Jump to content
Dogomania

doddy

Members
  • Posts

    16511
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by doddy

  1. Mija jest tycim yorkiem i ma 4 miesiące! Jest odważna jak rottweiler.
  2. On jest ogromny słodziak jak jest wszystko po jego myśli. Jak nie jest, to sie zaczynają kłopoty.
  3. Przerosty usuwa się operacyjnie, aby udrożnić kanał słuchowy co by móc leczyć ucho wewnątrz. Przy przerostach leki nie dostają się do środka, więc ucho leczy się jedynie z wierzchu. Niby wyglądają lepiej, ale to zaburzony obraz. Po operacji leczy się uszy dalej. Efektem ubocznym jest wizualny obraz ucha oraz to, że do samego ucha docierają inaczej dźwięki.
  4. [quote name='ageralion']Wlasnie rozmawialam z hotelikiem i u dzieciakow (Buby i Adiego) wszystko ok. Apetyt i humor dopisuja :) Stan zapalny ucha sie cofa i Adi juz tak nie trzepie glowa. Co ciekawe, on ma bardzo dziwnie zbudowane ucho, ciezko jest je wyczyscic, tak jest ciasne. Opuchlizna sie zmniejsza ale raczej nie zniknie do konca, chociaz moze...[/QUOTE] Może Adi ma przerosty w uszach po nieleczonych zapaleniach uszu. My mamy teraz Chrumkę i Sammy z takimi przerostami. Niestety operacyjnie trzeba było udrażniać kanały by uszy doprowadzić do zdrowia.
  5. Hektorek niestety nadal nie adopcji :(
  6. Dzisiaj rano udało mi się wreszcie dotrzeć do Ewy do Nerusia i Miji. :mrgreen: Dzisiaj Neruś został pełnoprawnym członkiem rodziny. Podpisaliśmy umowę adopcyjną. Odwiedziny były bardzo miłe, a moje oczy otwierały się coraz szerzej jak patrzyłam na Nero jak się zmienił. Wypiękniał, przytył jak na moje oko, ładnie zarasta, jest spokojny, a przede wszystkim bardzo delikatny w stosunku do Miji. [img]http://lh3.ggpht.com/_H__lEugcHkA/TIjYv2U3dEI/AAAAAAAAFHc/tUU5jPjj1mo/DSC_1084%5B1%5D.jpg[/img] [img]http://lh5.ggpht.com/_H__lEugcHkA/TIjYv4gVVJI/AAAAAAAAFHg/C6YLjDQVdbU/DSC_1093%5B1%5D.jpg[/img] [img]http://lh4.ggpht.com/_H__lEugcHkA/TIjYwM3fobI/AAAAAAAAFHk/3UGbtBPUpHI/DSC_1095%5B1%5D.jpg[/img] [img]http://lh3.ggpht.com/_H__lEugcHkA/TIjYwJYqBAI/AAAAAAAAFHo/4sIqQ5I-KWw/DSC_1097%5B1%5D.jpg[/img] [img]http://lh5.ggpht.com/_H__lEugcHkA/TIjYwjFuHdI/AAAAAAAAFHs/fiDvlkI8qLY/DSC_1103%5B1%5D.jpg[/img] [img]http://lh4.ggpht.com/_H__lEugcHkA/TIjZFVr69XI/AAAAAAAAFHw/Bt9-F-52V58/DSC_1104%5B1%5D.jpg[/img]
  7. Z Wrocka jest LILUtosi, Chamol (z f. amstaffowego).
  8. Dzisiaj po 4 latach działalności nadszedł dzień, w którym objawił się scenariusz który był do przewidzenia prędzej czy później... Rano odebrałam telefon od pani, która chciała oddać psa amstaffa. Chciała do nas, bo jej szkoda do schroniska... My niestety nie zajmujemy się psami pańskimi, więc pani bardzo szybko się rozłączyła, bo nie chcieliśmy od niej pieska. Po południu ponownie pani zadzwoniła, że skierowano ją do nas ze schroniska na Paluchu, że do nas może oddać pieska... Więc ponownie wyjaśniłam pani, że jeśli to nie jest psiak od nas, to niestety ale my nie przyjmujemy psów od właścicieli. Pani wyjaśniła, że piesek jest adoptowany ze schroniska i schronisko mówi by oddała do nas (domyślam się, że aż tak schronisko nie przegięło i tak rzeczywiście nie powiedzieli, choć rzeczywiście standardowo odsyłają do nas ludzi z pańskimi psami). Pani usłyszała, że niestety ale pieska nie przyjmiemy. Jakieś było moje zdziwienie :shock: jak zobaczyłam pieska rasy amstaff przywiązanego pod drzwiami fundacji (sama siedziba fundacji jest zarejestrowana na moje mieszkanie, dobrze się stało że akurat byłam, by bywa i tak że mnie nie ma kilka dni), wystraszonego na max, w kagańcu, na smyczy... Jakoś od razu wiedziałam, że to ten piesek... więc czytnik w rączki i po piesku... pik! Jest chip, jest git. Wyszukiwarka - piesek rasy amstaff o tym nr adoptowany z palucha w 2009r. trafił na paluch w 2008. No to za tel. Dzwonie, dzwonie - norma - paluch ma abonenta w nosie, nikt nie odbiera razy 6... 6 razy wysłuchujesz, że schronisko otwarte w takich i takich godzinach, że dojazd autobusem 124 itd... No to na stronie znalazłam nr komórkowy. Myślę se, dobra dzwonie. Odbiera kierowca schroniskowy zdziwiony, że tyle osób dzwoni właśnie na ten nr a to nr kierowcy... No to znowu na stacjonarny, 7 raz: godziny otwarcia pitu pitu, autobus pitu pitu... Odbiera pan, nie kuma o czym gadam, więc mu tłumaczę najprościej jak się da, pan tłumaczy, że oni nie podają naszej fundacji jak przychodzi ktoś oddać pieska (te kilka tel w tygodniu o oddawaniu wszystkich piesków włącznie z kundelkami powołujących się na paluch to pewnie mi się śni co wtorek). Pan mówi, że jak ma chipa, to dobra, oni go mogą przyjąć i nie będą robić trudności. :mrgreen: Tylko mam se zadzwonić na Straż Miejską by sobie pieska ode mnie odebrali co potrwa. To ja się pana pytam jakie dalsze konsekwencje będą wyciągane w stosunku do właścicielki? Usłyszała ja, że to pani dyrektor musi się ze sprawą zapoznać. No to ja na to, że niech pani dyrektor się zapozna, a ja poczekam na jej tel i zdecydujemy co dalej z pieskiem. Udało się, po 30min pani dyrektor ze stoickim spokojem zadzwoniła, wyjaśniła, że zgłosi sprawę na policję, że piesek to teraz ma status pieska depozytowego, bo ma właściciela i takie tam. Stanęło na tym, że lepiej jak piesek zostanie u nas w hotelu. Szuka normalnie domu, w międzyczasie robimy sprawę właścicielowi (jak dzisiaj bym go w ręce dorwała to bym ubiła), a jak znajdzie się nowy właściciel to dane mamy zgłosić. Suma sumarum... jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami pieska, czarnego amstaffa w wieku ok. 2 lat, wykastrowanego, pochodzenie marki Paluch, marki - bojący się, ale po takich przejściach się nie dziwię. :twisted: Dzisiaj wieczorem zawieziemy go niestety z Piotrkiem do Radzymina do hotelu. Piesek marki Ciastek, bo do Ciacho Izy podobny. :mrgreen: Pan Ciastek boiduduek ma coś z okiem i popsuty nos od zaciasnego kagańca na pieska marki bokser, nie pasujący na pieska rady amstaff. [img]http://lh5.ggpht.com/_H__lEugcHkA/TIe1PJShXuI/AAAAAAAAFHA/2ieUJzyjVWQ/funny1.jpg[/img] [img]http://lh4.ggpht.com/_H__lEugcHkA/TIe1PCLECPI/AAAAAAAAFHE/5wJUM9VPIwY/funny2.jpg[/img] [img]http://lh6.ggpht.com/_H__lEugcHkA/TIe1PUudxoI/AAAAAAAAFHI/XP68DQ36FUo/funny3.jpg[/img]
  9. Dla ułatwienia. Wątek krakowskich bullowatych: [url]http://www.dogomania.pl/threads/174348-KRAKOWSKIE-BULOWATE-...jest-ich-cała-masa-([/url] Mi jeszcze znacznie łatwiej znaleźć psy na niebieskim forum amstaffów. [url]http://www.amstaff-pitbull.eu/viewforum.php?f=66[/url]
  10. A masz zdjęcia na których ją bardziej widać? Jak trafiła i jak z zachowaniem? Jest wycofana jak na fotkach?
  11. Megun przechodzi na dietę, bo jest gruba jak serdel. Zachwycona tą dietą nie jest. :twisted: [img]http://lh5.ggpht.com/_H__lEugcHkA/TIYsnS4lrvI/AAAAAAAAFGE/ggQyWBCvSS8/DSC_1058.jpg[/img] [img]http://lh5.ggpht.com/_H__lEugcHkA/TIYsnhY4vVI/AAAAAAAAFGI/ovNvZ6gY3G0/DSC_1062.jpg[/img] [img]http://lh4.ggpht.com/_H__lEugcHkA/TIYsnpQTufI/AAAAAAAAFGM/JB8ujw-xgLU/DSC_1070.jpg[/img]
  12. Trzymam kciuki za znalezienie wyrozumiałego tymczasu, który będzie bardzo systematyczny i miał czas w ciągu dnia na podawanie kropelek. Jest to mozolne zajęcie na pół godziny 2-5 razy dziennie, o którym koniecznie trzeba pamiętać i nic nie pomijać, bo leczenie pójdzie w diabły i skończy się tragedią w postaci pęknięcia oka. My nieszczęśnie daliśmy naszego Lolusia do domu, gdzie miał być leczony, właścicielowi dostarczaliśmy leki cały czas. Niestety się okazało, że właściciel opuszczał niektóre podawanie leków i bardzo szybko oczka się pogorszyły. My z obserwacji na rudym wyciągnęliśmy wniosek, że im dłużej śpi, tym oczy lepiej wyglądają. Np. jechaliśmy w trasę, on spał większość dnia, to oko super, a tak w ciągu dnia jak byliśmy i on lukał na świat, to tragedia. Ale, będzie dobrze! Musi być!
  13. Dobrze, że jest dobrze. Strasznie się ciesze. Po cichu trzymałam kciuki za operację. A co jej dokładnie w oko dolega? Jakiś wrzut na rogówce, że ma czasowo oko zszyte? Bidulka straszna... to zszycie bardzo pomaga. My mieliśmy 2 psy, które miały zszywane oko i efekt był naprawdę dobry. Podejrzewam, że leczenie oczu będzie już do końca życia? Jak będzie trzeba Cyklosporynę to mogę wysyłać pod wskazany adres. Wiem, że w większości miast są problemy z jej dostaniem.
  14. [quote]Zwierząt bezdomnych w Polsce jest dużo za dużo. O tym wie chyba każdy. Jak wyglądają schroniska i warunki w nich chyba też nikomu nie trzeba mówić. Nawet przy najlepszej opiece, nie są to miejsca, w których powinno być jakiekolwiek zwierzę. Zwłaszcza, że większość (jak nie wszystkie) są przepełnione i borykają się z problemami finansowymi oraz kadrowymi. Oczywiście nie każdy musi mieć chęć, ale także możliwość wzięcia takiego psiaka (lub kota) na stałe. Istnieje jednak alternatywa, o której za to nie wie zbyt wiele osób. A jeśli wie, to niedokładnie. Taką ‘inną’ formą pomocy jest DOM TYMCZASOWY (nazywany potocznie DT). Na czym on dokładnie polega? W największym skrócie jest to czasowe zamieszkanie psa w normalnym domu, dopóki nie znajdzie stałych opiekunów. Tymczasowy właściciel ma okazję poznać psa, jego zachowania i nawyki. Pies natomiast może się socjalizować z człowiekiem i ewentualnie z innym inwentarzem. Jest to niebagatelna sprawa, ponieważ takie zwierzę (wyleczone, wykarmione, udomowione) ma dużo większą możliwość na adopcję. Nie jest to dziwne we współczesnym świecie, gdzie wiele osób kocha zwierzęta, ale także chciałoby wiedzieć z jakim charakterem przyjdzie im obcować przez następnych kilka lub kilkanaście lat. Wiele bezdomnych psów jest niestety chora, na taką ewentualność też trzeba się przygotować, jeśli myśli się o byciu czasowym opiekunem. Oczywiście Fundacja AST przez cały okres tymczasowości wspiera właścicieli, a także w większości przypadków finansuje jedzenie, leki i opiekę weterynaryjną. Fundacja AST nie przestaje poszukiwać da swoich podopiecznych domów stałych. Idealną sytuacją jest włączenie się opiekuna tymczasowego w aktywne poszukiwanie domu dla swojego ‘tymczasowicza’. Zaletą bycia DOMEM TYMCZASOWYM jest niewątpliwie radość z pomocy oraz przebywanie z wdzięcznym psem, a także fakt, że jest się częścią walki z bezdomnością zwierząt. Sama byłam domem tymczasowym, choć nie trwało to długo, ponieważ suczka jaką dostałam ‘na przechowanie’ tak się zagnieździła w mym sercu, i nie ukrywajmy-łóżku, że dom tymczasowy trzeba było przemianować na stały. Z opowieści, jakie czytam w Internecie czy słyszę wśród znajomych nie jestem jedyna. Tak też więc może się zdarzyć. Ale to już całkiem inna bajka…[/quote] Tekst napisany przez forumową [b]paulinę.natalię[/b] - szczęśliwą "mamę Sigmy". Postanowiliśmy założyć temat o domach tymczasowych, ponieważ coraz częściej dostajemy pytania co to jest DT, jak można pomóc, jak są rozwiązywane kwestie finansowe w DT itp. Myślę, że temat ten może być pomocny dla wielu osób, które myślą nad zostaniem DT. W tym temacie możemy się podzielić naszymi spostrzeżeniami, niepokojami, pytaniami, doświadczeniami. Na forum jest wiele osób, które są weteranami w byciu DT (choćby Marta Uran, u której było 14 psów???), a są także takie jednorazowe tymczasy jak choćby autorka powyższego tekstu. Każda z osób, która pomogła "wydostać się psu" ze schroniska, myślę że uratowała mu życie, bo... dała początek na drodze ku normalności i szczęściu. Mam nadzieję, że coraz więcej z Was będzie chciało się przyłączyć do pomocy. Bycie tymczasem to duże wyzwanie, ale niosące za sobą ogrom radości. Całego świata nie zbawimy, ale możemy uratować kolejne psie istnienia... [img]http://lh4.ggpht.com/_H__lEugcHkA/TIQKhmNhWfI/AAAAAAAAFFE/kAbVgnoxolU/Jacus77.jpg[/img] [img]http://lh3.ggpht.com/_H__lEugcHkA/TIQKhtaM5RI/AAAAAAAAFFI/wTkZ-yMIOzU/sevenek.jpg[/img] [img]http://lh3.ggpht.com/_H__lEugcHkA/TIQKhn889-I/AAAAAAAAFFA/llY7WYZLxMg/bullzpalucha1.jpg[/img] [img]http://lh5.ggpht.com/_H__lEugcHkA/TIQLVggKTvI/AAAAAAAAFFM/sdDNEtVYheY/a.jpg[/img]
  15. Super, extra, zarąbiście! :)
  16. Dokładnie tak. Oby doroślaki miały tyle szczęścia do tych chętnych domków. Ja tam szczyla za żadne skarby świata bym nie wzięła. :)
  17. Witamy na forum. Inka jest normalnie rozchwytywana :) Dużo osób o nią dzwoni.
  18. Megunjosława + żaba: [img]http://lh5.ggpht.com/_H__lEugcHkA/TINfNekgnrI/AAAAAAAAFEs/eiLCCbDMFIQ/DSC_1032.jpg[/img] [img]http://lh5.ggpht.com/_H__lEugcHkA/TINfNXAk2EI/AAAAAAAAFEw/mgxy4ftpsyA/DSC_1042.jpg[/img] [img]http://lh4.ggpht.com/_H__lEugcHkA/TINfNuDyYhI/AAAAAAAAFE0/tuM6DBE2jfw/DSC_1047.jpg[/img] [img]http://lh6.ggpht.com/_H__lEugcHkA/TINfNk6Y95I/AAAAAAAAFE4/XMhIeFLHSZg/DSC_1055.jpg[/img]
  19. Z reguły śpię w nocy, jak na normalnego przystało. :) Ale wczoraj w nocy byłam w Szczecinie po Inkę. Nie zmrużyłam oka i organizm się odnaleźć nie może po tym fakcie. Mimo spania w dzień 3h, imprezy, wróciłam do domu i zamiast paść, to ja się świetnie czułam, wyspana, wypoczęta i do 5 rano filmy oglądałam + nadrabiałam zaległości.
  20. Dane kontaktowe: 0501797018 [email][email protected][/email] [url]www.fundacja-ast.pl[/url] Dzięki za pomoc :)
  21. Póki co domku brak. Mieliśmy 2 "alternatywy" na dom, ale jeden w ogóle nie zdecydował się na TTB (co myślę, że było dobrym wyborem. Magda jest super osobą z super warunkami, ale sama nie czuje się na siłach do TTB), drugi adoptował innego psiaka. Megunek nadal więc u mnie. Miała dzisiaj test na szczeniaczka bo Inka u nas była kilka h, test zdany. Początkowo była wkurzona jak osa, że mały szkrab do nas zawitał, ale po połowie dnia już niańczyła Inkę i zachęcała do zabawy.
  22. [quote name='andzia69']szlag mnie trafia: [URL]http://allegro.pl/pilna-adopcja-rasowy-amstraff-i1204984791.html[/URL] normalnie tylko ***** mi się ciszna na usta przekleństwa:angryy::angryy::angryy: " [CENTER][COLOR=#121212][SIZE=4]Pilna adopcja/DT Rasowy Amstaff (z papierami)[/SIZE][/COLOR][/CENTER] [CENTER][COLOR=#121212][SIZE=4][B]Wiek 10 lat[/B]. Bardzo dobry stan zdrowia. [B]Nowa partnerka[/B][/SIZE][/COLOR][COLOR=#121212][SIZE=4][B] właściciela nie akceptuje psa. Pies nie został uśpiony gdyż weterynarze nie zgodzili się na uśpienie całkowicie zdrowego psa.[/B] Pan psa przebywa za granicą ale podpisze akt sprzedaży psa za symboliczną złotówke. [B]Mamy czas do końca września, po tym terminie pies musi zniknąć. [/B]Pies jest wesoły, bardzo żywy (duży dzieciak), wykazuje agresję wyłącznie do psów co u nie wykastrowanych w odpowiednim czasie psów jest raczej naturalne. Planowana jest kastracja psa."[/SIZE][/COLOR][/CENTER][/QUOTE] Mi się kojarzy, że ten pies już dłuższy czas szuka domu. Widziałam gdzieś jego wątek na jakimś forum.
  23. Dwa ostatnie i teraz będzie "co łaska" od ciotki Izy i wuja Darka. [img]http://lh3.ggpht.com/_H__lEugcHkA/TILhRdyrSZI/AAAAAAAAFEc/PqTmRzXqqRo/DSC_1003.jpg[/img] [img]http://lh4.ggpht.com/_H__lEugcHkA/TILhRZ7wwMI/AAAAAAAAFEk/s41XUXyLctY/s512/DSC_1018.jpg[/img]
×
×
  • Create New...