-
Posts
35764 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
95
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Zalękniona Maja z Mielca - KONIEC TUŁACZKI! ZOSTAJE Z NAMI.
Murka posted a topic in Już w nowym domu
[CENTER][B] MAJA to ok. 4 letnia sunia średniej wielkości, w schronisku spędziła 3 lata. Była tak nieśmiała i zalękniona, że nikt jej nie zauważał :-( Jedna adopcja nie udała się, bo Maja po prostu nie chciała wyjść z boksu... [/B][/CENTER] Dzisiaj Maja przyjechała do hoteliku, aby nabrać nieco zaufania ;) Tutaj maja w schronisku: [IMG]http://www.mielec.bezdomne.com/galeria/Seterka%20%288%29.JPG[/IMG] [IMG]http://www.mielec.bezdomne.com/galeria/Seterka.JPG[/IMG] U nas dzisiaj bardzo padało, więc na razie tylko kilka bylejakich fotek: [IMG]http://img225.imageshack.us/img225/7639/majahw6.jpg[/IMG] [IMG]http://img187.imageshack.us/img187/6375/maja1gt0.jpg[/IMG] [IMG]http://img502.imageshack.us/img502/7875/maja2zs4.jpg[/IMG] Maja jest na razie bardzo wystraszona, ale nie reaguje agresją. Mam nadzieję, że szybko uda się ją przekonać, że nie ma się czego bać ;) Po dwóch dniach: [IMG]http://img111.imageshack.us/img111/9613/majrp5.jpg[/IMG] [IMG]http://img111.imageshack.us/img111/6255/maj1ee3.jpg[/IMG] [IMG]http://img117.imageshack.us/img117/4948/maj2zw9.jpg[/IMG] [IMG]http://img180.imageshack.us/img180/3527/maj4zx4.jpg[/IMG] [IMG]http://img140.imageshack.us/img140/2492/maj5pi3.jpg[/IMG] Banerek od niezawodnej amyszki z forum miau :loveu::loveu::loveu: [URL="http://tiny.pl/sflh"][IMG]http://images37.fotosik.pl/23/e2ca9fcbc44ddf9a.png[/IMG][/URL] [php][url="http://tiny.pl/sflh"][IMG]http://images37.fotosik.pl/23/e2ca9fcbc44ddf9a.png[/IMG][/url][/php][B]Kontakt w sprawie adopcji: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] 503 68 30 50[/B] -
[CENTER]:loveu::loveu::loveu: [U][COLOR=Sienna][B]Mioduszka[/B][/COLOR][/U] :loveu::loveu::loveu: [B]W końcu doczekała się cudownego imienia, niech doczeka się też wspaniałego domu![/B] Średnia sunia na krótkich łapkach przebywała wiele lat w mieleckim schronisku. Dzisiaj dzięki miłośnikom psów rasy corgie została wytypowana do umieszczenia w hoteliku i szukania jej intensywnie domu. [B]Miodunia jest spokojną grubaską, bardzo miłą i sympatyczną, ma ok. 6 latek, jest WYSTRYLIZOWANA.[/B] Tu jeszcze fotki ze schroniska: [IMG]http://www.mielec.bezdomne.com/galeria/48%20sunia%20welsh.JPG[/IMG] [IMG]http://www.mielec.bezdomne.com/galeria/48%20sunia%20welsh%20%281%29.JPG[/IMG] [/CENTER] [IMG]http://www.mielec.bezdomne.com/galeria/48%20sunia%20welsh%20%287%29.JPG[/IMG] A tu pierwszy spacer u nas (fotki na razie tylko takie, bo bardzo u nas pada, jutro może uda mi się zrobić coś lepszego): [IMG]http://img90.imageshack.us/img90/9902/miodkazx4.jpg[/IMG] [IMG]http://img362.imageshack.us/img362/2053/miodka1at3.jpg[/IMG] [IMG]http://img300.imageshack.us/img300/605/miodka2jg0.jpg[/IMG] [COLOR=Sienna][B]Kontakt w sprawie adopcji: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] 503 68 30 50 [COLOR=Red] BANEREK DLA SUNI OD FRYTELI:[/COLOR] [/B][/COLOR] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=120988"][IMG]http://i37.tinypic.com/rjjjhw.jpg[/IMG][/URL]
-
Roan ma nową koleżankę na spacerach, bo jego dotychczasowy towarzysz Agusek pojechał dzisiaj do domku. Jego następczyni nieduża, spokojna baryłka Mioduszka jednak warczy na Roana :crazyeye: Zadziera ogon do góry a Roan boi się wejść do własnego kojca :crazyeye:
-
A ja wtrącę się z przyziemną sprawą i zrobię aguskowe rozliczenie ;) Stan z 23 sierpnia wynosił +690 zł Koszty: 224 zł hotelowanie 40 zł analiza kału + leki 15 zł transport do lecznicy w Stalowej Woli (połowa kosztów) 17,50 zł transport do Mielca (1/4 kosztów, bo skorzystały 4 psy ;) ). Razem: 296,50 zł 690 zł (wpłaty) - 296,50 zł (koszty) = 393,50 zł Stan finansowy na dzień 20 września wynosi +393,50 zł. Czyli na Mioduszkowe konto przechodzi 393,50 zł :multi:
-
Dzięki umieszczeniu informacji o Parysku na stronie boksery w potrzebie mamy znów zainteresowanych adopcją naszego boksia :multi: Trzymajcie kciuki :cool3: A wizyta kontrolna odnośnie pisanków ;) odłożona na poniedziałek. Parysio dostaje wciąż antybiotyki.
-
>> Fafik << Kudłaczek Z Mielca MA WSPANIAŁY DOM!!! :-)
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
To już niedługo i dołączysz do młodych dogomaniackich mam :lol: -
Malutka Blacky Blue pojechała do domku do Niemiec!
Murka replied to iwop's topic in Już w nowym domu
To co, robimy dodatkowe badania? :roll: W sumie i tak należałoby chyba pobrać krew i zobaczyć co się tam dzieje, bo Blacky już miesiąc bierze leki :razz: -
No to tak: Dest jest bardzo wesołym i miłym psiakiem, lubi bieganie, pieszczoty i oczywiście uwielbia towarzystwo ludzi ;) Lubi też psy (z suczkami jest całkowicie ok, z psami musielibyśmy dokładnie sprawdzić, ale na pewno nie jest zadziorny). Zachowuje czystość, umie chodzić na smyczy, nic nie niszczy (dlatego dostał taką piękną nową kanapę ;)). Bez łapki radzi sobie wyśmienicie, biega jak torpeda, wchodzi po schodach itp. W ogóle nie widać po nim wieku! No psiak idealny, tylko brać i kochać :cool3:
-
>> Fafik << Kudłaczek Z Mielca MA WSPANIAŁY DOM!!! :-)
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Kochany Fafiorek :loveu: [B]Agniesiulka[/B], a czemu byłaś w szpitalu? Mam nadzieję, że wszystko oki? Na kiedy masz termin? -
Malutka Blacky Blue pojechała do domku do Niemiec!
Murka replied to iwop's topic in Już w nowym domu
Wyniki widziała Beatka i nie miała zastrzeżeń do zaleceń weta mieleckiego :roll: O opuchniętym pyszczku jako typowym objawie niedoczynności tarczycy mówił nasz wet lokalny, także mi trudno coś na ten temat powiedzieć więcej. -
Amisia z Mielca zostala szczesliwa mieszkanką szwajcarskich hal :-)
Murka replied to Ulka18's topic in Już w nowym domu
Znów miałam telefon w sprawie Amisi, ale pani ma roczne dziecko :shake: Drugie jest starsze. Mają 14-letniego psa i szukają następcy. Podobno ten pies jest duży i jakoś sobie radzą z jego skakaniem na dziecko :roll: Pani ma jeszcze pokazać Amisię mężowi. -
Malutka Blacky Blue pojechała do domku do Niemiec!
Murka replied to iwop's topic in Już w nowym domu
[B]andrzejstalski[/B], umieszczam wyniki to sobie sam zobaczysz, bo ja nie wiem co do czego :oops: To są wyniki, które dostałam ze schroniska. [B][IMG]http://img183.imageshack.us/img183/7361/wynikiixv2.jpg[/IMG] [IMG]http://img372.imageshack.us/img372/6790/wynikii1wa8.jpg[/IMG] [/B] -
Wesoła, cudowna FRYZIA juz w swoim CUDOWNYM domku!
Murka replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
Z tego co zrozumiałam, to wyleczony został grzyb na zewnętrznej stronie uszu i na skórze, natomiast nie zajrzano do uszu Fryzi :razz: A tam się zagnieździła drożdżyca... Drożdżyca podobno nie jest tak bardzo zaraźliwa (musi być bezpośredni kontakt psa z chorymi uszami), wiec miejmy nadzieję, że jeśli Fryzia nie kontaktowała się z innymi psami to będzie ok. Dziwne te kliniki, bo w tej na Janowskiej był bokser z Zamościa i porobili mu cuda wianki, EKG, prześwietlenia klatki piersiowej, morfologię... a do uszu też nie zajrzeli :crazyeye: -
Malutka Blacky Blue pojechała do domku do Niemiec!
Murka replied to iwop's topic in Już w nowym domu
No ja też bym wolała Blacky podawać Omegan, bo z kapsułkami będzie problem z podawaniem :roll: Poczekajmy na Zofię żeby zdecydowała ;) -
Jak się ma 3-miesięczne dziecko, to słowo "zaraz" zmienia nieco znaczenie :evil_lol: No, ale udało mi się w końcu. Aha i zauważyłam dzisiaj, że Dest sobie bardzo wygryza końcówkę ogona :roll: Muszę się temu przyjrzeć. A tutaj Deścik na swoim posłanku (tylko pogodę mamy parszywą, dlatego wszędzie brudno, sprząta się u nas przeważnie rano, a zdjęcia z popołudnia)
-
Wesoła, cudowna FRYZIA juz w swoim CUDOWNYM domku!
Murka replied to sacred PIRANHA's topic in Już w nowym domu
Fryzia ma nadal drożdżaki w uszach :shake: W klinice nie mogła pozostać ze względu na finanse :roll: Także Fryzia wraciła do nas, ale kochani jeśli któryś z naszych podopiecznych złapie grzybka będziemy musieli obciążyć kosztami sponsorów Fryzi, bo umawialiśmy się, że pies przyjeżdża do nas wyleczony bez możliwości zarażenia innych zwierząt. Gdybyśmy mieli tylko swoje psy to pół biedy, ale odpowiadamy za inne zwierzaki u nas mieszkające. Fryzia musi nosić kołnierz, aby nie drapała sie w uszy, nie kopała itp. Musi mieć codziennie czyszczone uszy. Umówiliśmy się z Niki-lidką, że "zatrudnimy" do tego celu naszego lokalnego weta. Codziennie będziemy musieli stawić się u niego w lecznicy. No i oczywiście nadal Fryzia musi przebywać w izolacji. -
Wydaje mi się, że pisanki (bo jeszcze wydmuszkami nie są, oj nie ;)) są już nieco mniejsze, ale jeszcze są obrzęknięte. Jutro wizyta kontrolna :cool3:
-
Deścik czuje sie super, zaiwania na trzech łapinkach jak torpeda :razz: apetyt ma lepszy no i... przestał non stop szczekać bez sensu :roll: Także przypuszczam, że szczekał tak z bólu... :-( Zdecydowanie decyzja o amputacji była właściwa! Szwy pięknie się zagoiły, próbowałam dzisiaj uwolnić Desta z kołnierza, ale zaczął sobie intenstywnie majstrować przy szwach (sterczą jeszcze nitki), więc założyłam mu znów. Jakby miał sobie rozpaprać szwy, to lepiej niech jeszcze trochę się pomęczy w kołnierzu... W ogóle to bardzo kochane psisko, jak to się mówi do tańca i do różańca ;) Zrobiłam parę fotek, zaraz wkleję ;)
-
Piękności :loveu::loveu::loveu: Ale patrzy trochę z wyrzutem :evil_lol: