Wczoraj rozmawiałam z dr Bryzkiem, dogo nie działało, więc nie mogłam nic napisać.
U Lizy bez zmian, ale gorzej nie jest. Liza jest w śpiączce, w poniedziałek jest planowana próba jej wybudzenia (jak miną te upały, bo to też ma duży wpływ na sunię).
Stan jest stabilny, sunia oddycha, śpi, ma materac przeciwodlężynowy oraz karmiona jest dojelitowo, dostaje witaminy i mikroelementy - tak jakby normalnie jadła karmę. Dr mówił, że sunia ma szansę wyjść z tego.
Czy Wy też nie macie żadnych wątków w "mojej zawartości"??