-
Posts
78455 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by malawaszka
-
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
malawaszka replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
[quote name='WATACHA']Jak wyżej na zdjęciu ;)[/QUOTE] no tyle widzę, ale coś tam na pewno jeszcze trzeba robić c'nie? pomijam już fakt, ze chyba tydzień musiałabym się nad Furiatką pastwić żeby jej cokolwiek na paszczy zawiązać... -
Liza-z ruchliwej ulicy wprost do WSPANIAŁEGO domu STAŁEGO!
malawaszka replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
OMG zerce napisz więcej o tej metodzie oduczania darcia japy :lol: chętnie zastosuję na Furiatce -
[quote name='Marinka']Widzisz, dostaję wiadomości, że danavas i obecna opiekunka się znają - ja o tym wiem. Poprosiłam jedną z cioteczek o wizytę adopcyjną i co usłyszałam, że Karolina zna Agnieszkę i taka wizyta jest bez sensu...sorry, ale tego nie rozumiem.[/QUOTE] [quote name='Marinka'] Poprosiłam Malawaszkę i ...odmówiła[/QUOTE] [quote name='Marinka'] Trochę tak...i jeszcze jest jeden powód...Karolina i danavas się znają... Uznała zatem, że taka wizyta jest bez sensu... :( [/QUOTE] [quote name='ranias']Ale fakt,że ktoś kogoś zna nie może przekreślić człowieka...Wizyta to odpowiedzialność, bo decyduje się o losie zwierzaka, no ale przecież nie można zakładać,że każdy to Wiola...bo wtedy nic nie miałoby sensu...[/QUOTE] Zajrzałam czy znalazł się ktoś do wizyty i włos mi się zjeżył... droga Marinko - szkoda, że nie napisałaś, że głównym powodem, dla którego odmówiłam zrobienia wizyty jest brak czasu co Ci napisałam, ale napisanie tego co napisałaś było bardziej dramatyczne prawda? Podła malawaszka nie zgodziła się bo Karolina zna się z danavas i należy je wszystkie ukrzyżować... otóż teraz ja napiszę - do Częstochowy mam ponad 40 km, w domu mam obecnie suczkę powypadkową z wybitym okiem i uszkodzonym mózgiem, która zaczęła dostawać silnych ataków padaczkowych i NIE MAM Z KIM jej zostawić na kilka godzin, jeżdżę z nią po wetach - Katowice, Tychy, robię badania, przygotowuję do operacji, a czasie ataku NIKT nie poda jej czopka z luminalu jak mnie nie będzie więc sory, ale to jest dla mnie teraz najważniejsze plus wioskowy kotek, którego codziennie kroplówkuję i nie wiem czy przeżyje I jeszcze jedno - napisałam, że "wg mnie taka wizyta jest bez sensu", ale nie dlatego, że danavas wyadoptowuje psy do Niemiec bo nic takiego nie napisałam, tylko dlatego, że skoro danavas robiła dla mojej podopiecznej kiedyś wizytę i oddałam tam psa i ma się świetnie to nie wiem po co miałabym jechać sprawdzać osobę, której danavas oddała psa zwłaszcza jeśli dziewczyny się bardzo dobrze znają...
-
stres jest najgorszy bo ja niedługo nie będę miała siły na nic - przeżywam za bardzo i jak nie wrzucę na luz to się wykończę... od biegania po schodach co chwilę jak coś gdzieś w domu stuknie (bo wydaje mi się, że ma atak...) - to mam już zakwasy w łydkach :mdleje: jestem nienormalna... od tego stresu boli mnie kark, barki, plecy bo stale napięte mięśnie, gotowe do... do nie wiem czego bo przecież i tak niczego się nie zmieni; pracuję teraz nad sobą :splat: ale myślę, że też muszę się do tej sytuacji po prostu przyzwyczaić, że jej ataki mogą i pewnie będą się co jakiś czas powtarzać, ale nie mogę w napięciu czekać na nie (sic!) - moje nerwy nie służą ani jej ani reszcie psów bo jak ja nerwowa to od razu i Furia i Zgredek też, a Drops się wycofuje, Luna ma wywalone na wszystko bo jest głównie u Mamy to chociaż tyle dobrze Kompletnie nie byłam przygotowana, nie planowałam nawet żadnego nowego psa teraz brać bo chciałam zająć się operacją Furiatki, no i Sajanem... o moich psach nie wspomnę bo niedługo się wyprowadzą z domu; a tu nie dość, że jest nowy pies, to jeszcze tak bardzo absorbujący i chory - ona jest kochana, uspokaja się jak z nią siedzę i głaskam - jest jak dziecko, które nie może zasnąć - wędruje po pokoju, krąży, a jak pójdę do niej, wezmę na kołderkę, głasiam to zasypia i wychodzę na palcach żeby nie obudzić. Muszę się ogarnąć i nie panikować nie? :splat: Co ma być to będzie - zrobię wszystko co się da żeby jej pomóc, ale może być różnie... Nie musicie czytać tej mojej pisaniny - ot forma autoterapii :lol: musiałam z siebie wylać troszkę
-
Oskar i Filip - kombinatorski duecik cudakow. Felix w DS
malawaszka replied to Pink's topic in Już w nowym domu
[quote name='Pink']Z tego wyglada, to tylko mnie jest smutno w tym wszystkim.....[/QUOTE] czyli standardzik :lol: niewdzięcznicy :lol: -
Góra filcu to teraz FILIP i ZOSTAJE U PINK :)
malawaszka replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
no a co z Felixem? -
no kurde a ja nie wiem o której dokładnie dałam jej dzisiaj pierwszą dawkę, no już trudno - podam jej teraz o 23 i już będzie tak - 11 i 23 przeraża mnie trafienie dawki po roku... masakra...
-
i on non stop na takiej samej dawce leci? ja podaję dopiero od dzisiaj więc do ustalenia odpowiedniej dawki pewnie daleka droga
-
[quote name='wieso']ojej, trzymam za Was kciuki tzn wszyscy trzymamy bardzo mocno.....nie moge znalesc zdjecia Arii, zgubilam link....prosilabym o podanie...[/QUOTE] [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/230705-Waszkowe-sznupy-mikro-Furia-mini-Figa-i-maxi-SAJAN-a-PUNIA-BATUMI-i-BELLA-w-DS?p=21047840#post21047840[/url] [quote name='Korenia']Chyba jest to dość duża dawka jak na takie małe psiątko, ale pewnie wzięto pod uwagę też bardzo częste ataki. Nie pamiętam ile mg biorą piesy przyjaciółki, ale dowiem się. One jeszcze dodatkowo biorą Kepprę (nowszy lek od Luminalum, dr Wrzosek chciał całkowicie odstawić Luminalum, ale lepiej u piesów działa połączenie leków) i klonozepam. Można to też przedyskutować z lekarzem, który będzie najlepszy. Nie wiadomo też na jakim podłożu u suni jest padaczka, bo akurat psy Dagi mają zdiagnozowaną chorobę ciał lafory - wiem jak tu wygląda leczenie, nie wiem czy różni się od leczenia padaczek pourazowych, ale zawsze można coś podsunąć lekarzowi. (W sumie teraz jedna sunia :( starsza umarła 2 tygodnie temu:()[/QUOTE] no własnie ja też nie wiem jak się ma leczenie padaczki pourazowej do padaczki takiej chorobowej, ale obawiam się tego... pani dr która zajmuje się tymi neurologicznymi sprawami jest dobra w tym, zresztą też w kontakcie z Doktorem Wrzoskiem jest, ciągle się dokształca, porozmawiam z nią o tych innych lekach a to kotuś [URL=http://img51.imageshack.us/i/jgys.jpg/][IMG]http://img51.imageshack.us/img51/4918/jgys.jpg[/IMG][/URL] i niunia [URL=http://img607.imageshack.us/i/fqgu.jpg/][IMG]http://img607.imageshack.us/img607/217/fqgu.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img708.imageshack.us/i/2ist.jpg/][IMG]http://img708.imageshack.us/img708/9184/2ist.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='Korenia']W najbliższych dniach atak padaczki może jeszcze występować - przy luminalu organizm dość długo się wysyca lekiem. Jaką dawkę przyjmuje sunia? Bardzo ważne jest też podawanie leku w równych odstępach - najlepiej jeśli o 8 rano, to o 8 rano, nie o 8:30 czy 7:50. Dobrze by było również, żebyś założyła jej 'kartę' ataków -jakiś notesik/zeszycik. Spisuj datę, godzinę, długość i intensywność ataku, to pomaga ustalić potem odpowiednią dawkę leku i porę podawania.[/QUOTE] dzięki Korenia! będę notować - tak planowałam, ale teraz już będę na pewno; wiem własnie, ze mogą się powtarzać ataki i boję się tego strasznie, źle śpię, i czuję się jak zombie już, ale wszystko zniosę oby tylko mała wyszła na prostą. Teraz pani dr zaleciła 1 i 1/4 tabletki 15 mg 2xdziennie - niunia wazy 6,5 kg wow ale imion - kilka mi się podobam jutro coś wybiorę jak będzie dzień z mniejszymi wrażeniami... do tego z kotkiem jest gorzej i obawiam się, że to FIP czyli nieuleczalna choroba kocia :( jeszcze walczymy, ale nie wiem czy uda się mu pomóc
-
hej czy ktoś tu jeszcze zagląda? Czy ktoś z Was ma psa z padaczką pourazową? Czy nadal najlepszym stosowanym lekiem na padaczkę jest luminal? Czytałam tu na wątku, że na ataki mogą mieć wpływ środki na pchły i kleszcze - czy obróżka sabunol też? Już zdjęłam mojej podopiecznej bo się wystraszyłam że mogło jej to zaszkodzić :( zylion pytań :placz:
-
SZNAUCEROWNIA czyli PIEPRZNA GALERYJA. Cóż za Ekstrawagancja!
malawaszka replied to weszka's topic in Galeria
a na jaką literę? -
[quote name='eria']Co do ubezpieczenia to można ubezpieczyć zwierzaka do lat 7[/QUOTE] czyli tylko psy z rodowodem? bo jak udowodnić ile ma lat pies adoptowany, gdzie wiek ocenia się "na oko" po zębach a te moga być różne bo w różnych warunkach te psy żyły...
-
[quote name='danyww']Cuudnie się to ogląda :lol: Obejrzałam to już po trzy razy :evil_lol:[/QUOTE] zapraszam do oglądania na żywo ;) jeszcze lepszy widok [quote name='Saththa']Znaczy ze Sajan wkurza babcie?:) heheh Zły Sajanek zły ;) Za Malutk a 3mam kciuki![/QUOTE] a no zły Sajanek zły :lol: łobuz a malutka dostała już luminal, mamy cały zapas... oby podziałało :kciuki: no i w ogóle to jakaś porażka - ona nadal nei ma imienia - to jest niedobre... a ja nie mogę nic wydumać bo mam mózg wyprany przez stres... a imię musi być wyjątkowe, słodkie, ale bez przesady, musi być energetyczne żeby dało jej siłę do walki o zdrówko, musi być ładne, nietuzinkowe, no! to kto ma propozycje?
-
FRASZKA i Panny P - Premia i Promocja -MAJĄ DOMY!!!
malawaszka replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
no i widzicie - przez to wszystko co się u mnie dzieje zapomniałam tu napisać, że Fraszka już po sterylce - miała w czwartek, były początki ropomacicza i stąd bylo to dziwaczne długie plamienie, ale już ok, mała czuje się dobrze, Fraszka ma około 3-4 lata max Do domku pojedzie po zagojeniu - mogłaby już teraz, ale jej rodzinka wyjeżdża na kilka dni - mogliby ją zabrać, ale wolimy, żeby tak po sterylce jej nie wozili nigdzie tylko żeby w miejscu które zna doszła do siebie całkiem. -
ona się na niego wścieka, a ten wariat lata w koło i świetnie się bawi - dzisiaj pierwszy raz ją puściłam ze smyczy przy Sajanie bo wcześniej się bałam, ale tfu tfu jest ok, a myślę, że z każdym dniem będzie lepiej i w końcu całkiem go babka zaakceptuje...
-
[url]http://youtu.be/eo-d_SDSstQ[/url] [video=youtube_share;eo-d_SDSstQ]http://youtu.be/eo-d_SDSstQ[/video]
-
Danusiu - ja nie przyjmuję do wiadomości innej opcji! Na samą myśl chce mi się płakać... w ciągu najbliższych dni kupujemy takie małe płotki i zrobię malutkiej miejsce, żeby sobie mogła na trawce leżeć i chodzić jak jest ciepło bo na smyczy nie chce zrobić ani kroku, więc zrobimy jej bezpieczny kącik. a tymczasem - [B]AnkaG [/B]pytała jak Bryza i Sajan - voila! [url]http://youtu.be/dPTx1iVNga4[/url] [video=youtube_share;dPTx1iVNga4]http://youtu.be/dPTx1iVNga4[/video]
-
I ja też zdrowia życzę Mamie!!!
-
No z nią po ataku też nie ma kontaktu przez jakiś czas i mam wrażenie, że wtedy nie widzi, ale nie wicska się w kąt - ona po ataku wędruje, muszę ją brać na kolana i wyciszać - tzn nie wiem czy muszę... tak czuję. Ale zmęczona po tym ostatnim wczorajszym nie była - wędrowała po pokoju, dość dużo zjadła bo Pani Dr kazała jej dawać jak będzie szukała jedzenia bo pies traci dużo energii podczas ataku i potem jest bardzo głodny. Najgorszy był ten pierwszy atak przedwczoraj w nocy - da kolejne były słabsze... chwytam się każdej nadziei...
-
no to mamy za sobą kolejny atak padaczki... cholera... słabszy był, ale luminal będę miała dopiero jutro bo w żadnej aptece w okolicy nie było Ja nie wiem - jak to jest że o tej samej porze co wczoraj był? Czy to znaczy, że o 7 rano mam się spodziewać też?
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
malawaszka replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
[quote name='agaga21']a co tu ostatnio taka cisza? monika, wszystko gra?[/QUOTE] nie gra... nic nie gra :( [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/230705-Waszkowe-sznupy-mikro-Furia-mini-Figa-i-maxi-SAJAN-a-PUNIA-BATUMI-i-BELLA-w-DS?p=21074939#post21074939[/url] [quote name='asher']Cześć Matko Waszko od Sznupków :-) Widzę, że u Ciebie nadal fyfnaście psów?;)[/QUOTE] albo i jeszcze więcej :splat:- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Góra filcu to teraz FILIP i ZOSTAJE U PINK :)
malawaszka replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
no pewnie pojechali już z Felixem bo to w ten weekend miało być