-
Posts
935 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by wirka
-
Mam nadzieję, że ją zdążę zobaczyć. No a przy okazji charciarze jest info: nasze chopy (bo my z bagi od dwóch dni jak te słomiane wdowy) właśnie wwożą do Polski sunię węgierskiego wyżła do kraju (będzie hodować je bagi)
-
No to fajowsko, na obiadek będą już w domku. Masz obiad dla swojego męża czy mam go nakarmionego wysłać do Grochowic?
-
Najtaniej 3.000 PLN
-
Zobaczcie różnicę:
-
Charciara Gładkie są całkiem gładkie
-
Charciara Ten Twój to szorstak. Gładki wygląda tak: Na zdjęciu De Vil Gula-Gula
-
Gocha Ja też się nie znam (chciałabym, żeby Tilia się wypowiedziała), ale to coś przekracza wszelkie granice...
-
Tak, nie wciska kitu, przynajmniej tyle mogę powiedzieć z tego, czego się sama dowiedziałam...
-
Tilia Wklejaj, wklejaj, bo to jest ciekawe... Ja tylko wstawie jedną fotkę, która mnie totalnie załamała, dodam tylko, że to będzie deerhound:
-
To co wkleił Amster jest po prostu piękne! Nie znam się na borzojach, ale wydaje mi się, że są jeszcze abrdzo zróżnicowane w typie, kiedy patrze np. na górna linię grzbietu, na głowę, kątowanie itd.
-
Z takiego miksu wychodzą i takie i takie, ale większość jest szorstkich, ale co ciekawe, z dwóch gładkich może wyjść kilka szorstkich i odwrotnie!
-
Święte słowa, Amen!
-
Nie, nie mylisz się Gocha, ale powstają nam zwolennicy długowłosych chartów na świecie...
-
I tu można by rozpętać wojnę... :wink:
-
Galgo występują w dwóch odmianach - szorstko i gładkowłosej (jak jamniki :D) Co lepsze - oba te typy krzyżuje się ze sobą legalnie (są wystawiane razem) w celu uzyskania lepszego włosa szorstkowłosego.
-
A polaki nie są panikarzami, są niedotykalskie - to fakt, ale swoi moga mu zrobić wszystko. Siwas, jeśli chodzi o różne zabiegi, jest raczej ok. Sprawdzanie zębów, czyszczenie uszu, sprawdzanie jąder, robienie coś wokół miejsc intymnych, przycinanie pazurów, czy robienie coś przy oczach - to juz standard, na który na początku reagował bardzo nerwowo... Na początku myślałam, że może będzie miał obiekcje co do miejsc intymnych, ale nie ma z tym problemu. Ostatnio wycierałam go z błota, a ta mała świnka sie czymś nagle podnieciła i przejchałam mu ręcznikiem po siusiaku to tylko lekko zapiszczał, ale stał spokojnie...
-
Ok, masz to jak w banku :wink:
-
Najsmutniejsze jest to, że ten prawidłowy włos to i urody niesamowitej dodaje i o użytkowości psa świadczy, a tu taka prawidłowa szata to naprawdę rzadkość... :(
-
Wiem, wiem... Jak to napisałam to sobie pomyślałam, że źle to ujęłam, ale później stwierdziłam, że Ty tu na pewno wpadniesz i zrobisz porządek, więc po co mam się męczyć i nazywać coś czego nie umiem... :lol:
-
Z tego co wiem, to Amster gustuje w czarnych... Mnie się to to na górze też bardzo podoba!
-
Tilia Nie wiem czy wiesz, ale pewien deer zapoczątkował całą miłośc Claudii i Thomasa do chartów...
-
A ja zakochałam się w tej suce: To Little Lobito Alejandra, czyli Alex, która na wiosnę będzie kryta, ale jeszcze nie zdecydowano kim. Czekam własnie na wieści. Piszę z jej hodowczynią, Claudią - przemiła osóbka. Niby nastepny to ma być polak, ale głupia nie wiem po co - piszę z Claudią i czekam na te wieści miotowe :oops: Galgosy (przynajmniej wg niej i z jej hodowli) mają niesamowicie przyjazny charakter, ale mają dobrze rozwinięty mysliwksi instynkt, więc drastyczne scenki z galgosami w roli głównej nie są jej obce (nie dotyczy scen psio-ludzkich). Little Lobito ma bardzo przyjazną i ciekawą stronę, można na niej znaleźć wiele informacji: www.galgo.de
-
No bagi... dwuznacznie wygląda ten Twój emblemat :lol:
-
A skąd ja wiedziałam, że do tematu wkroczy nasza kochana bagi i skąd wiedziałam, ze poruszy (czytaj sprostuje) na bank temat włosa... :lol:
-
Co tydzień? Co dwa? Łomatko!!! :o Ja Siwutowi przycinałam dopiero raz pazury, a jest już u nas 7 miesięcy. Pazurki najpierw miała obcinać koleżanka, którą Siwut dobrze zna, ale mimo ząłożenia kagańca był taki cyrk i siwas w tak błyskawicznym tempie znienawidził koleżankę, że Damian bał się zdjąć mu kaganiec, bo pies był tak pobudzony (oczywiście lekko przesadzał, ale Siwut rzeczywiście był wściekły, tak gryzł kaganiec, ze aż mu krew z pyska poleciała). No więc obcinaczkę do łap wzięłam ja i jakoś normalnie obcinałam pazury Siwutowi, oczywiście po każdym pazurku było tylko uciekanie (bez żadnych dźwięków), ale dawął sobie obcinać następne... :D