-
Posts
13134 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Flaire
-
[quote name='Romas']On opisuje jak rzucal dyskiem ,kiedy pies chcial podniesc samowolnie jedzenie z podlogi a potem sam bral jedzenia i czestowal psa. Czyli chyba jednak warunkowal je??[/quote] :o :o :o Chyba troszkę źle to zrozumiałaś! :roflt: Jeśli to było warunkowanie na dyski, to raczej odwrotne od zamierzonego - kojarzenie żarcia z obecnością dysków :o ! Raczej, to była raczej nagroda za to, że pies nie podniósł jedzenia. Ma się nie kojarzyć z dyskami, tylko z pożądanym zachowaniem psa. Jeśli pies nie podniósłby jedzenia bez użycia dysków, to również zostałby nagrodzony - nawet jeszcze bardziej. Warunkowanie na dyski działałoby troszkę inaczej. :wink:
-
[quote name='Romas']Ale faktycznie moje psy na rzut lancuszkiem ,co stosowalam w poczatkowym okresie szkolenia ,zanim trafilam na inne metody ,reagowaly podejsciem i obwachaniem lancuszka.[/quote]Wiele psów, szczególnie tych dobrze zsocjalizowanych, tak właśnie reaguje. Między innymi dlatego nie specjalnie lubię tę metodę. Ale szczeniaka można nieźle wystraszyć. To inny powód, dla którego niespecjalnie lubię tę metodę. [quote name='Romas']Czyli trzeba to polaczyc z negatywnym warunkowaniem .[/quote]Wytłumacz mi, jeśli to trzeba warunkować, to po co rzucać tymi dyskami? Nie wystarczy potrząsnąć w ręku, albo uwarunkować "fe"? Tym się rzuca właśnie dlatego, że gdy wylądują blisko psa z nagłym dźwiękiem, to pies ma się wystraszyć. Przynajmniej ja tak to pamiętam z książki i tylko o takim używaniu tej metody kiedykolwiek słyszałam. Ale, jak już powiedziałam, postaram się sprawdzić cytat. No i, bez względu na to, co tam jest napisane, każdy może sobie to używać jak mu się podoba. Tylko ja sensu w warunkowaniu na te dyski nie bardzo widzę. :niewiem:
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Moje Misiątko coś dzisiaj smutne wstało... :( Chyba skutek wczorajszego obiadku u Babci i nadmiaru tłustoczwartkowcyh faworków. :( -
No to po prostu się nie zgadzamy. Moje doświadczenie (z wieloma psami) bardzo różni się od Twojego. Również to, co pamiętam z książki się różni - z tego co pamiętam, tam nie było nic o warunkowaniu na te dyski (choć tu przyznaję, że czytałam to bardzo, bardzo dawno i po angielsku - główną przesłanką tego, co napisałam, było wieloletnie doświadczenie w używaniu tej metody z wieloma psami, z których wiele - ale nie wszystkie! - reagowało negatywnie.) Jeśli uda mi się pożyczyć od kogoś polską kopię książki, to postaram się wstawić odpowiednie cytaty.
-
[quote name='orsini']im wiecej szczepien tym wiecej przeciwcial i tym silniejsza odpornosc organizmu. [/quote]Sorry, ale to nie tak. :(
-
[quote name='daga10011']Ale czy to 3ecie szczepienie musi byc?bo moj hodowca i wet mowia ze nie :-?[/quote]To zależy od tego, czym był szczepiony. Niektore szczepionki zalecają ostatnie szczepienie w wieku 16 tygodni lub później; innymi (np. Nobivaciem) można szczepić po raz ostatni już w wieku 12 tygodni (z powodu tej wyższej immunogenności, o której pisałam wcześniej). Ja bym sprawdziła, czym był szczepiony (w szczególności, ten ostatni raz) i postąpiła zgodnie z zaleceniem producenta tej szczepionki. W każdym razie, szansa na to, że pies był skutecznie zaszczepiony jest dosyć wysoka, bo w wieku 13 tygodni, ta matczyna odporność u większości szczeniąt już się skończyła. Tu chodzi tylko o to, żeby się upewnić, że Twój szczeniak nie zachował tej matczynej odporności szczególnie długo, utrudniając skuteczne szczepienie. Dodatkowo, nie wiem jak podanie surowicy czy też jego choroba mogły wpłynąć na te szczepienia, któe już miał, ale zakładam, że jak był szczepiony, to był już zdrowy. Jeżeli nie był, to na pewno zaszczepiłabym jeszcze raz.
-
[quote name='Madziara']Nie wiem w jakim wieku jest kora1993, ale wydaje mi się, że jest młodą psiarą :)[/quote]Rocznik 1993, z tego co pamiętam. :wink:
-
Jakich zarzutów? :o :o :o Czytałam wszystkie Twoje posty. Nie napisałaś jednak, w jaki sposób pies został zdiagnozowany. W każdym razie pozwól, że pozostanę nieprzekonana, szczególnie że dość daleko odbiegamy od tematu. :wink:
-
[quote name='Madziara']Obawiam się, że kora1993 ma sznaucera - zupełnie inaczej się trymuje sznaucera, inaczej teriera :P[/quote]Po pierwsze, kora1993 ostatnio pisała tutaj miesiąc temu i do tego tylko raz, więc o tym kursie to nie koniecznie do niej było. :wink: Po drugie, ja trymowałam w swoim życiu i sznaucery, i teriery i chociaż zgodzę się, że w ostatecznym kształcie jak również w użyciu maszynki i nożyczek różnice są (a raczej - powinny być :wink: ) znaczne, to jednak technika trymowania i utrzymywania włosa jest taka sama i można się jej wspólnie uczyć. Natomiast co do kształtu, to teriery, nawet tylko te wyskonożne, też różnią się między sobą (vide głowa lakelanda), więc kształt będzie omawiany osobno dla każdej rasy, która pojawi się na kursie. :D Posumowując, jestem przekonana, że początkujący właściciel sznaucera bardzo dużo by u nas skorzystał - może nawet więcej, niż okłamując psiego fryzjera :wink: (szczególnie, że przeciętny fryzjer nie jest specjalistą od sznaucerów). Z drugiej strony, byłoby pewnie jeszcze fajniej, gdyby specjaliści od sznaucerów sami sobie zorganizowali podobny kurs :wink: .
-
Muszę przyznać, że nie rozumiem dokładnie, co starasz się powiedzieć w swojej ostatniej wypowiedzi. Gdzie ja sugerowałam, że medycyna kiedykolwiek daje stuprocentowy wynik? :o Ja tylko preferuję leki, które są udowodnione jako przynajmniej trzoszkę bardziej skuteczne od placeba. :wink: Nie bardzo też rozumiem, których słówek się według Ciebie czepiam... Czy Ty naprawdę uważasz, że słowa "można spróbować" wyrażają pewność autora o skuteczności proponowanego leczenia? :o Szczególnie po tym, jak napisał, że "nie ma leku"? Słów na pewno nie należy się czepiać, ale trzeba dokładnie czytać to, co mają do przekazania - po to mamy ich tak wiele :wink: . Natomiast całkowicie zgadzamy się co do tego, jak ważna jest diagnoza. No i zgadzamy się, że tu właśnie z nosówką jest problem, bo nosówka potrafi być trudna do zdiagnozowania (i często jest diagnozowana tam, gdzie faktycznie jej nie ma). A, i jeszcze, z poprzedniego Twojego postu, zgadzamy się co do stosowania profilaktyki. :D
-
[quote name='Madziara']Z tego co wiesz... hmm... OK[/quote][po czym następuje opis leczenia wspomagającego i objawowego, łącznie z cytatem "nie ma na nią leku"] Czyli to, co tu napisałaś dokładnie potwierdza to, co wiem. Lekarstwa na nosówkę nie ma, leczy się tylko objawowo i wspomagająco... :wink: [quote name='Madziora']W sytuacji gdy wiemy że pies kontaktował się ze zwierzęciem chorym na nosówkę a jeszcze nie wystąpiły objawy kliniczne [color=red]można spróbować [/color]zastosować surowicę. Późniejsze stosowanie jej, kiedy są już objawy kliniczne jest wyrzucaniem pieniędzy w błoto. "[/quote]A więc ten autor nie wypowiada się, czy surowica zastosowana wcześniej, to również wyrzucanie pieniędzy w błoto (chociaż wybór słów "można zastosować" ujawnia pewne wątpliwości co do skuteczności). Natomiast inni nie mają wątpliwości - z tego co wiem, w USA leczenie nosówki surowicą nie jest stosowane w ogóle.
-
A my naprawdę zaczynamy kurs trymowania w Warszawie. Pierwsze spotkanie w tę sobotę - drugie w maju, a kolejne - później tak, żeby wycelować na warszawską krajówkę. Szczegóły w topiku "wspólne przygotowanie teriera na wystawę" na Pozostałych terierach.
-
Leon czuje się na tyle lepiej, że Mokka jest niepocieszona, bo łobuzuje. Jutro ma wizytę kontrolną.
-
Czyli rozumiem, że to córka będzie przewodnikiem psa na szkoleniach, tak? Ja przewidjuę, że to powinno całkowicie rozwiązać problem i to stosunkowo szybko - zakładając oczywiście, że córka przyłoży się do tego szkolenia i że jej się spodoba. Takie szkolenie z reguły wytwarza silną więź pomiędzy przewodnikiem a psem, a o to tu chodzi. O ile pamiętam, idziecie do Baritusa, więc powiem jeszcze, że jeżeli córce spodoba się praca z psem, to powinniście spróbować agility - Baritus ma równiez kursy agility. Córka jest w doskonałym wieku, żeby uprawiać ten sport, a ja polecam go, jako fajny sposób na spędzanie czasu z psem na powietrzu. :D
-
[quote name='Saint'][czyli stosując dyski automatycznie wygaszamy negatywne zachowania. a klikerem wzmacniamy te pozytywne.[/quote]Dokładnie tak, ale żeby była jasność - stosując dyski [b]automatycznie bez warunkowania[/b] wygaszamy negatywne zachowania (u psów, na które te dyski działają). A klikerem [b]po uwarunkowniu od klikera - czyli nie automatycznie[/b] wzmacniamy te pozytywne.
-
[quote name='Madziara']Także choroba nie zdążyła się rozwinąć - została zduszona w zalążku.[/quote] :o :o :o Jak dokładnie? Bo z tego co ja wiem, medycyna lekarstwa na nosówkę jeszcze nie wynalazła i "leczy" się ją tylko wspomagająco.
-
[quote name='Marmasza']same w sobie są dla psa obojętne[/quote]Sorry, ale to nie tak. Dyski Fischera, przynajmniej używane w sposób proponowany przez autora, nie polegają na tym, że są same w sobie "obojętne", czy z czymkolwiek przez szkoleniowca kojarzone, ale że ich dźwięk jest dla wielu psów naturalnie nieprzyjemny (straszy). Działanie tych dysków polega właśnie na tym, że dźwięk dysków większość psów odstrasza; tak więc standardowe szkolenie tymi dyskami nie polega na żadnym warunkowaniu. Oczywiście Ty czy ktokolwiek inny może ich sobie używać, jak Wam się podoba, z warunkowaniem włącznie - ja tutaj piszę wyłącznie o używaniu ich w sposób zaplanowany przez autora. To tylko takie malutkie sprostowanko. :D
-
[quote name='PIKA']Flaire spokojnie :lol: Se ceny porównujemy :wink: [/quote]Hej, no przecież ja wiem. I wiem, że dla Ciebie cena nie była głównym (a właściwie chyba żadnym) kryterium. Bo chyba faktem jest, że te miejsca, gdzie weci nam się podobają z innych powodów mają ceny może nie najtańsze, ale uczciwe - inaczej pewnie nie podobaliby nam się z innych powodów :wink: . Ale ja tu - nawet w tym topiku - często widzę sporo narzekania, że drogo, bez brania pod uwagę, dlaczego coś kosztuje tylke, ile kosztuje... Więc o tym pisałam - żeby ludzi troszkę skłonić do myślenia. W Warszawie jest drożej - dlaczego? I czy cena rzeczywiście powinna być najważniejszym kryterium? Czy powinna być kryterium w ogóle? [quote name='PIKA']A szew Saby był "na zamówienie" i "wliczony w cenę" :wink: dodatkowo za niego nie płaciłam :wink: [/quote]Dokładnie o to mi chodzi. Ty nie płaciłaś :D .
-
[quote name='Agasia']Flaire - jakby mi nie wypalilo z innym psem - zagadam ;) Macie jakis ,,znak rozpoznawczy :>"? [/quote]Tak, mam: Airedale terriera :D ! A poza tym mamy bardzo charakterystyczną klatkę, metalową transportówkę, czyli nie drucianą. Wierzch klatki jest stołem trymerskim, do którego przymocowuję domowej roboty szubiennicę skręconą z rurek wodociągowych. :D Trudno niezauważyć.
-
Jak kto potrzebuje psa, to ewentualnie służę swoim :D . Wystawia się zazwyczaj ładnie, choć doświadczenia ma niewiele, bo była wystawiana tylko kilka razy. Ale ma kilka CACIBów i coś tam w grupie też wywalczyła, więc chyba jest ok :D .
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Niedźwiedzica, jak zwykle super zdjęcie! Ty masz najlepsze zdjęcia plenerowe! -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Albo w Bydgoszczy? Czy tam same krótkołapne??? :o -
[quote name='malko']Co do wychodzenia po drugim szczepieniu, to mam wątpliwości. W trzeciej szczepionce jest dopiero drugie podanie niektórych szczepów. [/quote]Które podanie raczej nie ma znaczenia - to nie tak działa... :wink: [quote name='malko']A to pierwsze szczepienie, w 5 czy 6 tygodni? Dorkę szczepiono 1 raz jak skończyła 6.[/quote]Producent zaleca w wieku 6 tygodni i ja tak szczepię. [quote name='malko']Co do zachęcania do nieprzestrzegania kwarantanny. Co powiecie osobie, której pies zachoruje na nosówkę.[/quote]Po pierwsze, ja nie zachęcam osób do nieprzestrzegania kwarantanny - wręcz przeciwnie, do drugiego szczepienia, kwarantanna jest przestrzegana bardzo uważnie. Tydzień po drugim szczepieniu, nadal zalecam unikania kontaktów z obcymi psami, ale pozwalam wychodzić na dwór, oraz pozwalam na ograniczony kontakt ze znajomymi, zaszczepionymi psami. Dlaczego? Dlatego, że po drugim szczepieniu, szansa, że pies jest odporny na parwo jest już bardzo wysoka, a właśnie parwo można złapać poprzez środowisko. Natomiast wirus nosówki jest bardzo wrażliwy na otoczenie i nie przeżywa długo poza chorym psem, tak więc zarażenie nim jest możliwe głównie przez kontakt z chorymi psami (a nie, jak w przypadku parwo, poprzez wąchanie odchodów). Moim zdaniem, czekanie na kwarantannie do wieku 4 czy 5 miesięcy może mieć bardzo niefortunny wpływ na odpowiednią socjalizację szczeniaka i tego boję się bardziej, niż minimalnej szansy nosówki czy parwo. Ale wracając do tego, co bym powiedziała osobie, której pies zachorował. Zakładając, że to naprawdę była nosówka (która potrafi być trudna w zdiagnozowaniu i często coś, co nie jest nosówką jest mylnie diagnozowane jako nosówka), powiedziałabym, po pierwsze, że szkoda, że nie trzymała się zaleceń... Ale również powiedziałabym, że żadna szczepionka nie jest na 100% skuteczna, i że czasami nawet szczepione psy po kwrantannie chorują - a nikt przecież z tego powodu nie trzyma psów w domu! (No i w końcu mogłabym zwalić na mojego weta, bo to jego zalecenia :wink: ). Należy tu, jak i wszędzie, znaleźć złoty środek - z jednej strony, chcemy psy ochronić przed bardzo groźnymi dla nich chorobami, a z drugiej - chcemy, żeby zostały dobrze zsocjalizowanymi psimi obywatelami, a to jest bardzo utrudnione, jeśli zaczynają poznawać świat w wieku 5 miesięcy. :o
-
[quote name='Martini***']czy podanie szczeniakowi zbyt wcześnie gryzaków może mieć wpływ na jego późniejszy zgryz????[/quote]Raczej wątpię. Natomiast zabawa w przeciąganie się podobno ma taki wpływ. Czy jest to wpływ dobry, czy zły - zależy od zgryzu.
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Hmm... Do zrobienia takiego zdjęcia to raczej dwie osoby sa potrzebne, a u mnie obecnie jest tylko jedna. Może w eekend uda się coś sfocić. A i tak przy normalnym ujęciu, dolnych siekaczy raczej nie byłoby widać, bo zachodzą na nie górne - na tym polega zgryz nożycowy.