Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35697
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. Zrobiłam na razie domowymi sposobami :cool3: Mam nadzieję, że się nada. To jest jedno zdjęcie (jeszcze ze schroniska) zrobione w trzech wersjach. Opis: [I][B]Złamanie nasady bliższej k. ramiennej (stare). Utworzył się mostek kostny między odłamem bliższym a trzonem k. ramiennej. [/B][/I][IMG]http://img79.imageshack.us/img79/1961/img6150yn0.jpg[/IMG] [URL="http://www.wrzuta.pl/obraz/vXC3RF0s6I/"][IMG]http://img116.imageshack.us/img116/239/img6151tl3.jpg[/IMG][/URL] [IMG]http://img180.imageshack.us/img180/2048/img6158in3.jpg[/IMG]
  2. [B]zofia[/B], jeszcze nie wiadomo co będzie jak się Blacky rozkręci :evil_lol: Ona już BIEGA!!!
  3. A macie jakiś patent, jak takie RTG umieścić w necie? :roll: Bo na skanie chyba nic nie wyjdzie :roll: Zwłaszcza, że to zdjęcie Imbira jest dość duże... Zdjęcie cyfrówką pod światło?...
  4. Panterka czuje się już lepiej. Jest nieco wystraszona, ale nie umniejsza jej to apetytu ;) Kołnierz zamieniliśmy na ubranko, ale coś za bardzo majstruje przy nim, będziemy musieli wrócić do kołnierza chyba :roll: Aha, Panterka ma ok. 36 cm w kłębie, a ok. 47 cm wysokości do czubka główki. Ale to takie bardzo około :roll:
  5. W sumie dalej nic nie wiemy :roll: Dest miał robione tzw. zdjecie przesiewowe (właśnie w celu wykrycia ewentualnych przerzutów). I coś tam jest, mogą to być przerzuty, ale mogą też być pozostałości po zapaleniu płuc :roll: Jutro napiszę więcej.
  6. Zabieg udał się bez żadnych komplikacji. Panterka jest jeszcze bardzo obolała i zdezorientowana. Musiałam ją wnieść na kanapę, bo na podłodze cały czas stała ze spuszczoną głową i kołnierzem opartym o podłogę :-( Dopiero na kanapie się położyła. Myślę, że jutro nieco odżyje :cool3:
  7. [B]Eloise wpłaciła na mieleckie psiaki 30 zł[/B], przeznaczam tę kwotę na Gacka ;)
  8. Ja pojawiam się i znikam ;) Umowa przesłana!
  9. A mierzyć Panterkę jak siedzi czy stoi :hmmmm: A jak się pomylę o parę milimetrów i Pani powie, że nie taka jak miała być :smhair2:
  10. A gdzie to forum??
  11. Do mnie też nikt nie dzwoni ani nie pisze... Ale myślę, że to kwestia czasu :roll:
  12. A dzisiaj Blacky chodziła po kuchni z uniesionym ogonkiem i na mój widok zaczęła nim MACHAĆ :multi: Jak się tylko przykucnie to od razu podchodzi i się cieszy (widać, że chciałaby podejść szybciej, robi taki zryw, ale tusza jej przeszkadza). Ona biedna ma nawet lekko wykrzywione łapinki od tego ciężaru :-(
  13. [B]Jo37[/B], podaj mi mail, to prześlę Ci skan umowy ;) [B]Ulka[/B], w odniesieniu do maila: Panterka super znosi samotność w domu, nic nie niszczy, czasem troszkę popiskuje.
  14. Wetki mówią, że operować można, ale raz że nie wiadomo czy będzie na tą łapę stawał, a dwa że zabieg może obciążyć wątrobę :roll:
  15. U nas w ogóle niewiele jadła. Może teraz je nieco więcej, bo ma "konkurencję". U nas miała swoje własne miski, do których nic jej nie zaglądało więc była spokojna ;) Konserwę psią też czasem zdarzało się jej jeść. I jedzonko gotowane. Ale nie miała nic ulubionego. Czasem zjadała więcej, czasem mniej, ale właściwie nigdy nie wyjadała wszystkiego z miski.
  16. Zasuwa już śmiało po całym ogrodzie. TZ mówił, że widział nawet jak biegnie truchtem :crazyeye:
  17. My niestety też nie mamy w okolicy basenu dla psów. Z masażami też będzie ciężko :roll: Pozostaje nam kopanie dołów :D No i od Betki różni Imbirka wiek :-( To co robimy kochani z łapką Imbira? :???:
  18. Czyli dobrze przewidywałam, że Pumcia w domu będzie oswajać się znacznie szybciej niż w warunkach boksowych :multi: Normalnie nie wierzę, że tak szybko takie postępy robi :crazyeye: Brawo dziubakk!!! A jak relacje Puma - córeczka??
  19. Ja jeszcze dziś porobię plakaciki Panterce i jutro TZ zostawi w lecznicy w Stalowej Woli. Beatka miewa chętnych na takie ciupeństwa :cool3:
  20. Porozmawiam jeszcze z Beatką i zobaczymy co da się zrobić :roll: [B]zofia&sasza wpłaciła na Blacky 350 zł[/B] ;) :multi:
  21. Umówieni jesteśmy na ok. 15.00. Znając dziewczyny to wszystko odbędzie się bez problemów :p A z jedzeniem to musimu uważać, bo nim się obejrzymy to te chude łapinki nie będą mogły udźwignąć reszty cialka :lol:
  22. Prześwietlenie klatki piersiowej zrobimy jutro. Beatka mówiła, że takie prześwietlenie nie wykaże czy na 100% nie ma przerzutów, bo jeśli są drobniutkie, to nie będzie ich widać. Ale zobaczymy co się tam dzieje... :razz:
×
×
  • Create New...