-
Posts
5623 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kinga
-
[quote name='Angelika8']Kinga,jestem chętna, tylko ja tak podstępem lubię, niby o drogę pytam,a ma Pani/Pan pieski,bo słyszałam,że ładne, albo ...szukam działki w okolicy,czy to nie Pani/Pan sprzedaje itd.:cool3:[/quote] no właśnie ja tak podstępem pojechałam... bo ja żadnych uprawnien do kontroli przeciez nie mam... wieś na końcu świata, plan A przygotowany, plan B również, kasa rozmieniona, żeby psa ew. wykupić, cala wieś łypie przez okno, kto się tak kręci w niedzielę po południu, a obejście zamknięte na 4 spusty, mało tego - w środku jest zupełnie inny pies. okazało się, ze TEGO facet trzyma w jakims zakładzie, w innej wsi, gdzie pracuje... - i wszytko legło w gruzach. trza oficjalnie. i groźnie. - jak rozczapirzysz włosy, to będziesz groźnie wyglądała :p
-
[quote name='Angelika8']Ja pyskata:placz:, przecież ja taka miła jestem, co słyszałaś? Przyznaj się! Mówią,że pyskata? Kto, gdzie?[/quote] no czułam, że do pomocy to NIKOGO nie będzie. NIKOGUSIEŃKO. :shake: ...rozumiesz, to był wielki komplement, PYSKATYCH I WYSZCZEKANYCH nam trzeba. :loveu: mamy ich deficyt. tam trzeba pojechać, rozedrzeć japę, zrobić groźną minę ( to ja mogę, tyle umiem :oops:), ew. załadować psa na wlasne barki ( a oba są duże) i uciec. i dlatego zostałaś wytypowana jako Kandydat Nr 1. :loveu:
-
Angelika - tak sobie myślę - i mnie olśniło :loveu::loveu: Ty jesteś pyskata, prawda? - no jesteś. :p - bo "wiszą" mi dwie interwencje w terenie, celem sprawdzenia warunków bytowych, w jakie trafił pies - a raczej dwa psy, o które martwię się, i kierowniczka zresztą też. nikt się do tego nie kwapi, więc jak się ich- interwencji - nie weźmie we własne ręce - to sumienie mnie zeżre do kości :shake: wiem, wiem... czasu niet, ale ja ponadto - wbrew pozorom :p - jestem "do ludzi" za grzeczna :oops: ( tak mówią, to nie moje okreslenie), i mogę sobie w tym terenie sama nie poradzić pojedziemy razem :multi::multi: - tylko muszę obmyśleć, JAK to zrobić... ;)
-
Poznań. POMOCY! Coca-cola PILNIE szuka domu.... JUŻ NIE! MA DOM!!!!
kinga replied to PaulinaT's topic in Już w nowym domu
[quote name='swan']nawet nie zaszczycę tego stwierdzania komentarzem :obrazic:[/quote] swan, nie obrażaj się... :roll: to były takie akademickie rozważania... ;), rozumiesz, czysto teoretyczne. - no bo u nas kurna ciągle słońce :crazyeye: -
Poznań. POMOCY! Coca-cola PILNIE szuka domu.... JUŻ NIE! MA DOM!!!!
kinga replied to PaulinaT's topic in Już w nowym domu
[quote name='swan']Cola, uciekaj z ogródka, u mnie straszne gradobicie :crazyeye: niechybnie do Was niedługo doleci :diabloti:[/quote] :crazyeye::crazyeye::crazyeye: skąd Ty wytrzasnęłaś ten grad? - u nas błekit nieba, biel obłoczków i promyczki słoneczka :p ( może ZŁYM ludziom zawsze grad w oczy?:diabloti:) -
[quote name='Kasie']No widzisz Mariolu :lol: jak to ja od rana zostałam zaskoczona... I to przez kogo! Przez Koleżankę Kingę która to już dawno nie proponowała mi psa. Nie żeby mi brakowało psów, ale brakuje mi Jej podchodów przy próbie przedstawienia propozycji :cool1:[/quote] a bo to wszystko przez Camarę :angryy:. - Kasie - Ty na głodzie, żądna psów koszalińskich - ja w depresji, bo nie mam ich gdzie upychac - a Camara pomiędzy jednym dymkiem a drugim mówi mi kategorycznie, że Ty juz jesteś dla psów stracona...:roll: NOWYCH psów, rzecz jasna:placz: - więc ja sobie Ciebie tylko cuichutko czytam, jak np. XIX-wieczną literaturę, czyli coś, co było i się skończyło...:roll:
-
[quote name='mar.gajko']Snauceruś to jest???[/quote] jasne, kolezanko mar.gajko. :lol: snauceruś, z papiórami :loveu: - dwa dni po wzięciu ze schronu, po wizycie u fryzjera, w malutkiej przerwie pomiędzy przewalaniem się między jednym fotelem a drugim, i na chwilę przed spaniem z państwem w łóżku - bo go wypędzić z łóżka nie mozna :loveu:. tenże sam: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img339.imageshack.us/img339/7366/szot1bf5.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='Dorothy']Grandulina do kojca? cholera, przeciez ona taka do-łóżkowa jest,,,:-([/quote] Dorota, KWL nic o kojcu nie wspomniał, przeczytałam drugi raz, i trzeci. Myślę sobie, że gdyby ona miała dobrą budę, duże obejście do pilnowania ( luzem) plus ciepłą osobę, która będzie ją dogladała - byłoby to świetne rozwiązanie. W jej przypadku liczyć na łóżko - to liczyc na cud, ktory niekoniecznie ją zresztą uszczęśliwi ( np. kaukazy Kasie odmówiły teraz, na wiosnę, wprowadzenia się do domu, i zamieszkały w ogrodzie)
-
[B]KWL [/B]- już piszę, co wiem, resztę będę drążyć. 1. jako stróż - ona jest świetna, w malutkim boksie w budynku byla bardzo przytłumiona, niesamowicie odżyła na dość dużym wybiegu, kiedy ją tam przeniesiono - biega, szczeka, wspina się na tylne łapy, aby zajrzeć gdzieś wyżej, itd. 2. co do wieku - to już mielemy od dawna: ruchowo jest b. sprawna, ale zebów niemal nie ma, co moze być spowodowane podłymi warunkami, w jakich żyła, ale nie uciekniemy od faktu, ze to jest jednak stary pies, szacuję, że moze mieć nawet ok. 10 lat. 3. na wybiegu jest z psem i suką, z którymi żyje bezkonfliktowo, moze z lekkimi tendencjami dominującymi ( przepychanie się po smakołyk, mruknięcia celem odepchnięcia konkurencji od ręki czowieka, itp) - ale bez większych awantur 4. kota to jeszcze sprawdzę w schronie, kozy - za czorta, w braku takowej :shake: 5. do ludzi - jest bardzo kochana, garnie się do pieszczot, pozwala robić przy sobie wszystko, np. wyczesanie skołtunionej sierści 6. kiedy trafiła do schronu, była skrajnie wychudzona, teraz, po 3 miesiącach - jest nadal szczupła, trudno mi powiedzieć, czy to od dużej ilości ruchu, czy od jakichś robali, czy od czegoś tam jeszcze, czy taka jej uroda. Podstawowe badania mogę opłacić, powinni wykonać w schronie. 7. tyle najkrocej ;) - przekaż proszę znajomej, ze lepszego starego psa nie znajdzie na świecie :p 8. i dzięki za pamięć ;)
-
[quote name='mar.gajko']Och to cudo moje było. Cudo. To już prawie dwa lata?[/quote] w sierpniu będą dwa. to są właśnie najfajniejsze adopcje, takich psów wcześniej nieufnych i biednych. My mieliśmy w schronie tzw. bandę czworga. wilkowate, z peryferii miasta, kiedy robiłam im zdjecia, sikały pod siebie ze strachu. Dzikie i nieufne. jednego upatrzyli sobie na stronie schoniska ludzie z norwegii, został zachipowany, odbył 4-mies. kwarantannę - w tzw. międzyczasie wyrósł na typowego budowego psa. Po upływie kawrantanny zabrali go, na prochach, bo inaczej się nie dało. Niedawno babeczka napisała do mnie - taki wzruszajacy opis, ze aż w gardle mnie ścisnęło. Pies, który nigdy wcześniej nie miał pana, wpasował się niesamowicie w rodzinę, z dziećmi, kotami, itd - a na zdjęciach... ... na zdjęciach było widać psa, który zyskał godność. ten spokój i to spojrzenie...
-
[quote name='mar.gajko']A .... No nie moge się oprzeć... To moja Grappa [IMG]http://img209.imageshack.us/img209/2192/p1050398tf8.jpg[/IMG][/quote] Mariola, a twoją Grapcię to ja pamietam dobrze, od początku. i pamiętam nawet ze szczegółami relację z pierwszego dnia w domu, bo akurat byłam na wakacjach w waszych stronach ( wtedy, co to Lincolna), i jak jechaliśmy samochodem, zadzwoniła do mnie stęskniona Camara - i włączyła sobie tryb non-stop ;). Jak omówiłyśmy Linkiego, to poznałam wszystkie detaliki Grappy ;).
-
[quote name='Angelika8']Źli ludzie jeszcze są,więc jestem ukradkiem Grappy cudowne, Tafika wczoraj nie widziałam :roll:( może ślepam jest) Strasznie szkoda jest też Czaka (gal.jamnikowo) to był jedyny pies w boksach, który do mnie nie podszedł (a klęczałam,prosiłam) totalna rezygnacja i sunia Misia (gal.jamnikowo)chodzi wolno, jest taka smutna:-(,zawsze czeka na chodniczku,wejdzie mi pod pachę,wycałuje poliki i sama ze smutkiem na pyszczku schodzi,bo wie,że muszę iśc bez niej. To są dwa psy,które nigdy nie chcą smakołyków...[/quote] [B]Angelika[/B] - Czak jest dziwny, olewa albo z zębami się rzuca, on nie jest taki biedaczek, na jakiego wygląda. Krąży koło niego fajna babeczka z dorosłą córką, bo mają w domu takiego samego, być moze będzie przychodziła do niego co jakiś czas, cywilizować go. Misi za bardzo nie caluj po pysku, i niech ona ciebie nie całuje, bo ma jakąś chorobę skórną, zaraziła koleżanki ze swojego boksu. Jak zaczniesz łysieć, to okaże się, że i ciebie też. ;)
-
moja Grappa też jest w hmmmm średnim wieku :shake: na prawie wszystkich zdjęciach się uśmiechała, wtedy zgroza: z przodu ...co drugi ząb :crazyeye: przybłąkała sie do ludzi już chyba w ciązy, ludzie dzwonili do schronu, kierowniczka prosiła, zeby uśpili ślepy miot, ale gdzie tam. jak szczeniaki miały ok. 2 tyg. - to oddali i ją, i szczeniaki. ale ona jest taka słodka, ze mam nadzieję, iż znajdzie taki dom,na jaki zasługuje.
-
a teraz proszę o zachwyty nad moja Grappą ( na razie nie do adopcji, do schronu trafiła ze szczeniakami): tylko uczciwe zachwyty, nie jak wczoraj :angryy:. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img201.imageshack.us/img201/313/grappa5as0.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img369.imageshack.us/img369/8272/grappa4zm7.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='samoglow'][B]Kingula[/B], a czemu na stronie schronu nie jest napisane, ze Szot (Gargus) ma dom, ja sie pytam uprzejmie?! Na kogo teraz kolej do wystawienia, moze Kika? [B]Angelika -[/B]tam w schronie jest Tafik, zupelnie jak wnuk Foresta :lol::evil_lol:[/quote] koleżanko miła [B]Samoglow [/B]- na stronie schronu NIC nie ma, żadnego szota już nie ma. Jeśli go widzisz - to znaczy, że musisz cache oczyścić :diabloti: ( ja zawsze dostaję od lupe takie informacje, kiedy ona coś już usunie, a ja nadal to widzę), widać masz śmietnik w komputerze :eviltong: Fafik nie jest wnukiem Foresta :shake:, jest mały - i obecnie bardzo pogryziony :roll: Kika w ciąży. ja bym optowała za Kawiorem na allegro, ale jeszcze dowiem się na jego temat, bo on ciągle w budzie zaszyty, w ogóle go nie widzę.
-
[B]Angelika [/B]- Tigra Wnusia chyba pojechała jednak do Darłowa, bo ludzie wpisali w karcie, ze są z Darłowa co do Szota - bo babeczka zaczęła o nim pisać : Szot, więc chyba Szotem zostanie ;) - napisała mi w poniedziałek wieczorem, ze przez całą drogę do gdańska siedział jak anioł i patrzył jej w oczy, potem wykąpany - stał też jak anioł, nic nie drgnął w wannie - i wysuszony - leżał grzecznie na kanapie, i nie spuszczał z niej wzroku. I ze jest cudowny i najlepszy. ;)
-
zdjęcia są, jak pisałam, niedobre, bo: 1. lało 2. w schronie było milion wolontariuszy, którzy plątali się z milionem wyprowadzanych psów - stąd ona była bardzo rozkojarzona i kręciła się cały czas 3. ponadto została odwołana od Wielkiego Biegania - stąd ten jęzor, jeszcze wiszący z boku. ale popatrzcie na jej postawę, na nią całą - jakby jej w schronie lat ubyło... [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img144.imageshack.us/img144/9595/granda1rg5.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img237.imageshack.us/img237/2243/granda2ti3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img144.imageshack.us/img144/1290/granda5vi3.jpg[/IMG][/URL]