Jump to content
Dogomania

pinczerka_i_Gizmo

New members
  • Posts

    17507
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by pinczerka_i_Gizmo

  1. Dobry wieczór :) Bobikowcy, żyjecie? ;)
  2. Dobry wieczór Celinko :) Na bieżąco staram się oglądać Twoje piękności na n-k, ale tu to już w ogóle lawina pięknych zdjęć :loveu: Tylko się rozpłynąć! :loveu:
  3. Witaj Basiu :) Jestem! :multi: Widziałam piękne senne zdjęcia Warki i Bonnie :loveu: Trochę spóźnione ale... żyjecie po Akuratach? :evil_lol: 7 listopada Indios Bravos, a 6 grudnia Zabili Mi Żółwia... :diabloti:
  4. Dobry wieczór :) W końcu dotarłam i do Was! :loveu: [URL]http://i295.photobucket.com/albums/mm126/ola-art/Diana/DSC_1184.jpg[/URL] To zdjęcie jest super, cóż za zawadiackie spojrzenie.. ;)
  5. Najlepiej jedź do Rycerki na "Południe" :evil_lol:
  6. Widzę, że Neruś już bez smyczy spaceruje... :) Eh, wiedziałam, że te nasze kciuki w końcu załatwią mu wspaniały dom!
  7. Nikt nie chce naszego Bąbelka... :(
  8. Witaj Kasiu :) Motor jest super! Ma się czym TŻ pochwalić.... ;) A ja dodam, że ostatnio i mój zaopatrzył się w motor :loveu: więc coś mamy wspólnego.. ;) Boksiowe zdjęcia jak zwykle super - ale jesteś sadystka z tym jabłkiem! :placz: :razz: :loveu:
  9. Dobry wieczór :0 Informuję, że stopniowo nadrabiam zaległości ;) Na razie zachwycałam się Zuzą obrabiającą wędzone ucho :loveu: Pozdrawiam cieplutko! :)
  10. Peate, szczeniaczka o którego pytałaś nie ma już w schronisku.
  11. Witaj Jadziu! :) W końcu do Was dotarłam :loveu: Ale musisz być stęskniona za tym Twoim czterołapem... ;) My również! :) Zdjęcia są super, ale CI zazdroszczę! :loveu: No i do zobaczenia w niedzielę... ;) Mam nadzieję, że choć tym razem nie będziemy musiały szukać słońca podczas deszczowych chmur!
  12. Tak, siedzi w boksie. Maleństwa są w budzie, zawinięte w koce. Są trzy czarne i jeden brązowy. Na razie wyglądają na zdrowe. A widzę, że zainteresowanie wątkiem znikome... :-(
  13. Dobry wieczór :* Czytałam o tym, co spotkało Masajka. Jesteście wszyscy tacy dzielni! Grunt, że z każdym dniem jest coraz lepiej :) I przychylam się do pytania - co teraz z zawodami?
  14. Dobry wieczór Edytko! :) Oglądałam zdjęcia Zibi. Tak się cieszę, że jest szczęśliwa :) I Ty na pewno cieszysz się na równi, wierzę w to! Mimo tego, co jest tam głęboko w Twoim serduszku... Wiem ile my robimy dla psów z żywieckiego schroniska i jak czasem któraś z nas zwiąże się emocjonalnie z jakimś psem...A Gdy znajdzie się dom to wtedy szczęście miesza się ze łzami... Bo w głębi duszy już wyobrażałyśmy sobie tego jednego jedynego czworonoga biegnącego z nami przez życie. Ważne, że Zibi jest szczęśliwa. Musisz o tym pamiętać! Wycałuj Tinę!
  15. Ah, zapachniało latem... Piękne słoneczne zdjęcia Figowej... :)
  16. Kto pomoże szukać domów?
  17. To wszystko jeśli chodzi o wytłumaczenie mojej nieobecności. Teraz wybaczycie? :loveu: Mam nadzieję, że podzielacie mój zachwyt nad tymi maleństwami! Pozdrawiam! :multi:
  18. Sobota, 13 dzień czwóreczki Anuk oraz 9 dzień maleństw Bajki
  19. [quote name='jbk']Hej :) Widzimy się w niedzielę? Pewnie! Szykuje się super zabawa i przede wszystkim pomoc schroniskowcom! Tak dawno się nie widziałyśmy Asiu! :) Dziękuję Wam wszystkim za odkurzanie mojej zaniedbanej galerii oraz o liczne życzenia zdrówka :) Tamtą chorobę udało mi się pokonać bez wylądowania w łóżku, ale w zeszły weekend dopadło mnie znowu :roll: Tym razem nie bóle kości, głowy, czy gardła - ale istny potok z nosa i krwiożerczy atak zarazków na struny głosowe. Straciłam głos :diabloti: Choć powoli wracam do normy. Nie dam się w każdym razie chorobie tak łatwo... ;) Za oknem piękna Polska Złota Jesień, choć przez ostatni czas nie miałam jak z niej korzystać. Udało nam się z pinczerem wybrać tylko na jedną dłuższą jesienno-lotniskową sesję zdjęciową :roll: Gizmuś ma się dobrze, nóżka nie dokucza, a on szaleje, jak szalał :) Nic nie spoważniał :shake: I nikt mi nie chce uwierzyć, że to 8letni seniorek! :p TŻ zaopatrzył się w motor :loveu: Szosowo-górski, w sam raz na eskapady po naszych terenach :) Czarny, wielki, suuuuper :loveu: Jeszcze parę rzeczy trzeba w nim dopracować i wymienić, szykuje się też generalne malowanie, ale na wiosnę będzie jak znalazł. Kurcze, zawsze o tym marzyliśmy :loveu: Moja zwierzęcia rodzina powiększyła się. I to znacznie :roll: W sumie głupio mi o tym pisać, bo przez jakiś czas bardzo się winiłam za to, co się stało. Natomiast okazało się, że Anuk i Bajek okazałi się... samiczkami :oops: i to najprawdopodbniej zapłodnionymi już w zoologicznym. Wkurzałam się strasznie na faceta z zoologa, bo chciałam dwa samczyki dla Syriusza. A tu taka niespodzianka. Płeć u koszy jest odróżnić bardzo trudno, facet pewnie o hodowli nie miał pojęcia... Tak więc Anuk urodziła 5 października 4 maluszki. Parę dni później 9 października Bajka urodziła kolejne 7. Było mi bardzo ciężko. Nie wiedziałam, co zrobić. Ale podjęłam kobiecą decyzję - rozdzieliłam klatki, a dziewczyny z maleństwami zostały. Maluchy trzeba rozdzielić po 6tygodniu i wtedy trzeba będzie znaleźć im domy. Jeden maluszek zostanie z Syriuszem. Bajka z Anuk zostaną już u mnie na zawsze. Tłumaczę sobie, że tak musiało się stać. Byłam świadkiem niesamowitego cudu narodzin i mogę być z tymi maleństwami od pierwszej godziny ich życia. Jest teraz tak radośnie, mogę siedzieć przed klatką i patrzeć się na nie godzinami. Maluszki rosną zdrowo, już zaczynają broić po klatce oraz samodzielnie jeść pokarm. Anuk i Bajka spisują się świetnie. Gdy na chwilę wpuściłam do nich Syriusza, od razu zaczął wylizywać maluchy, ćwierkać do nich... rasowy tatuś :) Zresztą... sami zobaczcie :) Pierwsza doba życia 5 dzień maleństw Anuk i 2 dzień dzieci Bajki
  20. Witam Was Wszystkich i każdego z osobna bardzo bardzo cieplutko! :) Korzystając z chwili wolnego czasu, szybko przybiegam do Was, tak długo mnie nie było! Tyle rzeczy się wydarzyło, tyle nowości... ;) Ale po kolei. Nie było mnie tu ponieważ wkręciłam się w olimpiadę historyczną. Zważając na moje historyczne zaległości były to 2 tygodnie bardzo intensywnej nauki, z zawalonymi nocami i litrami wypitej kawy... Ale udało się! :multi: Przeszłam przez eliminację uzyskując w egzaminie ustnym max punktów, a do końca października muszę napisać pracę historyczną, która zadecyduje, czy dostanę się do kolejnego etapu - okręgowego. Trzymajcie za mnie kciuki, nauki jest naprawdę ogrom, dodatkowo jeszcze szkoła, obowiązki... a jeśli udałoby mi się przejść cudem przez etap okręgowy i dostać się do finału to jestem zwolniona z rozszerzonej matury z historii uzyskując z miejsca 100%, co byłoby dla mnie niezwykle ważne! :) [quote name='"Matusz"'] jaki tam horror !? matura to bzdura :eviltong: do czego jest ci potrzebne?? o jakim kierunku myślisz już?;-) Teraz tak mówisz... a pamiętam sama jak się stresowałeś rok temu... ;) Ja celuję w prawo :) (nie w lewo! :diabloti:) [quote name='"Eriu"']Puk, puk, co tam u Was? Wyzdrowiała już? Już szepnęłam Bezie na uszko, że może pozna Gizmulca na weekendowych szkoleniach :smile: :loveu:. A i takie pytanie. Bo z tego co kojarzę, to czasem pracujesz jako petsitter, prawda? Jak się w to wkręciłaś? Chciałam w tym roku się tym zająć, ale nie bardzo mam pomysł jak. Póki co jedynie zamieściłam swoje ogłoszenie na petsitter.pl i na mapie pomocy dogo. No niestety na tych listopadowych zajęciach nie uda nam się spotkać... ale wierzę, że następnym razem już nam nic nie wypadnie i w końcu poznamy super Dogomaniaczki osobiście! :loveu: Jeśli chodzi o petsittering to przede wszystkim trzeba znaleźć pierwszego chętnego. Potem to już pójdzie dalej... Ta osoba powie znajomym, znajomy innym znajomym itp. ;) Ja na początku również zgłosiłam się na tej stronie, wywieszałam tez w okolicy różne ogłoszenia. Szukałam w internecie stron z ofertami pracy i tam zamieszałam swoje ogłoszenie. Aż w końcu trafiłam na pięknego briarda, którym zajmowałam się przez tydzień :) Później była goldenka, a teraz dwa kundelki. Ostatnio miałam propozycję wyprowadzania 3 psów na raz, ale niestety odmówiłam z braku czasu. Ogółem ciężko zarobić na tej pracy i uznać ją jako pracę stałą. W Polsce wyprowadzanie psów nie jest jeszcze tak popularne. Częsciej ludzie dzwonili do mnie np.z prośbą o przetrzymanie ich psa podczas ich nieobecności, ale niestety musiałam odmawiać z powodu Gizmo. Ale jeśli znajdzie się już ktoś chętny to może nawiązać się pomiędzy Wami świetna współpraca :) Szukaj ogłoszeń z prośbą o opiekę nad psem na petsitter.pl , pytaj znajomych... na pewno coś znajdziesz, trzymam kciuki :) [quote name='"agaciaaa"']a my tu tęsknimy :loveu: [quote name='"Matusz"']i tęsknimy tęsknimy tęsknimy :loveu: [quote name='"Olusia"']Tęsknimy i czekamy na Was ;-) :loveu: :loveu: :loveu: Zwabiliście mnie chyba tą tęsknotą na dogo... :razz:
  21. Fifi to chyba jednak chłopiec :oops: Bo dumnie podnosił łapkę przy sikaniu ;) Ale ma coś z tylnymi łapkami, _bubu_ zauważyła, że znosi mu tyłek na jedną stronę, potem gdy ja z nim spacerowałam parę razy podwinęły mu się tylne łapki :shake:
  22. Frodo, może to Ci pomoże! [CENTER][URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/frodo-pudelek-miniaturowy-prosi-o-pomoc-123049/#post11092798"][IMG]http://i34.tinypic.com/29ehx85.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/frodo-pudelek-miniaturowy-prosi-o-pomoc-123049/#post11092798"][IMG]http://i34.tinypic.com/11lhfl1.jpg[/IMG][/URL] [/CENTER]
  23. Po prostu brak mi słów. Nie wierzę, że to ten sam pies!!! Skoro ubranko Jasia na niego pasowało to już wyobrażam sobie, co to za chudzinka... :( Matko, co on musiał przejść... :( Dziękujemy bardzo Pani Irenie, bez niej ten pies nie miałby szans! No i podnoszę! Kto pokocha Froda? Co do bannerków to postaram się jeszcze dziś coś zrobić... ;)
  24. [quote name='masienka']mlodszy, starszy, lagodny, zywiolowy, domowy czy raczej podworkowy? wykastrowany jest lub bedzie? Jesli schronisko nie kastruje to moze za zwrot kosztow by zrobili? do dzieci wyglada, ze w porzadku...[/quote] Hmm niestety nie patrzyłam mu w zęby, ani pod ogon. Był strasznie zaniedbany, zakołtuniony, zresztą skupiałam się na tym, żeby mu ściągnąć te kolce(udało się). Niesamowicie łagodny w stosunku do człowieka, radosny, merdał ogonem i co chwila patrzył na mnie uśmiechniętym pyskiem. Na spacerze nie ciągnął, był grzeczny. Jedyne co, to jeżył się na inne psy. Trudno mi stwierdzić po jednym spacerze z nim, czy żywiołowy, czy podwórkowy. Na smyczy w każdym razie chodzić potrafił. Schronisko wykonuje darmowe kastracje schroniskowców. Jeśli nie jest wykastrowany to pewnie będzie.
×
×
  • Create New...