Jump to content
Dogomania

KaRa_

Members
  • Posts

    5641
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by KaRa_

  1. KaRa_

    zakoceni.pl

    Białewąsiki europejskie :lol:
  2. KaRa_

    zakoceni.pl

    Ja przed chwilą byłam na ogrodzie i jak zawsze całe stada kotów na jedzonko się zbiera :wink: jest już kilku bywalców, które nonstop siedzą u mnie i są już moje, mają imionka i wogóle :D :wink: Pozują wszystkie dziewczyny 8) [img]http://img.photobucket.com/albums/v650/sabaera5/kociambry/koty.jpg[/img] [img]http://img.photobucket.com/albums/v650/sabaera5/kociambry/koty1.jpg[/img] Kocur Fiołek zawsze na uboczu [img]http://img.photobucket.com/albums/v650/sabaera5/kociambry/kocur.jpg[/img] Ale mała Dziukuska zawsze przyjdzie się przywitać :wink: [img]http://img.photobucket.com/albums/v650/sabaera5/kociambry/szaraki.jpg[/img] Mycha [img]http://img.photobucket.com/albums/v650/sabaera5/kociambry/mycha.jpg[/img] Mycha i Ruda [img]http://img.photobucket.com/albums/v650/sabaera5/kociambry/czarniaki.jpg[/img] Czarna [img]http://img.photobucket.com/albums/v650/sabaera5/kociambry/czarnusia.jpg[/img] Dzikuska [img]http://img.photobucket.com/albums/v650/sabaera5/kociambry/dzikusia.jpg[/img] Ruda uwielbia być w centrum uwagi :lol: [img]http://img.photobucket.com/albums/v650/sabaera5/kociambry/ruda1.jpg[/img] Miau miau [img]http://img.photobucket.com/albums/v650/sabaera5/kociambry/ruda.jpg[/img] Ach jaką mam rudą mordkę :) [img]http://img.photobucket.com/albums/v650/sabaera5/kociambry/ruda2.jpg[/img] Lew :evilbat: [img]http://img.photobucket.com/albums/v650/sabaera5/kociambry/ruda3.jpg[/img] A na koniec to na co koty mają ochote :lol: (czytać skoczek Zuzula) [img]http://img.photobucket.com/albums/v650/sabaera5/kociambry/zuzula.jpg[/img]
  3. Jak tak patrze na Dorke to ona przypomina mi moją Sharon obie mają takie spojrzenie takich chuliganów :lol:
  4. KaRa_

    zakoceni.pl

    [quote name='dbsst']qrcze jaki on przystojny i jaki meski ehhhhhhhh ci aktorzy Basenji a mozesz zalatwic plakat z autografem :D[/quote] Taaa to poprostu prawdziwy facet... :wink: Ja tutaj z moimi dziewczynamy (psami :wink: ) to na jego widok w pisk zachwytu wpadamy :lol:
  5. KaRa_

    zakoceni.pl

    [quote name='Basenji'][quote name='M10M'][quote name='Basenji']Karmienie szczurami to przecież naturalna dieta - świeżynka. Zdrówko[/quote] Moje koty tego nie jedzą - traktują zdobycz jako dowód dla mnie jakie to one zdolne. Przynoszą mi i się chwalą. Do tej pory wyrzucałam tę padlinę, ale jeśli reflektujesz, to mogę Ci od wiosny podsyłać co tłusciejsze sztuki :lol: :lol: :lol:[/quote] Właśnie myślę nad otwarciem orientalnego baru, więc może będę importował od ciebie takie. Zrobię imprezę dla dogomaniaków na otwarcie. Zdrówko :lol:[/quote] Basenji moje kotki też dużo poluję, więc będę tez mogłą Ci przysyłać te przysmaki :lol: :lol: Tylko jak będą nie świerze to ja nie odpowiadam :wink:
  6. KaRa_

    zakoceni.pl

    No to kocioszczurze zdjęcie :wink: Czarna i ogonki :wink: [img]http://img.photobucket.com/albums/v650/sabaera5/czarb.jpg[/img] Pozujemy [img]http://img.photobucket.com/albums/v650/sabaera5/czarc.jpg[/img] Z małą dzikuską [img]http://img.photobucket.com/albums/v650/sabaera5/czarn.jpg[/img] i mała znajda sama :) [img]http://img.photobucket.com/albums/v650/sabaera5/szar.jpg[/img]
  7. KaRa_

    zakoceni.pl

    [quote name='M10M']No własnie :o :o :o Dawaj więcej zdjęć kotów ze szczurami - niech się ludziska zadziwią :wink:[/quote] Eee to jest temat o kotach :D nie będziemy go psuć bo jeszcze wyniknie, że karmie koty szczurami :lol:
  8. KaRa_

    zakoceni.pl

    [quote name='M10M'] A tak na serio: moja najstarsza kotka też żyła przez jeden sezon ze szczurem. Jedli z jednej miski. A na działce jest łownym kotem i poluje bardzo skutecznie na myszy. Zdarzył się też szczur - nie wiem, który kot go złapał. Koty są inteligentne - co mieszka w domu, to domownik a nie zwierzyna.[/quote] Faktycznie też zauważyłam, że moje koty nie atakują szczurów mogą swobodnie chodzić po domu a koty nic nawet nie zaragują na nie, a np. latem to do domu koty z pól przynoszą mi stada myszy, szczurów,wróbli pod stół kuchni :-? Rekord jednego dna był 7mysz, 2 szczury i 5wróbli i w tym jedna ryjówka :-? Ja nie wiem jaq one tak polują noszą w sezonie ich polowczym obróżki z dzwoneczkami i tyle upoluja :o
  9. KaRa_

    zakoceni.pl

    taa tamto o wiele lepsze bo tam grzecznie siedziały, a teraz Rudej nie chciało się siedzieć, Sharon zainteresowana szczurem, a Ozzy po całym łóżku chciałby biegać.Może jutro uda mi się tej bandzie zrobić pożądne zdjęcie , chociaż w to wątpie :lol: :lol: Te zdjęcie co teraz było robione jest byle jakie bo zero światła było i mało baterii w aparacie i zwierzaki się wierciły
  10. KaRa_

    zakoceni.pl

    Próbowałam właśnie minutkę temu całą tą trójkę razem zagonić no i co z tego wyszło...żadne nie chciało pozować:( [img]http://img.photobucket.com/albums/v650/sabaera5/beztytuu.jpg[/img]
  11. KaRa_

    zakoceni.pl

    :oops: :oops: ta ale ja nawet nie wiem jakby to tam wysłać :oops: :oops: teraz całą tą trójkę trudno w jedno miejsce zagonić by razem zrobić im foto na tej kanapie 8)
  12. KaRa_

    "Uwaga" TVN

    No tak, tania sensasja...żal mi tej pani i tych psów...
  13. KaRa_

    zakoceni.pl

    Jejciu jaki śliczny!A oto ruda jak była taka jeszcze mniejsza :P [img]http://photos.heremy.com/era5/42515025983.jpg[/img] [img]http://photos.heremy.com/era5/42518925983.jpg[/img]
  14. KaRa_

    zakoceni.pl

    [quote name='dbsst']a to co innego ;)[/quote] scurecek to wieksa zabawecka dla kotecka :wink: Ale kotecek i scurek zyja w zgodzie i nic sobie nie robia bo uwagi na siebie nawet nie zwracaja :wink:
  15. KaRa_

    zakoceni.pl

    Jakimi tam myskami , kotecki zyja z scurkami :wink:
  16. KaRa_

    zakoceni.pl

    Pamniętacie jeszcze moją Rudą i jej przyjaciół? :wink: Moja miniaturka ( :-? ) kota z kilku mies kotem są takiej samej wielkości chociaż Ruda jest gdzieś o 4-5mies starsza :o [img]http://img.photobucket.com/albums/v650/sabaera5/mial.jpg[/img] Ruda z Ozzym :wink: [img]http://img.photobucket.com/albums/v650/sabaera5/mial2.jpg[/img] [img]http://img.photobucket.com/albums/v650/sabaera5/mial1.jpg[/img] No i ruda mordka :D [img]http://img.photobucket.com/albums/v468/sabaera/kicia2.jpg[/img]
  17. KaRa_

    "Uwaga" TVN

    Troche dziwna też podstawa była właściciela psów tak mówił o tych psach tak spokojnie , że takie grzeczne, nieszczekały a ni nic, że na łańcuchach siedziały (podobno z tego co słyszałam łańcuch pogłębia agresje w psie :niewiem: ). No i podobno gdy pogryzły tą panią gdy ją syn odnalazł to on krzyczał że pewnie zawał ona została :o
  18. KaRa_

    "Uwaga" TVN

    Mnie to dziwi, że mogą go najwyżej na 5lat skazać :evil: Można powiedzieć,że psy najmniej zawiniły bo przecież właściciel je mniał wychować, a nie one same, że jak widzimy tak źle wyszło. Bo z mojego punktu widzenia właściciel powinien dbać żeby nie były agresywne do otoczenia, nie powinien ich spuszczać jesli wcześniej rzucały się na ludzi i troche mnie dziwi,że wcześniej ludzie nie zgłaszali pogryznień przez te psy....
  19. KaRa_

    "Uwaga" TVN

    Oglądał ktoś z Was przed chwilą uwagę o tym pogryzieniu 66latki przez 2psy sąsiada? Ja powiem tak właściciel psów według mnie był nieodpowiedzialny,że spuszczał psy chociaż wiedział,że mogą zaatakować...
  20. Zdjęcia są super! Tak ślicznie liże te drzwi :wink: Mam pytanie bo na akitach się wogóle nie znam bo widzę tu same rude akity, ale mój znajomy ma białą?i tak sobie myślę,że tu żadnej białej nie ma to,że może znajomy ma wybryk natury akite? :wink: :D ale z tego co wiem on ma akite z rodowodem, a pies jest przeogromny wydaje się nawet większy niż wasze na zdjęciach :lol:
  21. Ja miałam pełno różnych takich przypadków... Może też coś opowiem Saba jak wiecie została zabrana z schroniska jest dość trudnym psem.Schronisko ukształtowało jej dość mocno charakter i jest agresywna stosunku do obcych niektórych psów które pierwsze się na nią rzucą musi pies ją sprowokować , bo ona nigdy nie atakuje pierwsza. Dlatego jak chodzę z nią na spacerach w kagańcu i na smyczy. Idzie sobie gostek psem podobnym do doga argentyńskiego oczywiście spuszczonym. Ja cała przerażona bo pies podchodzi w naszą strone. Właściciel idzie i gada sobie przez komórkę. Saba siedzi ale już takim wzrokem wpatrzonym w owego psa. Ja zaczynam krzyczeć do właściciela, żeby wziął psa bo może źle się to skończyć. Dog nagle zaczął biec w naszą strone ja przerażona stanełam jak nadalej od Saby, żeby mnie nie urzarły. Dog chwycił Sabe za tylną nogę tak szybko,że Sabcia się nie zoriętowała i miała metalowy kaganiec i ciach z całej siły przyłożyłą psu w głowe. Właściciel odrazu do psa podbiegł jak zobaczył,że jego pies lezy na ziemi. I na mnie zaczął krzyczeć, że prawie mój pies zabił mu jego. Saba grzecznie siedziałą gostek jeszcze psa nie zdążył wziąść na smycz a znów rzucił się na moją Sabe. To ja tu zaczełam gadać, czemy pies nie jest kagańcu i na smyczy jak się rzuca na mojego psa.
  22. Nieszczęsliwy wypadek tabletki antyciązowe dla psów nie pomogły i pamięć babci, która zapomniała,że psa nie można wypuścić na dwór...Widzę,że już zapoznałeś się całą historią moich kundli :wink:
  23. Jeden to niestety syn Saby, a drugi swoją drogą lekko ukradziony i nie mój to pies do końca chwilowo jest u mnie :wink:
  24. Chciałam napisać historie psa "szefa" :) Zaczeło się dawno, dawno temu u mnie w domu mieszkała sunia Nela zwykła rudo-wilczasta sunia o budowie dalmatyńczyka miała 2lata była psem żyjącym sobie u mnie na podwórku i w domu. Pewnoego dnia włóczył się czarny podobny z pyska i budowy do staffika pies, niestety wyprowadził nam Nele. Szukaliśmy jej ale bez skutku, ślad po niej zaginoł. A wtedy była moda na wsi na właśnie tego typu burki jak Nela. Więc jak każdego się pytaliśmy mówił, że nie nie ma psa. Nic tak pół roku nie mieliśmy żadnego psa dlatego pojechaliśmy do schroniska dla bezdomnych psów w Poznaniu na ulicy Bukowskiej i wzieliśmy Sabe naszego dotychczasowego psa. Po miesiącu pobytu Sabciu u nas znów się zjawił ten czarny pies. Zaczoł przesiadywać całymi dniami i nocami w naszym lasku koło boksu Sabuni. Pewnego dnia czarny pies upolował nasze koty bo weszły do lasku :( . Pies chodził po całej miejscowości ale zawsze przychodził spać w naszym lasku. Był nie ufny nigdy nie dał się pogłaskać, ani zblizyć bliżej niż 10metrów. Pewnego dnia sąsiadka złapała go i wywiozła do schroniska oczywiście mój tata przyzwyczaił się do psa bo był czujny, zawsze szybcjiej zaragował na gości szczekaniem niż Sabunia. Dletego pojechali po czarnego psa.Okazało się,że pies już wcześniej przebywał w schronisku i jakaś baba z Lubonia go wzieła i wywaliła bo się znudził.. Jeśli on był z Lubonia a my z Skórzewa to pies musiał przebyć dłuugą drogę. Nazwaliśmy go Lucky bo był szczęściarzem bo tyle co go złego spotkało był wierny. Wiedzieliśmy,że właśnie on nam Nele wyprowadziła ale pokochaliśmy go dał się głaskać jedynie mi, mojej siostrze i bratu. Nikt inny nie mógł psa pogłaskać, nawet moi rodzice ponieważ był taki nieufny. Postawiliśmy mu bude w lasku w którym uwielbiał sypiać. Żal nam było go dać do kojca albo co gorsze na łańcuch, bo wejścia do domu z jego strony nie było mowy. Dlatego był psem biegającym tu i tam. Codziennie rano o 6 wyruszał i wszystkie psy na wsi ustawiał, był mały tak jak staffik ale nawet największy pies się go bał. Chodził zawsze dumny z podniesionym ogonem ku górze. Ludzie go nazywali dyrektorem lub szefem. Zawsze po godzinie takich wędrówek wracał i czekał aż ja z rodzeństwem wyjdziemy z domu i będzie mógł nas odprowadzić do szkoły. Po jakimś półtoraroku w takim pobyciu u nas pies zaczoł zbliżać się w strone tarasu, nadszedł dzień gdy wszedł na pierwszy schodek schodów aż nagle cud się satł i Lucky stał pod drzwiami. Zaczoł pozwalać się dotknąc mojemu tacie, miał śierść tak mięką jak labek i można było go głaskać bez umiaru. Zaczoł nam coraz bardziej ufać zaczoł wchodzić do domu i co było dla nas nie możliwe do uwierzenia położył się na moim łóżku i nie chciał zejść! Miał coś z żebką w łapie bo czesto ona jakby wypadała i musiałam mu ją nastwaiać, pozwalał mi na to bo widział, że to mu pomoże, Tyulko mi pozwałał na nastawianie sobie. Niestety po 3latach u nas Lucky zaginoł, szukaliśmy go wszędzie...przez kilka miesięcy i bez skutku. Najprawdopodobniej musiało go coś potrącić ponieważ mogła mu wyskoczyć ta żebka w łapie co zwalaniała mu ruchy.... Był to bardzo wierny i oddany nam pies. To co napisałam to nic w portównaniu jaki on był wspaniały....
  25. Ale zawsze są to argumenty, może nie najlepsze. Dla mnie nie ma ras agresywnych, są psy które mają tędencje do agresywnych zachować, które można w dużym stopniu skorygować. Rottki i rózne bulle też są łagodne i są przyjaciółmi rodziny, a przeciez na wystawe nie pozwolą Ci wejść z psem który tu zaraz rzuci się na innego psa. Więc są krzyżowane ze sobą osobniki o psychice nie wiem zabardzo jak to nazwać hmm dobrej psychice (mam nadzieje,że rozumiesz o co mi chodzi :wink: ).
×
×
  • Create New...