki - chyba obaj byli też zszokowani, a Teoś wystraszony obcym miejscem i miastem i w ogóle, ale dumnam bardzo z niego :) coraz mniej się boję tej adopcji - będzie dobrze :D
-
podciągnąć by można próbować jakby chcieli olbrzymkę a ona by była mała, a tak? to trzeba by... nie wiem co robić :v
-
no nic z tego :o pani myslała, że to miniaturka :o ja już nie wiem jak pisać żeby ludzie czytali - chyba nie ma na to rady... ale no ... ręce mi opadły
-
jutro ma przyjechać, a ja ciągle ją ogłaszam, rozsyłam i nie chcę żeby przyjeżdżała :( wczoraj miała przyjechać jakaś babka ją poznać, ale się jednak okazała zawracaczem d..., dziś też dzwoniła jakaś babka - podałam tel do Małgosi i czekam czy coś z tego będzie, mało czasu, a niestety w Warszawie nie mam dla niej tymczasu, a szkoda :(
-
żyjecie???? i ponawiam pytanie o ogłoszenia tobiego... chłopak już gotowy a ma tylko to co ja mu zrobiłam
-
tak wizyta pomyslnie i na 99% jedzie :p ten 1% zostawiam sobie i ludziom na ewentualne zmiany :o
-
Maleńka starsza Figa - leczymy i szukamy domu!
malawaszka replied to ania0112's topic in Już w nowym domu
jesień sresień... odzywają się bolączki -
kto wie czy nie ma wpływu bo tak też sobie myślę - to przecież ołów... ale nie wiem, dr mówił, że nie musimy tego usuwać
-
że od śrutu?? nie nie - to po prostu są zwyrodnienia - starcze, genetyczne, z zaniedbania może i warunków w jakich kiedyś żyła - no tak jak u ludzi - jedni maja, inni nie, a śrut to taki był wczoraj cios bonusowy...