-
Posts
13134 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Flaire
-
A ja wciąż jestem oczarowana tą historyjką! Gdybym umiała pisać po polsku, to napisałabym na jej podstawie jakiś scenariusz, albo co najmniej nowelkę. Więc rzucam tu pomysł – może ktoś go podejmie. :wink: Antwerpia, gdzieś w Beneluxie, pięć lat temu [Szaran, może być pięć lat? To niezbyt ważne, ale coś musiałam wymyśleć]. Młody człowiek, podróżnik z Polski, widzi na ulicy psa, w którym zakochuje się od pierwszego wejrzenia. Pomimo że pies wygląda jak skundlony wilczarz, wbija się naszemu bohaterowi w pamięć jak żaden inny z setek psów chodzących po ulicach Antwerpii. Będzie go długo pamiętał. Może to... PRZEZNACZENIE? Skok do teraźniejszości, rok 2003, lasy koło Warszawy. Nasz podróżnik krąży tym razem bliżej domu, w rodzinnym kraju. Idzie na spacer do lasu i ... cud... znajduje psa, szczeniaka, wypisz wymaluj jak tamten z Antwerpii. To znaczy jeszcze nie całkiem, bo ten pies jest młody, a tamten był dorosły – ale już można poznać, że wyrośnie na identycznego psa. [Szaran – sorry, wiem, że swojego psa znalazłeś na Paluchu, a nie w lesie, ale to, co piszę, to tylko schemat nowelki opartej na Twoich przeżyciach, a nie faktyczny reportaż, więc pozwalam sobie na pewne niewielkie zmiany. Jakoś mi lepiej brzmi, że bohater znalazł psa w lesie, niż w schronisku]. Nasz bohater jest zdumiony – skąd wzięłyby się na świecie dwa tak podobne do siebie kundelki? Nieeee, myśli, to niemożliwe – to musi być pies rasowy! Więc bierze znajdę do siedziby ZKwP, żeby tam mu powiedzieli, co to za rasa. [Szaran, znów potrzebuje pomocy: co tak naprawdę skłoniło Cię, żeby wziąć tego pieska do Związku? Przecież nie był podobny do żadnej znanej Ci rasy. Więc tutaj znów musiałam wymyśleć trochę fabuły, ale może prawda jest jeszcze ciekawsza?] W siedzibie Związku, Pani w okienku, przednia znawczyni wszelkich ras, nawet tych nieistniejących, aż zdębiała na widok pieska. – Toż to owczarek pikardyjski – wykrzyknęła. – Chyba pierwszy w Polsce! [Szaran, znów potrzebna mi pomoc: kto dokładnie w Zwiazku zidentyfikował rasę Twojego psa? Napisałam, że pani w okienku, bo tak mi pasowało, ale może był to ktoś zupełnie inny? Kierowniczka sekcji owczarków może? Czy kto?] –Proszę przyprowadzić psa za rok – ciągnęła Pani – w celu wydania świadectwa rasy. Mija rok. Nasz bohater zjawia się w Związku po odebranie świadectwa rasy. No właśnie, i co dalej? Teraz to już możemy zmyślać do woli, bo piszemy o przyszłości. Ja tak sobie myślę, żeby ułożyć jakieś takie zakończenie, gdzie znajda okazuje się rodzonym synem tego psa z Antwerpii. Tak jakoś szekspirowsko by wyszło. Albo może wtedy nadawałoby się na libretto do jakiejś opery! :lol: Widziałam wczoraj w telewizji jakiegoś człowieka, który napisał powieść z pomocą internautów. Więc może dogomaniacy zdobyliby się co najmniej na nowelkę? Trzeba by tylko dodać jeszcze coś wspólnego z wychowaniem, żeby w czasie pracy twórczej jakiś nadgorliwy mod z topicu nas nie wyrzucił... A Szaranowi możemy podziękować za natchnienie i ewentualną pomoc z tymi trudnymi do opracowania szczegółami. :modla: :modla: :modla:
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Na wystawie w Poznaniu nie będę, bo mi szkoda opuścić szkolenie (a Misi już nie zgłaszam). Natomiast dziś dowiedziałam się, że w przeddzień wystawy jest seminarium szkoleniowe na temat nowego regulaminu FCI obedience, który wprowadzają w Polsce. I na to chcę się wybrać, ale będę próbowała zdążyć spowrotem do W-wy na szkolenie w niedzielę. -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Aluzja, my z Misią też gratulujemy ogromnych europejskich sukcesów! Ale Misia mi mówi, że z tego co słyszała, to Ginny też miałaby niezłą szansę na zwycięstwo Europy gdyby pańcia nie zostawiła jej w cudzych rękach, aby móc sama wystawiać jakieś pomniejsze rasy :wink: . Co do oglądania szczeniąt -- to przyjmuję zaproszenie z ogromną radością! Jeżeli mają się urodzić 19 listopada, to najchętniej obejrzałabym je koło Nowego Roku, kiedy one będą miały 6 tygodni, a ja przerwę na uczelni. Czy to możliwe? -
Regulamin przysłali mi jako załącznik do maila. Co do adresu, to znalazłam go właśnie gdzieś na ich stronie, ale nie pamiętam gdzie... tak że musiałabym jeszcze raz szukać, co zajęłoby trochę czasu. Jak widać z powyższego, właśnie chciałam cię odsyłać, żebyś sam szukał, ale przyszło mi do głowy, że ja zatrzymuję kopię wysyłanych przeze mnie korespondencji... Więc pisałam do [email protected] Pisałam już do nich dwa razy, w dwóch różnych sprawach i spisali się za każdym razem niezawodnie.
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
czapla, ucałuj od nas Niuńcia w nos (ale nie zapomnij najpierw zdjąć kagańca!) A Luśkę też podrap za uchem, coby zazdrosna nie była, bo jeszczze zdecyduje, że jej też się opłaca jakiegoś włókniaka wyhodować! -
No to fajnie, że mogłeś sobie teraz, jak dowiedziałeś się o istnieniu tej rasy w ZKwP, uświadomić, że to właśnie jej przedstawiciela , a nie skudlonego wilczarza, widziałeś kiedyś w Antwerpii.Historia podoba mi się coraz bardziej! Jeżeli Dalmatynka była właśnie taka, to szkoda, że mnie nie było jeszcze w gronie dogomaniaków za jej istnienia! No i gratuluję, Szaran, decyzji wykastrowania psa. To na pewno mądra decyzja, którą bardzo popieram. Może się też zdarzyć, że kast4racja pomoże w niektórych problemach wychowawczych.
-
Widzisz, wirka, bo ja dokładnie czytam :wink: .
-
Już nie mówiąc o tym, że Antwerpia jest chyba w Belgii, bo taki błąd może się zdarzyć każdemu podróżnikowi :wink: .
-
Oj, Szaran, już zaczynam się trochę gubić w tych Twoich wypowiedziach... Bo pisałeś wsześniej, że a teraz, że Ale historyjka z rzadkim psem zostawionym przez Belga w polskim lesie nadal mi się podoba! :lol: :lol: :lol:
-
Czyli pewniejsza, niz o tych zawodach :wink: ? Sama nie mam niestety czasu do zainwestowania w tę kwestię, bo mi to nic nie da (z wyjątkiem dodatkowej wiedzy, która zawsze jest coś warta, ale...). Natomiast napisałam o tym moim skojarzeniu/śnie po to, żeby ewentualnie osoby zainteresowane, czyli w tym przypadku SZARAN, nie polegały na wątpliwych autorytetach (moich czy innych) tutaj, na dogomanii, tylko właśnie same dokładnie sprawdziły. A jak natknę się kiedyś w moich lekturach na źródło tych skojarzeń, to jeszcze napisżę.Natomiast Szaran, co do wychowania psa, żeby mnie Moderator Buldog nie wyrzucił stąd :) , to wychowanie psa rasy x raczej niedużo się różni od wychowania psa rasy y... Więc jeżeli masz jakieś konkretne problemy wychowawcze, to pisz, najlepiej na oddzielny topic wymieniając problem w tytule i na pewno ktoś Ci pomoże.
-
Dzitka, niestety tego jestem PEWNA: to co piszesz tutaj nie jest prawdą. W zawodach pod nadzorem FCI, również tych, organizowanych przez ZkwP, mogą brać wyłącznie psy zarejestrowane w Związku. Jest to wyraźnie napisane w regulaminie tych zawodów, a co gorsza, wiąże się z tym przepisem co najmniej jedna przykra konsekwencja, o której dowiedziałam się kilka dni temu od kierowniczki sekcji szkolenia w oddziale warszawskim, która ma nierodowodowego psa. Otóż ponieważ stopień IPO III można uzyskać tylko na zawodach (nie ma egzaminów, tak jak na inne stopnie: są tylko zawody), to psy niezarejestrowane w Związku nie mogą otrzymać tego stopnia. Mogą uczestniczyć w szkoleniach, bo do tego potrzeba, tak jak piszesz, tylko żeby właściciel był członkiem Związku, natomiast nie ma sposobu, żeby oficjalnie zaliczyły stopień, bo nie mogą uczestniczyć w zawodach.Natomiast jeśli chodzi o to świadectwo, to nie miałam na myśli księgi wstępnej (o której też czytałam, ale to zupełnie co innego). Ale, jak już pisałam, nie jestem wcale pewna, że coś takiego w Polsce istnieje i może sobie to przyśniłam. Z drugiej strony, ponieważ z takim samym przekonaniem piszesz o tych zawodach, gdzie wiem, że nie masz racji, to podważasz tym, niestety, swój autorytet...
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
czapla, pod postem Aluzji jest guziczek "www" -- kliknij, a znajdziesz... www.terriers.prv.pl -
Zacznę od tego, że nie znam się na polskich regulamminach kynologicznych. Ale dużo czytam. I muszę powidzieć, że jestem prawie pewna, że gdzieś czytałam o takim "świadectwie", o którym pisze Szaran. Działa to tak, że przyprowadza się (dorosłego) psa do oceny i wydają mu rzeczywiście papierek, że wygląd odpowiada charakterystykom danej rasy, oraz rejestrują go. NIE DAJE TO PRAW HODOWLANYCH, nie można takiego psa wystawiać, jego potomstwo NIGDY nie będzie rodowodowe, więc można by się pytać, po co to robić? Odpowiedż jest taka, że są zawody, w których startować mogą tylko rasowe psy zarejestrowane w Związku. I taka rejestracje daje uprawnienia do startowania w tych zawodach. Tyle pamiętam. Natomiast nie pamiętam, gdzie to czytałam. Jest również możliwe, że przekładam podświadomie z angierlskiego, bo w USA -- to wiem na pewno -- jest możliwość dokładnie takiej rejestracji (wydają wtedy tzw. ILP number). Ale jednak coś kojarzę, że czytałam coś po polsku. Może tak było kiedyś, a teraz już nie jest -- nie wiem. Ale ponieważ ja coś kojarzę, to wydaje mi się możliwe, że osoba dająca Szaranowi te informacje też tak kojarzyła. Tylko te 650 zł wydaje się podejrzanie wysoką sumą. Nie ma języka belgijskiego -- w Belgii mówią po francusku i po flamandzku. Flamandzki jest bardzo podobny do holenderskiego, który z kolei jest na tyle podobny do niemieckiego, że pies mógłby zrozumieć niektóre podstawowe komendy. :wink: Bardzo wątpię, żeby pies uciekł jakiemuś Belgowi czy Holendrowi tak, że nikt o tym nie słyszał i też myślę, że to cudny kundelek. Ale historyjka o psie rzadkiej rasy zgubionym przez Belga w polskim lesie jest urocza. :D :lol: :D
-
No to jak się zdecydujesz posłać swojego psa na szkolenie do Kalifornii, to daj znać :wink: . tam mogę Ci kogoś polecić!
-
Mam następujące pytanie: całkiem niedawno, bo kilka tygodni temu, napisałam do FCI z prośbą o przesłanie mi regulaminu obedience, co natychmiast uczynili. Problem w tym, że tam nie było żadnego określenia klasy I czy innej, po prostu był jeden regulamin. Natomiast z powyższego postu wynika, że są jakieś klasy. Również słyszałam coś takiego od jednego ze szkoleniowców w warszawskim oddziale Związku. A jeszcze inna opinia, z którą się spotkałam, to że Francuzi mają swoje regulaminy, które różnią się od regulaminów FCI, i że we francuskich regulaminach są trzy klasy, a w regulaminach FCI jest jedna. Czy mogłabym prosić o wyjaśnienie, o co chodzi z tymi klasami, ewentualnie o przesłanie regulaminu poszczególnych klas? W szczególności chodzi mi o regulaminy, mogą być w zarysie lub w języku angielskim, poszczególnych klas? Bo trudno przygotowywać się do zawodów, nawet nieoficjalnych, nie mając nawet pojęcia, jakie ćwiczenia wchodzą w zakres zawodów... Regulamin, który dostałam z FCI nazywa się "GENERAL REGULATIONS FOR PARTICIPATION IN OBEDIENCE TESTS AND COMPETITIONS IN INTERNATIONAL OBEDIENCE CLASS WITH C.A.C.I.OB" i zawiera 10 ćwiczeń, jak następuje (tłumaczenie moje): 1. Siad zostań w grupie (2 min) 2. Waruj zostań w grupie przy próbach odwracania uwagi (4 min) 3. Chodzenie przy nodze bez smyczy 4. Stój, sida, waruj w marszu 5. Przywołanie ze stój i waruj 6. Naprzód z komendami kierunkowymi, komendą waruj i przywołaniem 7. Aport kierunkowy 8. Aport koziołka metalowego przez przeszkodę 9. Wybieranie przedmiotu z wonią przewodnika 10. Zmiana pozycji (siad, stój, waruj) na odległość Bardzo dziękuje za pomoc!
-
Collie się nie strzyże, ale collie potrafią bardzo linieć. Suczka moich przyjaciól wygląda przed i po zrzuceniu sierści jak dwa różne psy. Więc to może to. Ale również jest prawdą, że natura obdarowuje różnych osobników różnie, więc jedni mają bogatszą szatę, a inni uboższą. Więc raczej widzisz efekty natury, bo jeszcze nigdy nie słyszałam o strzeżeniu collie (ale z drugiej strony żyję na tyle długo, że już prawie wszystko przestało mnie dziwić, więc może istnieje ktoś, kto Collie strzyże :roll: ).
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Aluzja, witaj ponownie na dogomanii! Dziękujemy za gratulacje i za ustąpienie nam miejsca -- cieszę się, że nie zawiodłyśmy! No a Ginger oczywiście fantastycznie się spisała, bo tam w Bratysławie była prawdziwa konkurencja. Więc jeszcze raz gratulujemy. Jeżeli w swoich podróżach zahaczasz niekiedy o Warszawę, to serdecznie zapraszam! A jeżeli nie, to i tak mam nadzieję, że przyjedziesz przynajmniej zobaczyć moje szczeniaki -- jeżeli Misi uda się je mieć -- i pomóc mi je ocenić. Pozdrawiamy bardzo serdecznie! Zaglądaj jak najczęściej. -
Żaba, nie wiem, czy o to Ci chodzi, ale Collie występują w dwóch odmianach: długowłosej i krótkowłosej.
-
Oczywiście masz rację. Z nazwy metody, ani nawet z opisu metody, jeszcze żaden pies niczego się nie nauczył. Ale opisać jak uczyć poszczególnych ćwiczeń nie jest tak łatwo, bo sposób działający świetnie dla jednego psa okazuje się zupełnie nieskuteczny dla drugiego. Dlatego szkolenia, a szczególnie szkolenia grupowe są tak cenne. No i nic się nie martw, każdy popełnie błędy z pierwszym psem, nie ma na to wyjścia. Za to przy którymś tam z kolei jest się już tak niebywakle mądrym :wink:
-
Moja przyjaciółka i była sąsiadka w USA to robi. Wiem, że to nie jest odpowiedzią na Twoje pytanie, ale gdybyś potrzebował jakichś konkretnych informacji, to pewnie mogę je od niej uzyskać.
-
No nieeee!!! Ja w pracy, a tu się nabijają z mojego biednego Misiątka i nawet nie ma mnie, żeby jej bronić! :cry: :cry:
-
Jak już pisałąm, układaj dużo krócitkich śladów z wielką ilością przedmiotów. A oto jeszcze jeden pomysł, który może pomóc. Na dworze, z psem idącym na smyczy przy nodze, w widoczny dla niego sposób położ przedmiot na jego trasie, tuż przed nim. Gest ręki kładącej przedmiot ten sam, którego używasz do optycznego waruj, a w tym samym momencie komenda waruj. Ja pies tylko się położy, smakołyk do pyska i pochwała. Jak pies już będzie tak warował bez komendy słownej, zostaw go na siad-zostań, odejdź na kilka kroków, pokaż mu przdmiot, połóż przedmiot na ziemi (pies to wszystko obesrwuje) wróć to psa, podejdź z psem na smyczy do przedmiotu, komenda waruj. Chodzi o to, żeby przedmiot w każdej sytuacji kojarzył się z warowaniem, szczególnie gdy do takiego przedmiotu podchodzi (jak na śladzie), więc im więcej takich sytuacji, tym lepiej. Możesz pewnie wymyśleć sama jakieś inne.
-
Służę, oto Igorek:
-
Więc ja główne zasady mojej metody opisałam powyżej, a PATI zidentyfikowała tę metodę, którą używam, jako MZRPZZPP (rzeczywiście wyjątkowo dźwięczna nazwa :wink: ). Natomiast co do źródeł wiedzy, to w tej chwili jest mi je trudno zidentyfikować, bo wiedza zebrana przez wiele lat doświadczenia z wieloma psami różnych ras, jak również lektury i bezpośredniej współpracy z wieloma szkoleniowcami. Główna rzecz, której to doświadczenie mnie nauczyło, to że nie ma metody, która bedzie działać dla wszystkich psów (i właścicieli!). Każdy pies jest inny i nie można psów traktować szablonowo. Więc "metoda" to chyba tylko określenie ogólnego podejścia, a nie opis, jak uczyć danego ćwiczenia, bo to może się różnieć w zależności od psa. A gdy chcemy nauczyć jakiegoś niezwykłego ćwiczenia, które nigdzie nie jest opisane, to właśnie metoda pomaga nam wykombinować szczegóły, jak czegoś takiego uczyć.
-
Przepraszam, ale gdzie dokładnie wstawiłaś to zdjęcie? Przecież nie na dogomanii! nie straciłabyś okazji na jakąś, no, nagrodę za to zdjęcie? Albo może dałabyś mi odkupić od Ciebie wyłączne prawo do publikacji tego zdjątka?A może Buldog, jako nowo mianowany mod, już tę pornografię usunął? Jeśli tak, to dzięki, Buldożku, wiedziałam, że na Ciebie można liczyć jeśli chodzi o pilnowanie porządku, z jajami, czy bez