-
Posts
5623 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kinga
-
tak właśnie wczoraj robiłam :-( o 15. 45 i o 15.50 jezscze nikt nie podnosił słuchawki, a o 15. 55 dr jagielski już miał pacjenta wieczorem też dzwoniłam kilka razy, ostatni raz o 22.00, kiedy dr jagielski miał jeszcze 5-6 pacjentów pani w telefonie poradziła, zebym nazajutrz próbowała dzwonic tak samo - ale cos marnie to widzę :shake:
-
po konsultacji med. ( co prawda jeszcze nie z Garncarzem, ale z moimi wetami - też obeznanymi) wiem tyle, ze: przy czerniaku nie ma dobrych finiszów, jest bardzo agresywny i charakteryzuje się błyskawicznymi przerzutami na różne narządy - płuca są co prawda czyste jak na razie, ale nie wiadomo, czy już nie ma jakichś następnych ognisk po ew. operacji oka najprawdopodobniej i tak czeka nas drugi rzut choroby - czyli przerzuty, które najczęściej występują po ok. 3 m-cach ( o ile nie wcześniej) przy czym po usunieciu oka on tez bedzie dochodził do siebie przez jakieś 2, moze 3 tygodnie ( kołnierz, sączki, itd) pies moze żyć 2-3 miesiace, moze - i to raczej max - 9-10 wydaje mi sie, ze jeszcze go obarczać dodatkowo kastracją - to jest bez sensu dziewczyny, ja już nic nie wiem :placz: - jakoś nigdy ( na skutek zbiegów okolicznosci) nie towarzyszyłam psu przy odchodzeniu, po prostu nie wiem, co robić :-(
-
[quote name='karina1002']To kiedy ci przywieźć? Za 3 tygodnie będzie gotowy do adopcji :lol:[/quote] o - Karina, wyrabiasz się lotem błyskawicy :diabloti: - i to mi się podoba :p bez zbędnych słów - a treściwie :p ja ci nawet powiem, jak do Camary dojechać z tym podhalanem nr 4 :lol: - na wypadek, gdyby ona nieoczekiwanie zamilkła na tym wątku ;)
-
Karina - Pytia na zdjęciach mnie powaliła :mdleje: ...to właśnie chciałam Ci powiedzieć telefonicznie wczoraj :p - ale nie chciałas ze mna rozmawiać w normalnych godzinach :niewiem: oglądałam ją wczoraj ze 150 razy, i wciaż nadziwic sie nie moglam zmianom - a znam sukę, wiec wiem, co mówię ;) począwszy od uszu - uszy zawsze są najlepszym radarem ;) - po wzrok - bo często psy w schronie mają ten wzrok pusty, apatyczny, stary - a tu... rany boskie, coś Ty z suką zrobiła...:crazyeye:
-
o rany, brązowa - miałam nadzieję, przeczytawszy słowo: straszydło - że właśnie zobaczę takiego rozczochrańca :evil_lol: suka super, wygląda jak negatyw mojej osobistej ;) - a na moją suke, wziętą ze schroniska - też niektórzy patrzyli ze zgrozą: ależ wy brzydulę wzięliście - to już ładniejszych psów nie było? otóż nam nasza rozczochrana suka podobała się niezmiernie, dla urody właśnie ją wzięliśmy :evil_lol: - jest cała masa fanów takich straszydeł :p - i ja zawsze, jak widzę takie czupiradła, to tracę głowę :loveu: owszem, suka nie jest młoda, ale wybija się - na swój sposób - ogromnie urodą - i wierzę mocno, ze trafi na jakiegoś wielbiciela szorściuchów trzymam kciuki ;)
-
ja jutro będę dzwoniła do Garncarza robiąc wywiad nt ew. operacji i dalszej rekonwalescencji ale... napiszę szczerze, a co mi tam :shake: w przypadku czerniaka, nawet operowalnego, rokowania są ... mało optymistyczne, delikatnie mowiac to jest taka wredota, charakteryzująca się dużą inwazyjnością i szybkimi postępami trzeba brać poprawkę, ze tak czy inaczej - Igor ma raczej mało - moze bardzo mało - czasu przed sobą ( raczej należy przeliczać na miesiace, a nie lata) strasznie chciałybyśmy, żeby te kilka miesiecy - góra rok, bo raczej więcej niż roku nie uda mu sie przeżyć - spędził wśród dobrych ludzi, nie w jakimś zamkniętym boksie - bo na taką godziwą końcówkę życia zasłużył [B]szukamy - bardzo pilnie - najlepszego na świecie, odpłatnego, bezterminowego tymczasu[/B]
-
[quote name='*Gajowa*']Kinga masz chyba zapchaną skrzynkę ...[/quote] a skąd :shake: - 3/4 wolne ( w razie czego podaję maila; [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL])
-
wieści w telegraficznym skrócie - więcej napiszą kochane dziewczyny - lamia i tanitka, jak już po całym dniu jeżdżenia po lecznicach wrócą do domu: jednak czerniak, guz dość duży (1x2 cm) na szczęście prawie na pewno nie ma przerzutów do płuc jutro będziemy konsultowac, co robić dalej, i gdzie go operować
-
[quote name='Camara']czy ja ci już mówiłam, że jesteś ZA DOBRA? i dajesz się tak wpuścić w Igora takiej camarze? jak nie mówiłam to ...to... może jeszcze dyplomatycznie pomilczę :oops: ?[/quote] lamia - oczywiście, ze powinnaś zapamiętać raz na zawsze: [U]nie trzymać z Camarą :shake: .[/U] powiem Ci w sekrecie, dlaczego. Co z tego, ze ona jest miła i sympatyczna :niewiem: ale Camara trzyma ze mną :placz: - a z tego to juz wychodzą same, samiutkie kłopoty :-(
-
nie ma sprzeciwów ;) a nawet jest wielka, wielka aprobata :multi: ponieważ byłam poza netem, tanitka zadzwoniła do mnie z wyjaśnieniem, " co autor [czyli tanitka] miał na myśli " z SGGW po południu odbędziemy naradę w Sztabie Głównym ( bo częśc Sztabu Głównego przedziera się w chwili obecnej przez korki z pracy do domu) i wybadamy grunt z SGGW i dzięki kochani za pomoc i pomysły ;)
-
[quote name='Iwona&Wiki']Mozna spróbować.;) :evil_lol: Wprawdzie Lincoln nie jest drobinka, ale przy takiej liczbie inwentarza... [B]mógłby sie pewnie przemykac niezauważony...[/B] [B]...przez parę dni[/B];) :evil_lol:[/quote] myślisz, że można by go wziąć za nadmiernie wyrośniętego szczeniaka? :-o :lol:
-
[quote name='lamia2']Najbliższy termin do dr Marcińskiego wyżebrałam na wtorek na 14.20, ul. Umińskiego 16. Co prawda to w godzinach mojej pracy, ale coś czuję, że się rozchoruję na ten dzień.[/quote] [B]Beata[/B] - chylę czoła za całokształt , zupełnie serio - aż mi głupio wystukać do Ciebie numer tel., bo inne były ustalenia w zakresie Twojej pomocy Igorowi, a co innego wychodzi nam teraz - i ta pomoc nieoczekiwanie puchnie i puchnie jeśli mogę jakoś się usprawiedliwić, to tylko tym, ze z dziewczynami wisimy cały czas wzajemnie na telefonach, usiłujac jak najszybciej zdjać z Ciebie ten jakże słodki i włochaty cieżar...:-(
-
[quote name='karina1002']Jesteś "Miszczem" :) Kinga, zgłaszaj schronisko, Białystok w tym miesiącu wygrał :lol: : [URL]http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?t=4306[/URL][/quote] nooo - to gratuluję :lol: ale sie u was ruszyło ;) ( a przedzwonić - to przedzwonię, opowiesz mi o tych wszystkich zadymach...:evil_lol: )
-
Forest był juz swego czasu na owczarkach :evil_lol: i o mało, o mało co tam by znalazł dom - bo było już blisko... wiecie, ja myślę, ze jednak owczar ze sznaucerem ;) - ale na sznaucery to go nie wepchniemy :shake: - za wysokie progi choć kiedyś ktos - chyba Marka - porównała go do wyżłowatych szorściuchów :p - a już z charakteru to on moze być trochę taki wyżełkowaty - taki kontaktowy na maksa ;) i bródka terierowata, zgadza się ;) no popatrzcie, dziewczyny, ile nam się tego narobiło tutaj... :lol: [B]uxmal[/B] - no masz, rok w plecy, spędzony na trymowaniu...:evil_lol: - dobrze, ze nadrabiasz stracony czas :multi:
-
[B]nie tak to miało być[/B] [B]i nie tak wyglądać[/B] [B]miał być zdrowym, silnym psem, który właśnie wygrał los na loterii[/B] [B]na którego niecierpliwie już czekali ludzie[/B] [B]kolejnym psem z kolejnego, pieknego wątku o tym, jak to ZNOWU SIĘ UDAŁO[/B] [B]potem miał być psem z chwilową tylko niedyspozycją oka, którego dowiezie się nowym właścicielom z kilkudniowym najwyżej omsknięciem, po podleczeniu jakiegoś stanu zapalnego[/B] [B]Igor ma tylko 3 lata, i jeśli diagnoza potwierdzi się, najprawdopodobniej jego życie będzie krótkie[/B] [B]i najprawdopodobniej nie dożyje sędziwego wieku, pilnując swojego domu i swoich ludzi[/B] [B]ale nawet jeśli ma tego czasu przed sobą niewiele - to nasz w tym miejscu - przede wszystkim mój i Camary - psi obowiązek, aby przeżył ten czas dobrze[/B] [B]przyznam się, ze jesteśmy bezradne[/B] [B]nie mozemy bez konca wykorzystywać gościnności lamii oraz czasu wszystkich osób z Warszawy, które nam pomagają[/B] [B]ale zarazem zmuszone jesteśmy prosić o tę pomoc bardzo rozpaczliwie, bo Igora trzeba zawieźć na kolejne badania, i to szybko[/B] [B]nie mamy domu tymczasowego - nawet na najbliższy czas[/B] [B]nie mamy domu docelowego - bo to musiałby być bardzo specyficzny dom, gdzie ktoś świadomie podejmie się opieki nad psem, który będzie odchodził - jeśli diagnoza potwierdzi się, a wszystko wskazuje, że tak[/B] [B]nie jesteśmy przygotowane finansowo na - być może duze - wydatki, takie, jak hotel, ew. operacja, nie wiadomo, jakie leczenie później[/B] [B]wiemy tylko, ze on nigdy juz nie moze wrócić do schroniska... i tyle[/B] [B]i dlatego bardzo , bardzo prosimy Was o pomoc[/B]
-
[quote name='samoglow'] A NA STRONIE KOSZALINSKIEGO SCHRONU ANI JEDNEGO KAUKAZA - strachy na Lachy:eviltong:[/quote] no masz - przecież jeszcze tydzień nie upłynał, odkad Igora wytargałam ze schronu - musimy wszyscy złapac oddech przed kolejnym słoneczkiem :evil_lol: ...ale Ty sie tak za bardzo nie ciesz :shake: - bo na stronie schronu jest psów coś koło 60-65, a w schronisku - ok. 170... :diabloti:
-
[quote name='samoglow']nie slyszalam, zeby jakis dzien nawet najostateczniejszy konczyl sie o 15:30:shake: Kinga wg jakiego kalendarza to Starostwo dziala?! Nie zadawaj sie z takimiiiiii. Na takich to :mad:[/quote] myślisz, że mam się wyprowadzić? :lol: [SIZE=1]( ale zdążyłam. 3 minuty przed [B]ostatecznym[/B] czasem co prawda, ale się liczy :eviltong: )[/SIZE]
-
[quote name='tanitka']po prostu- nikt by tego lepiej nie wymyślił!!!! i dziękuję Kinga, ze o mnie zapomniałas w tym rozdaniu, bo chyba trzeba by było Igora na jamniki przerobić:razz:[/quote] tanitka - dziękuję za słowa uznania :lol: no przecież [B]nie zapomniałam [/B]o Tobie, tylko Ty [U]na razie[/U] - tak tam było ujęte - zabezpieczasz tyły, nie wysuwajac się na pierwsza linię frontu :lol: ...przynajmniej dopóki jamnika nie wypchniemy ze schronu :p
-
[quote name='allcia'] Rozumiem ze Igorek juz ustawiony i zalawiony na wizyte dzis? GRATULACJE![/quote] jest ustawiony ;) i ja sobie tak myślę, bedąc w nerwach przed tą wizytą, ze to nawet dobrze sie składa, ze on nam tak utknął w środku Polski :lol: bo róznie moze z nim być i musimy przewidzieć plan awaryjny B plan awaryjny C plan awaryjny D ...itd a wszedzie bedzie miał blisko ;) : i tak sobie pomyślałam: 1. że jesli się okaże, ze nie widzi - to go dostanie Karina ;) - bo ona ma juz ślepaka Jonatana, więc sobie poradzi 2. jak się okaże przy okazji, ze on coś dziurawy, jakieś kłopoty z chodzeniem, czy rany, które sie zaszyły w futrze i nie goją - dostanie go Kasie ;) , bo ona to juz z zamkniętymi oczami opatrywać umie 3. jak mimo pozorów - wyjdzie z niego agresor - niewątpliwie docenimy Nieustraszoną Paulinę, co-się-go-nie-bała ;) - i Igor pojedzie do Poznania 4. allci [U]na razie[/U] darujemy, podobnie lamii i tanitce 5. a jak się okaże zdrowym być - to niech trafi do swojej prawowitej właścicielki, czyli Camary :lol: 6, mój ci on [U]już był[/U] - ja swoje odklepałam w Koszalinie :p 7. a samoglow dostanie ode mnie hurtem te obiecane kaukazy ekstra :eviltong: no jak myślicie - dobrze to wszystko przemyślałam? :lol:
-
[quote name='karina1002']Kinga, jesteś arkitektem ?:) Bo chcę garaż postawić :)[/quote] jestem głównie handlarą psami :oops: arkitektem bywam w porywach, gdy w psach zastój :lol: Karina, jak zaczniemy zaraz na forum stawiać ten Twój garaż, to mi nocka w łeb weźmie :diabloti: ja się muszę :placz: - muszęmuszęmuszę :placz: - teraz wylogować, bo mi zostały tylko 3 godziny :mdleje:
-
[quote name='PaulinaT'] A kinga cos przepadła - czyżby termin ostateczny ją dopadł??[/quote] dopadł :-( jednak jest najostateczniejszy :placz: - bo po chamsku podkreślony w tym piśmie :razz: więc Kinga od wczoraj siedzi non-stop w pracy i co spojrzy w lustro - to widzi tam jakąś starą Chinkę albo chorego Indianina :niewiem: a że według Starostwa w Koszalinie - maj konczy sie nieubłaganie dziś o 15.30 - więc Kinga :scared:
-
[quote name='PaulinaT']ale to w dwie strony można... bo większa nadinterpretacja to wzięcie Twoich słów o kaukazach szykowanych do drogi przez 3/4 Polski jako żart :evil_lol:[/quote] jasne - Ty wiesz cos na ten temat, prawda? - jak dzwonię w sobotę o świcie i mówię, ze jakaś abstrakcyjna wyżlica stoi niemal u twoich bram i trzeba sie nią zajać - to ona stoi, prawda? - a jak dzwonię po pół roku i mówię, ze dwa groźne bydlaki są juz na rogatkach Poznania i też trzeba sie nimi zająć - to one też SĄ W REALU... ...i dlatego jak nieopatrznie poprosiłaś przez telefon o DWA FORESTY w dowód wdzięczności - to sie potem szybciutko z tego wycofywałaś... :shake: