Ale w suymie to dobra wiadomość. Pewnie, że nam jest smutno, jak się musimy żegnać z "naszymi" podopiecznymi. Ale najważniejsze, że Kamis ma domek.
Malego szkoda, ale może uda się go jakoś "przekonać", że świat bez Kamisa też nie jest taki najgorszy. Jakby tak też znalazł domek to już by było najsuperowiej.