Jump to content
Dogomania

kinga

Members
  • Posts

    5623
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kinga

  1. ULKA - dzieki za tak szczegółowe wieści! bardzo dzięki!!!
  2. Jedno mogę powiedzieć wszystkim z ręką na sercu. Kiedyś myślałam, ze miec JEDNO szczenię na tymczasie - to przewraca zycie do góry nogami. Potem - że mieć AŻ dwa szczenięta - to już w ogóle masakra. Teraz uważam, ze mieć TYLKO dwa szczenięta, NAWET w nieadopcyjnym lipcu, i NAWET chore, i POMIMO własnych 7 zwierzaków - to luz, blues, i pikuś :evil_lol:. Spokojnie, przestronnie - i człowiek ma świadomość, ze zaczyna na powrót panowac nad własnym życiem :evil_lol:. A z Fantą to było tak. Kilka dni temu zadzwonił telefon, ten JEDYNY, ale za to jaki. Tak sobie rozmawiamy z Panią, rozmawiamy, i w trakcie myślę, kurczę, ale fajny dom się kroi. Był jeden problem, gdyż Panstwo mieli upatrzone także psy w koszalinskim schronisku, i jadą już te 3 godz do Koszalina - chcieli również o schronisko zahaczyć. I tak się umówiłyśmy, że po wizycie w schronisku - ewentualnie zadzwonią do mnie i spotkamy się na prezentacji szczeniaków. Odłożyłam słuchawkę, i zasmuciłam się, bo przecież jak zajadą do schronu - to już w życiu do mnie nie dotrą, i do moich szczeniat. I cały weekend myślałam, jak to wykombinować, żeby NAJPIERW zobaczyli moje gnojki :p. Wtedy, wiadomo, będzie miłość od pierwszego wejrzenia :p. Kolezanka Natalisko poradziła: - Zadzwoń do schroniska, i powiedz, ze w poniedziałek ma przyjechać handlara ze Świnoujścia, i że będzie brała psy na handel, i żeby schroniska w ogóle nie otwierali. :diabloti:. ...a ze w schronisku w tej chwili dziwne układy i dziwna atmosfera, kto wie, czy by nie zadziałało :diabloti:. Ale tak myślałam przez weekend, myślałam, i w końcu doszłam do mądrego wniosku. Nic nie będę pomagała losowi. Jak ten dom jest pisany którejś z młodych, a ona - im - to i tak trafią w końcu na siebie. Nawet jeśli jest to mało prawdopodobne. I wczoraj siedzę w pracy, a tu dzwoni Pani Ewa, ze właśnie wyszli ze schroniska, i czy mogliby zobaczyć szczeniaki. Ja na to - :mdleje:. A potem to już nie ja miałam dylematy, ale Przyszli Szczęśliwi Rodzice :p - którą małą wybrać. W pewnym momencie moja gruba bernardynka Georgia uznala, ze skoro znaleźli sie nieoczekiwanie nowi chętni do głaskania - to rekwiruje ich całych dla siebie; a Georgia potrafi być namolna do bólu. Musiałam ją eksmitować, gdyż zasłaniała im całe pole widzenia :evil_lol:. Jak się miało okazać, Dom odnalazł się z Fantą. I co ciekawe, Fanta, która jednak panicznie bala się mężczyzn - mimo, ze oswajali ją i mój mąż, i starszy syn, i brat - Fanta niemal od razu podeszła do swojego przyszłego Pana, na co ja :-o. A potem Fanta dostała ode mnie całuska w trąbę - i pojechała, rozpoczać nowe życie. Wieczorem dostałam maila, myślę, ze Pani Ewa nie będzie miała nic przeciw zacytowaniu. Jako post scriptum nadmieniam jedynie, że wg relacji telefonicznej Fanta głodówkę odwiesiła :evil_lol: : [I] Zgodnie z umową chcę Panią powiadomić o podróży i pierwszym dniu Fanty na wyspie. Podróż samochodem nie była dla niej problemem. Zrobiliśmy 2 postoje na rozprostowanie kości i fizjologiczne sprawy. Była zadziwiająco spokojna. Istny pies podróżnik. W domu kolejne zaskoczenie- weszła jakby tu mieszkała od lat. Zrobiła przegląd wszystkich kątów. Nieustanne machanie ogonem chyba świadczy o zaakceptowaniu miejsca. Spacer po parku też uważam za udany. Na początku zauważyłam lęk przed rowerami i dziecięcymi wózkami (chciała ewakuować się w głąb parku), ale pod koniec było już dobrze. Właściwie reagowała też na przechodzące psy. Martwi mnie tylko, że nie chce jeść. Mimo zachęt, karmienia z ręki, postanowiła chyba przejść na dietę ;) Mam nadzieję, że jutro zawiesi strajk głodowy. Jest bardzo mądra. Polubiła nowe legowisko, wie, gdzie jej miejsce. Zaakceptowała męża bez zastrzeżeń. Chodzi za nim krok w krok, przymila się. A to ja miałam być osobnikiem alfa ;)[/I]
  3. [quote name='farmerka63']Lola wyjeżdża w piątek. Planowana była ekspedycja w czwartek, ale w ten dzień akurat ja jadę do Poznania. W sierpniu nowi właściciele planują urlop w Borach Tucholskich - i pan nie wyobraża sobie wakacji bez wyżła przy nodze :D Cezar pasjami wędkował z panem...obawiam się, [B]że Lola wywróci wiaderko z dżdżownicami i poplącze żyłki[/B] :evil_lol:[/QUOTE] ja bym się raczej obawiała, ze wywroci te żyłki i poplącze dżdżownice :evil_lol:
  4. Nowy tydzień zaczynamy od dobrych wieści :loveu:. W sprawie maluchów miałam dotąd jeden jedyny telefon - ale za to jaki... Fanta pojechala dziś do domu :cunao:. Do Swinoujścia. A dom taaaaki :sweetCyb: , że nawet nie płakałam za nią :oops:. Mam nadzieję, ze pozostałe szczeniaki trafią na równie fajnych ludzi :kciuki:. [SIZE=1](więcej napiszę potem, bom teraz w robocie)[/SIZE]
  5. Razem ze szczeniorkami dziękujemy pięknie! :Rose:
  6. cholera jasna, to jest ciągle wierzchołek góry lodowej - to co my robimy. i ciągle na zasadzie: zdążymy - nie zdążymy.
  7. dobrze, malawaszka, że go wzięłyście. to był dla niego ostatni momencik.
  8. [quote name='beka']ostanio [B]wyjełam z pysia mojego[/B] nakrapianego ususzonego kreta. No chyba nic gorszego nie jadły???[/QUOTE] beka :crazyeye::crazyeye::crazyeye: nie mów, że przeżuwasz suszone kreciki :mdleje:
  9. malawaszka - ja też wspomogę Chmurkę, ale dopiero, jak pozbędę się szczeniorów - bo póki co mam ruinę finansową :oops:
  10. [quote name='monia3a']Georgia a może coś sobie wybierzesz ?? Dostarczę pod same drzwi w lipcu :D [URL="http://www.dogomania.pl/threads/210303-Mega-bazar.-tel.-nokia-g%C5%82o%C5%9Bniki-komp-psie-rzeczy-r%C3%B3%C5%BCn-dla-Fidzi-do-6.7.2011-g.-18"]http://www.dogomania.pl/threads/210303-Mega-bazar.-tel.-nokia-głośniki-komp-psie-rzeczy-różn-dla-Fidzi-do-6.7.2011-g.-18[/URL][/QUOTE] [B]Jako Swieżo Upieczona Przedszkolanka - chciałam nabyć zabaweczki dla szczeniaków, albo chociaż ten film o bezpiecznej przyszłości szczeniaka, żeby było wiadomo, jak się gnojkami opiekowac. Ale moja Pani powiedziała, że chyba oszalałam. Ze ją już tyle te szczeniaki kosztują, iz pójdzie chyba z torbami, zwłaszcza, ze domów dla nich ani widu, ani słychu. I że bez kolejnych zabaweczek też będą miały szczęśliwą i bezpieczną przyszłość - byle nie w naszym domu. I żebym się nie ważyła szaleć na żadnych bazarkach, bo w ramach oszczędności będzie mi musiała obciąć racje żywieniowe o połowę. No, sami rozumiecie - na to nie mogę pozwolić [/B] [B]:cry:.[/B]
  11. Szczeniaki obiecały, ze się poprawią - żebym tylko nie mówiła, CO TO BYŁO. Bo aż się przeraziły, ze wówczas wszyscy je wezmą za trzy małe obrzydliwce :ekmm: - i już nigdy nie znalazłyby domów :mdleje:.
  12. [quote name='lilo']haaa to chyba nic gorszego niż wcześniej ??[/QUOTE] gorszego :bigcry::bigcry::bigcry:
  13. Dobra, nie będę. Dyrektorze lilo - trzymam za słowo. ...Inaczej napiszę, co znowu zeżarły, jak nie widziałam :shock:
  14. [quote name='zerduszko']Przerosła wzorzec.... wzdłuż :lol:[/QUOTE] Wariant długometrażowy ;-)
  15. To bierzcie je, kobiety - bierzcie. Jeśli Wam się tylko podobają ;-). ...nikomu innemu nie spodobały się na razie na tyle, aby zadzwonił :shake:
  16. [quote name='Katcherine']Tak o ile rodzina nie karmi takiej osoby ''historiami''' jak to piesek u nich ma dobrze....[/QUOTE] Ja właśnie też o tym myślę.
  17. [B]Pozdrawiam wszystkich serdecznie w ostatnim dniu czerwca![/B] [URL="http://img846.imageshack.us/i/91283301.jpg/"][IMG]http://img846.imageshack.us/img846/5866/91283301.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img684.imageshack.us/i/f15hr.jpg/"][IMG]http://img684.imageshack.us/img684/4060/f15hr.jpg[/IMG][/URL] [B]Zatrudniono nas - mnie i Liptona - jako przedszkolanki do pilnowania szczeniaków...[/B] :sg168: [URL="http://img69.imageshack.us/i/f12c.jpg/"][IMG]http://img69.imageshack.us/img69/7118/f12c.jpg[/IMG][/URL] [B]Ciężka to praca. Dużo ich :niewiem:, mienią się w oczach, oj mienią...[/B] :huh: [URL="http://img21.imageshack.us/i/f18k.jpg/"][IMG]http://img21.imageshack.us/img21/9163/f18k.jpg[/IMG][/URL]
  18. [quote name='Ati']ale wiesz, te dwie male pyrdki z kropeczkowanymi nogami to wygladaja jak sistersy[/QUOTE] Trochę tak ;-) - bo "mała czarna" zaczęła rosnąc jak na drożdżach, zwłaszcza w łapach - a łaciata na razie stoi w miejscu. Na razie ciągle przebijają jej kości, pewnie musi najpierw trochę nabrać ciała, żeby potem poszła w górę. Ale jej miot - te szczeniaki, które nie przeżyły - były zupełnie inne (brązowe z maską) i o wiele masywniejsze. Wiec przypuszczam, ze jednak i ona w koncu zdecyduje się podrosnąć.
  19. - Co tak na nas patrzysz? I tak znajdziemy te ślimaczki. [URL=http://img857.imageshack.us/i/f16f.jpg/][IMG]http://img857.imageshack.us/img857/5655/f16f.jpg[/IMG][/URL] Pilnują nas Pani Przedszkolanka Georgia i Pan Przedszkolanek Lipton: [URL=http://img121.imageshack.us/i/f12b.jpg/][IMG]http://img121.imageshack.us/img121/9015/f12b.jpg[/IMG][/URL] Zajęcia w podgrupach: idziemy z Ciocią i Wujkiem na spacer :multi:: [URL=http://img51.imageshack.us/i/f17r.jpg/][IMG]http://img51.imageshack.us/img51/4525/f17r.jpg[/IMG][/URL] Ciocia Georgia dokonuje inwentaryzacji przedszkola: [URL=http://img200.imageshack.us/i/f18qm.jpg/][IMG]http://img200.imageshack.us/img200/554/f18qm.jpg[/IMG][/URL]
  20. [URL=http://img5.imageshack.us/i/19945268.jpg/][IMG]http://img5.imageshack.us/img5/6765/19945268.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img231.imageshack.us/i/76057214.jpg/][IMG]http://img231.imageshack.us/img231/116/76057214.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img691.imageshack.us/i/f10k.jpg/][IMG]http://img691.imageshack.us/img691/6002/f10k.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img15.imageshack.us/i/f11c.jpg/][IMG]http://img15.imageshack.us/img15/5946/f11c.jpg[/IMG][/URL]
  21. Trofeum: [URL=http://img535.imageshack.us/i/90180775.jpg/][IMG]http://img535.imageshack.us/img535/4190/90180775.jpg[/IMG][/URL] Pojawia się konkurencja... [URL=http://img27.imageshack.us/i/63845439.jpg/][IMG]http://img27.imageshack.us/img27/8686/63845439.jpg[/IMG][/URL] Coraz więcej konkurencji: [URL=http://img402.imageshack.us/i/89458335.jpg/][IMG]http://img402.imageshack.us/img402/9975/89458335.jpg[/IMG][/URL] - Padnę, po prostu padnę, a nie oddam :diabloti: [URL=http://img594.imageshack.us/i/80313894.jpg/][IMG]http://img594.imageshack.us/img594/3136/80313894.jpg[/IMG][/URL]
  22. Fiesta: [URL=http://img684.imageshack.us/i/34130788.jpg/][IMG]http://img684.imageshack.us/img684/7213/34130788.jpg[/IMG][/URL] Frajda: [URL=http://img62.imageshack.us/i/67295617.jpg/][IMG]http://img62.imageshack.us/img62/1813/67295617.jpg[/IMG][/URL] Fanta: [URL=http://img684.imageshack.us/i/f13t.jpg/][IMG]http://img684.imageshack.us/img684/9215/f13t.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img717.imageshack.us/i/f14e.jpg/][IMG]http://img717.imageshack.us/img717/3941/f14e.jpg[/IMG][/URL]
  23. [quote name='malawaszka']wcale nie głupi, bo ja też siedzę i myślę jakby tu się dowiedzieć czegoś, tylko trudno czegoś szukać nie mając nazwiska -a w schronisku pewnie nie dadzą nawet jeśli mają nazwisko tych którzy psa oddali :([/QUOTE] Dziewczyny, to jest tak. Ja mam te wiadomości od p. Ireny - są jednak za bardzo niespójne, aby brać je w 100% dosłownie. Dziś zadzwoniłam, czy może znalazła się książeczka " tej małej kudłatej suczki, którą brałam pani Ireno parę dni temu, i nie było wiadomo, czy jest szczepiona, czy nie". Niestety, nie kojarzyła, o którą chodzi. Ja tłumaczę, Irena nic. Za którymś razem klapka się otworzyła, ale zamiast informacji o szczepieniu wysłuchałam po raz kolejny o tym, jak Chmurka trafiła do schroniska. Z drobnymi zmianami. Raz chodziło o dziadka, teraz o babcię. Raz umarł, drugi raz trafił do hospicjum, trzeci raz do domu opieki społecznej. Raz była to rodzina, bliżej nieokreślona - kolejnym razem syn. Trudno mi to weryfikować. Irena jest starszą kobietą, psiarą z krwi i kości - tyle, ze trochę po swojemu. Bardzo po swojemu. I często trudno sie z nią dogadać. Umówiłyśmy się, zę w ciągu tygodnia podjadę do schroniska, zrobimy wspólnie aktualizację strony - jeśli się uda, zajrzę w akta Chmurki. O ile człowiek, który ją oddawał, podał swoje dane.
  24. [quote name='pola53'] Stary człowiek, stary piesek, wspólna niedola i wspólne zwyczaje :(.[/QUOTE] Ładnie napisane. Ponoć właściciela Chmurki, 86-letniego dziadka czy babcię, tu mylą sie relacje - rodzina jakiś czas temu oddala do hospicjum. Trzeba było wyczyścić mieszkanie. Pani Irena pyta - syna bodajże: - a pies?, na co padła odpowiedź: - a kto by się takim starym psem przejmował. ...Niby normalny dialog, niby częste sytuacje. A bolą. I przykro na myśl, ze ów dziadek czy babcia - jeśli nie są mocno zmiażdżycowani i jeśli kojarzą fakty - na pewno do końca martwią się o swojego ukochanego przyjaciela. I zawsze mi strasznie żal w takich sytuacjach, ze nie ma jak im powiedzieć, że ten ich ukochany stary pies czy kot nie będzie dogorywał w schronisku. ps: książeczka Chmurki nie odnalazła się, co mnie jakoś nie zdziwiło. Czyli w schronisku nie była szczepiona.
  25. [quote name='beka'] Kiedyś za przodownika pracy to jakies nagrody dawali a teraz co? nic...[/QUOTE] dadza, dadza - tylko napisz, co wolisz: pończoszki czy goździka :diabloti:
×
×
  • Create New...