-
Posts
13134 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Flaire
-
TuathaDea, ale Ty chcesz nas odwiedzić w piątek, żeby popatrzeć, czy żeby pobiegać z psem? Bo jeśli popatrzeć, to jak najbardziej zapraszamy -- kibice zawsze są mile widziani! A jeśli pobiegać z psem, to tak sobie myślę, że jeśli pies jest początkujący, to piątek nie będzie najlepszym dniem na odwiedziny, bo raczej Elka będzie wszystkich przygotowywać do zawodów...
-
czapla, a do mnie pamiętasz, jak dojechać? Bo ja proponowałabym Ci właśnie to, potem na trening, potem wet, jak wiesz, jest obok mnie.Jeśli nie pamiętasz, jak dojechać, to podam Ci wskazówki, albo - jeszcze lepiej - mogę po Ciebie wyjechać, tak jak ostatnim razem chyba PATI zrobiła.
-
Wina dogomanii; jest już o tym topik na Administracji.Spróbuj na dole ustawić "Wyświetl posty z ostatnich 7 dni" i "Najpierw najnowsze" czy coś takiego - dostępne na dole strony. U mnie to działa i wyświetla posty od najnowszych do najstarszych.
-
Powinnam jeszcze dodać, że choroba chorobie nie równa... To, co piszę o terminach szczepień rzadszych, niż raz do roku odnosi się do niebezpiecznych chorób wirusowych w podstawowych szczepionkach. Wiele szczepionek dodaje do tych podstawowych szczepionki przeciw innym chorobom, najczęściej leptospirozie i koronawirozie. Obydwa te szczpeienia są z różnych powodów kontrowersyjne i według najnowszych badań odradza się ich w ogóle ich podawania. W każdym razie, np. szczeionka przeciwko leptospirozie, jeżeli w ogóle ma jakikolwiek skutek (co nie jest jasne), to na pewno nie na trzy lata, a raczej na jakieś pół roku. Więc jeżeli ktoś chce szczepić przeciwko tej chorobie (a choroba jest naprawdę bardzo niebezpieczna - sęk w tym, że szczepionka nie chroni przed tymi jej postaciami, które u psów występują), to powinien to robić osobno od reszty szczepień i dużo częściej.
-
Może, ale myślę, że raczej powiedzieli Ci tak, bo się nie znają.W Polsce, żeby być weterynarzem, nie są wymagane żadne regularne kursy doszkolające - jak raz uzyskasz uprawnienia, to są one ważne na całe życie. (To się różni od polskich wymagań dla lekrzy ludzkich, jak również od wymagań dla weterynarzy gdzie indziej na świecie). Czyli - wiedza medyczna zmienia się bardzo szybko, a wielu weterynarzy nie ma o tym pojęcia. Dodaj do tego fakt, że producenci szczepionek, zmieniając zalecenia ze szczepień corocznych na szczepienia np. co dwa lata straciliby POŁOWĘ SWOICH DOCHODÓW (a i weci również by stracili) i sytuacja staje się jasna. Fakt, że pomimo spodziewanych strat, dwaj najwięksi producenci, na skutek presji od weterynarzy zajmujących się badaniami skuteczności i ryzyka szczepień, zmieniają te zalecenia (ale przy tym podnoszą ceny szczepionek - zarobić muszą), powinien dawać wiele do myślenia.
-
malawaszka, a wet nic nie mówił, że to mogą być po prostu tłuszczaki? W jakim wieku jest Luna?
-
Pieska sprzedajemy tanio, bo ma niewielką przepuklinę...
Flaire replied to Mazek's topic in Zakup psa rasowego
To chyba trochę kontrowersyjne... Moi konsultanci wspominali o tym, ale uważają, że raczej wcale nie pomaga i odradzają. -
Wszystko to prawda, ale przecież to samo pisałam, gdy pisałam, że to NSAID (non-steroidal anti inflammatory), że przeciwbólowy i przeciwzapalny (oczywiście również przeciwgorączkowy, choć w tej sytuacji, to akurat nie miało znaczenia), że psi odpowiednik np. ludzkiego ibupromu... Sorki, że wyszło najwyraźniej jakoś niejasno.Nie było moim zamiarem kwestionowania tego podejścia do leczenia - bo jest ono normalne i prawidłowe w przypadku stanów zapalnych stawów. Próbowałam tylko wytłumaczyć, co to za lek.
-
Pieska sprzedajemy tanio, bo ma niewielką przepuklinę...
Flaire replied to Mazek's topic in Zakup psa rasowego
W mojej rasie - Airedale Terrier - przepukliny pępkowe są najczęściej spotykane ze wszystkich ras. Konsultowałam się ze znajomymi hodowcami i nikt nie obniża cen z powodu niewielkich przepuklin pępkowych. Znakomita większość z nich nie wymaga zabiegu operacyjnego, nawet u suk z aspiracjami hodowlanymi. Zaznaczam, że to, co piszę, dotyczy tylko małych przepuklin pępkowych. Przepukliny pachwinowem, jak również większe pępkowe, są poważniejsze i na nich się nie znam. Dwa szczeniaki Misi (mają teraz 3,5 miesiąca) miały małę przepukliny pępkowe. Powstały, gdy szczeniaki miały 6 tygodni. U chłopca, przepuklinka zniknęła sama z siebie w wieku ok. 11 tygodni. U dziewczynki nadal jest, troszkę się powiększyła, ale za wcześnie jeszcze, żeby zdecydować, czy będzie trzeba ją operować. W każdym razie, jako hodowca obiecałam tylko, że gdyby taka potrzeba zaszła, to zoperuję to na właśny koszt. Ceny szczeniaka nie obniżyłam. Konsultowałam się również oczywiście w tej sprawie z moim wetem, który uważa, że małymi przepuklinami pępkowymi w ogóle nie należy się przejmować. Sam niedawno wybierał szczeniaka dla swoich rodziców i wybrał właśnie sunię z przepuklinką, bo najbardziej mu się podobała z innych powodów. Więc ja upewniłabym się, że chodzi o przepuklinę pępkową, że jest rzeczywiście niewielka (choć co znaczy "niewielka" u doga niemieckiego - nie potrafię Ci powiedzieć :wink: ) i skonsultowałabym się z wetem. Również upewniłabym się, że to jedyna wada. I jeśli tak - to wygląda że trafiłaś (łeś?) na dobrą okazję :wink: . -
Lara, po pierwsze i najważniejsze, to super, że tak szybko zadziałałaś i że Melon już zdrowy. No i cieszę się, że podobało Ci się w "naszej" lecznicy. Kiedy to wszystko miało miejsce??? A co do Twojej obserwacji, to ja właśnie już kilka takich historyjek słyszałam - jeden właściciel, dwa psy, tak samo traktowane tym samym specyfikiem, tak samo biegają bo tym samym lesie, jeden nie ma problemu z kleszczami, a drugi przychodzi nimi pokryty! Więc właśnie myślę, że to różnice fizjologiczne konkretnych osobników. Ja na Twoim miejscu pewnie próbowałabym innych specyfików dla Melona... A narazie po prostu wytargaj go i powiedz mu, że dzielny chłopak jest!
-
o, o właśnie tak!
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
INA, nie załamuj się, bo na takie problemy, w oróżnieniu od zdrowotnych, to zawsze jakieś rozwiązanie jest... Moja pierwsza myśl jak to przeczytałam była ta sama, co Nitencji, czyli niańka. Gdybyś znalazła kogoś, kto przyszedłby do niunia w środku dnia i wziął go na godzinny spacer, to już nie siedziałby w domciu 8 godzin sam, tylko dwa razy po 3,5 godziny. A spać przez 3,5 godzinki to każdy mały serdelek doskonale potrafi! Moja koleżanka tu, w Warszawie, zatrudnia w podobny sposób bezrobotnego sąsiada. Ma dwa psy, sąsiad przychodzi w środku dnia i bierze najpierw jednego, potem drugiego na spacer. -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
INA, nie załamuj się, bo na takie problemy, w oróżnieniu od zdrowotnych, to zawsze jakieś rozwiązanie jest... Moja pierwsza myśl jak to przeczytałam była ta sama, co Nitencji, czyli niańka. Gdybyś znalazła kogoś, kto przyszedłby do niunia w środku dnia i wziął go na godzinny spacer, to już nie siedziałby w domciu 8 godzin sam, tylko dwa razy po 3,5 godziny. A spać przez 3,5 godzinki to każdy mały serdelek doskonale potrafi! Moja koleżanka tu, w Warszawie, zatrudnia w podobny sposób bezrobotnego sąsiada. Ma dwa psy, sąsiad przychodzi w środku dnia i bierze najpierw jednego, potem drugiego na spacer. -
No bo to się określa tak: jak kogoś ugryzie, to znaczy, że był agresywny i wtedy daje się właścicielowi mandat za to, że pies agresywny chodził bez kagańca :wink: .Ale tak poważniej, to mnie się wydaje, że pojęcie "agresywny" róznie się troszkę od "obronnego". W każdym razie ja bym nigdzie nie dzwoniła, bo dzwoniąc raczej z radnym, który to o psach obronnych przegłosował, rozmawiać nie będziesz, tylko z jakimś urzędasem. Ja napisałabym list z zapytaniem, jakie psy według tej ustawy są uważane za obronne.
-
Do zakraplania. Do tego w speju jestem nieprzekonana, bo aplikacja wydaje mi się zbyt trudna (zależnie od tego, który pojemniczek kupiłaś i wagi psa, aplikowanie według instrukcji może wymagać nawet kilkuset "pstryknięć").
-
No widzisz, a u mnie, w warszawskiej lecznicy uważanej za drogą, Frontline na psa 20 do 40 kg kosztuje 27 zł, czyli cena Frontline zaczyna sie jeszcze niżej, bo to już trzeci przedział wagowy. A słyszałam o innym miejscu w Warszawie, gdzie ten trzeci przedział kosztuje 23 zł (mnie się nie opłaca tam jeździć).
-
:o :o :o zeżarł??? matko... To było dziecko i tak, zjadło. :evil: Usuwać jak tylko zauważysz. Nie wiem jak z Exspotem, ale na stronach Frontline raczej mówią o tym, że kleszcze odpadną po najwyżej 48 godzinach, nie 24. Niestety to jest dostatecznie długo, żeby pies się zaraził. Niemniej ja używam Frontline od lat, przebywam z psem w zakleszczonych miejscach i, jak narazie, żadnego wbitego kleszcza jeszcze nigdy nie znalazłam (ODPUKAC!!!). Więc na Twoim miejscu, ja bym się zastanowiła nad spróbowaniem innych środków lub kombinacji środków. Jeden zakażony kleszcz wystarczy, żeby pies bardzo ciężko zachorował, więc z tym nie ma żartów.
-
Z tego co mówił mój wet, czy tańszy, czy droższy, zależy od wagi ciała psa. Podziały wagowe różnią się dla tych dwóch preparatów i zależnie od wagi psa, albo jeden preparat, albo drugi wypada taniej.Ja używam Frontline od lat i z kleszczami nie miałam jeszcze problemu, więc zmieniać na pewno narazie nie będę.
-
Tak jak pisała Mokka, Tarchomin/Białołęka w Warszawie są szczególnie pełne kleszczy z babeszją. Klinika na Modlińskiej leczy najwięcej przypadków babeszjozy w całej Polsce! Mnie ostrzegał mój wet z Mokotowa... Radzę odchodzić od zmysłów - sama tak robię :wink: . :evil:
-
No to ja bym się zwróciła do gliwickiej RM z pytaniem, o które psy chodzi. Jak tak ustalili, to coś musieli mieć na myśli. Albo nie.
-
Mój wet poinformował mnie, że w Warszawie właśnie zaczął się jesienny atak babeszjozy. Chrońcie swoje pieski przed kleszczami!
-
Ja bym ZGADYWAŁA, że to kwestia przypdaku, szczególnie jeśli Advantixa używałaś tylko raz. Mógł się też przytrafić jakiś felerny :niewiem: Może dawki inne? (Mówię tu o dawkach permetryny - to że i jednen, i drugi środek był przewidziany na psa rozmiaru Twojego, to jeszcze nic nie znaczy). W końcu (tu znów snuję przypuszczenia i to mało prwdopodobne), MOŻE to kwestia substancji, w których ten środek aktywny jest rozposzczony... Bo te mogą się różnić i może te bayerowskie jakoś sprawiają, że ta permetryna gorzej się roznosi akurat po Twoim psie...Ale ja bym stawiała na przypadek. Z moich obserwacji wynika, że różne środki działają z różną skutecznością na różnych psach. Rozmawiałam o tym z moim wetem - podałam mu moją teorię, że ma to chyba coś wspólnego z indywidualnymi właściwościami skóry i tłuszczu, który te środki po całym psie roznosi - i on się z tym z grubsza zgodził. Ja mam takie szczęście, że używam Frontline od momentu wprowadzenia na rynek, czyli od bardzo, bardzo dawna. I od tego czasu, nie znalazłam na psach ani jednego wbitego kleszcza - więc trzymam się tego środka. Rozumiem również, że żaden środek nie jest na 100% skuteczny, więc jeśli znajdę jednego czy dwa kleszcze, to nie przestanę od razu używać Frontline. Ale gdybym znajdowała, tak jak ty, jednego kleszcza na tydzień, to próbowałabym innych preparatów - albo może kombinacji. Szczególnie, że mój wet właśnie mnie poinformował, że zaczyna się nowa fala babeszjozy. :cry:
-
To, że wieloletnie na pewno nie ważne. Natomiast, o ile pamiętam, niektórzy autorzy radzą dwa szczepienia na początek u dorosłych psów, nie jedno. (Większośc tego, co się czyta o początkach dotyczy, niestety szczeniąt; trudniej jest znaleźć porady, jak zaczynać szczepienia u dorosłych psów).
-
Nie mam pojęcia - jego się spytaj :wink: . Niech Ci poda te różne składniki!ahser, ja Cię rozumieć, bo ja o tej godzinie nie rozumieć po polski i już nie wiedzieć, co bardziej gorsze :wink:
-
Z tego co pamiętam, to tak, ale nie jestem na 100% pewna, więc na Twoim miejscu, zaszczepiłabym pewnie jeszcze raz po roku, a potem już tylko raz na trzy lata. Chyba że masz jakiegoś światłego weta, którego mogłabyś się poradzić (światłego, bo większość pewnie Ci powie, żeby szczepić co roku). a jak to wygląda, jesli pies ze Śląska pojedzie na wycieczkę poza Śląsk? czy np. konduktor w pociągu poza granicami województwa ma prawo się przyczepić o to, że psiak ma "przeterminowane" szczepienie? Ha! Ciekawe pytanie i nie mam zielonego pojęcia. Może ktoś ze Śląska, kto szczepi raz na dwa lata się wypowie... Nie ma żadnych dodatkowych skutków ubocznych poza normalnymi możliwymi skutkami ubocznymi każdego szczepienia.