-
Posts
2853 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Marta Chmielewska
-
Flaire, wypróbowałam wszystkie trzy środki, które wymieniłaś. Za każdym razem inny (przez przypadek z resztą). Wet zabronił w takim ukladzie zakładać obrożę (ponoć mają jeszcze silniejsze działanie niż pipety) i zaproponował ewentualnie Frontline w sprayu, ale na zasadzie eksperymentu (czyli popsikamy- zobaczymy). Ja jednak nie mam już ochoty na takie zabawy w lekarza a psiunia pewnie tym bardziej. Drugi wet powiedział, że z preparatów ziołowych (bo takie też są) pchły się tylko śmieją. I dodał: jak złapie pchy jakoś sobie poradzimy. Dlatego na spacerze unikam kontaktów z innymi psami (chyba że dobrze znam i wiem, że są zadbane lub zabezpieczone) i szczęsciem przez kilka miesięcy nie złapała żednego paskuda (nawet z trawy). Właśnie wczoraj byłam na kolejnej wizycie wet. bo psisko ma podkulony ogon dwa dni. Okazało się, ze cos ja ugryzło w ogonek i ją boli... :roll:
-
No dobra, jak tak dużo wiecie, to może powiedzcie mi czym zabezpieczyć psa przed pchłami i kleszczami, jeśli pies jest uczulony na środki ogólnie stosowane (zakraplacze, aerozol, obroże) i do tego uczulony jest na jad (ukąszenia) owadów... Suka po drugim podaniu środka na kark zaczęła gwałtownie linieć, po trzecim dostała wstrząsu i przez miesiąc wyglądała jak po ataku bandy komarów. Wdrapała sobie zapalenie bakteryjne i grzybiczne, które z różnym efektem leczę dwa miesiące (z nawrotami) a sierść w miejscach bąbli nie narosła. Na ugryzienia owadów reaguje różnie (na kleszca bąblami małymi, na osę puchnie i się dusi). Jeden wet wpadł na pomysł, że to alergia pokarmowa. Po miesiącu podawania karmy dla alergików nie było poprawy a pies schudł 2 kg. Wet się poddał, teraz suczysko je kurczaka z ryżem i nic jej nie jest. Za to pojawiło się uczulenie na podroby i wieprzowinkę. Tej alergii wcześniej nie miała, bynajmniej przez rok się nie ujawniła. Czyli jak zabezpieczyć ją przed pchłami...? Bo przed mądrymi radami już umiem...
-
Co wy mi tu alkoholizujecie topik, ja będę z ogonem (rodzice i córcia) i nie będzie za bardzo jak :drinking: :( :( chyba się powieszę!!! buuuuuuuuuuu... Kia, telefon zapisałam, pieska nie zabieraj bo ci go ukradnę :evilbat: :wink:
-
Właśnie dlatego tak się zachwycam Jogody psiaczkiem, taki stafikowaty jest, słodziudki, czarniutki, i tak samo głupio patrzy... :lol: :lol:
-
Hej Szczecin -NOWE FOTKI od 35. 36 str
Marta Chmielewska replied to sylwiaskalska's topic in Spacery
Ale ja nie wątpię, ze wasze psiaki są kochane i pieszczone!!!! Gdyby tak nie było to bym się przecież nie wybierała na spotkanie! :lol: Jutro jadę do Szamotuł z Penny i mam nadzieję spotkac paru starych, znajomych dogowariatów :D Czyli przyszła niedziela, godzina 12:00. Jadę z Wyszyńskiego. Ewentualnie spod Radissona, ewentualnie spod okrąglaka (brama portowa). Jak stamtąd dojechać? -
Superaśnie :lol: :lol: :lol: Marek z Gromem, witaj, ostatni i pierwszy raz widziałam cię w Lesznie, byłeś z labkiem tak? Ja z Olcią i Kofi, no i oczywiście z reszta rodzinki :wink: Tufi...a swojego ukochanego zabierasz??? :wink: Nie psa, mężczyznę... :wink: Kia, ja cię koniecznie muszę na tej wystawie zobaczyć, muszę wszystko wiedzieć o miniaturkach, mam nadzieję, ze weźmiesz to cudo ze zdjęcia. Szczerze mówiąc nawet nie wiem o której godzinie zaczyna się wystawa. Zajedziemy na 10, za wcześnie czy za późno?
-
Tez palnuję wyjazd do Szamotuł, ale na razie w roli widza. Powiedzcie mi czy można na tą klubówkę-krajówkę wchodzić z psami niezgłoszonymi?!!!!!!!!!!!! Bo jak nie mogę to nie będę :evil: Kto chce mnie zobaczyć i Penny???? Tuffi, będziesz?
-
Oj, Penny by mu pokazała gdzie raki zimują...więcej by leżal i się turlał niż chodził :lol: Ale fajnie by razem wyglądali :lol: może kiedyś wrócę, jak się sprawy ułożą inaczej. Nie wykluczam, Wrocław to wspaniałe miasto i kapitalni ludzie. Jagoda, nie daj się młodemu, żeby cie kiedyś nie pożarł :wink: :lol:
-
Hej Szczecin -NOWE FOTKI od 35. 36 str
Marta Chmielewska replied to sylwiaskalska's topic in Spacery
Oj, mnie to w moim mieście nie lubią, bo ja na spacery chodzę z długim, giętkim patyczkiem i leje wszystkie psy które podchodzą do mojej suni... :evil: :evilbat: oczywiście te psy, które sa puszczone luzem i wiem, że są zaniedbane. Ale to nie wynika z mojego egoizmu czy wrednego charakteru tylko dlatego, że moja piękność jest uczulona na robactwo (w tym pchły), oraz na środki odpchlające. złapanie przez nią robala to czyste szaleństwo, nie mam czym ją odpchlić. a na leczenie i tak już wydałam majątek. I dlatego pozwalam się jej spotykać tylko i wyłącznie z dobrze mi znanymi (czytaj zwykle drogimi) psami, a to dlatego, że ci właściciele z regóły dbają o woich podopiecznych. a druga sprawa z punktu widzenia pani mającej suczkę, baaaardzo denerwują mnie nienasycone samce, które włażą na moją psinę z zamiarem dokonania gwałtu, chociaż nie ma cieczki i chciałaby się tylko pobawić. Ją też to irytuje dlatego staram się oszczędzić jej takich niemiłych sytuacji. Sylwio kochana, mam nadzieję, ze potrafisz zapanować nad popędami swojego psiura, żebym nie musiała cały spacer opędzać się od 40 kilogramowego cielaczka :roll: 8) lazy ci pomoze, bedziecie siedziec na nim okrakiem, hehe... -
Hej Szczecin -NOWE FOTKI od 35. 36 str
Marta Chmielewska replied to sylwiaskalska's topic in Spacery
Ja w sumie też w weekend tylko. I też mam sunię. Na razie tylko jedną, ale kto wie... :lol: Marek, możecie na wszelki wypadek wziać kagańce, założyć wszystkim samcom i zobaczyć na luzie (znaczy bez smyczy) jak się będą zachowywać wobec siebie. Krzywdy sobie wtedy nie zrobią a może faktycznie się polubią albo będa chociaż tolerować? Olci Kofi na spacerkach ma kaganiec bo goni suczki a Miya Ruffiego też poszarpała parę z nich, a mimo to nauczyły się razem spacerować. Bynajmniej Koficzka 8) Ja tylko w łeb dam jak któryś będzie się dobierał do mojej piękności z amorami... :evilbat: -
JAKI PIEKNY!!!!!!!!!!!!!! :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: Ja tez chce!!!!!!!! Ale cudo. nie mogę się napatrzeć. Jakie ma łapy śmieszne, pomarszczony, suuuperaśny! Ale Penny by go wymęczyła na wałach, wyszarpała te kłapciate uszy (dobrze że nie cięłaś)... Chyba muszę sie przenieść na znowu do Wrocka, żeby was zebrać. A tu zima idzie, znowu brzydka pogoda... Dawaj więcej fotek tego cuda!
-
Carry co za bałagan tu robisz... :evil: 8)
-
Jagódka to napisz czy kupujesz nowego pieska, czy to będzie cane corso? Spotykacie się jeszcze na wałach czy już kompletnie nie...?
-
Hej Szczecin -NOWE FOTKI od 35. 36 str
Marta Chmielewska replied to sylwiaskalska's topic in Spacery
Jakby dobrze poszło (muszę się skonsultować z mężem) to w ten weekend wpadlibyśmy na spacerek z Penny. Tylko nie 8 rano... Gdybyście sie wybierali w ten albo następny weekend to napiszcie. I gdzie dokładnie, w którym parku i ewentualnie co tam jeździ. Jakie autobusy i tramwaje. -
Obroża dla Staffika - wielkość.
Marta Chmielewska replied to _dingo_'s topic in Staffordshire Bull Terrier
Dingo, psiura cię jeszcze nie raz zaskoczy. Inteligencją rzecz jasna. To niezwykle mądre, szybko uczące się psy. Moja mała w wieku 8 tygodni siusiała tylko na gazetę. Właściwie nie znam drugiego tak bystrego i uczuciowego psa. Trzeba je miziać, przytulać, klepać, chwalić I KONIECZNIE POZWOLIC SPAC W LOZKU :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: Do tego stopnia zakochałam sięw w stafikach, że w przyszłym roku dołączy do nas drugi. Już się nie mogę doczekać. A najlepiej jest jak stafiki jedzą. Stado dzików je ciszej. Jak przychodzą znajomi i Penny zaczyna szamotać się po misce to zalega taka dwóznaczna cisza... albo jak w nocy chrapią... małe, starsze już chyba mniej... a wasze stafiki udają ze są głodne i zaniedbane? Moja jak widzi że się zbieram do wyjścia podchodzi do mnie, opiera łeb o byle co (łóżko, buty, jak leci), boki jej się zapadają, robi się matowa i chuda i mała... normalnie zasusza się i kurczy w sobie. Nie uwierzy ten co nie widział! A najnowsze hobby to wskakiwanie mi na kolana, z miejsca i bez uprzedzenia. Jem kolacje, gapi się na mnie, gapi... hyc. Na kolanach. Nie wiem kiedy, nie wiem jak. Już nie mówię o tym, ze nigdy nie jest zmęczona... -
Moja suka ma łysinkę do czole od pół roku i z kim bym się nie spotkała to mówią że ich stafiki też mają. Hodowca zabroniła mi to ruszać a wet chciała pobrać naskórek i hodować robale. Moje suczysko miało niedawno zapalenie bakteryjne i grzybiczne skóry, dostała serię antybiotyków, maść i właśnie zastanawiam się czy z uszami jest wszystko ok.. nie drapie się, nie trzepie głową ale uszy coś jej ostatnio muszę częściej czyścić. Może to wynik pogody, ciepło, dużo kurzu się zbiera (bo zimą ma czyściutkie cały sezon). Z tego co wiem to przy chorobach uszu wydzielina ma nieprzyjemny zapach, czy tak?
-
Hej Szczecin -NOWE FOTKI od 35. 36 str
Marta Chmielewska replied to sylwiaskalska's topic in Spacery
No to się cieszę, bo we Wrocku bywało różnie, niektóre suczyska chciały zdominować moją kruszynkę :wink: a ona tego nie lubi. Znosi do czasu. No i niektóre psiaki potrafią pogryźć się o piłkę, więc na psie spacerki nie zabieram zabawek. I moja bida ciągle wciry dostaje, ile mnie to nerwów kosztuje... :wink: Faktycznie, macie krwiożercze bestie, widać że im tylko bitwa w głowie. Cudem wyszliście ze spotkania cało, to :wink: :lol: :lol: widać... -
Boziu, nasz kochany mamuci Tadziu nie żyje??!!!!! Jak mi przykro, biedactwo. Jagodziu moja, trzymaj się ciepło, jestem z tobą. Nawet nie mogę cię wyściskać... :(
-
Dzieki wielkie;))) spotykacie sie moze na spacerkach w szczecinie? :lol: :lol: :lol: :lol: zaraz ide kupic papu dla suczyska. zaraz po pracy oczywiscie 8)
-
Od miesiąca bezskutecznie szukam po sklepach belcando junior, lub inne tej marki karmy i nie mogę nigdzie dostać. Albo się na mnie patrzą w sklepach jak na ufo, a jedyna kobieta która miała chciała mi upchnąć 15 kg worek... a ja chcę tylko kupic mały woreczek tłuściutkiej, ciemnej karmy, którą moja sunia ubóstwia. Co prawda traktuje ją w kategoriach przekąski (woli kurczaczka), nie mniej kąsi ją 8) Mam w domu wszelkie możliwe karmy, schną, parują a suczysko tylko kręci nosem. Albo Belcando albo nic. O. W tym dziurawym, zapyziałym Szczecinie nawet pies ma pojechane... :wink:
-
Czesc moje wroclawskie slonka kochane :lol: chetnie wybral;abym sie z wami po wakacjach na spacerek na waly, ale niestety mieszkam daleeeko. Moze kiedys wroce na dolnoslaskie lono a na razie tylko goscinnie, buuu... teraz zmolestuje szczecinskich dogowariatow :evilbat: olcia co tam w wielkim swiecie?
-
:evilbat: :evilbat: Daaaag... dawno cie nie czytałam... Musze pochwalic siostrunie Penny, najlepsza juniorka w Krakowie. Jak moja mała w koncu dojdzie do formy po feralnych wakacjach pojdzie w slady siostry 8)
-
Hej Szczecin -NOWE FOTKI od 35. 36 str
Marta Chmielewska replied to sylwiaskalska's topic in Spacery
Ja sie dolacze dopiero za dwa tygodnie. O ile mojej pechowej suczyni nie dopadnie jakas cholera :roll: mam nadzieje ze wasze psiska sa lagodne jak baranki, co by nie doszlo do starcia (np. dwoch staficzek). bo moje psisko jest slodkie, kochane i bardzo towarzyskie. -
Biedaczysko! A ile razy już się udusiła? Uduszenie jest ostatnim statium chyba nie sądzisz ze pozwoliłam na to... chociaż dojechalismy do weta w ostatniej chwili. Rozumiem, że po prostu chcesz być dowcipna (dowcipny).
-
Moje suczysko jest chyba wyjatkowo pechowe bo choruje czesciej niz bym sobie tego zyczyla... :-? najpierw miala zapalenie krtani (stafiki szybko sie wyziebiaja, dlatego trzeba dac im popbiegac dla rozgrzewki), potem przeziebienie. Jakby tego bylo malo dostala uczulenia na srodki na pchly (pipety na kark), wdalo sie zapalenie bakteryjne skory i grzybica. Jakby TEGO bylo malo, jest bardzo uczulona na ukaszenia owadow (ugryienie osy konczy sie u niej wstrzasem i uduszeniem). Na dodatek nie umie plywac i idzie pod wode jak kamien... niech mi ktos powie ze stafik to bardzo zdrowy pies... mojej znajomej psisko mialo zapalenie pluc i alergie pokarmowa. W sumie znam zdrowsze rasy :wink: