-
Posts
5623 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kinga
-
o matko Camara :shake: ja się zawsze boję panicznie takich sytuacji :-( i właśnie mi sie przypomniała w tej chwili przygoda, gdy miałam 10 lat oraz półroczną terierkę włóczyłam się z nią po terenach starej, poniemieckiej oczyszczalni ścieków, już od dawna nieczynnej suka rozbawiona, goniąc mnie, jakiś murek postanowiła przeskoczyć, a nie pobiec wzdłuż niego wpadła lekko w jakieś błotko po czym ja doleciałam do murka, a ona nie moze wyjsc - i zaczyna ja wsysać :placz: - tylne nogi, brzuch , klatka piersiowa - więc ja ją chwyciłam za skóre na szyi - i jakimś nadludzkim wysiłkiem wyciągałam - bo u mnie to nawet meneli nie było - zupełne odludzie :shake: ...wyciągnęłam - tylko łeb został srebrnobiały, nie zanurzony - cała reszta była czarna i cuchnąca a ze byłam mała - więc odreagowywać te sytuację zaczęłam dopiero po latach :placz:
-
[quote name='Ela_and_Krzys']To wszystko dzięki temu że nazywa się FUKS :) ...[/quote] a wiesz Elu,ze to imię to chyba działa jak talizman ;) latem z naszego schroniska wzięła psa - brata mojej Tajgi - b. fajna dziewczyna. Pies siedział w schronisku 4 lata, od urodzenia - zero kontaktu z cywilizacją. Dnia drugiego dostaję od niej smsa, po którym prawie umarłam - że pies... wyszedł wieczorem na balkon, przecisnął się między prętami barierki ( skóra i kosci) - i jak worek kartofli spadł z II piętra na ziemię - po czym otrzepał się i stanął na 4 łapy. " -...daliśmy mu na imię Fuks - bo FUKSA miał"... -podobne klimaty, prawda? :p
-
a wiecie, ze z szorściakami to tak jest - są tacy, co dla nich tracą głowy - np. ja - a są tacy, dla których szorstkowłose - to zupełne brzydale :shake: ja np. od ponad pół roku bezskutecznie szukam domu dla takiej ciut mniejszej kopii Micha - i niemal zerowe zainteresowanie :shake: a na dodatek mam w domu taką szorstko - długowłosą sukę - rozczochrańca zupełnego - która nam podoba się niezmiernie - i już kilkakrotnie byłam świadkiem reakcji bliskich osób; - o matko, jaką brzydulę wzieliście ze schroniska :crazyeye: albo: - a nie było tam innych psów? :shake:
-
[quote name='Kasie']Ksera, zawsze mogę ich do Ciebie przywieźć. Na pytanie co to za rasa oczywiście odpowiadam: kundelek. Jeden facet sugerował, żebym przeglądnęła atlas psów bo on musi byc rasowy :lol: Nieźle mnie to rozbawiło. Zrobiłam mu wykład na temat co to znaczy rasowy. . kundelek :angryy: - kundelek :angryy: :mad: :mad: :mad: człowiek dostarcza, co ma najlepszego w schronie - i żadnej wdzięczności potem :shake: - powiedziałabyś chociaż, ze to moskiewski stróżujący :loveu: , jak już nie kaukaz - ale mówić: kundelek... :shake:
-
[quote name='Kasie']A dlaczego się mamy zachwycać tym zdjęciem? Gdyby było prawdziwe, to rozumię. Ale to fotomontarz! Normalny pies tak nie wygląda i tak nie siedzi. Wszyscy o tym wiedzą :evil_lol:[/quote] myślisz, że Karina takie gipsowe sobie w ogródku ustawia? :crazyeye: :hmmmm:
-
[quote name='karina1002']Jak tam Pytia się ma? Mam nadzieję, że nie marznie za bardzo. Nie wiem jak u was ale u mnie najpierw zawiało, potem zalało i teraz mam zmrożony lód na działce. [B]Jonatan, jako że lubi gryźć, to gryzie lód!![/B] Kinga, odezwę się do ciebie po weekendzie w sprawie przyjazdu.[/quote] HMMMM... czy mam Pytii powiedzieć, ze w nowym domu czeka ją główna akrakcja - gryzienie lodu? :-o ...wygląda na to, ze Karina sprowadza sobie takie ...ekologiczne lodogryzarki na działkę :diabloti: - i jak sobie wyobrażę Pytię i Jonatana, którzy od rana zasuwają na tym lodzie, z określonym dziennym limitem do przerobienia... :p Karina - mea culpa - w schronie nie byłam już od tygodnia :shake: - bo u nas leje non stop - ale za każdym pobytem lub za każdą rozmową telefoniczną pytam groźnie i apodyktycznie: - PYTIA - ZYJE? i zawsze dopowiadam, ze AZ Z BIAŁEGOSTOKU po nią przyjadą :lol: - oni w schronie juz się przyzwyczaili do takich ekstarwagancji, ale myśle, ze i tak myślą, ze my wszyscy mamy nierówno pod kopułą - no bo po starszego psa, który już od 4 lat siedzi w schronisku - AZ Z BIAŁEGOSTOKU przyjeżdżać? :crazyeye: Karina - na kontakt czekam zawsze - zapisz sobie, jeśli mozesz mój tel. - zeby kontakt był pewniejszy: 600-870-571 ;)
-
[quote name='kinga']... [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img216.imageshack.us/img216/3681/jonatan3ri7.jpg[/IMG][/URL] [/quote] a ja to w ogóle nie rozumiem, czemu nie było burzy oklasków dla Jonatana :shake: przecież on na tym zdjęciu wygląda jak z kreskówek :evil_lol: - doleciał - zarył z piskiem opon - i zamarł jak na defiladzie :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
-
Ramireza oddano, bo pani doszła do wniosku, ze ma alergię na psa - nie nam wnikać w powody oddania własnego psa do schroniska a co do słynego już, znienawidzonego przeze mnie pytania, dotyczacego zwłaszcza dużych psów: A jaki on jest do dzieci? ja jestem zawsze bardzo, bardzo asekuracyjna - powtarzam zawsze, ze na 100% mogę się wypowiedzieć jedynie o własnych psach - pies ze schroniska to jest pies ze schroniska - i przyszły właściciel musi być tego świadomy. robię sobie przy tym zawsze taki rachunek sumienia, jako posiadaczka dwójki dzieci - czy ja bym takiego psa wzięła do domu - i ew. o moich przemyśleniach piszę potencjalnemu zainteresowanemu Ramirez jest w tej dobrej sytuacji, ze o nim wiadomo, ze wychowywał sie z dwójką dzieci ponizej 10 lat - ale dawać gwarancję :crazyeye: , ze nie spojrzy krzywo na inne dziecko? :shake: ...a potem wysłuchiwać pretensji, ze pies MIAŁ BYĆ taki, a JEST inny... :cool3:
-
ja myślę sobie, ze ten myśliwy to nie byłby taki najgorszy - choć mnie do myśliwych bardzo daleko mentalnie - tylko, że wspólnie doszliśmy do wniosku, ze Ramirez, prosto z ciepłego mieszkania, niekoniecznie byłby najlepszym kandydatem. Ale pan ma myśleć, jego nawet specjalnie odległosć nie przerażala. ja nie wiem :shake: - niech dziewczyny od wyżłów się wypowiedzą - jak to z tymi myśliwymi bywa
-
Ramirezem była zainteresowana pani z Koszalina - rozmawiała z kierowniczką, oglądała, rozmawiała z poprzednią właścicielką... konkluzja pani była taka: schronisko powinno zatrudnić psiego psychologa, żeby przebadał każdego psa pod kątem przydatności dla człowieka, bo pani chciałaby mieć 100% gwarancji, ze pies nic nie zrobi jej ani jej rodzinie :roll: dzwonił też wczoraj pan - myśliwy, który rozgląda sie za wyzłem do 3 lat, którego mógłby jeszcze ułożyć pod kątem polowań - w przypadku Ramireza trzeba by zrobić mu test reakcji na strzały ... tyle, ze pan jest z... Podkarpacia :roll: słuchajcie - taki pies :roll: - i bez żadnych przejsć, i młody, i z poprzednimi właścicielami jest możliwośc kontaktu - no nie wiem, w schronie juz chyba lepszego sortu nie ma... ...i nic :shake:
-
[quote name='karina1002'] Ale przyszła zima - ulubiona pora roku Jonatana. Uwielbia snieg. W tym roku jakos za długo nie siedzi na podórku, bo ma łyse podwozie i chyba mu zimno :).[/quote] ...to zeby rozpocząć miłym akcentem kolejny tydzień oczekiwania Pytii na dom ( i domu na Pytię, mam nadzieję ;) ) - przedstawię w imieniu Kariny Jonatana :lol: - jak dla mnie to zdjecie na śniegu jest bomba :loveu: : [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img216.imageshack.us/img216/3681/jonatan3ri7.jpg[/IMG][/URL] a kotką Irą: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img180.imageshack.us/img180/6508/jonatan1et2.jpg[/IMG][/URL] w gustownym kubraczku pooperacyjnym: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img180.imageshack.us/img180/4900/jonatan2fj4.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='PaulinaT']Trudne cele przed sobą stawiasz... ale jako że sie nie poddajesz i je realizujesz - czapki z głów dla tej Pani :p[/quote] [B]PaulinaT[/B] proszę nie być gołosłowna i pokazać te czapki co to z głów :eviltong: [B]Wanda [/B]- ale ja za to nie mam 4 psów do wyprowadzania :lol: ( moje 3 biegają luzem po działce, nawet z jedną suka - tą najważniejszą - nie chce mi sie wychodzic na spacery :oops: ) - więc w ramach wyrównywania trudów życia - na tym polu mam lzej... :lol:
-
Nalewka- na razie nikt nie jest chętny na niego - a ponieważ on do schroniska trafił z ciepłego mieszkania z czwórką ludzi - przeżywa podwójny stres - i zmiana lokum na zimną podłoge z drewnianym podestem, i brak kontaktu z ludźmi, o takich fanaberiach, jak spacery, nie wspominajac Ramirez w kwietniu skończy dwa lata - jest wiec naprawdę bardzo młodziutki :loveu:
-
[quote name='Nalewka']A jak duży jest ten pies? Może jest jakaś waga albo wysokość w kłębie :) Jest taki śliczny, naprawdę piękny...[/quote] nooo - dogiem to on nie jest :oops: , spokojnie ;) ja do tej pory miałam do czynienia z trzema schroniskowymi wyżłami: - Korą, która była dosc drobna i strasznie chuda - Kiarą, która była strasznie chuda, ale większa od Kory - I Ramirezem, który jest po prostu psem - facetem, z tej górnej pólki wyżłowatej - tak myślę, a przy tym ne jest chudy, bo trafił z normalnego domu - więc tym dorodniej wygląda ( w schronisku nie będę przez kilka najbliższych dni, więc nawet tego kłębu mu nie zmierzę :shake: - musisz uwierzyć na słowo...) Nalewka - Ty myśl o nim, skoro Ci wyżły chodzą po głowie - bo takiego dwulatka to ze świecą szukać :p ... a przy tym Ramirez jest do dosc pilnej adopcji, gdyż ze względu na zimę - umieszczono go w budynku hotelowym, gdzie zajął cały boks - sęk w tym, ze u nas teraz zaczynają się ferie - i hotel schroniskowy jest porezerwowany :razz: ...a dużo km miałabyś do przejechania?
-
[quote name='PaulinaT']Echinacea ponoć dobra jest :eviltong: A tak serio - to mnie to zaskakuje że ciebie zaskakuje... :razz:[/quote] - że dziwię się :-o tym smutkiem na zdjeciach? ..ze taka tępa jestem? :oops: ...czy taka gruboskórna? :oops: - a tak serio - to chyba jest tak, ze przychodząc tak czesto do schroniska i ogladajac tyle psich tragedii - człowiek uruchamia w sobie takie mechanizmy obronne, o jakie nigdy by sie nie podejrzewał - np. nawet Ci nie napiszę, co dzis widziałam :shake: , bo widziałam np. scenkę, nad którą muszę przejsć do porzadku dziennego - więc nie mogę nawet zbyt dużo o niej myśleć i tak samo jest z tymi ukochanymi psami - nie mogę wciąż myśleć o nich, ze jest im źle, ze mogą trafić w złe ręce, ze moga być pogryzione, że mogą zwyczajnie nie przeżyć schroniska, jak tyle innych juz nie przeżyło może dlatego staram się zapamiętywać te "moje" psy z tych króciutkich chwil, kiedy do nich gadam, dokarmiam, a one sie cieszą jak głupie... - stąd potem to naiwne zdziwienie: - o, jaki smutny na zdjęciu...:-(
-
[quote name='gkatarzynka'] Mowie wam taki pies, to skarb i gdyby nie to, ze jestem zalezna od rodzicow juz bym miala blizniaka Elmo...[/quote] a wiesz, gkatarzynka...Forest ma szczęście do bycia takim "bliźniakiem" właśnie - tyle, ze niedoszłym... już raz był pan, zdecydowany na niego na 100%, który miał w domu ...kopię Foresta, na dodatek o imieniu... Foster :p - tyle, ze ten Foster - młodziutki, w koncu zeżarł cała wykładzinę w przedpokoju :mad: , i zona zapowiedziała, zeby sie nie ważył drugiego takiego do domu przyprowadzić :shake: innym razem zadzwonił pan, któremu kilka dni wcześniej zszedł z tego świata tez prawie identyczny pies... (tyle, ze wspólnie ustaliliśmy, ze jednak z tej adopcji nic nie będzie) teraz gkatarzynka znów ma bliźniaka... :-o
-
[quote name='PaulinaT']Kinga - pisałaś juz kiedyś o tym... :hmmmm: chyba w wątku Komisarza... tak na pewno w wątku Komisarza. O tym smutku co to go dopiero na zdjęciach widać. :-([/quote] o rany :oops: czyli się powtarzam :oops: czyli się starzeję :oops: :oops: ...choc widocznie wciąż mnie to zaskakuje, wciąż... :shake: - ale tak w ogóle - to jakim fantastycznym, radosnym psem jest Zeus :loveu: tak sobie dziś z Forestem skakali do mnie po kabanosiki obaj, na przemian ;) - taki mój kochany boks nr 22 :loveu:
-
JoSi - czy jest gdzieś link do Twojej Tusi? czy ja można gdzieś zobaczyć?
-
Karina - czyżby atak zimy zawiał was na tym dalekim wschodzie? bo ciszaaa straszna na wątku :shake: ...mam wielką nadzieję, ze to nic związanego z Jonatanem :roll:
-
[quote name='PaulinaT'] Poza tym - ja dawno tak nieszczęśliwej miny nie widziałam :placz:[/quote] to ja sobie jeszcze pozwolę na małego offa w zwiazku z Kolegą Zeusem z boksu Foresta ...a wiecie, ze ten smutek, ta nieszcześliwa psia dusza - wychodzi często z psa dopiero na zdjęciach... Paulina - ja w życiu nie zauważyłam wcześniej, ze Zeus ma smutną minę :shake: - dopiero spojrzałam na zdjecie - i - o rany :shake: , o rany... :shake: te psy, wyprowadzane na zdjęcia, są, owszem, spłoszone strasznym hałasem, ale przy tym łażą po trawie, wąchają, są podekscytowane, często wydaje się - radosne... i tylko potem, selekcjonując zdjęcia - patrzę im w pyski - i często aż serce ściska straszny żal - gdy wychodzi tzw. drugie dno, czyli wyziera im z oczu, z miny tak przejmujący smutek, jakby te psy składały sie z samego smutku tylko takiego smutku do szpiku kosci :-(
-
tanitka - wielkie dzięki :lol: póki co - Ramirez siedzi w boksie w budynku hotelowym, gdzie przynajmniej nie grozi mu aktualny atak zimy tyle, że od jutra u nas rozpoczynają się ferie :roll: - a co za tym idzie, hotel jest juz mocno obsadzony, boksy zarezerwowane - i moze się zrobić za ciasno dla duzego Ramireza :shake: ...na marginesie - on jest duży ;) jak na wyżła i jak na moje oko :p