Jump to content
Dogomania

Marta Chmielewska

Members
  • Posts

    2853
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Marta Chmielewska

  1. EEeeee tam, my nie jesteśmy za umieszczaniem banerów, wyskakiwaniem reklam zasłaniających monitor itp. Po prostu, zwykła informacja, topik, gdzie zwykli posiadacze psów napisaliby: słuchajcie, moja suka ma ileś tam piesków, po takim ojcu, cenę i tak wszyscy podają przez telefon i już. Albo, że ma się szczeniaki po kundelku, czasem sie może zdarzyć a nikt nikomu nie może zabronić rozmnażania mieszanców, chcący czy niechcący. Większość hodowców tu nie zagląda, bo tak na prawdę dogomania to forum dla pasjonatów, wariatów itp. Poza tym hodowców z prawdziwego zdarzenia u nas jest mało. A wiem, że mimo to zagladają, część jest zalogowana 8)
  2. Wydaje mi się, ze już sie zdecydowałaś oddać astkę, tylko potrzebujesz wsparcia :wink: Przeczytałam co pisałaś na obu forach, wydaje mi sie, że ast jest na tyle młoda i niedojrzała, że powina z rodziną z 7-letnim dzieckiem dobrze sie odnaleźć. nie wygląda z twojego opisu na sukę agrsywną czy niezrównoważoną, jest młoda, pieszczochowata i myślę, że warto zaryzykować oddanie jej do rodziny. Co do powarkiwania przy miskach nie ma w tym nic dziwnego, psy się nie znają dobrze, nie mają ustalonych realcji między sobą, różnią sie w sumie bardziej wielkościa niż wiekiem. Powinnaś uważać, żeby nie faworyzować zbytnio nowej suki, koniecznie powinny jeść w osobnych miskach i w odpowiedniej kolejności, najpierw twoja sunia potem ast. Myślę jednak, że ast czułaby się lepiej będąc oczkiem głowie jednej rodziny bez innego psa, gdzie mogłaby się rozkoszować przywilejami, spać w łóżku itp. :D
  3. Ale co ci powiedział wet, że ma zapalenie skóry bo źle wchłania cynk? Nie bardzo rozumiem. Jakie zapalenie, bakteryjne, wirusowe? Jak się objawia?
  4. No tak, mogę dzis potwierdzić, że suka dostała wscieklego rozstroju żołądka właśnie dlatego, ze bedize miała cieczkę. Już potwierdzone, zdrowa jest jak ryba. co do psów wyjących też mam sąsiada pod nami, który wyje trzy tygodnie pod drzwiami, jak nasza sunia ma cieczkę. Że też właścicielom to nie przeszkadza, powinni go wykastrować skoro nie radzi sobie z hormonami :evilbat: A na kundle wałęsając sie za mna po podwórku mam grubaśnego kija. Sorki, nie dla psa kiełbasa :wink: 8)
  5. Szkodam, ze na chat nie wchodzisz. :-? Tak przy okazji muszę powiedzieć, że suczysko jest zdrowe i zasrywało mi mieszkanie, bo będzie miała cieczkę... też powód... W takim razie pisz mi na priv co u ciebie. Komp, facet, psy, nic nie wiem. :roll:
  6. Moja sunia też jest poddenerwowana jak ma cieczkę, łasi się, popiskuje, ogląda za siebie a nawet potrafi przez kilka dni mieć rozwolnienie. Zmiany hormonalne w orgniźmie nie pozostają bez echa. Ale nie ma potrzeby podawać środki przeciwbólowe, jeśli nie wyje i nie piszczy. To fizjologia.
  7. :lol: :lol: :lol: Cha, cha,cha, uśmiałam się Koronko, a to ja cholewcia, trzeba było odposać kto jest tym kochaniem, a moze trafiłby ci się jakiś przystojny amator :lol: :lol: Jak będę to na pewno dam ci znać i sie podpiszę, a może później wrzucę ci na priv mój numer telefonu. Może będę dziś na chacie pod wieczór, koło 22, jeśli wpadniesz to ci podam. Widzę, że sporo zmian u cię :o :wink:
  8. Słyszałam od wielu ludzi że większość przepisów z WB wynika z ich mentalności, są zadufanym w sobie narodem. Ale, wiadomo, jak ktoś chce, to potrafi 8)
  9. Wydaje mi się, ze jasno napisałam w czym rzecz, alergia na kurczaka jest zdecydowanie nieczęsta a jeśli juz to wynika z alergii krzyżowej, jeśli ktoś nie wie co to znaczy niech poszuka w necie. Zdecydowanie uważam, że zmiana diety psa bardzo mu pomoże, ponieważ dotychczasowa jak widać mu nie służyła, a wykluczyć alergię można tylko przez testy. W tej chwili moja sunia ma zapalenie jelit i jako bazę pokarmową weterynarz polecił rozgotowanego kurczaka z ryżem i marchewką... co tu dodać, tylko potwierdził to co pisałam wcześniej. Faktycznie, alergie są różne, uczulać może wszystko, ale są produkty które uczulają najczęściej. I to wystarczy żeby ułatwić sobie postępowanie. Poza tym jak napisałam wcześniej, gronkowcem, bakteriami i grzybicą zarażają sie zwierzęta osłabione, źle karmione itp. Ponieważ są one wszechobecne a nie wszyscy chorujemy. Proste. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia psiakowi :D
  10. Pika, byłam już u weta, gotuję suni papkę z ryżu, kurczaka i marchewki, jak jej do jutra nie przejdzie, to antybiotyki w doopsko dostanie. Prawdopodobnie to zapalenie jelit, bakteryjne, bo ma stan podgorączkowy :-? Równie dobrze może tak reagować na zbliżającą się cieczkę. Korona, a ty masz ode mnie lanie i to wielkie. Byłam w Wawie, pisałam ci smsa że jestem a ty nawet nie odpisałaś :evil: Chyba, że ci się numer telefonu zmienił :-? ale dlaczego ja nic o tym nie wiem? No i co robi przepraszam bardzo trzeci dog u ciebie, zostawiłaś sobie szczeniaczka??? To ja mam wątpliwości czy kupić drugiego psa a ty masz trzy dogi???? To nie fer!!!! :x
  11. Hi,hi,hi, Korona, co ja czytam, przyznaj sie, pies biedny zjadł tą rękawiczkę z głodu :wink: Widziałam parę ray doga w akcji, mają taką ciekawą cechę, wszystkożerność... :wink: Ja mam odwrotny problem z moją suką, jak zatrzymać wypadanie pokarmu z drugiej strony... moja z kolei ma od kilku dni lekkie sranko :-?
  12. A nie napisałaś jeszcze ile taka przyjemność kosztuje... Ale wwiezienie nielegalnie z drugiej strony nie jet takie trudne. O ile pies siedzi cicho pod nogami :wink: i do tego ma się mocne nerwy 8) Z drugiej strony ciekawa sytuacja, Anglicy jadą ze swoimi psami na wystawy do europy i nie muszą przechodzić psy kwarantanny, a przecież taaaakie straszne europejskie choroby mogliby z powrotem przywieźć, choćby gąbczastość psiego mózgu :evilbat: W jednej z psich gazet napisali, że psa do Anglii można przewieźć, o ile pies spełni wszytkie wymagania. Ale już nie napisali jakie, wiem natomiast, że nie chodziło o kwarantanne.
  13. No właśnie też tak myślę, ze może to na tle stresu, sunia jest bardzo wrażliwa, jak cos się dzieje z jej ciałem to mam z nią niezłe jaja. Tym bardziej, że już parę razy reagowała rozstrojem zołądka na stresowe sytuacje, natomiast nigdy przed cieczką (to jej trzecia). Weterynarz zmierzył jej temperaturę, popukał, podmuchał, pozwolił dać smektę przez kilka dni do picia (wcześniej jej pomagała natychmiast) i kazał na razie ją lekko przegłodzić. Zobaczymy, po dwóch dniach jesli jej nie przejdzie weźmiemy troche kału, zbadamy. Ale jeśli to faktycznie stres i ma tak być co cieczkę.... Dzięki wam za odpowiedź :lol:
  14. Mam problem z moją sunią, zastanawiam sie, czy komuś z wam też to sie przytrafiło. Penny jest przed cieczką, właściwie kilka dni i będzie ją miała. Jest bardzo niespokojna, kuli ogon, rozglada sie nerwowo na spacerach i jest wyraźnie zdezorientowana. Ale najgorsze, że odkad hormony zaczęły w niej buzować, ma rozwolnienie i w nocy załatwia sie w domu. Doprowadza mnie to już do pasji, bo co rano narobione jest w kuchni i na jej własnym posłaniu. Tak zachowuje się tylko wtedy, gdy bardzo sie boi, np. przed sylwestrem, gdy strzelają regularnie petardy. Ma dosłownie rozstrój żołądka. W dzień załatwia sie też często, ze sporą ilością śluzu, bez krwi, nie wymiotuje, nie ma objawów żadnej choroby, nie ma goraczki, nos jest wilgotny i chłodny. Apetyt ma doskonały i w chwilach relaksu bawi się na dworze. W domu zaś ciagle pakuje mi głowę pod pachę, włazi mi na kolana i jest po prostu niemozliwa. Zastanawiałam się, czy czasem nie jest chora, moze zaszkodziło jej jedzenie, ale to raczej mogę wykluczyć. Do jedzenia dostaje zawsze do samo, ryz z kurczakiem, do tego karma dla alegików, je to od półtora roku i nie miała problemów jelitowych. Poza tym jedzenie jest świeże, niczego nowego jej nie wprowadziłam. Nie widzę podstaw by twierdzic, że jest chora, wydaje mi się, że to zmiany hormonalne, psychika. Sama juz nie wiem co myśleć, ale wierzcie mi, smierdząca to sprawa... :-?
  15. A może trzeba załatwić admina :evilbat: :wink:
  16. Dlatego też tam będę, choćby nie wiem co :lol: :lol:
  17. Gosia, ty mi nie mów co jakie jest według jakiś teorii, wszystko jest w tej chwili faszerowane, od pomidora na krowach kończąc. Mnie nie interesuje co kto powiedział, napisałam o kurczaku, dlatego, że mojej suce, uczulonej na wszystko co jest dla psow do jedzenia nie szkodzi tylko kurczak. Po eukanubie i części karm dla alergików ma rozwolnienie. Nie masz pewnosci i nigdy nie będziesz wiedziała co tak na prawdę jest w gotowych karmach, coraz więcej specjalistów odradza wyłączne karmienie suchą karmą. Jeśli chodzi o kurczaka ciąg dalszy, moja córka ma również alergię pokarmową i również kurczak jej nie szkodził nigdy. A paradoksalnie uczulona jest na szeroko polecanego królika. Wołowina jest silnym uczulaczem, jeszcze większym wieprzowina. Mało jest karm na rynku z wołowią, wszędzie powszechny jest drób. Karmy z innym mięsem są zwykle specjalistyczne. Nawet w słoiczkach dla dzieci przeważa kurczak. Nie chę się kłócic czy cokolwiek innego, wyrażam swoją opinię i dzielę się doświadczeniami. Mam pecha do alergicznych dzieci i zwierząt i dużo na ten temat wiem :D Moja suka zachorowała na grzybicę i bakteryjne zapalenie skóry właśnie z powodu alergii, która przebiegała nietypowo. Ryż zaś jest najbardziej neutralnym pokarmem, podawanym w postaci papki na rozwolnienie, płatków jako pierwszy posiełek niemowlaka.
  18. Żółtko dorosłemu psu podeje się najwyżej raz na tydzień, podobnie z twarogiem trzeba uważac. Radzę ci zastosować do karmienia potrawę najmniej inwazyjną i stosowana rutynowo przy alergiach. Kurczak gotowany, do tego na wodzie po kurczaku ryż, do tego witaminy i żółtko raz w tygodniu. Potrzeba kilku tygodni, żeby uzyskać jakiekolwiek rezultaty. Jeśli pies łapie pasożyty, grzybicę czy cokolwiek innego zwykle wcześniej jest czyms osłabiony, przeziebieniem, alergią właśnie czy cieczką. To co podajesz w tej chwili psu moją sukę by z czasem zabiło. Wołowina jest silnie uczulająca. Białko mleka krowiego też. Do podgryzania są karmy dla alergikow, na bazie jagnięciny, królika i baraniny. Dopiero po parutygodniowej kuracji kurczakiemz ryzem można dodawać inne składniki i wtedy stwierdzić, czy pies ma uczulenie czy nie. Sierść moze być lśniąca, ale przy alergii pokarmowej często odstaje nienaturalnie na boki. Poza tym alergia ujawnia sie dopiero po ukonczeniu 6 miesąca życia, czasem później, można ją bez problemu nabyć, jeśli pies jest np. regularnie przebiałczany.
  19. Jak dla mnie[posty informacyjne w postaci jednego, czy dwóch nie są niczym złym. Jestem za, byle z umiarem. :lol:
  20. Dorotko, super :lol: Ciekawa jestem piesków, szkoda, że nie mogę mieć następnego fafika (na razie...). A co do reklamowania swoich szczeniąt, eee, co to za reklama, to tylko informacja, a nie kampania. Kwestia interpretacji postów :wink:
  21. Pooglądałam sobie, no, no, niezła imprezka, tyle ras, tylu przedstawicieli... fajna stronka, nic dodać. Stafiki same rude. Bulteriery miniaturowe też niczego sobie, troche niektóre więcej niż mini ale za to jakie mocne :lol:
  22. Nie wydaje mi się, żeby suka która ma nieczęsty kontakt ze szczeniakiem aż tak przejęła się rolą mamki-ciotki. Co innego, gdyby razem mieszkały. Astkę raczej zirytowała postawa starego psa, bo nie on jest od wymierzania kar i ustalania zasad. Co do nagłych i niewytłumaczalnych ataków ast może troszkę się niejasno wyraziłam. Miałam na myśli, że ast atakują z nienacka w sytuacjach, w których inne psy zwyczajnie by zignorowały. Poza tym w tej chwili ast są tak bardzo popularne i liczne. że łatwo jest trafić na rozchwiane osobniki nawet w dobrych hodowlach. Popularność nie pomaga rasie.
  23. A powiedz no czym, psa karmisz? Bo jeśli badanie zeskrobiny nic nie wyjaśni to może twój pies jest alergikiem?
  24. Zabiegi rutynowo wykonują lekarze weterynarii, mało kto ma okazję trafić na dobrego chirurga a jechać z suką kilkadziesiąt kilometrow i z pociętą wracać... eee... cóż, zycie jest pełne bólu i dwa, trzy dni to nie jest tragedia, porównując potem z bólem jaki przeżywa suka podczas ropomacicza, czy powolnego umierania z rakiem... Poza tym psy są mniej wrażliwe na ból niż ludzie. Troche to wynika z lepszego przystosowania, trochę z braku świadomości zycia. Dlatego jeśli ktos nie chce mieć młodych najlepiej co roku, niech faktycznie sterylizuje. Trzeba sie jednak liczyć z tym, że sunia może potem popuszczać, a bynajmniej tego nie wykluczać. Ja nie mam tego problemu, suka przeznaczona jest do hodowli, po ukonczeniu 8 roku życia z pewnościa ją wysterylizujemy.
  25. Lapis, a powiedz mi, czy po leczeniu zeszla twojemu psu łysinka z głowy? Bo Penny ma już rok. I nic.
×
×
  • Create New...