-
Posts
5623 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kinga
-
to jeszcze ja z moimi mądrościami :p : 1. to że Pytia utyka na łapę - ona moze mieć po prostu zakwasy :lol: , a na dodatek zanik mięśni w kopytach - i stawy zesztywniałe - no tak mi sie wydaje 2. to, ze ledwo żywa na spacerach - ja widzę po mojej Drachmie - OD ZAWSZE niemal Drachma na spacerach wygląda, jakby miała zejsć z tego świata - łapa za łapą, z pyska do ziemi strugi śliny, o zadyszce nie wspominając - do tego stopnia, ze ja sie zawsze zastanawiam, jak ją zataszczę do domu, jeśli mi kopyta wyciągnie na tym spacerze. A na dodatek Drachma bardzo lubi chodzić na te spacery :evil_lol: 3. a co do żarcia - u mnie jest podobnie - Drachma - prawie 60 kg żywej wagi je zdecydowanie najmniej z całego towarzystwa :evil_lol: - ona tak sobie tylko podskubuje, wybierając mięsko i wypluwając warzywa - a ryż - to juz tylko wtedy, jak ją głód przypili ;) a najwiecej z wszystkich psów to chyba je Tajga - waga 20 kg :lol: - a u niej na dodatek wszystkie żebra można policzyć :oops: - gdyby nie to, ze jest kudłata - wstyd byłby ją pokazać światu :p 4. wiec mam nadzieję, ze wszystko będzie ok :lol:
-
myślałam, ze będę dziś w schronie i zdam najświeższą relację, m.in. z mojego ulubionego boksu pt. Forest - Zeus ale że moja dobra koleżnka Camara zadzwoniła akurat, gdy wychodziłam :shake: , i tak sobie :talker: :talker: :talker: :talker: :talker: przez nie-powiem-ile-czasu :oops: , to jak skończyłyśmy, akurat lunęło z nieba rzęsiście - i lało, lało, lało... no to sie wróciłam z tym aparatem fot. już z samochodu, w którym siedziałam, do pracy nazad - bo co komu po mokrych psach na zdjęciach? obiecuję - jutro jak tylko dotrę do schronu - zdam najświeższe relacje ;)
-
a ja jutro będę w schronie i opowiem, jak to Pytia się przewala po kanapach i małzeńskich łożach :p jak zażera się porcjowaną wędliną i otwiera sobie łapą klamki... :loveu: jak zachęca Jonatana do zabawy :crazyeye: ;) i nikt mi nie uwierzy... :shake: :evil_lol:
-
choroba, Karina, przez ciebie to ja znowu nie mogę pracować :shake: bo już się nastawiłam, ze dogo padło, już sie prawie wdrożyłam szczegółowo w temat pracy - a tu taaaki elaborat :crazyeye: się nagle pojawił na zmartwychwstałej dogomanii no i co? - no i już po raz trzeci :oops: szczegółowo i wolniutko go sobie podczytuję, rozkoszujc się każdą linijką :loveu: ...a robota leży :angryy:
-
[quote name='Kasie']No nie wiem... Jak już nie ma wędliny to co ta biedna Pytia ma jeść?[/quote] Koty :p . Sztuk dwa :p .
-
ATAMAN: kaukazowaty z Ligoty znalazł już swój dom na stałe.
kinga replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kasie'] A Ataman znowu kuleje :mad: To chyba po tym jak mordował kury...[/quote] Ku przestrodze wszystkim: mordowanie kur idzie sprawcom w pięty :roll: -
no dobrze. dziś już prawie północ. mam nadzieję, ze Karina z samiutkiego rana przedrze się przez te śniegi do pracy, gdzie ma dostęp do takich osiągnięć cywilizacji, jak internet, i opisze nam długo i wyczerpująco, jak jej minęła ostatnia doba :p
-
ATAMAN: kaukazowaty z Ligoty znalazł już swój dom na stałe.
kinga replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
[quote name='Camara']Ataman na allegro: [URL]http://www.allegro.pl/item171190277_przezyl_koszmar_daj_mu_szanse_mix_kaukaza_l_4.html[/URL][/quote] aleś Camara tekst strzeliła :roll: aż mróz po krzyżu przeszedł -
no ale wiecie - przecież dzieją się cuda - przecież cuda się zdarzają i mi się marzy, że komuś będzie sie chciało: - tak jak Karinie - tłuc się 400 km w jedną stronę - po Pytię - wcale nie najmłodszą i nie najbardziej wystrzałową - albo jak temu miłemu panu, który wczoraj zadzwonił do mnie, wypatrzywszy w necie jednego z psiaków - a dziś przyjechał po niego ze Szczecina - a kierowniczce schronu aż oczy wyszły :-o - bardzo wypasionym jeepem, bardzo elegancki, i bardzo miły - albo jak Magdzie, która wracając z wakacji w Hiszpanii prosto z plecakiem przyszła do schroniska, zeby wybrać sobie takiego psa, który nie ma szans na adopcję - i wybrała Fuksa - brata mojej Tajgi, który od urodzenia przez 4 lata siedział w schronie - albo jak... - albo jak... ze komuś tak się będzie chciało - ze zobaczy Foresta - i to będzie to ... bo przecież cuda się zdarzają, prawda? Camara - dziękuję bardzo :iloveyou:
-
nie :shake: - to nie takie proste :shake: - ja jakoś nie mam w realu przyjaciół superpsiarzy :shake: 1. Kiedy braliśmy 10 lat temu Drachmę - wszyscy byli na etapie malutkich dzieci bądź myślenia o nich - więc zrozumiałe, ze niekoniecznie szło to w parze z myśleniem o psie 2. kiedy braliśmy 3 lata temu Tajgę, która w dodatku okazała się taka, jaka jest :p - do początkowej konsternacji ( DRUGI pies :-o :-o :-o ) dołączyło się przekonanie, ze psy ze schronu są delikatnie mówiąc szkodliwe :evil_lol: 3. kiedy nastał Lipton 2 lata temu, nikt już nic nie mówił :oops: :oops: :oops: - natomiast wszyscy uważają nas za nieszkodliwych dziwaków, z którymi trzeba ostrożnie i wyrozumiale :evil_lol: 4. jeśli w związku z powyższym, zapytuję czasem od niechcenia, DLACZEGO oni właściwie nie mają psa ( pierwszego/drugiego - niepotrzebne skreślić) - patrzą dobrotliwie, poklepując po ramieniu ew. głaszczac po głowie :oops: 5. z czego wniosek: nikt nie jest prorokiem we własnym kraju :shake:
-
no cóż :roll: - skoro mały ruch w interesie - bedę sama bohatersko :eviltong: ciągneła ten wątek :razz: otóz ja mam prawie identycznego psa, znalezionego 2 lata temu - zimową nocą - na ulicy Lipton to świetny, rodzinny pies, z temperamentem i własnym pomysłem na życie :lol: przyjaciel naszego domu, którego Lipton uwielbia - z wzajemnością - oswiadczył kiedyś, ze jeśli znajdzie się pies identyczny jak Lipton - to on o takiego poprosi... ale że on ma już psa - i z racji tego, ze własnym przyjaciołom nie wciskam psów schroniskowych tak nachalnie, jak wszystkim innym :p ( wychodząc z założenia,ze nikogo nie mozna uszczęśliwić na siłę)... ... nie wcisnęłam mu Zeusa ale marzy mi się, ze znajdzie sie ktoś, kto napisze, ze chciałby mieć ... takiego psa, jak mój Lipton :evil_lol: - a ja wtedy jak z kapelusza wyciagnę mu Zeusa :loveu:
-
Karina - i jeszcze wiesci medyczne ze schronu: Pytia jakimś cudem nie miała nigdy w schronie szczeniaków ( co było wcześniej - Bóg jeden raczy wiedzieć) natomiast miała zgrozenie wypadniecia macicy- ale ją ma, póki co :) a co do powarkiwania na siebie, wtedy, gdy psy przepychają się, który bliżej przy pani - - to jest to typowe zjawisko - moje - zwłaszcza dwa, które ciągle nie mogą się dogadać, które z nich rządzi - wyznają zasadę - który bliżej się dopcha, ten rozdaje karty. Podobne reakcje mam przy kości - ale poza tym, jak nie ma namacalnego powodu - panuje pomiedzy nimi zgoda - więc myślę, ze u was też tak będzie
-
[quote name='karina1002']No i Kinga, zlituj się, powiedz co zrobiliście z Pytią, że ona taką sierść ma ciemną. Bo znajomi mi mówią, że to nie ten sam pies co na zdjęciu na lodówce. Na zdjęciu jest jasna, a ja mam brązowego psiaka :). Mówię, że była u fryzjera :).[/quote] he he - ja właśnie patrzę na zdjęcia od Ciebie i te ze schronu - i zastanawiam się cały czas, czy Ty jej w szamponie koloryzującym nie wykąpałaś - że ona taka brązowa :)))
-
no nic - Pytia - która debiutowała tu na wątku - ma już dom ( i to jaki...:loveu: ) - więc starym dobrym zwyczajem - jak hiena jakaś :oops: - wykorzystuję wątek Lincolna nadal... ( Kasia - sorry winnetou :oops: ) Panie i Panowie - można się załapać na kolejne cudo :loveu: :loveu: :loveu: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=49102
-
[FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]...bo taki właśnie jest ZEUS - [/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]jak z wyliczanki:[/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]- do zabawy[/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]- do szaleńczego merdania ogonem[/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]- do popiskiwania z radości[/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]- do skoków jak piłka na kraty boksu, gdy przystanę[/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]- do skakania po współlokatorach w boksie[/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]- do przeciskiwania się desperacko pomiędzy prętami[/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]- do zabrania do domu ( zanim ktoś zabierze go na łańcuch)[/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]- do uczynienia członkiem rodziny[/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]- do pokochania[/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]- do obdarowania go tym wszystkim,[/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]co się mu należy[/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]jak ...psu kość[/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3]a o czym w schronisku może jedynie pomarzyć[/SIZE][/FONT] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img20.imageshack.us/img20/3764/zeus5ja2.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img214.imageshack.us/img214/7826/zeus4gi4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img145.imageshack.us/img145/3225/zeus3av6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img214.imageshack.us/img214/1218/zeus1px2.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img20.imageshack.us/img20/8052/zeus2vq8.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img145.imageshack.us/img145/5397/zeus8qv4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img214.imageshack.us/img214/2293/zeus9tz1.jpg[/IMG][/URL]
-
a Pytia to jest Pies Z Historią :lol: Pies Niebylejaki :lol: ...rozmawiałam przed chwilą z kierowniczką o Pytii. Otóż Pytię kiedyś, kiedyś sobie upatrzył jakiś menel. Nic tylko Pytia i Pytia. Menel stwierdził, ze Pytia jest kaukaską ( Kasie :mad: - nie poznałaś się :mad: ) i bedzie jego broniła. A ponieważ mu Pytii nie chcieli wydać, doszedł do wniosku, ze Pytia jest jego własnym psem i ze mu ją kierowniczka ukradła. Szczuł Pytię na kierowniczkę: bierz ją, bierz ją! - a Pytia grzecznie merdała ogonem. No to sie zdenerwował troszku. I co zrobił? ...I pootwierał wszystkie boksy i powypuszczał wszystkie psy... "pani Kingo, co tu sie przez tę Pytię działo..."
-
[quote name='Kasie']Na moje koszalińskie pchły podziałał bez zarzutu frontline. ;)[/quote] Kasia :mdleje: Ty tez jesteś z naszego schronu? :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: ...nic o tym nie wiedziałam :niewiem:
-
no a teraz - sam miodzik :loveu: I dla wszystkich nie przekonanych i wątpiących w to, czy naprawdę fajnie mieć koszalinskiego psa :lol: - DOWÓD, DOWÓD NAMACALNY :loveu: : ( gdzie ja wysłałam sukę? :crazyeye: wychodzi na to, ze na Sybir... :placz: ) [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img247.imageshack.us/img247/7936/pytia17yr8.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img99.imageshack.us/img99/3712/pytia18lw2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img247.imageshack.us/img247/6574/pytia19hi0.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img340.imageshack.us/img340/2296/pytia20aa2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img340.imageshack.us/img340/6790/pytia21dp8.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='Camara']wiesz, Paulina... nie chcę być złym prorokiem, ale chyba KAŻDY będzie miał psa od Kingi - na szczęście... KIEDYŚ :evil_lol: :cool1:[/quote] o. i za to was wszystkie lubię. :loveu: ...a co do tego: kiedyś... - czy musimy być aż tak precyzyjni? :p A wczoraj wpadłam na genialny :lol: , niestety spóźniony :-( pomysł. Ponieważ mój maż miał wczoraj urodziny, a dwa dni wcześniej imieniny - radośnie zaproponowałam mu, ze dostanie ode mnie psa w prezencie :loveu: . Moje dziecko entuzjastycznie podchwyciło: No co ci szkodzi, tata, taki mały Foreścik... Niestety, Maciek spojrzał na nas kamiennym wzrokiem i zażądal: - Zółwia. Negocjowałam - trochę wyrośniętego, owłosionego żółwia ...:lol: Ale niestety :shake: - nic z tego - bo on (mąż) zrobił sie cwany... odkąd 2 lata temu dostał ode mnie na imieniny naszego psa nr 3, czyli Liptona ( znalezionego parę dni wcześniej na ulicy) - jasno i wyraźnie określa [U]ostateczny[/U] status naszej rodziny: 2+2+3... a zdjęcia Pytii wkleję troszkę później :lol:
-
Szarik już nie szuka. Zasiedział się w DT i zostaje:)))
kinga replied to basiaap's topic in Już w nowym domu
[quote name='PaulinaT']Nooo ja myślę, ze Lusieńka awansuje :cool3: już nie pół psa a trzy czwarte :cool3: I[B] jak ja mam potem rywalizować[/B]? :-o[/quote] ależ kochana - o to się nie martw :p TYM zajmę się ja :p