Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35699
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. Już przez to przechodziliśmy... Można przeżyć, ale fajnie nie jest. Zwłaszcza, że psiarnia się nam usiłuje powiększyć o pieski z poza ogrodu :cool1:
  2. Mnie też to dziwi, że ostatnio psy bez szczepień przychodzą :roll: Ale TZ specjalnie zapytał pracowników co byli i oni powiedzieli, że Rufi nie ma żadnych zaświadczeń :roll:
  3. Mam dla Was niespodziankę: Rufi jest właśnie w drodze do hoteliku (agusiazet, kontenerek - całkiem o nim zapomniałam- odbierze TZ innym razem ;)). Jest spory... bardzo spokojny i bardzo łagodny. Szczepień żadnych nie ma :crazyeye: :roll:
  4. [quote name='Ulka18']Wteran schroniskowy Joy sie doczekal, to i Gackowi sie uda :wink: Joy siedzial w schronisku ponad 5 lat, byl jeszcze na starej stronie schronu. Takie zdjecia mu pomogly :lol: Do domu pojedzie za ok. miesiąc. [URL="http://img516.imageshack.us/my.php?image=dsc01929pn2.jpg"][IMG]http://img516.imageshack.us/img516/5185/dsc01929pn2.th.jpg[/IMG][/URL][/quote] Suuuper!!! Kokarda boooska :loveu: [B]Ulka[/B], masz nieaktualny banerek Mai ;)
  5. Gerdzia została dziś zaszczepiona na wirusówki oraz wściekliznę. Myślę, że jak minie czas osłabionej odporności (ok. miesiąc) to będzie można sterylizować :roll: Dla nas byłoby z oczywistych powodów wygodniej ciachać przed cieczką ;) No i byłaby szybciej gotowa do adopcji :razz:
  6. Doszczepiliśmy dzisiaj dziewuszki na wściekliznę (koszt 30 zł za obie).
  7. Dostałam wiadomość od Kierownika, Rufi czeka na odbiór :p Wpłaty oczywiście najlepiej jak już Rufi będzie u nas.
  8. Monka czuje się dobrze, miala robione badania krwi przy okazji i ma ładne wyniki. Z uszkami jest niestety problem. Wygląda na to, że miała dłuuugi czas zapalenie (mi od początku te uszka się nie podobały). Ma też baaardzo wąski przewód słuchowy co jest przyczyną różnego rodzaju infekcji. Miała w klinice robiony wymaz i wyszła ogromna ilość bakterii (nie oznaczali ich, ale podejrzewam, że gronkowiec tam wiedzi prym). Słowem, jest tam solidne zapalenie, grzybka nie stwierdzili - pewnie zwalczył go surolan :roll: Dostaje obecnie bardzo silny antybiotyk miejscowo (do uszu), codziennie ma uszka czyszczone i codziennie jest z nimi lepiej. Nie wiadomo natomiast czy uda się te uszka wyleczyć całkowicie, można spróbować, wymagałoby to kilka tygodni bardzo intensywnego leczenia. Ale prawdopodobnie skończy się na otwarciu przewodu słuchowego... Dzięki temu będzie wentylacja. W piątek Monka może do nas wrócić, będzie wówczas podleczona na tyle, że nie będzie zagrożeniem dla innych zwierząt. Ale leczyć będziemy musieli ją dalej.
  9. [quote name='Panca']raczej jak pies opuszcza jego bramy bo jaka jest gwarancja ze wlasciciel wplaci cokolwiek? Panca, na konto schroniska zawsze można coś wpłacić, skorzystają na tym inne pieski, pieniądze na pewno się nie zmarnują ;) Kierownik nigdy nie wymagał ode mnie datku przy zabieraniu psów do hoteliku.
  10. Z Kuriera nadal nie mam odpowiedzi... Czy wysyłać Węgielka do Kroniki Tygodnia?? Ogłoszenie ukazałoby się za tydzień. Koszt to ok. 70 zł. Dzisiaj ukazał się Gacek, na razie nikt nie dzwoni... Tak myślę czy jest sens ogłaszać lokalnie starsze pieski.. młodziaki cieszą się większym zainteresowaniem :cool1:
  11. Dzisiaj ukazało się ogłoszenie w Kronice, ale na razie nikt nie dzwoni :shake:
  12. U Tofika wszystko OK :loveu: Podbił serca całej rodzinki... Zresztą p. Wiesława sama się tu pewnie lada dzień odezwie. Dzisiaj mam obiecane fotki :cool3:
  13. agusiazet, ja już wysłałam maila do Kierownika ;) Datku nie płacimy, zawsze prosimy adoptujących, aby coś wpłacili na konto mieleckiego schroniska :cool3:
  14. Gerdziątko super, tylko bardzo płacze, że Maja pojechała. Jest towarzyska i nawet w ogrodzie nie lubi być bez towarzystwa (zwłaszcza ludzkiego) :razz: Jest rezolutna, odważna, śmiała, wszystko co ją zaniepokoi odważnie obszczekuje rozkraczając się przy tym zabawnie :evil_lol: Iskiereczka z niej radosna :loveu: Na wątku szczeniaków czytałam... ale myślałam, że to nie dotyczy podrostków :-o
  15. No wolałabym, żeby nie padała :evil_lol: Lepiej, żeby wstała z zachwytu :razz:
  16. Ulka, Reno, dzięki że dbacie o moje interesa :loveu: :lol: Ja już co nieco Pancę kojarzę ;) Myślę, że jej słowo coś znaczy :cool3: Musimy sobie ufać, bo bez tego nic nie zdziałamy na dogomanii... A z Imbirem... może wlaśnie tak miało być, że musiały się środki skończyć, aby znalazł dom :roll: Jeśli tylko Kierownik da zielone światło, to jeszcze w tym tygodniu Rufi do nas zawita. Postaramy się połączyć wyjazd do Mielca z wyjazdem jakiegoś pieska do lecznicy w Stalowej Woli, wówczas koszty paliwa się rozłożą.
  17. Pani sama powiedziała, że przez najbliższe dni nie będą w ogóle wychodzić poza ogród. Ma zakupioną parometrową linkę ;) Z tego co rozmawiałam z tą Panią, wnioskuję, że Mai naprawdę trudniej by było lepiej trafić :-o
  18. Dzwoniła przed chwilą Pani Majeczki. Wystraszyłam się, że może coś się stało, a Pani się tylko chciała zapytać czy nie przykręcić kaloryfera, bo może Mai za gorąco :evil_lol:, bo "zaparkowała" w przedpokoju z dala od kaloryfera. U Mai wszystko OK, wsunęła już miskę kaszki z kurczakiem. Pani na razie nie chce jej przeszkadzać, żeby sobie odpoczęła po podróży. Martwi się tylko, że Maja na razie nie pije wody, ale uspokoiłam ją, że z tym u Mai jest różnie, przeważnie zaspokajała pragnienie w nocy ;) Pytała się o której u nas Maja wychodziła na spacery, aby zanim przestawi się na nowy rytm wychodziła mniej więcej o tych samych porach. Obiecała, że za parę dni zadzwoni i zamelduje jak się Maja klimatyzuje.
  19. Myślę, że będzie dobrze ;) Nie wiem tylko czy ci Państwo mają dostęp do netu :roll: Tymczasem robię ostatnie rozliczenie Mai :multi: [B]Stan na 17 styczeń wynosił +822,70 zł[/B] [B]Koszty:[/B] 90 zł hotelowanie (18-26 styczeń) 6 zł ogrzewania [B]Razem 96 zł[/B] 822,70 zł - 96 zł = 725,70 zł [COLOR=Red][B]Po hotelowaniu Mai pozostało 725,70 zł.[/B][/COLOR] [B]Ulka[/B], czy p.Andrzej wydał jakieś dyspozycje co robić z pieniędzmi po Mai??
  20. Przyszła wpłata 50 zł od p.Magdaleny. [B]Ra_dunia[/B], Monka miała u nas robiony wymaz z gardła i tam wyszedł gronkowiec :roll: choć wszystko jest już możliwe, ja już głupieje. Dam znać jak będę coś wiedzieć.
  21. Ależ się fuksło temu Faficzkowi :loveu::loveu::loveu: Ma wspaniałą rodzinkę i widać, że to docenia. Brawo Fafik, brawo Agniesiulki!!! Fotki cudniaste :loveu: Czekamy ze zniecierpliwieniem na przedstawienie nam Kubusia :cool3:
  22. Rudka już bardzo ładnie chodzi na smyczy i to przy nodze :razz: Nie wyrywa się, tupta sobie bez zatrzymywania, bez klapania. Już też nawet nie blokuje jej naciągnięta smycz, wystarczy baaardzo delikatnie pociągnąć smyczą, aby podeszła. Prawie już nie używam "motywacji", czasem tylko, aby dać jej znać, że robi wszystko tak jak trzeba i zawsze kiedy sama do mnie podejdzie, po zapięciu smyczy i po powrocie do kojca i odpięciu smyczy. Dzięki temu po tym ostatnim nie ucieka już do budy. Myślałam, że następnym etapem będzie nauka załatwiania się na smyczy, ale sunia nie ma z tym żadnych problemów. Od dzisiaj będziemy regularnie wychodzić i będziemy się uczyć zachowania czystości ;) Myślę, że wystarczą regularne spacerki, bo Rudzinka to czyścioszka, każdy spacerek wykorzystuje na załatwienie jakiejś swojej potrzeby, a najczęściej obydwu :razz: No i wystarczy popatrzeć jak chodzi po błotku :evil_lol: To taka psia dama :razz: Wczoraj zrobiliśmy próbę czy nie wystraszy się TZa (bo z Rudką pracowałam głównie ja) i się okazuje, że nie ma większego znaczenia kto trzyma smycz :razz: Ze mną jest owszem pewniejsza, ale z TZem też ładnie tupta. Jak się nauczymy całkowicie zachowywać czystość i wpadniemy w rytm spacerków, to będziemy myśleć o przeprowadzce do domu :razz:
  23. No i ta pani co dzwoniła i chciała innego pieska, nie odezwała się już :-( czemu mnie to nie dziwi... A w sprawie Gacka nadal cisza :angryy:
  24. Maja jest już w domku :loveu: Bardzo dobrze i spokojnie zniosła podróż. Do swojego domu też weszła bez większego lęku. Osobiście nie byłam świadkiem adopcji, ale TZ mówił, że powinno być dobrze i Maja powinna szybko zaakceptować nowe miejsce, bo nawet się nie spodziewał, że tak gładko pójdzie. Dostała koc, na którym jechała, aby nie czuła się zupełnie obco w nowym miejscu. Dostała już reprymendę za wtargnięcie do domu od kota :eviltong: Maja u nas na początku reagowała paniką na obcych ludzi i na nowe dźwięki (byle trzaśnięcie drzwiami), a ostatnio już prawie nie było po tym śladu, zaledwie zaniepokojenie. Także nie bałam się tak bardzo jej reakcji na nowe miejsce, ale zawsze jest ta niepewność... Teraz tylko niech się szybko zaklimatyzuje w domku :multi: Mam nadzieję, że jej Państwo nie będę mieli z nią problemów.
  25. Ja jeszcze wysłałam pytanie o ogłaszanie psiaków w Kurierze Lubelskim.. Lublin to duże miasto i ludzie bardziej obyczajni.. Bo tu u nas, gdzie sięga Kronika Tygodnia to prawie same wsie i ludzie mają czasem dziwne podejście do adopcji psów..
×
×
  • Create New...