Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. [quote name='Hanah']bardzo prosze o przeslanie do mnie tego listu w załączeniu na [email protected] wyskakuje komunikat ze nieudane wysłanie, ale w rzeczywistości maile trafiają. Wysłałam. Odpowiedź z Żyrardowa jest w załączniku
  2. Że niby kto się rozmyślił? Czesio? Jak usłyszał, że ewentualnie miałby jechac pandeczka, to ma to w nosie? :evil_lol:
  3. Hmmmmmmmmmmmmm to kiedy planowany jest wyjazd?
  4. Ufffffffffff jestem już po rozmowie z [B]Neigh :loveu: [/B]wielkie dzięki za wizytę przedadopcyjną. I jestem tez po rozmowie z panem z Warszawy - potencjalnym panem Arii Generalnie rzecz biorąc, to jestem kompletnie głupia nadal. Ale w końcu chyba zdecyduję się oddać temu panu Arię. Największym problemem dla nas było to, że pan się opierał przed zmianą lecznicy, o której Neigh ma nie za dobrą opinię. Ale po rozmowie ze mną pan się zgadza na nasze propozycje (oprócz SGGW, gdzie sam studiował i uważa, że tam psiaczki nie mają zbyt dobrej opieki). No i problemem było dla nas też to, że Aria znajdzie się w malutkim mieszkanku, gdzie wiele rzeczy będzie dostępnych dla jej zębów. Ale pan jest na to nastawiony i wręcz nawet się cieszy, że może coś mu się uda jakoś Arii podsunąć (np buty, kórych on nie lubi, a Żona nie pozwala wyrzucić, bo są jeszcze dobre :lol:) Pan się zgadza na wizytę poadopcyjną. Teraz tylko jest problem z przewiezieniem Arii. Ale to jest sprawa do dogrania. Pan się nawet zaofiarował, że po nią przyjedzie, ale mysli jechac pociągiem, bo po pierwsze primo - ona ma chorobę lokomocyjną, to pewnie jazdę pociągiem lepiej zniesie, a po drugie primo - pociąg jest wg pana z gumy i łatwiej jest posprzątac po psie.
  5. Pociesz się - nie jesteś sama za szkłem. Ja jestem i za szkłem i nad szkiełkami. A słoneczko faktycznie ciągnie i ciągnie za oknem. ale trudno, trzeba odliczać dni do wekendu.
  6. I ja dostałam odpowiedź. I rzeczywiście - widac jaką miękką karmę dostawał Hassan - rozmoczona sucha karma, której przy takim uszkodzeniu żuchwy buedak nawet nie potrafił zgarnąć do pychola :shake: Co za wspaniala opieka !!!
  7. Dzisiaj się z nią wybieram - narazie do mojej osiedlowej wetki. Zobaczę, co ona powie. Aria jest cały czas na antybiotykach, więc jakas infekcja chyba nie powinna się rozwijać :-o
  8. Tez mnie zaskoczyło stwierdzenie, że 5 letni pies to nie jest młody pies! I zupełniesię zgadzam z wątpliwościami [B]Karusip.[/B] Bo jak się można przekonać, że pies już się nadaje do mieszkania w domu, jesli będzie "na próbę" siedział w kojcu? A jeszcze coś - pies w "naszym" hotelu nie przebywa wcale przez 24 godziny w kojcu. Bo psy sa tam wyprowadzane 2 x dziennie na spacery,a dodatkowo my tam przyjeżdżamy i wyprowadzamy psy na dłuższe spacery.
  9. Ja sobie tak myslałam, że ona skubie wszystko, co da się skubać! Przeskubała już dwie pary szelek, wszelkie możliwe buty i wszystko, co jest twarde. I myślałam, ze skubie pazurki, bo się nadają do skubania. A do innych łapek się nie zabiera, bo by ją bolało to skubanie. Teraz łapka jest aż lekko podpuchnięta. Co gorsze, to i Amiga się przystawia do lizania tej biednej łapki. Wczoraj jechałam do hotelu, więc miało mnie nie być kilka godzin w domu. Zawinęłam więc Arii tę łapkę bandażem. Ale oczywiście bandaż stał się wspaniałą dłuuuuuuuuuugą zabawką ciągnącą się za Arią po podłodze :evil_lol:
  10. Hihi, już lecę [B]Agamice[/B] donieść
  11. A on jest daleko od Krakowa?
  12. Malawaszko co z czarnulkiem?
  13. No to trzask prask - jedna wizyrta u weta i kociak będzie zaszczepiony. I wtedy................hmm nic nie mówie, nic nie mówię
  14. Elik - wielkie dzięki i Jagienko wielkie dzięki Byłam dzisiaj u Benia w jego domku. Siedzi sobie dostojnie na kocyku oczywiście w kuchni, bo tam najbliżej żarełka. Do mnie owszem podszedł, ale najbardziej był zainteresowany moją kieszenią, gdzie małam smakołyki psie. Najbardziej zaakceptował jagodkę, bo to Ona przecież daje papu. Jak pod nieobecność jagodki przyszła sąsiadka, żeby Bendżika wypuścić do ogrodu to na nią warkął i nie dał się ubrać. Gorzej, że i na pana warknął w którymś momencie. Na szczęscie pan to opowiadał ze śmiechem. Najfajniejsze jest - widziałam to na własne oczy jak się wzajemnie wpatrują w siebie kot z Bendzim ze stoickim spokojem. Bendżik jest wykąpany i podstrzyżony i wygląda o wiele, wiele lepiej no i oczywiście pachnie o wiele lepiej :p Nie zroniłam niestety zdjęć, bo nie miałam przy sobie aparatu. Ale jagodka obiecała i zdjęcia i wieści po wizycie u weta. Czekamy więc z niecierpliwością.
  15. Dzięki. Już wysłałam na gg elik:loveu: numer konta. Acha i zapomniałam tez tu napisać, że po tamtym "rozpaczliwym" poście o brakującej stówce, kochana AniaG przesłała 20 zł. Chyba gdzieś Jej dziękowałam. Brakuje więc już tylko (hmmm) 80 zł a nie 100zł
  16. :loveu::loveu: Jestes kochana. Ale nie wiem, czy ja coś przespałam? Bo nie wiem o jakim kubraczku mówisz???
  17. Ojeeej. To może zacznij dopiero trzymać w środe, bo przeciez Tobie te kciuki są naprawdę potrzebne przy takiej ilości zwierzaczków:crazyeye:
  18. W środę o godz 13 odbedzie się wizyta u potencjalnych Pańciostwa Arii [SIZE=4][COLOR=red][B]KCIUUUUUUUUKIIIII [/B][COLOR=black]pliiiiiiiiiiiis[/COLOR][/COLOR][/SIZE]
  19. A to zdrajczyni!!!! Tylko mam nadzieję, że ta miłośc jest obopólna, zeby dziewczynka nie miała złamanego serca ;)
  20. Nie wiem co ta Aria sobie ubzdurała. Od dwóch dni zaczęła sobie obgryzać pazurki w tej sztywnej łapce. Jest w ogóle pytanie, czy ona ma w tej łapce czucie. Bo te paznokietki sobie obgryza aż do krwi i wcale nie przestaje. Już ma nawet podpuchnięte opuszki od tego wiecznego obgryzania. A teraz nawet Amiga zaczyna ją wylizywać w tym miejscu. Mam nadzieję, że przy takiej ilości antybiotyków, które Aria dostawała nie wywiąże się tam jakaś wredna infekcja:shake:
  21. I......... nie wychodźmy już z domów, nie tankujmy na stacjach benzynowych i nie odbierajmy telefonów.:p
  22. Ja na szczęście juz zrezygnowałam z usług tego wroga. Tylko czasami musze z niego korzystać i nadal nie cierpię go tak samo jak wtedy, kiedy mnie budził o godz. 5,15 :wallbash::wallbash::wallbash:
  23. My wszyscy mamy taką nadzieję:p
  24. Tego się też obawiałysmy, ale jakoś biedak wytrzymał :p
×
×
  • Create New...