-
Posts
5623 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kinga
-
[quote name='Betbet']Co do bandaża na łapce, to może pomogłoby bandażowanie ich dookoła łapki i dookoła tułowia jendocześnie. Dzięki temu opatrunek nie zsuwałby się z łapy i nie dawałoby się go tak łatwo ściągnąć. Nie mam wielkiego doświadczenia w bandażowaniu psich łap, ale mam w pakowaniu świnki-mydełka. Znam już chyba wszystkie metody owijania. Tak dookoła łapki, a potem przez tułów i znowu dookoła łapki.[/QUOTE] Takoż i miała. Uwierz, nie stanowiło to żadnego kłopotu dla siostrzyczki :diabloti: - na zdjęciach są końcowe minuty opatrunku, który był pod spodem.
-
I jeszcze jedno. Mamy na horyzoncie lekkie kłopoty lokalowe. :shake: Z przyczyn niezależnych i odgórnych odpadł nam najlepszy DT, który docelowo miał wziąć jednego, a moze nawet dwa szczyle. Czejen jest w swoim DT - pod słowem honoru :oops: - do niedzieli, taka była umowa, i wolałybyśmy jej nie złamać. To był właściwie gwałt wymuszony na DT :oops:. Mam obawy, czy z kolei DT, w którym jest Czuszka i Chilli - poradziłby sobie z trójką diabłów; wczoraj już miałyśmy zajawkę, że będzie się tam działo :diabloti:. Potrzebny DOM! Najlepiej stały :loveu:. I wiadomo - najlepszy :iloveyou:...
-
[quote name='Ati']o! a z tymi nozankami na dobrej drodze do poprawy?[/QUOTE] Tak, nóżki idą w dobrym kierunki. Czejen i Chilli mają przetoki, z których kilka razy dziennie trzeba wyciskać ropę, na szczęście ropa nie ma podkażenia bakteryjnego, jest - o ile dobrze powtórzę - aseptyczna (bezzapachowa). Powinny zachować higienę i nie dobierać się do tych przetok, ale pomysłowość gnojków nie zna granic. Podejrzewam, ze Chilli pomoże siostra - wczoraj w pierwszych minutach bandaz z łapy poszedł w ruch i powiewał niczym flaga poddańcza. Jak nic się nie będzie działo - jutro mamy je pokazać do kontroli.
-
[U][B]CZUSZKA[/B][/U]: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/14/czuszka11.jpg/][IMG]http://img14.imageshack.us/img14/8456/czuszka11.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/404/czuszka21.jpg/"][IMG]http://img404.imageshack.us/img404/6919/czuszka21.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/851/czuszka51.jpg/"][IMG]http://img851.imageshack.us/img851/6940/czuszka51.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/37/czuszka9.jpg/"][IMG]http://img37.imageshack.us/img37/5937/czuszka9.jpg[/IMG][/URL]
-
I jeszcze pozostałe berbecie: [U][B]CZEJEN:[/B][/U] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/718/czejen1.jpg/"][IMG]http://img718.imageshack.us/img718/8144/czejen1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/16/czejen21.jpg/"][IMG]http://img16.imageshack.us/img16/5146/czejen21.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/688/czejen6.jpg/"][IMG]http://img688.imageshack.us/img688/4058/czejen6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/842/czejen7.jpg/"][IMG]http://img842.imageshack.us/img842/3667/czejen7.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/821/czejen9.jpg/][IMG]http://img821.imageshack.us/img821/1348/czejen9.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/24/czejen91.jpg/"] [/URL]
-
[URL=http://imageshack.us/photo/my-images/827/chilli5.jpg/][IMG]http://img827.imageshack.us/img827/2167/chilli5.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/838/chilli6.jpg/][IMG]http://img838.imageshack.us/img838/5802/chilli6.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/46/chilli7.jpg/][IMG]http://img46.imageshack.us/img46/1905/chilli7.jpg[/IMG][/URL] I na koniec obie gwiazdy: Chilli i Czuszka ;-): [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/405/chilliiczuszka.jpg/"][IMG]http://img405.imageshack.us/img405/1832/chilliiczuszka.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='Ati']no to nie moge sie doczekac foty malej:)[/QUOTE] Szefowo Ati - Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem: [U][B]CHILLI[/B][/U]: świeżo po lecznicy, jeszcze przed generalną kąpielą [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/577/chilli1.jpg/][IMG]http://img577.imageshack.us/img577/8308/chilli1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/254/chilli2n.jpg/][IMG]http://img254.imageshack.us/img254/9652/chilli2n.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/195/chilli3.jpg/"][IMG]http://img195.imageshack.us/img195/1976/chilli3.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/198/chilli4.jpg/"][IMG]http://img198.imageshack.us/img198/2766/chilli4.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='tanitka']odbić Chili, odbić Chili !! :)[/QUOTE] Chilli odbita. Zwycięstwo odniesione. Chilli drobniutka, leciuteńka, chudziuteńka - niemal połowa pozostałego rodzeństwa. Ale podobno paszczę potrafiła drzeć w karcerze całkiem przyzwoicie. Ma na przedniej łapie ropień - taki sam, jak Czejen - dostałyśmy ją w pięknym opatrunku i pięknym pomaranczowym kołnierzu. W lecznicy malowniczo komponowała się z Czejenem, dla odmiany we fioletowym kołnierzu - na niebieskich i czerwonych smyczkach wyglądały, jakby właśnie wybierały się na Love Parade ;-). Zamieszkała w DT razem z Czuszką - to doprawdy niesamowite, jak przez dwa dni mogą wypięknieć szczeniaki :-o. Na Czuszkę nie mogłam się napatrzeć - jako osoba, która nigdy na stałe nie miała wyżła, mogę śmiało stwierdzić: to będzie wyżeł w formie czystej ;). Z wyglądu - ach. Również z charakteru; aż zatarła łapy, ze dostała siostrę do zabawy. Chwilami zamieniała Chilli na piłeczki i inne piszczałki, w końcu zdenerwowała szynszyla, który - podobno - nasikał na nią. DT narzeka, ze przez Czuszkę nie moze się wyspać. Zdecydowanie - Czuszka to pies pt: życie do mnie należy :multi:. Czejen dla odmiany pozostaje nadal Psim Aniołem. Siła spokoju. DT Czejena z kolei jest bardzo wyspany :evil_lol:. Pobawi się, owszem, ale bez przeginania. Jak każą spać - to Czejen, że ok, już idzie. Po schodach na piętro nie nauczył się wchodzić i chyba nie zamierza (Czuszka opanowała to w pierwszym kwadransie :p). Bardzo lubi się przytulać, kanapy oczywiście kocha, nie traci gruntu pod nogami z byle powodu. Ale jak zobaczył po dwudniowej przerwie Chilli - to postanowił się z nią od razu zabawić. I to brzydko :oops:. A co do charakteru Chilli - to zobaczymy :happy1:.
-
[URL=http://imageshack.us/photo/my-images/26/czejen8.jpg/][IMG]http://img26.imageshack.us/img26/4908/czejen8.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/684/czuszka6.jpg/][IMG]http://img684.imageshack.us/img684/1073/czuszka6.jpg[/IMG][/URL] Czejen i Czuszka trzymają kciuki - jedziemy po Chilli, wyciagnąć ją z karceru ;-)
-
Ojej, jakie cudne paróweczki w bannerku! Betbet - cudo, chyba w końcu przeczytam tę instrukcję wstawiania bennerków w podpis. [B][U]CZUSZKA.[/U][/B] bardzo rezolutna. W DT natychmiast rozpoczęła eksplorację mieszkania w poszukiwaniu Stałego Pokarmu. A my za nią, w odbieraniu jej tego pokarmu. Dopadla stopniowo: - miskę po poprzednim tymczasie z resztkami suchej karmy - suchy chleb dla konia - wpadła w euforię na widok szynszyla, który wyrzucał jej z klatki orzeszki i tym podobne. Przypominam, że obligatoryjnie musi być na specjalistycznej karmie w bardzo limitowanych ilościach, co ma w dużym poważaniu. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/824/czuszka31.jpg/][IMG]http://img824.imageshack.us/img824/2036/czuszka31.jpg[/IMG][/URL] [U][B]CZEJEN[/B][/U] będzie większy od siostry, ma sporo grubsze łapska. Od razu wgramolił się na kanapę. DT mówi o nim : anioł. Niestety, ma dalsze problemy zdrowotne: prawa przednia łapa jest mocno opuchnięta (pokażę później na innych zdjęciach), pobolewa go, zrobiła się przetoka - w związku z czym Czejen znów codziennie wizytuje lecznicę i ma włączony antybiotyk. Co otwiera nowy rachunek... Apetyt ma podobny do siostry, z tą różnica, że pochowano przed nim, ku wielkiemu niezadowoleniu, miski kotów. Koty oczywiście oburzone nowym lokatorem. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/11/czejen5.jpg/"][URL=http://imageshack.us/photo/my-images/252/czejen51.jpg/][IMG]http://img252.imageshack.us/img252/2352/czejen51.jpg[/IMG][/URL] [/URL]
-
kajtki są na razie w dwóch różnych DT; w razie "W" - do jednego z tych domów dokoptuje jutro-pojutrze Chilli (trzecia - zdjęcia zrobię jej już poza lecznicą) A w ramach czarnego humoru - wczoraj wet spojrzał z uciechą na latające po gabinecie kropeczki i pocieszył mnie: - pani Kingo, w sumie to trzeba się cieszyć, ze nie macie 101 Dalmatyńczyków :diabloti:, a tylko te trzy... W myślach przemnożyłam fakturę z lecznicy RAZY TRZYDZIEŚCI TRZY - i: :mdleje::mdleje::mdleje:
-
Niestety, sytuacja u Libry rozwinęła się - przynajmniej na dziś dzień - według czarnego scenariusza. Obsesja na punkcie ogona narastała jej, mimo kontaktu z behawiorystką, mimo środków uspokajających, itp. Właściciele Libry zaczęli się jej poważnie obawiać, po tym, jak - pobudzona - przyatakowała Pana. Trudno powiedzieć, na ile dodatkowo przyczyniła się do tego narastająca nerwowa sytuacja w domu z powodu niezrozumiałego zachowania Libry, na ile cieczka, a na ile brakło kogoś, kto by trzeźwo pokierował wszystkim w tej sytuacji - po licznych konsultacjach telefonicznych stało się jasne, ze Libra nie moze dłużej w tym domu zostać, tym bardziej, ze Pan, który przede wszystkim z Librą pracował - przebywa dużo poza domem, a cały czas jest tam jego żona i - po szkole - nastoletnia córka, które mogłyby sobie nie poradzić z ew. atakami agresji. Ponieważ wet, do którego się zwrócili, sugerował nawet uśpienie Libry - została czym prędzej z domu zabrana i umieszczona awaryjnie w kojcu, gdzie - co najważniejsze - jest bezpieczna. Do mnie wrócić nie mogła, ponieważ mój kojec jest już zajęty przez dwie duże suki (w tym jedną, nomen omen, ONeczkę) - dlatego Libra póki co pozostała w Trójmieście. Poczekamy, aż skończy się jej cieczka, i spróbujemy poobserwować, co stało się przyczyną takiego, nie innego zachowania (być moze była zawsze psem kojcowym? a być może jest to pies-wyzwanie dla znawców i miłośników owczarków) - u mnie przez dwa miesiace nie przejawiała żadnych symptomów, wskazujących, że cokolwiek może być z nią nie tak. Nawet, jesli można się dziwić, że nowy dom poddał się tak szybko - to jednak sytuacja była zbyt poważna na ciągnięcie sprawy, a na pewno nie pomógłby uspokojeniu sprawy fakt, że domownicy zaczęli się psa po prostu bać. Dlatego uznałyśmy, że zabrać ją - to jedyne słuszne działanie, nawet, jesli po dwóch tygodniach w domowym ciepełku trafiła znów do kojca z budą. Rzecznikiem prasowym Libry staje się niniejszym brązowa - ona będzie odtąd udzielała wszelkich informacji o Librze, ja jestem niestety 200 km dalej. No i takie życie. :-(
-
[FONT=Comic Sans MS]Pozdrowienia ze Świata Żywych :bye: przesyłają: [B]Czejen [/B](z lewej) i [B]Czuszka [/B](z prawej[/FONT]) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/708/67194491.jpg/][IMG]http://img708.imageshack.us/img708/7410/67194491.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/849/27828147.jpg/][IMG]http://img849.imageshack.us/img849/98/27828147.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='elik']Taaaak to czemu nie podano im surowicy, jedynego leku dającego szanse wyleczenie z parwowirozy ? .[/QUOTE] [B] elik[/B] - w całym Koszalinie nie ma surowicy, a ponieważ co jakiś czas zdarzają mi się podobne przypadki wyciągane ze schronu, będę - tak czy inaczej - chciała zakupić gdzieś jakiś zapasik. Wiesz, jak to jest - wyciągasz ze schronu chore szczeniaki nagle, wieczorem, gdy okazuje się, że "coś się pochorowały", wchodzisz z nimi do lecznicy, w tłum czekający w poczekalni - i modlisz się, żeby przyjęli cię poza kolejnością i wreszcie zakłuli szczeniaki dożylnie. Ja się w takiej sytuacji zdaję na moich wetów zupełnie, wiedząc, ze nawet w braku tej surowicy będą robić wszystko, co można, aby gnojki ratować. Co nie zmienia faktu, ze też jęknęli, że surowica byłaby w tym przypadku najlepsza. No, ale nie było.
-
[quote name='farmerka63'] A w kwestii formalnej...przepustkę do domu, znaczy gdzie ? ;)[/QUOTE] Heh, pytasz, jak mój wet, który zapytał: - a co z nimi potem?, na co ja, że, no, zabieram je, jak tylko będzie można, na co wet od razu: - A CO NA TO MĄŻ. :diabloti: Jako, ze ostatnio przywlokłam do domu nadmiar tymczasów, z których jeden, wielkości ćwierci kota - opanował błyskawicznie wskakiwanie na kanapy i do łóżka, i tylko TAM sikał (i nie tylko sikał :oops:), czym doprowadził mnie na skraj rozwodu... więc w trosce o moje małżeństwo - szczeniaki trafiają jutro do dwóch innych awaryjnych DT. Oba DT w Koszalinie, więc maluchy będę miała pod kontrolą. Na pewno muszą dostać w posagu "wikt i opierunek", a przede wszystkim Specjalistyczny Leczniczy Wikt. Jutro napiszę więcej, mam nadzieję, ze wszystko pójdzie zgodnie z planem. :thumbs:
-
[quote name='willma']ja czekam[B] na dane i nr telefonu od kingi[/B] zeby móc wkleić na FB. na razie mogę bąbelkom tak pomóc wiec działam na FB :) jak dostane jekiekolwiek info to zaraz uaktualnię !!![/QUOTE] moja kom. 600-870-571 - z tym, że do mnie niestety często trudno się dodzwonić mail: [email][email protected][/email]