Ja z kolei mogę powiedzieć, że moja sunia tuż przed cieczką o wiele częściej robi siusiu, a jeśli chodzi o psychikę to jest trochę rozkojarzona.
Przed pierwszą cieczką chodziłam z nią na szkolenie, no i pewnego pięknego dnia sunia trochę przestała się mnie na tym szkoleniu słuchać. Ja cała w nerwach, bo za chwilę egzamin, a treser do mnie mówi: ona dostanie cieczkę. Pokiwałam tylko głową, bo wg. mnie była za młoda na cieczkę (9 miesięcy, duża rasa) i jakież było moje zdziwienie jak za trzy dni zaczęła krwawić. Psy nic nie mówiły, a treser poznał po jej zachowaniu. :D