Jump to content
Dogomania

kinga

Members
  • Posts

    5623
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kinga

  1. [quote name='mar.gajko']A czegosz się czepiacie. Chce mieć te WSZYTSKIE psy?? To niech ma![/quote] Angeliko. proszę Cię, MIEJ te wszystkie psy. zrób to dla nas i dla nich.
  2. [quote name='mar.gajko']To może przeszło na ciebie od Pauliny?[/quote] nie. zero tego, o czym myślisz. ponadto ona za pieniądze. ja za free.
  3. [quote name='mar.gajko']I jak tu Jej, tej naszej kochanej Kingusi, nie uwielbiać:loveu:[/quote] prawda? ;) tylko ostatnio martwi mnie, ze "wpadają" mi w ręce psy, ktorym właściciele szukają nowych domów, nie oddając do schronu. wszystko super, tylko: - podjechać do domu jamniora, zrobić zdjęcia, - podjechać do domu starej dobeczki, zrobić zdjęcia - podjechać do domu koteczków, zrobić zdjęcia - a psy w schronie to kurczę co? tez czekają na zdjęcia. no robię sie fotografem wyjazdowym, taką panienką na telefon :placz:
  4. [quote name='Angelika8']To dobry syn. A ty wiesz,że ja do jamników słabośc mam[/quote] dlatego jesteś pierwsza, której robię jamniczą propozycję :lol:
  5. [quote name='Angelika8']I do Grandy miałam iśc i nie dojdę:placz:[/quote] wybierz sie w sobotę, ja będę z aparatem - moze sie wreszcie spotkamy. Angelika - jest jamnior do wzięcia, taki co to tylko na kołderkach i podusiach bywał. Pani kochała nad życie, ale pani zmarła. syn nie moze zatrzymać, bo ma coś duzego, co nie za bardzo jamniora trawi - ale syn powiedział, że matka by mu nie wybaczyła, gdyby oddał do schronu. Trzyma póki co - i pilnie szuka domu. słoneczko ma 5 lat, gładkowłose, bardzo nieśmiałe i delikatne. chłopczyk. brać.
  6. [quote name='mar.gajko']80% na 100. Sporo. Jesuuuu, jeść:placz:[/quote] ja wstąpiłam rano do piekarni ;). kupiłam. pani w piekarni taaakie oczy: - ale sobie dziś pani dogodziła! :crazyeye: mam. dużo. podjadam co i rusz. :p
  7. ja- przez przedziwny zbieg okoliczności - też. robotę mam. Hop.
  8. [quote name='mar.gajko']Różowy:oops:[/quote] o Jezu. jesteś pulchna i różowa? :crazyeye:
  9. [quote name='mar.gajko']Hmm, u Mamy. A że jestem "chuda, niedojedzona, biedna, taka zielona" to sama wiesz jak jest. Mame wspomaga Babcia (90 letnia) - "jaka ty chuda jesteś, boże ty nic nie jesz?????"; Jola - do mojej Mamy - NIECH ONA COŚ ZJE!!!!! I tak było przez tydzień. A ja... A ja jadłam... Piłam... Jadłam.... Piłam...[/quote] i co? kolor zmieniłaś z zielonego? na jaki?
  10. [quote name='mar.gajko']Koniec tych kocich wymądrzań ;) ![/quote] kotom mówimy: won :razz: łajzom jednym :roll: to jest DOGOmania, w końcu. :p a gdzie Angelika, której psy sprzątają sprzed nosa? :-o
  11. [quote name='mar.gajko'] Zakładanie kotu wychodzącemu obróżki jest niebezpieczne. Kot się moze powiesić, lub zahaczyć o coś tak, że nei jest w stanie sam się oswobodzić.[/quote] Jezu, aleś ty dzisiaj madra :crazyeye::crazyeye: 1. odrobaczam, słowo 2. z obróżką miałam wątpliwości od pół roku, właśnie z tego względu, o którym piszesz. Jednak co przeważyło ZA. To jest wieś, klasyczna, gdzie zwierzęta traktuje się w sposób klasyczny. Nierzadko, jak ktoś ładnie napisał, jak garść piachu. Kocica jest bura, czyli najbardziej byle jaka w potocznym rozumieniu. Szwenda się nie tylko po drodze, ale również, zauważyłam, po sąsiednich stodołach, podwórzach, itd. Bury kot z czerwoną obrożą - może ktoś jednak ominie ją samochodem, nie walnie łopatą, nie poszczuje psem - bo bedzie wiadomo, ze jest CZYJAŚ. Obroża jest sprytnie skonstruowana, ma gumkę na pewnym odcinku; wczoraj próbowaliśmy: jeśli zahaczyłaby się tą obrożą o coś - rozciąga sie ona na tyle, że kot bez problemu oswobodzi głowę. 3. a tak w ogóle to mnie temat kota [B]wychodzącego[/B] przerasta :shake:. Siwieję przez nią każdorazowo. A ta franca nie chce siedzieć w domu :shake:, tylko spać przychodzi do łóżka :roll:. 4. ...to co? zakładać jej tę obrożę?
  12. [quote name='mar.gajko'] A jak koci je myszy to musisz ją co kwartał odrobaczyć. DOBRYM środkiem.[/quote] myszy jak myszy, ale wczoraj młodego wróbelka skasowała :angryy: więc w trosce o poranne świergotania i ćwierkania, które umilają mi trudne poranki - nabyłam wczoraj czerwoną obróżkę z dzwoneczkiem :diabloti: będzie jak owca na halach dzwoniła :p, mam nadzieję, ze ptaki mają dobry słuch. ... a na jesień jej zzuję tę obróżkę z dzwonkiem, żeby powstrzymała nadciągającą mysią populację ;)
  13. [quote name='mar.gajko'] W blokach lub w domkach DALEKO od szosy; Dających RC i wołowinkę i łososia; Biorących koty na wakacje; lub nie jeżdżących na nie; :eviltong:[/quote] o matko :shake: - mój dom jest tylko 60 m od szosy - kocica szwenda się zresztą już po całej wsi, szose mając w głębokim poważaniu - nie daję jej ani RC ani łososia - jeżdżę na wakacje, ale BEZ. i co? powinnam oddać? :oops: ale komu? :niewiem: ps: i tak nie oddam :diabloti: bo mi myszy łowi :p
  14. [quote name='karina1002']Kinga, a ogłaszałaś na miau?[/quote] nigdzie jeszcze nie ogłaszałam, bo: - nie umiem ogłaszać na innych portalach :oops: - nie mam dobrych fot - i nie mam kurczę czasu - moze w weekend się uda :razz:
  15. [quote name='samoglow']Maja matkę???? maja Kinge! :evil_lol: :diabloti:[/quote] gooopia :angryy:
  16. [quote name='mar.gajko']Jestem. Stęskniona za Wami okrutnie. I za Grandami i Colami. Kociaki śliczności. Cóż, sezon się zaczął. Daj je na Allegro. Dopisuj - obowiązek sterylizacji i kastracji. Maja matkę????[/quote] 1. my stęsknione jeszcze bardziej :placz: 2. wiadoma suka nadal czeka na Ciebie, Mariolu - coś czuję, ze jest Ci pisana... :razz: 3. kociaki: a. mają matkę b. mają dom, gdzie na razie są, i póki co mają jak pączek w maśle c. i, jak pisałam, ludzie nie mają zadnego pomysłu na nie, bo sami są bardzo niezaradni życiowo 4. a Granda hop. ;)
  17. [quote name='PaulinaT']Właśnie dostałam telefon z opierniczem od mamy, że ja to na pewno domki odstraszam :sad:[/quote] ale [B]czemu[/B] je odstraszasz? :crazyeye::crazyeye::crazyeye:
  18. [quote name='swan']hej Kinga, a ja myślałam, że to za płotem to Twoja posesja i Twoja Drachma taka zagłodzona leży :evil_lol:[/quote] hej swan :lol: a ja mam - dla Ciebie specjalnie :lol: -trzy malutkie [U]czarne[/U] kociaki :multi: przywieźć Ci? no co Ty, mnie od Camary dzieli ponad 700 km - i dobrze :roll: - bo przynajmniej widuję psy w kolorach innych, niż biały :roll:
  19. [quote name='PaulinaT']:hmmmm: jakby 2 osoby pisały te 2 ostatnie posty Twoje... :roll:[/quote] ONA uważa ze camara działa WYBIÓRCZO, rozumiesz. białe i białe, a jak z łatą - to już won. JA się natomiast zmartwiłam, ze ANETTTA zmartwila się benusiem. Więc w myśl zasady: benusiolodzy wszystkich krajów - lączcie się! ...pocieszałam ją ;). proste? - jak drut. :p
  20. [quote name='PaulinaT']Studium szarpejowego otrzepywania się. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images34.fotosik.pl/193/7615503a158dc05d.jpg[/IMG][/URL] :p[/quote] kurcze, Paulina. Ty to jesteś odważna kobieta :roll: życ z TAKIM CZYMŚ pod jednym dachem :-o
  21. [quote name='ANETTTA']no ja nie smiałam pytac o niego ......[/quote] tak naprawdę to on jest domowy ;) - mieszka na sasiednim podwórku, za siatką. [B]ANETTTA [/B]- nie martw się, ja bym Camarze też nie darowała, gdyby benuś był w potrzebie ;)... w końcu co benuś - to benuś...:loveu::loveu::loveu:
  22. [quote name='PaulinaT']ha! camarrra czarodziejka dom wyczarowała ozdrowieńcowi :p[/quote] eee tam :shake: a widziałaś tego bernardyna, który tak smętnie patrzy za siatką, w tle? - taki zagłodzony, że nawet nie ma siły stać? :shake: - nawet się nie zająknęła - Camara - o nim ani słowa :shake: czy moze czegoś mu nie trzeba, jakiegoś żarcia, człowieka, domu... - bo co? - bo NIE JEST Zdychającym Podhalanem :angryy: o, i masz tę swoją czarodziejkę Camarę :stupid:
  23. [B]Biafra [/B]- Ty go jakoś tak strasznie męczysz :roll:. i fizycznie - bo ciągle mu coś wycinasz :cool3:, to oko, to...:oops: - wolę nie myśleć, co wytniesz dalej :oops: - i psychicznie - bo rany boskie :shake: - kaukaz, który na widok właściciela ucieka z wyciem w najciemniejszy kąt... :placz:
  24. [quote name='lamia2']Biafra Ty to do końca życia się Kindze i Camarze nie wypłacisz, że Ci takie cudo dostarczyły :lol::lol::lol:[/quote] święta racja, święta racja...:p ps: my tak zawsze, same, samiutkie cuda dostarczamy :loveu:
  25. [quote name='koszalinianka']o rany :crazyeye: ale maleństwa ... takie kocie okruszki[/quote] kocie okruszki maja teraz ok. 3 tyg, coraz bardziej przypominają koty :multi: słodkie to niesamowicie, oczka jak czarne szpileczki :loveu: natomiast marnie widzę ich przyszłość :shake: - skończą albo w schronisku ( gdzie często kociaki padają pokotem na wirusówki), albo zostaną wywiezione "do zakładu pracy" - i tam puszczone luzem :roll:...
×
×
  • Create New...