-
Posts
5623 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kinga
-
CHMURKA. Prawie sznaucerka miniaturka. Nigdy nie jest za późno na DOM :)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Sliczne! Śliczne!! Obie! :loveu: -
Nikt nie wali, nikt nikt nikt. LIbra siedzi u mnie, wspominałam, w kojcu - kojec co prawda spory, ale nieutwardzony - ma to plusy w czasie ładnej pogody, ale obecnie - jest tam tylko błoto i jeziorka, naprzemiennie. I żeby ta wariatka biegała chociaż po drewnianych podestach, ale gdzie tam! Kląska po błocie za piłeczkami, sznurami, talerzami do rzucania... nie muszę chyba mówić, że obecnie jest maści ...błotnej.
-
Kluseczka i Psoteczka ze schroniska w Białogardzie mają nowy dom.
kinga replied to annazz's topic in Już w nowym domu
Wszystkiego najlepszego na Nowy Rok :) -
[quote name='rita60']To dobrze...podziękowania dla Kingi.[/QUOTE] nie ma za co, bo nikt nie dzwoni. poza tymi oszołomami, które mi się wtedy w trakcie rozmowy wyłączyły.
-
[quote name='farmerka63'] Koleżanko Kingo - a miałam do Cię dzwonić z zamiarem doniesienia, że pudla mam na pokładzie ! Ale spokojnie, spokojnie - jest to tzw tymczas wiekuisty przyprowadzony przez dziecię z dworca. Zostaje u nasz i szlus :)[/QUOTE] koleżanko farmerko - a ja donoszę, ze mam na pokładzie kudłatego terierowatego psiaka, suczkę ON przecudnej urody i dwa szczeniaki. Nie mam w planach zostawić sobie z tego nic. Wydać, to mojej jedyne marzenie, z racji nadwerężonych stosunków małżeńskich :p.
-
Ojej, nikt sie nie interesuje Librą :-( - poza kol. margaret, która i tak jest od wyżłów... Przydałby się Librze dobry dom. Ona u mnie jest w kojcu, w którym się nuuuudzi - dziś rano ukradła mi z koszuka plastikową butelkę ze świeżą wodą, ktorą przyniosłam na wymianę - nie pomogła żadna perswazja, im bardziej chciałam tę wodę uratować - tym bardziej Libra uznawała, że to swietna zabawa. Efekt był do przewidzenia - w pewnym momencie zdziwiła się, że trzyma w pysku... małą fontannę... a za chwilę już nawet fontanny nie było. No i piłeczki. Najbardziej atrakcyjne są, gdy piszczą. Problem w tym, że piszczą przez... pierwszą godzinę, później robią sie z nich niepiszczące dziurawe kawałki gumy. Cięzkie życie ma ta Libra.
-
[quote name='Ati']i imie chyba na czesc )[/QUOTE] to może mojego jakiegoś tymczasa ktoś kiedyś ochrzci: Kinia? ;-) brrrrr.... :diabloti:
-
No i Pani Beato - git. Zrobiłaś z Lolity zwierza wodnego. I jak widać podtopienia jej służą - nie karczuje roślinności na działce kolegi. Musiał, jak widać, trafić swój na swego ;-)
-
O Foksa był wczoraj jeden telefon - najważniejszym problemem było, "ile pani za niego chce, bo w aukcji jest, że za grosz" - a jak zaczęłam prosić ludzi, żeby mi powiedzieli o warunkach, jakie mogą mu zaoferować - i doszłam do wizyty przedadopcyjnej (bo spoza Koszalina) - to mi w pół słowa odłożyli słuchawkę. Gamonie wstrętne.
-
Moniasek - super te twoje informacje, zawsze czytam w wielkim skupieniu i z wielka przyjemnością ;-)
-
[quote name='margaret']no to jestem, piękna i doświadczona losem ta Twoja Libra, Kingo [/QUOTE] Ano. Libra dziwnie reagowała na kontakt poprzez kraty; ja zwykle testuję na szybko psy, zbliżając ręce do tych krat - widać, czy pies chce zeżreć od razu, czy wącha ostrożnie i nieufnie, czy przeciwnie, nastawia się pod głaskanie. A Libra, no właśnie. Podbiegała pomiędzy innymi psami, i usiłowała chwycić zębami. Bez ostrzeżenia, ale i bez jakiejś agresji. Zgłupiałam do tego stopnia, że gdy tydzień później jechałam po nią, zabrałam ze sobą... zero obroży i aż trzy (!) kagańce ;-), choć nigdy dotąd kaganca nie brałam. No i durny człowiek, durny. Suka megakontaktowa i przyjazna. Choć na samym początku chciała zeżreć mi dowód osobisty, gdy zobaczyła go w ręce koleżanki (a może to jednak coś do jedzenia). Ale już zmądrzała ;-)
-
Tu zdjęcie w ruchu, widać pod futrem same żebra: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/23/libra17b.jpg/][IMG]http://img23.imageshack.us/img23/1875/libra17b.jpg[/IMG][/URL] A kręgosłup można było chwycić bez trudu dwoma palcami, na zdjęciu nie widać tego dobrze, ale aż się słabo robiło: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/42/1libra8.jpg/][IMG]http://img42.imageshack.us/img42/6673/1libra8.jpg[/IMG][/URL]
-
[URL=http://imageshack.us/photo/my-images/9/1libra4.jpg/][IMG]http://img9.imageshack.us/img9/5944/1libra4.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/828/1libra6.jpg/][IMG]http://img828.imageshack.us/img828/6457/1libra6.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/641/1libra9.jpg/][IMG]http://img641.imageshack.us/img641/9369/1libra9.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/577/1libra13.jpg/][IMG]http://img577.imageshack.us/img577/2673/1libra13.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/69/1libra14.jpg/][IMG]http://img69.imageshack.us/img69/1504/1libra14.jpg[/IMG][/URL]
-
[URL="http://imageshack.us/photo/my-images/857/1libra1.jpg/"][IMG]http://img857.imageshack.us/img857/7606/1libra1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/862/libra3.jpg/][IMG]http://img862.imageshack.us/img862/487/libra3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/802/1libra5.jpg/][IMG]http://img802.imageshack.us/img802/345/1libra5.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/685/1libra10.jpg/][IMG]http://img685.imageshack.us/img685/2590/1libra10.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/210/libra16.jpg/][IMG]http://img210.imageshack.us/img210/2782/libra16.jpg[/IMG][/URL]
-
[FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]To był najsmutniejszy owczarek na świecie. I najchudszy. Taki, w którego głowie brzmiało tylko jedno: zjeść, cokolwiek. Aby przeżyć. To był pies, któremu ręka człowieka nie kojarzyła się z głaskaniem czy przytuleniem. Jedynie z nadzieją, że może jest w niej coś do jedzenia. Cokolwiek. Więc kłapała pyskiem, usiłując chwycić z niej wyimaginowane jedzenie. Nic innego nie było ważne. Smutny to widok - pies, któremu obłędny głód przesłania wszystko. To był pies, którego przeszłości nie znamy, a raczej wiemy jedno - była zła. To był szkielet psa, który ważył 19 kg - dwa razy mniej, niż powinien. Na nowe życie dostała najpierw imię: Libra. I miskę z jedzeniem. Regularnie, co przyjęła z niedowierzaniem. Znów zaczęło ją interesować coś jeszcze. Kontakt z człowiekiem. Pies za ogrodzeniem. Zabawa. Odezwała się w niej natura owczarka niemieckiego, psa kreatywnego. Kocha aportować. Piłeczki, sznury, plastikowe butelki, cokolwiek. Jest w tym niezmordowana. I najszczęśliwsza. W człowieka wpatrzona jest tak, jak tylko owczarek niemiecki potrafi. Cieszy ją życie, na powrót - choć właściwie nie powinna przeżyć. Libra. Szuka domu wyjątkowego. Ludzi świadomych, że biorą psa po przejściach. Cierpliwych i wyrozumiałych dla psich słabości. Którzy zaoferują miejsce w swoim domu - nie w kojcu. Takich, którzy pokochają bezwarunkowo i na zawsze. Libra jest suczką ok. 3-letnią. Obecnie przebywa w domu tymczasowym. Przed adopcją zostanie wysterylizowana. [SIZE=2][I][U]kontakt w jej sprawie:[/U] Kinga kom. 600-870-571 mail: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][/I][/SIZE][/SIZE][/FONT]
-
A to dowód na to ze Foks jest najprawdziwszym foksterierem, tyle, ze trzeba mu bliskiego kontaktu z grzebieniem i nożyczkami ;-) Na dwóch ostatnich zdjęciach bawi się z rezydentką weścicą. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/847/foks1.jpg/][IMG]http://img847.imageshack.us/img847/9572/foks1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/266/foks2.jpg/][IMG]http://img266.imageshack.us/img266/2001/foks2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/406/foks3.jpg/][IMG]http://img406.imageshack.us/img406/844/foks3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/507/foks4.jpg/][IMG]http://img507.imageshack.us/img507/4950/foks4.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='tanitka'] Margaret zasponsorowała szczepienie i USG :)[/QUOTE] a margaret to moze by na wątek zawitała? :mad:
-
[quote name='Moniasek'] Waży 23 kg.[/QUOTE] ...to wreszcie mi się matematycznie wszystko ułożyło :splat: Ja ją osobiście ważyłam u weta :oops:, z tego stresu logistycznego zapamiętałąm jedynie końcówkę wagi: ...6 kg, a ponieważ mam na DT zagłodzoną ONeczkę, która waży 21 kg - pamiętam, ze pomyślałam wtedy, że dobrze byłoby, aby moja Libra ważyła tyle. No i z tego wszystkiego wykalkulowałam sobie, ze ONeczka powinna ważyć 36 kg - i tak dziwiłam się , ze wszystkie dziewczyny dziwią się , kiedy podaję wagę wyżliczki - 36 kg :-o. Ze niby taaaka wielka to się nie trafia... Zaprowadziłam ją w piątek do lecznicy strasznie grubą - okazało się, że tak była nażarta jakimś schroniskowym świństwem - że w sobotę rano, gdy ją odbierałam, wet powiedział, że zrobiła chyba z 3 kg kupy, składającej się z jakiejś świńskiej paszy, czy czegoś w tym rodzaju... cała kennelka była w tych hurtowych ilościach goowna... No i wszysto gra: 26 kg wyżlicy minus 3 kg kupy postschroniskowej równa się 23 kg wyżlicy w stanie normalnym :evil_lol:
-
Bernardynka szkieletorka. Prosze o pomoc w ogloaszaniu. MA WSPANIALY DOM!
kinga replied to Aga-ta's topic in Już w nowym domu
strasznie biedna :-( -
[quote name='tanitka'] Ale chyba imie to trzeba jej zmienić, bo jakaż ona Draka? :)[/QUOTE] A bo to kierownik schronu wymyślił, że - podobno - wyłaziła przez siatkę boksu schroniskowego, to bedzie Draka. Ja bym na jej miejscu też usiłowała wyleźć jakąkolwiek dostępną drogą - i również nie uważam, aby kwalifikowało się to do przyklejenia takiej etykietki.
-
I ja jestem ;-) Wielkie dzięki wszystkim za pomoc :Rose: - i mam nadzieję, że wszystko, co złe, ma już za sobą.
-
Napędzik - niezłomny mały bohater za TM [*]
kinga replied to case's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Niestety muszę to napisać: Napędzik już nie szuka domu. Odszedł w schronisku kilka dni temu. Zadzwonił do mnie kierownik, podobno Napędzik tak gasł od jakiegoś czasu i gasł... Ja bywałam ostatnio w schronisku przelotem, na ogół wtedy spał. Pracownicy mówili, że na wózek niechętnie "wsiadał", że za leniwy był na to. Kierownik mówił, że pewnie to serce - ale trudno mi powiedzieć, czy to serce czy coś innego. Był mocno starszym pieskiem, przy tym schorowanym. Myślę, że ostatnie lata życia miał - mimo, że w schronisku - w miarę spokojne i stabilne. I mimo, że pozostał psem bezdomnym - miał, sam o tym nie wiedząc, całą rzeszę ludzi, którzy się o niego martwili. I dzięki ktorym nie pozostał anonimowym, starym psem, jednym z setek czy tysięcy. dziękuję Wam wszystkim.