Jump to content
Dogomania

kinga

Members
  • Posts

    5623
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kinga

  1. Nikt nie wali, nikt nikt nikt. LIbra siedzi u mnie, wspominałam, w kojcu - kojec co prawda spory, ale nieutwardzony - ma to plusy w czasie ładnej pogody, ale obecnie - jest tam tylko błoto i jeziorka, naprzemiennie. I żeby ta wariatka biegała chociaż po drewnianych podestach, ale gdzie tam! Kląska po błocie za piłeczkami, sznurami, talerzami do rzucania... nie muszę chyba mówić, że obecnie jest maści ...błotnej.
  2. Wszystkiego najlepszego na Nowy Rok :)
  3. Ania, ja go regularnie śledzę - i jest mi tak bardzo przykro, ze nikt Kleksa nie chce :-(
  4. [quote name='rita60']To dobrze...podziękowania dla Kingi.[/QUOTE] nie ma za co, bo nikt nie dzwoni. poza tymi oszołomami, które mi się wtedy w trakcie rozmowy wyłączyły.
  5. [quote name='farmerka63'] Koleżanko Kingo - a miałam do Cię dzwonić z zamiarem doniesienia, że pudla mam na pokładzie ! Ale spokojnie, spokojnie - jest to tzw tymczas wiekuisty przyprowadzony przez dziecię z dworca. Zostaje u nasz i szlus :)[/QUOTE] koleżanko farmerko - a ja donoszę, ze mam na pokładzie kudłatego terierowatego psiaka, suczkę ON przecudnej urody i dwa szczeniaki. Nie mam w planach zostawić sobie z tego nic. Wydać, to mojej jedyne marzenie, z racji nadwerężonych stosunków małżeńskich :p.
  6. Ojej, nikt sie nie interesuje Librą :-( - poza kol. margaret, która i tak jest od wyżłów... Przydałby się Librze dobry dom. Ona u mnie jest w kojcu, w którym się nuuuudzi - dziś rano ukradła mi z koszuka plastikową butelkę ze świeżą wodą, ktorą przyniosłam na wymianę - nie pomogła żadna perswazja, im bardziej chciałam tę wodę uratować - tym bardziej Libra uznawała, że to swietna zabawa. Efekt był do przewidzenia - w pewnym momencie zdziwiła się, że trzyma w pysku... małą fontannę... a za chwilę już nawet fontanny nie było. No i piłeczki. Najbardziej atrakcyjne są, gdy piszczą. Problem w tym, że piszczą przez... pierwszą godzinę, później robią sie z nich niepiszczące dziurawe kawałki gumy. Cięzkie życie ma ta Libra.
  7. [quote name='Ati']i imie chyba na czesc )[/QUOTE] to może mojego jakiegoś tymczasa ktoś kiedyś ochrzci: Kinia? ;-) brrrrr.... :diabloti:
  8. No i Pani Beato - git. Zrobiłaś z Lolity zwierza wodnego. I jak widać podtopienia jej służą - nie karczuje roślinności na działce kolegi. Musiał, jak widać, trafić swój na swego ;-)
  9. O Foksa był wczoraj jeden telefon - najważniejszym problemem było, "ile pani za niego chce, bo w aukcji jest, że za grosz" - a jak zaczęłam prosić ludzi, żeby mi powiedzieli o warunkach, jakie mogą mu zaoferować - i doszłam do wizyty przedadopcyjnej (bo spoza Koszalina) - to mi w pół słowa odłożyli słuchawkę. Gamonie wstrętne.
  10. [quote name='margaret']aż się boje zapytać skąd Ty tą bidulę wytrzasnęłaś :( ?[/QUOTE] ciekawosć to pierwszy stopien do piekła :evilbat:... ...a skąd ja wytrzasnęłam Twoją Petrę? :hmmmm:
  11. Moniasek - super te twoje informacje, zawsze czytam w wielkim skupieniu i z wielka przyjemnością ;-)
  12. Podrzucę Librę, jeszcze w starym roku. Zeby żaden rok nie był już dla niej tak zły, jak ten.
  13. [quote name='margaret']no to jestem, piękna i doświadczona losem ta Twoja Libra, Kingo [/QUOTE] Ano. Libra dziwnie reagowała na kontakt poprzez kraty; ja zwykle testuję na szybko psy, zbliżając ręce do tych krat - widać, czy pies chce zeżreć od razu, czy wącha ostrożnie i nieufnie, czy przeciwnie, nastawia się pod głaskanie. A Libra, no właśnie. Podbiegała pomiędzy innymi psami, i usiłowała chwycić zębami. Bez ostrzeżenia, ale i bez jakiejś agresji. Zgłupiałam do tego stopnia, że gdy tydzień później jechałam po nią, zabrałam ze sobą... zero obroży i aż trzy (!) kagańce ;-), choć nigdy dotąd kaganca nie brałam. No i durny człowiek, durny. Suka megakontaktowa i przyjazna. Choć na samym początku chciała zeżreć mi dowód osobisty, gdy zobaczyła go w ręce koleżanki (a może to jednak coś do jedzenia). Ale już zmądrzała ;-)
  14. Tu zdjęcie w ruchu, widać pod futrem same żebra: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/23/libra17b.jpg/][IMG]http://img23.imageshack.us/img23/1875/libra17b.jpg[/IMG][/URL] A kręgosłup można było chwycić bez trudu dwoma palcami, na zdjęciu nie widać tego dobrze, ale aż się słabo robiło: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/42/1libra8.jpg/][IMG]http://img42.imageshack.us/img42/6673/1libra8.jpg[/IMG][/URL]
  15. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/9/1libra4.jpg/][IMG]http://img9.imageshack.us/img9/5944/1libra4.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/828/1libra6.jpg/][IMG]http://img828.imageshack.us/img828/6457/1libra6.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/641/1libra9.jpg/][IMG]http://img641.imageshack.us/img641/9369/1libra9.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/577/1libra13.jpg/][IMG]http://img577.imageshack.us/img577/2673/1libra13.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/69/1libra14.jpg/][IMG]http://img69.imageshack.us/img69/1504/1libra14.jpg[/IMG][/URL]
  16. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/857/1libra1.jpg/"][IMG]http://img857.imageshack.us/img857/7606/1libra1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/862/libra3.jpg/][IMG]http://img862.imageshack.us/img862/487/libra3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/802/1libra5.jpg/][IMG]http://img802.imageshack.us/img802/345/1libra5.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/685/1libra10.jpg/][IMG]http://img685.imageshack.us/img685/2590/1libra10.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/210/libra16.jpg/][IMG]http://img210.imageshack.us/img210/2782/libra16.jpg[/IMG][/URL]
  17. [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]To był najsmutniejszy owczarek na świecie. I najchudszy. Taki, w którego głowie brzmiało tylko jedno: zjeść, cokolwiek. Aby przeżyć. To był pies, któremu ręka człowieka nie kojarzyła się z głaskaniem czy przytuleniem. Jedynie z nadzieją, że może jest w niej coś do jedzenia. Cokolwiek. Więc kłapała pyskiem, usiłując chwycić z niej wyimaginowane jedzenie. Nic innego nie było ważne. Smutny to widok - pies, któremu obłędny głód przesłania wszystko. To był pies, którego przeszłości nie znamy, a raczej wiemy jedno - była zła. To był szkielet psa, który ważył 19 kg - dwa razy mniej, niż powinien. Na nowe życie dostała najpierw imię: Libra. I miskę z jedzeniem. Regularnie, co przyjęła z niedowierzaniem. Znów zaczęło ją interesować coś jeszcze. Kontakt z człowiekiem. Pies za ogrodzeniem. Zabawa. Odezwała się w niej natura owczarka niemieckiego, psa kreatywnego. Kocha aportować. Piłeczki, sznury, plastikowe butelki, cokolwiek. Jest w tym niezmordowana. I najszczęśliwsza. W człowieka wpatrzona jest tak, jak tylko owczarek niemiecki potrafi. Cieszy ją życie, na powrót - choć właściwie nie powinna przeżyć. Libra. Szuka domu wyjątkowego. Ludzi świadomych, że biorą psa po przejściach. Cierpliwych i wyrozumiałych dla psich słabości. Którzy zaoferują miejsce w swoim domu - nie w kojcu. Takich, którzy pokochają bezwarunkowo i na zawsze. Libra jest suczką ok. 3-letnią. Obecnie przebywa w domu tymczasowym. Przed adopcją zostanie wysterylizowana. [SIZE=2][I][U]kontakt w jej sprawie:[/U] Kinga kom. 600-870-571 mail: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][/I][/SIZE][/SIZE][/FONT]
  18. A to dowód na to ze Foks jest najprawdziwszym foksterierem, tyle, ze trzeba mu bliskiego kontaktu z grzebieniem i nożyczkami ;-) Na dwóch ostatnich zdjęciach bawi się z rezydentką weścicą. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/847/foks1.jpg/][IMG]http://img847.imageshack.us/img847/9572/foks1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/266/foks2.jpg/][IMG]http://img266.imageshack.us/img266/2001/foks2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/406/foks3.jpg/][IMG]http://img406.imageshack.us/img406/844/foks3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/507/foks4.jpg/][IMG]http://img507.imageshack.us/img507/4950/foks4.jpg[/IMG][/URL]
  19. [quote name='tanitka'] Margaret zasponsorowała szczepienie i USG :)[/QUOTE] a margaret to moze by na wątek zawitała? :mad:
  20. [quote name='Moniasek'] Waży 23 kg.[/QUOTE] ...to wreszcie mi się matematycznie wszystko ułożyło :splat: Ja ją osobiście ważyłam u weta :oops:, z tego stresu logistycznego zapamiętałąm jedynie końcówkę wagi: ...6 kg, a ponieważ mam na DT zagłodzoną ONeczkę, która waży 21 kg - pamiętam, ze pomyślałam wtedy, że dobrze byłoby, aby moja Libra ważyła tyle. No i z tego wszystkiego wykalkulowałam sobie, ze ONeczka powinna ważyć 36 kg - i tak dziwiłam się , ze wszystkie dziewczyny dziwią się , kiedy podaję wagę wyżliczki - 36 kg :-o. Ze niby taaaka wielka to się nie trafia... Zaprowadziłam ją w piątek do lecznicy strasznie grubą - okazało się, że tak była nażarta jakimś schroniskowym świństwem - że w sobotę rano, gdy ją odbierałam, wet powiedział, że zrobiła chyba z 3 kg kupy, składającej się z jakiejś świńskiej paszy, czy czegoś w tym rodzaju... cała kennelka była w tych hurtowych ilościach goowna... No i wszysto gra: 26 kg wyżlicy minus 3 kg kupy postschroniskowej równa się 23 kg wyżlicy w stanie normalnym :evil_lol:
  21. [quote name='tanitka'] Ale chyba imie to trzeba jej zmienić, bo jakaż ona Draka? :)[/QUOTE] A bo to kierownik schronu wymyślił, że - podobno - wyłaziła przez siatkę boksu schroniskowego, to bedzie Draka. Ja bym na jej miejscu też usiłowała wyleźć jakąkolwiek dostępną drogą - i również nie uważam, aby kwalifikowało się to do przyklejenia takiej etykietki.
  22. I ja jestem ;-) Wielkie dzięki wszystkim za pomoc :Rose: - i mam nadzieję, że wszystko, co złe, ma już za sobą.
  23. Niestety muszę to napisać: Napędzik już nie szuka domu. Odszedł w schronisku kilka dni temu. Zadzwonił do mnie kierownik, podobno Napędzik tak gasł od jakiegoś czasu i gasł... Ja bywałam ostatnio w schronisku przelotem, na ogół wtedy spał. Pracownicy mówili, że na wózek niechętnie "wsiadał", że za leniwy był na to. Kierownik mówił, że pewnie to serce - ale trudno mi powiedzieć, czy to serce czy coś innego. Był mocno starszym pieskiem, przy tym schorowanym. Myślę, że ostatnie lata życia miał - mimo, że w schronisku - w miarę spokojne i stabilne. I mimo, że pozostał psem bezdomnym - miał, sam o tym nie wiedząc, całą rzeszę ludzi, którzy się o niego martwili. I dzięki ktorym nie pozostał anonimowym, starym psem, jednym z setek czy tysięcy. dziękuję Wam wszystkim.
×
×
  • Create New...