Tommy to nie wina psa, że jest szczekaczka i do tego niezbyt mądrą :-? :(
Nie uwazam żeby kopniak był dobrą metodą :evil: (i wcale mnie uważam zeby agresja do psów była norma u ASTa szczególnie tak młodego )
Małe szczekaczki potrafia byc niezwyle upierdliwe u nas działa w 90% rzucanie smyczą blisko psa uciekaja az sie kurzy ... :wink: :evilbat:
albo chodzenie z dużżzym kijem. Takie gówienka tez atakuja ast kolegi ma blizny na klejotach jamniczki uwiebiaja atakowac od tyłu i dziewne, że kundelki zawsze poczekaja az przejdziemy i wtedy próbują "czapnąć"
Wrrrry uwielbiam to :evil: :wink: