Jump to content
Dogomania

Flaire

Members
  • Posts

    13134
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Flaire

  1. Wczoraj poszłam z moimi sukami na nasz ulubiony spacer, czyli przez Pola Mokotowskie z Mokotowa na Ochotę, do Babci na obiad. I okazało się, że to był błąd... Bo o ile cała niemal Warszawa wybyła z miasta na długi weekend, o tyle te niedobitki, które zostały w mieście, wydawały się wczoraj wszystkie być właśnie na Polach Mokotowskich... Psów było tam niewiele (w odróżnieniu od innych dni, gdy jest ich sporo - bo Pola Mokotowskie, odkąd pamiętam, były ulubionym terenem psiarzy), za to każdy kawałek trawnika przykryty był kocykiem, a każdy kawałek kocyka - opalającym się Warszawiakiem... Poza tym było sporo spacerowiczów, rowerzystów, rolkowiczów - tak że chodniki też były pełne. Puby pękały w szwach, na kocykach też królowało piffko. Z moich suń byłam bardzo dumna. Biegały sobie w tej gmatwaninie, nie zaczepiały nikogo :crazyeye: (tu szczególnie zaskoczyła mnie Lotka - Misia w jej wieku każdego opalającego się kocykowicza próbowałaby dokładnie wylizać :evil_lol: ), przychodziły, gdy je wołałam. Ale pomimo tego nienagannego zachowania, w połowie spaceru moje nerwy nie zdzierżyły sytuacji i zapięłam je na smycz. Po prostu nie chciałam, żeby się ktoś przyczepił. Za duży tłok, za duże zamieszanie, za łatwo komuś rozlać stojące na ziemi piffko, a na porządne wybieganie się i tak brakowało miejsca.
  2. Dorosły championat Apci zakończony w Katowicach, wniosek wysłany elektronicznie 5 maja, przyszedł podaj w środę, czyli 14 czerwca. To chyba jakiś rekord! :multi:
  3. Flaire

    Kleszcze!!!

    [quote name='freda']ja brałam igłę jak do zastrzyków ale bardzo grubą i wycinałam kawałeczek ciała razem z główką [/quote]Ale PO CO??? :crazyeye: Jak zostawisz w spokoju to niemal zawsze taki pozostawiony kawałeczek po prostu z czasem zostanie ze skóry wydalony. Ja osobiście odradzam dłubania igłą w wiercącym się psie.
  4. [quote name='borsaf']Na poczatku, po przeczytaniu lektur, było innym glosem "super" i to mialo byc zwalniające...[/quote]Czyli chwaliłaś za wykonanie komendy innym słowem natychmiast, a potem używałaś "super" jako komendy zwalniającej? Czy też super było jednocześnie pochwałą i zwolnieniem? O ile niektórzy trenerzy (np. klikerowcy) traktują pochwałe jako zwolnienie, o tyle ja tego nie lubię, między innymi właśnie dlatego, że wtedy nie ma jak pochwalić oddzielnych elementów ćwiczenia złożonego - tak więc ja wolę pochwałę osobno, a zwolnienie osobno. Jeśli tak masz i super jest zwolnieniem, to musisz bardzo uważać, żeby nie używać tego samego słowa "mimowolnie" jak pochwały...
  5. [quote name='coco'][B][I]O ile dobrze wiem, przyjmuje przede wszystkim w lecznicy "Białobrzeska".[/I][/B] [B][I][URL="http://www.bialobrzeska.waw.pl/?modul=niusy&id=54"]http://www.bialobrzeska.waw.pl/?modul=niusy&id=54[/I][/B][/URL][/quote]A co to znaczy "przede wszystkim"? ;-) Według ich rozpiski w podanym przez Ciebie linku, jest tam w poniedziałki i czwartki po południu/wieczorem.
  6. [quote name='coztego'][B]borsaf[/B], nie załamuj się ;) Jak przywiozłam Kresce ciasteczka od jborowego, to pierwsze wypluła z obrzydzeniem. [/quote]Ja to bym chciała mieć takie problemy! Api dorwała się do torby z ciasteczkami jborowego i wtrąbiła wszystkie (miały być na dwa psy:mad: :mad: :mad: ).
  7. oki, gratulacje! A masz może jakieś zdjęcia?
  8. [quote name='Flaire']Poza tym polski championat mamy już dawno skończony, wniosek złożony, ale certyfikatu jeszcze niet - muszę chyba udać się na Nowy Świat i z nimi pogadać... [/quote]Właśnie się dowiedziałam, że doszedł ten certyfikat - tak więc przynajmniej ten argument na to, żeby nie jechać - odpada.
  9. [quote name='Psiara14']Piszcie bo już sama nie wiem czy on jest naprawdę taki cool[/quote]Ja tam zawsze odradzam rasy, które akurat są nadzwyczaj popularne - a westiki do takich właśnie należy. Polecałabym przyjrzeć się np. Cairn terierom - podobne z wyglądu (praktyczniejsze, bo nie białe ;-) ), podobne z charakteru, nie wypaczone przez nadmierną popularność.
  10. [quote name='mania.m']Właśnie, napiszcie coś o pomocy w trakcie zadławienia. Co można zrobić oprócz złapania za tylne łapy? To może jest wykonalne w stosunku do mniejszych zwierząt, ale jak złapać i potrząsnąć np kaukazem?[/quote]Masz odpowiedź jeden post wyżej - niestety po angielsku, bo po polsku nie znalazłam informacji.
  11. [quote name='mania.m']Witam Dopiero przeczytałam o Waszym szczeniorku. Napiszcie koniecznie co z nim. Ja mam przykre skojażenia z nosówką. Ta okropna choroba zabrała nam 8 letnią sunię. A wszystko przez to, że wet się nie poznał.[/quote]Na nosówkę psy zchodzą bardzo często, bez względu na to, jak są leczone. [quote name='mania.m']Po dwóch dniach ściągnełam innego weta (mieszkam w małej miesjcowości i o dobrego weta naprawdę ciężko) i ten od razu rozpoznał nosówkę. [/quote]A na jakiej podstawie? I czy sunia nie była szczepiona?
  12. [quote name='malagos']A czy dr Dembele przyjmuje tylko na Ursynowie? Może tez w innej lecznicy?[/quote]Przyjmuje chyba w kilku miejscach. Ja odwiedzałam go w Elwecie, Al. Niepodległości 24/30, 022-843-23-46. Tam przyjmuje w piątki po południu/wieczorem.
  13. [quote name='Ibolya'][B][COLOR=blue]Flaire[/COLOR][/B][COLOR=blue] - ale CI Locia rośnie. W tempie, że az strach. :crazyeye::shake::oops: Popatrz juz ma 7 miechów i [B]2[/B] dni !!! :evil_lol::evil_lol: Locia nie przejmuj się upływającym [SIZE=1](w twoim przypadku cuś za szybko!)[/SIZE] czasem i żyj wesoło i zdrowo na pociechę swojej Pańci 100 LAT :calus: :huh::B-fly: :BIG::bday::new-bday::knajpa: [/COLOR][/quote]Ibolya, Leokadia dziękuje za życzenia. Tak naprawdę to ma 7 miechów wczoraj skończone, tylko ten ticker jakoś nie potrafi się zsynchronizować z jej wiekiem - zawsze jest albo dzień do przodu, albo dzień do tyłu. :niewiem:
  14. Flaire

    Kleszcze!!!

    [quote name='Nadia86']byla smarowana preparatem frontline i badziewie jakos nie zadzailalo..musze zmienic chyba preparat teraz nie wiem na jaki[/quote]Może zacznij od przeczytania instrukcji do tego preparatu, który używasz. ;-) Gdy to zrobisz, będziesz wiedziała, że ten preparat (ani żaden inny dostępny na rynku) nie zapobiega wbijaniu sie kleszczy, a jedynie powoduje, że giną, czasem zanim się wbiją, a czasem dopiero po wbiciu.
  15. [quote name='borsaf']Koleżanka mi mówiła, że jest jakiś preparat w sprayu na komary dla psów. Ja nic takiego nie widziałam. Czy znacie jakieś preparaty?[/quote]Ja używam na psach to samo, co na sobie, czyli Off Max. Misi nie przeszkadza być tym spryskiwaną, a Lotka tego nienawidzi. Mój wet kiedyś polecił mi dla psów Autan w spreju, to też używałam, ale Off Max lepiej odstrasza (przy okazji również odstrasza kleszcze). Ale w ogóle to zauważyłam, że psy po pogryzieniu przez komary się nie drapią! Wydaje się, że nie mają na te pogryzienia takiej reakcji, jak ja. Psikam je mimo wszystko, ale tylko jeśli komary czy meszki są naprawdę okropne (tak jak ostatnio bywało na naszych treningach agility).
  16. [quote name='Gosia_i_Luka']Czyli wydajesz komendę "siad" i jeśli tylko zauważysz, że pies podnosi tyłek - momentalnie korygujesz, znowu powtarzając komendę i egzekwując siad. Oczywiście gdy tylko usiądzie, od razu chwalisz i dajesz smakołyk. I tak w kółko. [/quote]Nie wiem, czy to dobrze rozumiem, ale jeśli dobrze, to ja się z tym do końca nie zgadzam. Ja nagradzam za pierwotne wykonanie komendy - a jak pies samowolnie wstanie i muszę go posadzić drugi raz, to już za to siad raczej nie nagradzam. Inaczej, zbyt łatwo jest wychować psa, który zrozumie, że może sobie "zarobić" na dodatkową nagrodę wstawając jak najszybciej... ;-) Dodam jeszcze, że staram się przeciągać długość wykonaywania komendy tak stopniowo, żeby ponowne sadzanie nie było konieczne - ale oczywiście czasem się nie udaje. Jednakże to jest moim celem.
  17. [quote name='borsaf']Jak go na tym siad utrzymać, żeby tych swoich 4liter od ziemi nie odrywał??:shake: [/quote]Borsaf, a gdy uczyłaś to siad, to używałaś komendy zwalniającej, czy raczej pozwalałaś mu wstawać kiedy chciał, jeśli Ci to akurat nie przeszkadzało? W moim doświadczeniu, najczęstszym powodem takiego jak opisujesz zachowania jest niestosowanie (i nieznajomość przez psa) komendy zwalniającej. Czyli - czy siad znaczy dla Regona -usiądź? Czy też -usiądź i siedź, aż pozwolę Ci wstać, bądź polecę, żebyś zrobił coś innego? Bo ja zgaduję, z tego co piszesz, że to pierwsze... Więc ja bym wprowadziła komendę zwalniającą, jeśli takowej obecnie nie używasz. A potem, BAAARDZO STOPNIOWO, wymagałabym coraz dłuższych siadów, ale NIGDY nie pozwalałabym wstawać aż do wydania komendy zwalniającej. A jak wprowadzić tę komendę zwalniającą to już oddzielny temat i nie na teraz, bo teraz muszę do Babci na obiad... :-) :loveu:
  18. [quote name='zachraniarka']Wiem tylko tyle, że w miejscowości ma być hodowla border collie- Energizer znana również pod nazwą Borderkowo :roll:[/quote]Chyba Chorzów.
  19. Wiesz, Misia nie uczy się specjalnie szybko, ale od początku była jak na AT poważna i w wieku Lotki miała już zdane CGC. Api uczy się błyskawicznie i w wieku Lotki była prawie gotowa do egzaminu PT. A Lotka - gdzie tam. Ani zachowania, ani szkolenia - nic. Uczy się na znaki optyczne tak w średnim tempie, nie za szybko, nie za wolno - ale tak jak Ty, musimy coś zrobić z tymi słownymi komendami, bo to dramat totalny. Zaczynam się zastanawiać, czy to nie jest jakoś związane z tym, że oboje (Ludwiś i Locia) są "drugimi" psami.
  20. No tak. Wszystkim podróżnikom - miłej podróży i dobrej zabawy na miejscu! :-)
  21. Zaczęłam skubać małą tak bardziej na serio - bo dotąd to jej tylko "piórka" szczeniackie wyrywałam. No i zaczyna szczenior wyglądać jak malutki serdelek, choć troszkę goły! :loveu:
  22. Jeszcze jedno - ona chyba jest bardzo mocnym wzrokowcem, bo uczy się nie jakoś strasznie powoli, ale tylko na sygnały optyczne. Żeby to potem przełożyć na komendy głosowe potrafi trwać wieki... Tak więc "siad" ma już opanowane na głos, ale "pac" - jeszcze nie, pomimo że na komendę optyczna robi pac od niepamiętnych czasów... :roll:
  23. [quote name='zachraniarka']Tiaa.. zawsze można mieć ponad 8letnie psisko z zachowaniem malutkiego szczeniaczka.. Hugusio jest w tym uroczy, a dla mnie to prawdziwy test cierpliwości by go kiedyś nie ukatrupić :diabloti:[/quote]zach, Huguś może jest szczeniakowaty w zabawie, ale przeciez potrafi pracować na przykład jak dorosły pies. A mnie nie chodzi o to, że Lotka jest po prostu zwariowana - choć często jest - tylko że ona myśli i podejmuje decyzje jak szczeniak... Nie potrafię tego wytłumaczyć, ale po prostu jej reakcja na świat, na inne psy, itd. jest reakcją małego szczeniaka. Byłabym załamana, gdyby nie to, że jednak to się zmienia - tylko bardzo powoli. Chyba mam szczeniaka z zespołem Downa. :-(
  24. [quote name='zachraniarka'][B]Flaire[/B] ucałuj mocno Lotkę od naszej trójki w nos! No i się robi dorosła pannica- 7 miesięcy już skończone- a jak szybko to minęło! A tak chciałam ją poznać jako szczeniorka, a teraz jak przyjadę w odwiedziny to już stara rura z niej będzie :evil_lol: [/quote]Wiesz, ona baaaaardzo powoli dojrzewa - i fizycznie, i psychicznie. Ciągle rośnie, choć ciągle jeszcze jest dużo mniejsza od Misi (Misia w jej wieku miała już swój pełen wzrost), a i zachowuje się jakby miała 4-5 miesięcy, a nie 7. Jak wszyscy wiedzą, ja bardzo lubię szczeniaki, ale 7-miesięczne psisko z zachowaniem malutkiego szczeniaczka to nie to. :mad:
  25. [quote name='Fibi']To super:multi: - Wpadłam na to po przeczytaniu o nieustającej pielegnacji szaty. I tu chcialam zapwenic wszystkich dogomaniaków, ze suczka Flaire, ktora widywalam, nie wiedzac, ze to ona- czy to lato czy zima wyglada zawsze jak w srodku sezonu wystawowego i z ogromną gracja przemierza osiedlowe chodniki- głowa zawsze wysoko, piękny ruch. No a w zimie zaczął dreptać też obok jakiś maluszek-uroczy widok:lol: .[/quote]Fibi, dzięki, zawstydzasz mnie :oops: . Misia rzeczywiście drepcze dostojnie i to chyba dlatego zawsze wygląda ładnie, bo z szatą to różnie bywa. :cool3: No a szczeniak - jak to szczeniak, zawsze dodaje... koloru. :razz: [quote name='Fibi']No i mam nadzieję, że się jakoś na naszych ścieżkach spotkamy;) , bo ostatnio duzo rzadziej Cie widuje:roll:[/quote]Może dlatego, że nam się trochę godziny i trasy spacerów pomieszały. Rano do pracy na 7 często jeżdżę, więc wychodzimy bardzo wcześnie i nie zawsze przerabiamy rano całą trasę. Ale ulubione miejsce Misi na kupy to pod terenem Ministerstwa Kultury na Ksawerów (to bardzo kulturalny pies ;-) ), więc tam bywamy z reguły co najmniej raz dziennie. (Ja Misine kupy sprzątam, więc obs...y stan tamtej ścieżki to nie nasza wina ;-)).
×
×
  • Create New...