Jump to content
Dogomania

kinga

Members
  • Posts

    5623
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kinga

  1. gębę to on ma sympatyczną - taki z lekka misiowaty wyszedł na zdjęciach... ;)
  2. wyadoptuj te swoje psy :diabloti: i wtedy bedziemy sobie rozmawiały spokojnie wieczorami :p ps: a CO TO JEST PINIA??? :crazyeye:
  3. Camara - to Ty jesteś taka psychopatka ?! :eek2: psu będziesz język wyrywać...:placz: - jak Krzyżacy Jurandowi - czy Jurand Krzyżakom...:oops: :stupid:
  4. [quote name='Camara'] wreszcie miałam okazję osobiście wyczochrać Igorka :loveu: cudo nie pies :p a jakieś pół godziny temu pojechał do Biafry...[/quote] [B]Camara -[/B] a czy od tego czochrania sierść Ci naleciała do uszu, czy co :angryy: bo dzwoniłam namolnie, dzwoniłam - i jak do głuchego :mad:
  5. ostatni raz zryczałam się w temacie: Igor - kiedy jak grom z jasnego nieba spadła na nas diagnoza: czerniak dziś po zdjęciach Igora z Pawłem - naprawdę, Beata, wraz z Twoim komentarzem - wbijało w krzesło
  6. jedno mnie niepokoi :roll: język się skrócił :-o :crazyeye: czy może za namową Camary - amputowałyście mu połowę? :diabloti:
  7. jakie cudne!!!! :loveu: Wędkoholik - ależ sie z niego seterek zrobił pełną gebą!! w tym morzu psich nieszcześć - to naprawdę ogromny, ogromny kop :lol:
  8. [quote name='Beata_Dorobczyńska'][B]Nie wiem czemu ale żal mi Pawła .[/B] Szerokiej drogi Igorku .[/quote] prawda? mnie to też strasznie ujmuje - np. te nocne SMSy, taka troska o to, czy ktoś inny prawidłowo odczyta sygnały wysyłane przez psa - żeby mu nie zrobić krzywdy lamia - pozdrów od nas Pawła ;)
  9. [quote name='Kasie']nie osoba tylko [B]parafia[/B], najlepiej stróżowana. :loveu: Camara, popatrz a my nie wpadłysmy na to że zapewniamy stróżowanie, chyba powinnyśmy pobierać teraz za to opłaty,[B] przecież TAKIE psy sprowadzamy[/B]![/quote] taaaa..... a macie drogie koleżanki, jakieś pozwolenie, na sprowadzanie hurtowo tych kaukazów, tych moskiewskich, tych azjatów? :razz:
  10. [quote name='karina1002']Hakita, nic nie mów. Mąż się zakochał w czarnulku :shake:[/quote] :siara: :siara: :siara:
  11. [quote name='Kasie'] Dzisiaj rano poszłam na maliny do ogródka. . Kasie :crazyeye: skoro Ty o godz. 7.30 piszesz - już z pracy -: rano poszłam na maliny... ...to o której Ty wstajesz? :crazyeye: - czy o tej, o której ja chodzę spać? :eek2:
  12. he he - a co mi szkodzi podhalany wysyłać do Krakowa [B]via Warszawa :p [/B] [B]...[/B] jak Igora ;) ...a potem pies będzie na ziemi camarowej - i niech Camara się martwi :eviltong:
  13. [B]lamia [/B]- a chcesz w miejsce Igora - podhalana Rexa? ;) dostał w spadku po Igorze miejsce na tym samym wybiegu w schronie - i jak tylko szepniesz słówko - jedzie do Ciebie śladami Igora... :p
  14. ale ja nie pracuję z moimi psami :placz: nic a nic :shake: i dopiero później byłby obciach: taka Karina, na przykład, by pisała na forum, ze labek przez kolejny rok swego życia nie dość, ze sie[U] nic[/U] nie nauczył, co już samo w sobie jest straszne :cool3: , to jeszcze zapomniał te wyuczoną komendę: siad :niewiem: to ja już wolę go chcieć i nie mieć :placz:
  15. no cudny :loveu: ja kce labka :placz: :placz: :placz:
  16. a wiecie co a ja mam dość dochodzę do mało budujacego wniosku, ze giniemy w powodzi tych wszystkich psich nieszczęsć ze choćbyśmy się zarobili wszyscy na śmierć - pomozemy tylko takiej małej garsteczce - a te ogromne ilości mądrych, ufnych, wiernych psów - będą ponosiły konsekwencje głupoty ludzkiej i okrucieństwa ...i choć dobrze wiem, ze tak nie powinno sie myślec - ze trzeba trzymać się tych, których los udało nam sie wygrać - to czasem nie sposób nie myśleć o tych, którym się nie pomogło i którym się nie pomoze :shake:
  17. no to super :lol: cieszymy się wielce :multi: ... i wstydzimy się zarazem, ze nie zrobiliśmy - już od kilku lat - gruntownego przeglądu 10-letniego bernardyna :oops: :oops: :oops:
  18. Pytia rules :diabloti: gdyby nie ona - pogrążylibyście sie w strasznym, niewyobrażalnym chaosie... :stupid:
  19. bomba :lol: Karina - jesteś najlepszym domem tymczasowym, jaki znam :loveu: jak się już pozbędziesz lokatorów, postaram się, abyś sie jako DT nie marnowała :p
  20. no to chyba dobrze, ze sie nie spodobała :cool3: - z całym szacunkiem dla wielbicieli pitbuli :razz:
  21. Kochani, Urielowi nie trzeba już szukać domu. nie dał sobie rady - być moze zawód, jakiego doznał u schyłku życia, spowodował, ze zgasła w nim wola życia odszedł dziś w nocy, przypięty łańcuchem do budy na uboczu
  22. wracajac jeszcze do Kiary i dziewczynki - odesłałam ją do metamorfoz na stronie schroniska, żeby obejrzała sobie Kiarę w nowym wcieleniu ... po czym przypomniałam sobie, jak opacznie mogą być odczytane takie metamorfozy - jako przyzwolenie na oddawanie psów, także starych - do schroniska nigdy, przenigdy bym na to nie wpadła - ale widocznie jestem ograniczona umysłowo :oops: więc kiedy kilka miesięcy temu w naszej gazecie pojawiła się adnotacja o tym, jak to w schronisku nareszcie drgnęło - i ze dzięki internetowi dużo psów zaczęlo znajdować nowe domy, takze daleko od Koszalina - - jakie były reakcje ludzi? :crazyeye: -no? :crazyeye: - ludzie zaczęli masowo - masowo powtarzam -przyprowadzać swoje psy do schronu, takze te stare - uspokojeni argumentując kierowniczce, ze wyczytali w gazecie, ze te psy znajdą nowe domy jak to usłyszałam, to :flaming:
  23. Iwona, Karina - ja ciągle mysle, ze on mógł sie zagubić komus, choć nie takie psy ludzie porzucają :shake: ale labek jest tak zadbany, tak labkowy, a na dodatek mlody i w kolczatce... że może jednak ktoś go szuka? pamietam, jak znalazłam mojego - wtedy jeszcze nie mojego :p - Liptona - po ogłoszeniu go w lokalnych gazetach dzwonili do mnie także ludzie, o których teraz myślę bardzo ciepło - ludzie, którzy od paru miesięcy szukali uporczywie swoch psów, sprawdzajac wciąż każdy najmniejszy ślad, przeczesujac wszystkie okoliczne wsie... szukali innych psów, niż Lipton - więc Lipton w koncu stał się mój ;) i tak sobie myślę, że cud-labka - niezależnie od szukania nowego domu - ogłoście go lokalnie, gdzie się da (takze w schronie)
  24. przypomniała mi się historia z inną wyżlicą z naszego schroniska, koszalinską 8-letnią Kiarą, oddaną zimą do schronu. Niedawno na pocztę schroniska przyszedł mail od 12-letniej dziewczynki ze smutnym zapytaniem, czy może wiadomo, co sie stało z... wyżlicą Kiarą, którą jej mama oddała pół roku temu do schroniska. ... Że tak trzeba było zrobić z wielu względów, ale ze ona - dziewczynka - bardzo ją kochała i nigdy jej nie zapomni - a na dowód złaczyła zdjęcie Kiary. Kiara - no cóż, wywinęła się niemal spod łopaty - i znalazła fantastyczny dom w Warszawie, o czym dziewczynkę poinformowałam. I tylko teraz tak mi przyszło do głowy - jeśli w byłym domu Uriela rzeczywiście istniało owo dziecko z rzekomą alergią - co mu rodzice powiedzieli, (ew. powiedzą, jeśli jest małe ) - ...ze długo, długo mieli psa, fantastycznego psa, i - co? zastanawiam sie, co mówi sie dzieciom w takich sytuacjach...? :niewiem:
×
×
  • Create New...