Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35770
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Ciekawe jak tam sobie Noelek radzi w nowym miejscu :) W każdym razie super trafił, a i pies fantastyczny, więc źle być nie może :) A ja robię rozliczenie: [B]Stan konta na 9 września wynosił -384 zł Wpłaty:[/B] +384 zł bico +110 zł bico +170 zł DS Noelka [B]Razem: +280 zł[/B] [B]Koszty:[/B] -312 zł hotelowanie (10.09-05.10.2012) -100 zł kastracja -10 zł przejazdy do lecznicy -330 zł transport do Bytomia [B]Razem: -752 zł[/B] +280 zł - 752 zł = -472 zł[B][COLOR=#ff0000] Pozostałość po hotelowaniu Noela wynosi -472 zł.[/COLOR][/B]
  2. Loruś w porządku. Pięknie się zachowuje poza wybiegiem, biega, szczeka przy płocie, nie boi się sąsiadki ani jej gości. Na smaczki podchodzi chętnie, cieszy się, macha ogonem, zwija się z radości kiedy przychodzi czas na wyjście z wybiegu. Niemal normalny pies z niego. Jedyne "ale" to pozostały nadal strach przed dotykiem, ale tylko na przestrzeni, bo w budzie wszystko przy nim robimy bez problemu. Ostatnio dowcipniś wynosi miskę z wybiegu i zanosi ją w jedno miejsce. Zabawnie wygląda jak ją niesie (taki duży sceniacek). Dobrze przynajmniej, że przestał już do misek sikać ;)
  3. [quote name='Reno2001']Przyszła jesień. U mojej suki niestety też zaczął się nieciekawy okres. Łapy znów wylizane, pachy wydrapane :( A już była tak pięknie wygojona :placz:.[/QUOTE] A jak sobie radzisz? U Jarej na szczęście wszelkie zmiany szybko znikają, ale brzuch ma trochę przerzedzony w sierści... :(
  4. Nochalek się już prawie całkowicie zagoił :) Zdjęłam już Czarkowi kołnierz. Szwy mają się same rozpuścić i do tego czasu wet zalecił podawanie antybiotyku.
  5. Koszty transportu (gdyby TZ sunię zawoził) to ok. 280 zł (DS jest 30 km od Warszawy na północ), więc niemało.
  6. [quote name='Havanka']No tak, silniejszy lek działa, ale z większymi skutkami ubocznymi. Ech, biedna ta Lizka...[/QUOTE] To nie chodzi o siłę leku; miałam nadzieję, że problemy skórne Lizy powoduje Mizodin i dlatego zmieniliśmy na Luminal. Ale najwidoczniej nie w Mizodinie tkwi problem... Wygląda na to, że to jakiś problem zdrowotny Lizy.
  7. Będzie u nas po sterylce to Wam pokażę fotki :)
  8. W poniedziałek sterylka Morki :) Jestem ciekawa jak teraz wygląda, jej pan mówi, że wyrosła i zrobił się z niej kawał psa :)
  9. Doyek wrócił do boksu wewnętrznego, w którym wcześniej mieszkał, ma też do towarzystwa tą samą sunię co wcześniej; nie wygląda na to, aby jakoś źle zniósł tą zmianę, zachowuje się tak jak zawsze. Ma legowisko, ale woli budkę :) Jak były początki pobytu w domu to przez długi czas okropnie ciągnął pod boksy, a teraz po powrocie do boksu w drugą stronę to nie działa :) To jest taki typ psa, któremu wszędzie dobrze, tylko musi się przyzwyczaić (nie lubi zmian).
  10. Mamy niestety problem z transportem, bo miałam nadzieję, że gmina się ucieszy, że będzie mieć psa "z głowy" i pokryje przynajmniej część kosztów, ale chyba nici z tego... Popytam, może ktoś będzie jechał w tamte strony i mógłby zabrać sunię.
  11. Niestety Liza będzie musiała brać preparaty na skórę, bo znów zaczyna się drapać i skóra w pachwinach i pod pachami zrobiła się czarna :( Już zamówiłam u weta. Dobre wieści takie, że żadnego nowego ataku nie było :)
  12. Helcia to nawet uciekać nie bardzo ma ochotę ;) U nas bez większym zmian... jak mi się jednego dnia wydaje, że jest lepiej, to następnego znów jakby krok do tyłu. Nadal uparciuch jeden nie chce podejść na wolności po smaczka. Może dlatego, że wie, że jak wejdzie do boksu to jej przy drzwiach dam lub przez kraty... Jakaś tam poprawa jest, choćby to, że nie siedzi już w kącie boksu kiedy mnie widzi, tylko kręci się przy samych kratach. Ale na przestrzeni nadal trzyma się na bezpiecznej pozycji :( Od Vivy nie wpłynęło nic.. ale wpłynęło 368 zł od Fundacji "Pomagajmy Razem..." :)
  13. Doyek dzisiaj wrócił do boksu, bo troszkę się nam rozluźniło, a on jest niestety trochę uciążliwy w domu. Kradzież jedzenia (najgorsze były codziennie szykowane leki dla psów) to nic w porównaniu w ciągłym włażeniu (pod naszą nieobecność) na blaty, kuchenkę, stół, ciągłe rozlewanie napojów, kawy, herbaty itd. wczoraj wszedł... na piec kaflowy pod sam sufit, postrącał przy tym całą kupę rzeczy... W nocy mieliśmy solidną burzę i musieliśmy Doyka zabezpieczyć w kennelu, bo tylko na suficie go nie było. W kennelu się uspokoił i przesiedział grzecznie. Ostatnio też wpadł na pomysł, że dach samochodu to może być świetny punkt widokowy ;) Oczywiście cała maska, szyby i dach były w psich łapach... Także jest to pies dla cierpliwych zdecydowanie... I najlepiej jakby trafił do domu, gdzie jest już co najmniej jeden pies, bo jak jest sam to czuje się bardzo nieswojo, jest niespokojny (wczoraj była taka sytuacja, że jego ukochana towarzyszka Daisy (starsza collie) pojechała do lecznicy na pobranie krwi i nawet powrót z ogrodu Gacka nie pomógł: Doyek cały czas chodził niespokojnie i popiskiwał). Zdecydowanym atutem Doyka jest fakt, że bezwzględnie zachowuje czystość, nawet nie podsikuje (tzn. nie znaczy) w domu, nic nie niszczy (w sensie: nie gryzie), nie wyje zostając sam. Natomiast minus jest taki, że potrafi zrobić bałagan, potrafi wejść niemal wszędzie jeśli chodzi o wysokość, zwłaszcza jak się czegoś boi (burza np.).
  14. Bugi nadal bardzo grzeczny, nie ma w tym momencie żadnego z nim problemu, nie dostaje żadnej "głuchoty" itd. Wygląda na to, że "dotarliśmy się" :) Myśleliśmy, że ze względu na charakter Bugi będzie zimował w boksie wewnętrznym, ale chyba jednak będzie w domu (nie ma mowy, żeby został w czasie chłodów i mrozów na tarasie). Wygląda też na to, że Enarenal dobrze mu służy, bo od czasu podawania nie słyszałam ani razu, żeby kaszlnął :) Witaminki przesłane przez Jagodę także wcina bez problemu (wszystko kamufluję w parówce). Tymczasem Buguś pozdrawia: [IMG]http://images38.fotosik.pl/1811/c5a82009d23659bc.jpg[/IMG] I zaprasza na rozliczenie: [B]Stan konta na 2 września wynosił -16,09 zł Wpłaty:[/B] +3598,86 zł [B]Razem: +3582,77 zł[/B] [B]Koszty:[/B] -360 zł hotelowanie -6 zł Fiprex [B]Razem: -366 zł[/B] +3582,77 zł -366 zł = +3216,77 zł [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 2 październik wynosi +3216,77 zł.[/B][/COLOR]
  15. No to rozliczenie: [B]Stan konta na 2 września wynosił +948,50 zł Wpłaty:[/B] +100 zł Malibo57 +50 zł Ulka18 +50 zł Beata Z. +10 zł Dark Lord +300 zł halcia +60 zł kaskadaffik (bazarek) +30 zł Krysia z molosów +20 zł anciaahk [B]Razem: +1568,50 zł[/B] [B]Koszty:[/B] -360 zł hotelowanie -22 zł Fiprex [B]Razem: -382 zł[/B] +1568,50 zł - 382 zł = +1186,50 zł [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 2 październik wynosi +1186,50 zł.[/B][/COLOR] Doszło do mnie jeszcze 15 zł od agusizet oraz zakupiłam wit. na stawy (te co zawsze za 30 zł), ale to doliczę do kolejnego rozliczenia. Póki co rachunek i rozpiska dotycząca witaminek: [URL]http://images47.fotosik.pl/1571/011501b6ca6961f4gen.jpg[/URL]
  16. Mam wpłat na 150 zł, ale trzeba odjąć hotelowanie od 19.09, czyli jest na plusie Kuruś choć niewielkim :) Acha, kupiłam u weta jedno opakowanie Furosemidu na spółkę z Daisy (4 zł na pół, czyli wychodzi po 2 zł): [url]http://images47.fotosik.pl/1571/011501b6ca6961f4gen.jpg[/url] Muszę poprosić biankę0 o kolejny zapas, bo Furosemid udzie u nas jak woda...
  17. Karma ma być nerkowa, ja trochę mam Royala dla nerkowców, więc na jakiś czas starczy :)
  18. Wczoraj zadzwoniły a dziś przyjechały dwie panie, które wypatrzyły Julkę w necie, ale z nastawieniem, że może innego małego pieska wezmą (uprzedziłam, że Julka to trudny psiak). Zaprezentowałam Julkę, ale czułam, że to nie jest psina dla nich, że sobie z nią nie poradzą. Julka leżała plackiem na dywanie i ani drgnęła, łypała tylko kiedy ją delikatnie głaskały... Zaprezentowałam więc inne małe psiaki i serce podbiła wesoła i przyjacielska Cola: [IMG]http://images39.fotosik.pl/1774/a93e3a1eb6fea53f.jpg[/IMG]
  19. [quote name='Ulka18']A Majcia ogolnie juz nie ma problemow tak jak wczesniej? Naprawde super, ze udalo sie uchwycic prawdziwa przyczyne posikiwania Mai. I bez kamieni na pewno uklad moczowy lepiej pracuje, no i bólu nie ma.[/QUOTE] Maja już nie posikuje w domu, problem zniknął po wyjęciu kamieni z pęcherza i póki co nie wraca. Dostaje preparat z żurawiną oraz lek o nazwie Rowatinex. I wygląda na to, że ten zestaw działa odpowiednio :)
  20. Denerwuję się strasznie, bo jakoś te zasiedziałe u nas psiaki lubią wracać... ale może będzie dobrze :)
  21. I się znalazł domek dla Coli :D [IMG]http://images41.fotosik.pl/1778/d31748b7580f566c.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/1774/a93e3a1eb6fea53f.jpg[/IMG] Zamieszkała w Lublinie w mieszkaniu w bloku, planowana jest wizyta poadopcyjna, a p.Marta (pańcia) obiecała dać znać za 2-3 dni jak tam się sunia miewa, czy wszystko ok :)
  22. Maksio pojechał dzisiaj do domku... Państwo takiego wariata właśnie chcieli, takiego samego mieli... Maksio będzie miał ogródek i dom do dyspozycji... DS pod Lublinem... Państwo przyjechali dzisiaj mimo deszczu, pokochali Maksia od pierwszego wejrzenia... aż się boję napisać, że to Maksiowy happy end :) Poczekam ze zmianą tytułu do wizyty poadopcyjnej... :)
  23. Dotarła wpłata tylko tuż po rozliczeniu, zostanie ujęta w następnym rozliczeniu :)
×
×
  • Create New...