Jump to content
Dogomania

wiosna

Members
  • Posts

    3333
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wiosna

  1. spokojnie spokojnie, Griso kieruje sie jedynie do Zofii, czasem jedynie rzucajac przelotne spojrzenie na Fione - ta jednak jest dalej i nie mozna zaczepiac jej z wybiegu - a Zofke - i owszem. Zofia zreszta czasem na wybiegu u chlopakow gosci, tym bardziej jest wiec atrakcyjnym kaskiem :cool3: Wypraszam sobie jednak to, jakoby Benny byl inaczej zorientowany - chlopak po prostu jest stateczny, a zofka-swir, wariatka - nie te klimaty - to 'cos' dla Grisa ;) Bennek natomiast powoli zaprzyjaznia sie z Axeljuszem - ten, uwieziony w psim ciele filozof, medrzec, ktoremu mowe odebrano, jest psami wrecz zdegustowany, obrzydzony sierscia, blotem. To pies-szachista, z nim, to sie mozna kawy napic, o dobrym filmie porozmawiac, dzien spedzic przyjemnie. Axel nie bawi sie z 'ta walnieta obok'. on lubi doroslych, dojrzalych obywateli. Panowie wiec z dnia na dzien coraz uprzejmiej mowia sobie co rano 'dzien dobry' :)
  2. Co tu tak cicho ? :mad: Griso biega teraz bez szyny - i wcale nie ukrywa, ze go to uszczesliwilo. Jest jeszcze radosniejszy, niz zwykle, zaczepia Bennego do zabaw, przychodzi sie lasic - cudo :loveu: a wyznam po cichu, ze nawet na amory mu sie zebralo i z moja Zofka szaleje :loveu:
  3. juz juz :) Rudzik wyglada na zadowolonego, zaprzyjaznil sie juz z Griso, rowniez hotelowym gosciem, z ktorym to wczoraj buszowal razem w domu. Ogolnie Rudzik jest grzeczny, nieklopotliwy zupelnie, i przemily :loveu: Wymoscil sobie w budzie gniazdko piec razy skopujac kocyki - co czyni wlasciwie od razu po tym, jak je posciele. Poprosilam moich Wetow o proponowanie go klientom, ktorzy psiaka traca - zobaczymy, czy bedzie odzew.
  4. no ladnie :) mojego ukochanego TZ bnede musiala starszej pani oddac, i to za psia karme.. co to za czasy.. :lol: zdjec narazie Wam nie pokaze, bo mi sie photobucket nie laduje (ogolnie nic mi sie poza dgm i moze dwoma innymi stronami nie laduje, z poczta mam tez klopoty :roll:) - co gorzej, mam zdjecia psow, ktore chce wstawic i nie moge.. jak tylko sie to poprawi, to ja sie z przyjemnoscia pochwale tak psami, jak TZem :cool3:
  5. jesli tylko zadziala, to ja moge wiecej zdjec przeslac :diabloti:
  6. hehe, no ladnie :) to teraz ja: [quote name='emilia2280'](...) Mój ci on!! :loveu:[/QUOTE]
  7. Allegro piekne :loveu: [SIZE="1"](tylko ta koszulka na moim TZcie.. :lol: )[/SIZE]
  8. jestem. lapka bedzie operowana, staw usztywniony, ale Griso bedzie mial cztery lapki i powinien sobie zupelnie spokojnie radzic z chodzeniem, bieganiem, brykaniem - jak to on ma w zwyczaju ;) Operacja ma odbyc sie w ciagu okolo 2 tygodni, pozniej lapka do gipsu, a pozniej bedziemy juz tylko szukac domku. Teraz juz nawet nie zakladam Grisowy szyny, chodzi jedynie w bucie (zreszta.. chodzi.. w tej chwili lezy sobie tutaj, na korytarzu i chlodzi sie po pobycie w samochodzie :loveu:
  9. Rudzik jest u mnie - w tej chwili dokładnie obok mnie, bo biega w domu. W domu też zostanie na cały dzień, bo ja jechać muszę szybciutko do Gliwic pozałatwiać sprawy. Ogłoszę go u mojego weta, być może uda się kogoś dla niego znaleźć. Psiak wydaje się zadowolony, chodzi, zwiedza, biega, merda ogonkiem. Jest naprawdę sympatyczny. Takie wpłaty dotarły: (dziękuję) Mosika S. 50zł Małgorzata D. 50zł Małgorzata D. 100zł
  10. ..nie bylam dzis co prawda u Weta, ale przewijalam lape i z Wetem rozmawialam. Nie jest dobrze :shake: Po odwinieciu opatrunku dzis okazalo sie, ze rana, jaka powstala z wytartego palucha jest mokra i nieladna, brzydko pachnie. Na lapke Griso nie staje, poprawy nie widac - wrecz powiedzialabym, ze jest gorzej, bo przez usztywnienie nieuzywane miesnie przestaly dobrze dzialac. W zgieciu lokcia flex obtarl lapke. Calosc tworzy obraz conajmniej nieciekawy.. :shake: Jutro rano jade do Weta. Rozmawialam przez telefon, chcac dowiedziec sie, co i jak dalej, jesli tak to wyglada. Padlo zagrozenie amputacja lapki, jesli bedzie bardzo zle..
  11. dotarlo 25zl od Cekinki 13 - dziękuję. dodając więc pieniążki od Eski (73,50) i odejmując za hotelik (300) pozostaje 715.70zł moj wet chce przyjechac chyba w ten weekend -zobaczyc, jak lapka wyglada. a sam Griso - radosny, szczesliwy, szczeka niemilosiernie, gdy tylko mnie widzi, a ja akurat nie biegne do niego :diabloti:
  12. ok - ciesze sie wiec, ze udalo sie dla Justy znalezc miejsce :loveu:
  13. nie, jeszcze nie - dodać więc należy 73,50zł.
  14. aha, czyli wlasciwie to wykreslic ja z kolejki ? bo ja watku nie sledzilam na biezaco.. :oops:
  15. Jaaga - pierwsze, co polecam, abyś zrobiła, to szybkie zaopatrzenie się w obrożę półzaciskową - z niej Dama Ci się nie wysmyknie i nie ucieknie. Ja postaram się zorganizować tu u mnie miejsce, ale nie obiecuję, że będzie to dzisiaj czy jutro.. Myślę, że jeśli kaganiec ma zadecydować o tym, czy będzie ona jeszcze choć chwilę u Ciebie, czy nie, to - rachunek dość prostu - lepiej w kagańcu u Ciebie, niż w schronisku bez.
  16. Justka jest wpisana u mnie do kolejki, jest miejsce na lince przy budzie - czy takie Was interesuje, czy czekamy na boks ?
  17. dotarlo do mnie wczoraj 50zl na Rudzika - napiszcie, prosze jakie beda dalsze decyzje..
  18. dokladniej 917zl20gr :) czy pieniadze za wysylke powinnam gdzies przelac ?
  19. jestem - przepraszam, ze tak pozno. wplaty, jakie dotarly: 30zl Basia N 30zl Olena 84 60zl bazaek Evelin 12zl Yana 20zl asl (13 za cukiernice i 7zl za wysylke) 16zl asl za szampon i zel 100zl Argat 26zl Irysek 18zl Violka 49 50zl ocelot z bazarku łącznie jest więc 917zl :loveu:
  20. [quote name='Inez de Villaro']"niehałasliwy"- piszemy razem :)[/QUOTE] jaa to niewyksztalcona jakas ostatnio.. :oops:
  21. jak narazie nic, ale moj bank ksieguje wplaty okolo 14, sprawdze wiec po poludniu.
  22. buda u mnie to nie luksusy, wiadomo, że nie jest to w domu, ale nie jest też tak, że przypity tam pies jest przypięty 'na amen' - wychodzi 2 razy dziennie na spacer i jest dwa razy na wybiegu, ja też przez większośc czasu kręcę się wokół domu - to do psów, to z psami, to do koni - więc gadam do nich ciągle, pomiziam, podrapię.. Nie chciałabym, aby miejsce u mnie było kojarzone z 'typową' (o zgorzo) budą, gdzie pies przywiązany jako szczeniak, odwiązany zostaje, gdy zdechnie.. Jeśli natomiast chodzi o szeleczki lub obrożę, to jestem producentem takiego sprzętu, więc na pewno cena nie będzie u mnie wysoka (ale decyzja oczywiście należy do Was).
×
×
  • Create New...