Jump to content
Dogomania

kinga

Members
  • Posts

    5623
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kinga

  1. zastój w interesie :flaming: ...niech już ci ludzie powracają z tych swoich urlopów i wpadną na to, ze Forest to jest to, czego pragnęli od dawna... ;)
  2. ...chyba mało osób widziało dotąd Lincolna...:shake: - no to proszę bardzo - we własnej postaci
  3. Paulina, skoro u Ciebie te psy jak anioły - i w coraz lepszym zdrowiu - to jak już wyekspediujesz Szarika Szalika, zgłoś się do mnie po Foresta, dobrze? ...dowiozę :lol:
  4. ...podoba Wam się Lincoln? :lol: - bo mi tak :loveu: Lincoln jest młodziutki - ma mniej, niż 2 lata Błąkał się gdzieś pod Koszalinem - ktoś go przygarnął, po czym przyprowadził do schroniska mówiąc, ze nie stać go na utrzymanie. Ma biedne oczy i nos - ten nos już nie ma czarnego :-( - w schronisku mówią, ze taka jego uroda... a ja się nie znam. Nie wiem też, czy te oczy to zapalenie spojówek, czy coś innego. Lincoln jest ciaptakiem - przynajmniej na wybiegu, gdzie zamieszkał z innymi dużymi psami. Zajął miejsce po wilczarzowatej Toce. Czy tez będzie miał szczęście?...
  5. Było szczenię puchate łaciate cud Było szczenię... wtedy ludzi wokół było w bród Lecz szczenięcia czar szybko prysł Czy urosło za duże czy złym było stróżem czy jeść dużo chciało czy szczekało za mało? Wyrzucono psa z domu na pysk A on nie wie że psi los już taki jest I wciąż czeka na człowieka ...jak pies
  6. Forest schudł sporo Forest biedak ma te rany na pysku i na szyi Forest, jak mnie widzi na końcu szpaleru boksów, to juz taaak głośno mnie przyzywa... wczoraj zastanawiałam się, który to pies tak się wydziera rozpaczliwie...patrzę w końcu... a to Forest! wołal mnie, żeby szybciej, szybciej podejść... chyba zaden pies w schronie nie potrzebuje wygłaskania tak jak Forest... jak powietrza - często psy podbiegają do krat, ale gdy dostaną już swój przydział smakołyczków i głaskania, zwracają się w inną stronę , coś innego je zajmuje... Foresta nie zajmuje NIC innego poza mną :-( ...a w schronie znów przepełnienie - i wciąż ta sama śpiewka - że jak kierowniczka nie przyjmie psa, to go przywiążą do ogrodzenia... wczoraj byłam świadkiem, jak kobieta oddawała 8-miesięczną suczkę - i tak sobie patrzyłam, patrzyłam na tę suczkę, która chciała sforsować ponaddwumetrową siatkę, żeby za nią się wyrwać i pobiec... a to nie była jakaś patologiczna z wyglądu kobieta to była miło wyglądająca, ładnie ubrana kobieta, która nieśmiało oświadczyła, ze jak pies nie będzie przyjęty, to go przywiąze do ogrodzenia schroniska ludzie są niesamowici
  7. Forest dźwiga się do góry. Foresta trzeba zobaczyć. W Foreście trzeba się zakochać ;) Jak ja...:lol:
  8. [quote name='Camara']Kinga, czyli nie ma szansy na to, że tylko się zgubił na tych wakacjach :shake:[/quote] nie ma :shake: , przeglądałam tę książeczkę. W życiu nie wpadłabym na to, ze mógłby być oddany [B]dlatego.[/B] Ale kierowniczka opowiedziała mi historyjkę sprzed kilku dni o takim strasznie smutnym, szorstkowłosym psiulku. Przyszła pani w stroju wakacyjnym, po czym oświadczyła, ze jest z Polski środkowej, z miasta X i przyjechała nad morze na wakacje. Z psem, ale pies jej przeszkadza w opalaniu. A schronisko jest od tego, zeby psa przyjąć, bo w przeciwnym wypadku przywiąże go do ogrodzenia. I po karczemnej awanturze wyszła w stroju wakacyjnym ze schroniska. a ja... ja się robię chyba do niczego. Przestaje mi działać tzw. tryb awaryjny i zaczynam po takich historiach ryczeć. Z tym, ze rycząc, długo na tym wózku nie pojadę :-(
  9. Właśnie wróciłam ze schronu. Dowiedziałam się dużo więcej o Foreście, bo znalazła się jego książeczka zdrowia. [B]Forest do lipca mieszkał na drugim końcu Polski. [/B] [B]Przyjechał na wakacje.[/B] [B]Widocznie przeszkadzał w wakacjach.[/B] [B]A w wakacjach nie można przeszkadzać.[/B] [B]Nawet jeśli się ma 6 lat i nie jest się młodym psem.[/B] [B]A Forest ma 6 lat.[/B]
  10. o, to jest właśnie ten wniosek, do którego się dochodzi i który boli bardzo - jak to nierówno jest rozdawane :-( moje dwa psy z trzech są co prawda po przejściach, ale teraz mają sielskie życie - więc siłą rzeczy nie poświęcam im takiej uwagi - - bo serce mimochodem ucieka do tych innych, fantastycznych - którym co mogę właściwie dać? - ręką pogłaskać przez kraty raz w tygodniu? - a widać, jak to dla nich wiele znaczy - taki dotyk raz na tydzień :-(
  11. o rany Zuza! jakie cudne! :loveu: balsam na moje skołatane serce i psiego doła - ależ się cieszę! nooo - i uszyska nadal takie podniesione pięknie :lol: Zuza - i co - ona nadal tak za bardzo podejść nie daje? znaczy się dzika taka suka z prowincji? :oops: :placz: - boszszsze co za wstyd :oops: :oops: ale i tak dumna z Was obu jestem bardzo :lol: ( z Twojej cierpliwości ;) ...)
  12. [quote name='PaulinaT']o jacie - no fakt ty też tak masz :roll: moje sunie zostały okrzyknięte "zabierz mi te zaplute otwory" przez moją koleżankę po tem jak 2 gluty wylądowały jej na spodniach a jeden... w... herbacie... :oops: A Szarik sie nie gluci :p Nie ślini :p (:p[/quote] no widzisz Paulina - mamy tak samo :-( - w domu jakieś obrzydliwstwa :placz: - a do oddania/wydania ... cuda :loveu: - albo Szarik, albo Forest... i choroba nic nie można zrobić :niewiem:
  13. no popatrz - to rzeczywiście dzielny pies - :multi: moja Drachma była wczoraj na spacerku pół godziny :cool3: - wolnym spacerku - i jak wracaliśmy, to taaakaą pianę miała na pysku, że aż jej zwisała do ziemi :roll: ... wyglądała jak Prawdziwy Śliniący Się Bernardyn (obrzydliwie :evil_lol: )
  14. Katcherine -a może by teraz cioci zorganizować wyprawę do ZOO z wyżlicą Korą? :lol: bo Drop i tak już jest twój, a Kora jeszcze niczyja...:roll:
  15. [quote name='PaulinaT'] Poza tym - i tak na oko dają mi o 10 lat mniej niż mam :evil_lol: :evil_lol:[/quote] ja też tak chcem:placz: a ja jestem już (!) w takim głupim wieku, że nie pamiętam, ile mam :evil_lol: - i za każdym razem muszę w myślach wykonywac skomplikowane działanie matematyczne - i na koncu skrywać zdziwienie, że :-o cholera, tyyyle...:-o ( co wygląda strasznie głupio: np. pani doktor pyta o wiek - - ja: chwila milczenia, bo przeliczam - a potem jak ostatnia idiotka, odpowiadam zdziwiona: o matko, tyle a tyle...)
  16. ...czego oczywiscie Ci nie życzę, ale czego oczywiście nie unikniesz, martwiąc się non-stop :razz: a swoją drogą, czy wy też tak macie: rano-raniutko - mój Lipton poszczekuje dając do zrozumienia, że by tak sobie na siusiu wyszedł...a ja przez sen zastanawiam się, czemu : - ten Forest tak szczeka - ten Poldek tak szczeka - ten Morus tak szczeka - ten... a wszystkie ze schronu :oops: ... - schiza kompletna :placz:
  17. [quote name='PaulinaT']Kinga :shake: coś z tym zrobić trzeba :shake: tylko co :shake: wszyscy zapsieni :placz:[/quote] hi hi hi to myśl - :p też będziesz miała dużo zmarszczek :diabloti: przedwczesnych :p
  18. [quote name='PaulinaT']Forestowi najwyraźniej schronisko nie służy... jakiemu psu by służyło?? :shake: I te strupki na mordeczce słodkiej... kto mu pomoże co by ciocia kinga zmarszczek już więcej nie miała?? :razz:[/quote] i tak będzie miała :roll: miliony :placz: a w Forescie to jest takie fantastyczne i rozczulające, ze on tę łapę wysuwa pomiędzy kratami i zgarnia moją rękę, żeby go głaskać nie pcha się na chama pomiędzy innymi psami, ale tez nie odchodzi do swoich spraw, jeśli tylko jestem obok - tylko tą łapą mnie zaczepia tak delikatnie... no i skomli żałośnie, gdy odchodzę :placz: a o oko naprawdę się boję - bo rana koło oka brzydka :-(
  19. [quote name='Belga']Rzecz w tym, że tego psa nikt nawet nie próbuje reformować! Opowieści "udręczonej" wprawdzie miło się czyta (do czasu, bo potem zaczynają irytować), lecz to udręczenie jest wyłącznie na własne życzenie opiekunki! Żaden pies nie rodzi się ze znajomością zasad fukcjonowania w ludzkim świecie. Jeśli te teksty kiedykolwiek zostaną wydane, to koniecznie z podtytułem: "antypodręcznik wychowania szczeniąt "! Szczeniaka trzeba wychowywać, a nie tylko "kochać" - choćby dla jego bezpieczeństwa! Warto też chociaż poznać zasady żywienia psa, skoro podejmujemy się nim opiekować! Jak mówi moja znajoma wetka "wszystkożerny jest tylko człowiek i świnia"![/quote] Belga - spokojnie ;) podręczników wychowywania szczeniąt jest mnóstwo ;) - a pisac ciągle o tej drugiej stronie medalu tez wymaga wysiłku... nikt z nas nie wierzy przecież na 100%, że Garet nic, tylko rozwłócza, zżera, demoluje...:cool1: bo z psami to jak z dziećmi :lol: - wiesz, ja nie uważam się za jakąś patologiczną matkę, a od ręki napisałabym Ci barwnie kilka historyjek z życia wziętych, za które miałabym od razu odebrane prawa rodzicielskie :evil_lol: - i myślę, ze z Garetem i Joanną jest trochę tak samo ;) pozdrawiam :lol:
  20. byłam u Foresta dziś... mimo, ze padał deszcz, Forest dzielnie wyszedł do mnie na pieszczotki - o rany, jaki on jest kochany :placz: - a jaki przytulański :placz: ... i coraz chudszy :-(
  21. Forest nauczył się już brać ode mnie smakołyczki - a ze miałam ostatnio małe i krótkie, więcwyszłam z tego karmienia z zakrwawionym palcem :oops: ...nie, nie, to nie Forest zeżarł mi kawałek palca, tylko ja - głupia - wpycham całe łapy przez kraty prosto rekinom w paszcze :oops: no ale jak tu nie ryzykować straty rąk, skoro np.w trzech sąsiednich boksach mam taki skład: Hawana - Forest - Morus ( brat mojej Tajgi) - i obdziel tu człowieku wszystkie naraz... :placz:
  22. kurczę, nie wiem, co ten Forest porabia w schronie pod moją nieobecność, ale ma pysk w ranach i strupach...:-( - nieduże, ale są - i, co gorsza, w okolicach oczu - - czy on mordę chce przecisnąć przez jakaś lukę w siatce? - martwię się, żeby oka jeszcze nie stracił...:shake:
  23. [quote name='mar.gajko']Na jednym policzku???? A na drugim??[/quote] widocznie tylko jedną półkulę mózgową mam odpowiedzialną za psie zgryzoty... :niewiem:
  24. [quote name='mar.gajko']A tak w ramach dowcipu - moja ukochana sąsiadka, tak na mnie patrzy, patrzy i w końcu przyszła i obiad mi przyniosła jeszcze sie cieszą głupio, że mnie zastała w domu. Pyszny był.[/quote] ...to chociaż najedzona na tydzień jesteś...:p - a mi sie od psich zgryzot zrobiła ogromna zmarszczka [B]w poprzek[/B] policzka :eek2: - odkryłam ją przed chwilą, gdy wyszłam do łazienki poprawić makijaż - patrzę, patrzę...:-o oczom nie wierzę: dł. ok. 4 cm (żeby tak od razu , tak po chamsku...taka długa :-( ) - jeszcze się łudziłam, ze to być moze jest zmarszczka mimiczna, od śmiechu :p - ale gdzie tam - :shake: - po przećwiczeniu przed lustrem wszystkich możliwych min wyszło jak byk, ze jest zmarszczka od miny pt: zgryzota :niewiem:
  25. [quote name='mar.gajko']Och, Kinga. Ty to jesteś. Zawsze coś wynajdziesz...takiego pięknego.[/quote] no widzisz, bo zakopałaś się z tymi Malutkami i Grappą... i jesteś zapchana - - tak, ze nawet na forum nie wypada mi nic Ci wciskać...:shake: - o zyciu nie mówiąc...:roll:
×
×
  • Create New...