-
Posts
35764 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
95
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Dysia odeszła[*] na zawsze:( Zegnaj dobra suniu:(
Murka replied to DORA1020's topic in Już w nowym domu
Kochani, Dysia dzisiaj odeszła... Trudna to była decyzja... cały dzień się zbieraliśmy do tego.... tyle mogliśmy dla niej zrobić... było jej już coraz ciężej oddychać, pojawił się kaszel, coraz gorzej chodziła i przysiadała... schudła od poprzedniej środy 0,5 kg. Jeszcze ją nasz wet obejrzał i nie miał wątpliwości, że decyzja jest słuszna. Wrzucam jeszcze rtg z Lublina sprzed 3 tygodni, widać tam klatkę piersiową ponakrapianą guzami:( na pierwszym zdjęciu widać też śrut, o którym pisałam. Bardzo, bardzo mi przykro... los jest niesprawiedliwy:( -
Połamana sunia z wiejskiego rowu ma cudowny dom !
Murka replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Czesia nie załatwia się pod siebie, ona po prostu nie ma większych oporów w załatwianiu się jak się jak zachce. Być może od szczeniaka mieszkała w kojcu, nigdy nie wychodziła i nie ma nawyku trzymania. Na początku była u nas w domu i była masakra, nie dało się tego opanować, wychodziła na ogród po 4-5 razy dziennie i za pół godziny po powrocie z ogrodu potrafiła zrobić koopę, nasikać. Musieliśmy ją przenieść do boksu, bo nie dawaliśmy sobie z tym rady. Teraz jest dużo lepiej, Czesia wychodzi 2-3 razy dziennie i zdarzają się dni, że jest czysto. Niestety często przynajmniej raz dziennie jest nasikane i nakoopane, dlatego pisałam, że prawdopodobnie częstsze wychodzenie rozwiązałoby problem, bo Czesia potrafi wytrzymać już ładnych kilka godzin. Co do ostatniej kontroli - kartę z wizyty wrzucałam już wcześniej, trzeba poszukać kilka stron wstecz. Kolejna wizyta wypada za ok. 2 tygodnie. Jak nie będzie nadal zrostu to jest w planach wprowadzenie leczenia. Złamania Czesi były zadawnione, dlatego rokowania są ostrożne. Dzisiaj przyszedł kupiony kołnierz. Plastik zdecydowanie solidniejszy i powinien więcej wytrzymać. Póki co muszę chyba Czesi zmienić obróżkę, bo wciąż zdejmuje kołnierz bez niszczenia go... teraz wieczorem to nawet obróżka była nierozpięta (aczkolwiek nadszarpnięta Czesiowym ząbkiem). Ale co najważniejsze - mój "but" się trzyma mimo to:) jestem z siebie dumna:) zwłaszcza, że teraz deszcz, mokro, a łapka ma sucho i jest zabezpieczona. A tu faktura za kołnierz, koszt 36,80 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/f17ece62018c489f -
Połamana sunia z wiejskiego rowu ma cudowny dom !
Murka replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Tak, to L. Moje oprzyżądowanie na razie się trzyma. Jest dużo grubsze niż te nieszczęsne buty, wodoodporne i w środku miękkie, więc jeśli tylko gumki się sprawdzą, to na razie ochrona dla łapki jest. W boksie wyłożyliśmy linoleum, ale długo nie wytrzymało aktywności Czesi... teraz jest sama posadzka. Wszelkie chodniki odpadają, bo po pierwsze zostaną momentalnie poszarpane, po drugie zasikane/zakoopane. Planujemy pomalować posadzkę specjalną farbą, która zmniejszy jej szorstkość, ale nie wiem czy to dużo pomoże w przypadku Czesi. Nawet gdyby Czesia miała miękkie podłoże w boksie, to wychodzi na zewnątrz, gdzie teren największej aktywności naszej i psiej jest utwardzony kamieniem (inaczej byłoby błoto). Wszelkie bandaże odpadają - już to przegadałam z wetem. Bandaże nasiąkają wodą, brudzą się - zwiększają ryzyko zakażenia rany. -
Połamana sunia z wiejskiego rowu ma cudowny dom !
Murka replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Wczoraj znów Czesia zdjęła kołnierz razem z obrożą, ostatni but poległ, łapa obdarta, pazury zdarte do żywego, nie wiem czy odrosną... Opadły mi ręce i wszystko... ale przecież tak nie zostawię tej łapy... owinęłam na tymczasem resztką buta, kołnierz założyłam, docisnęłam maksymalnie obrożę. W nocy poświęciłam nieużywane psie ubranko nieprzemakalne, ucięłam gruby pas, zszyłam, zrobiłam z tego "torebeczkę" na łapę. Schowałam łapę, obwiązałam gumkami recepturkami. Może trochę wytrzyma. Mam wrażenie, że na początku Czesia nie wlokła tak tej łapy, podnosiła ją częściej. Teraz pewnie dlatego też te buty tak się zsuwają i zdzierają, że ta łapa jest mniej używana. Żeby jeszcze tego wszystkiego było mało, to Czesia dostała cieczki:( w tym tygodniu wet miał ją szczepić, ale nie wiem czy w takim wypadku będzie można, może chociaż wściekliznę da się zrobić. A oto ostatni but, który poległ (paski z rzepami były dwa...): -
Połamana sunia z wiejskiego rowu ma cudowny dom !
Murka replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Ona jej nie rozgryza, tylko ociera o podłogę, ziemię. Po prostu ją wlecze po podłożu. A dzisiaj zagadka: kołnierz zdjęty CAŁY, nawet nie rozmontowany, a rozgryziona obroża, na której się trzymał... -
Max niestety nadal się drapie... na razie nie jest to bardzo inwazyjne, nie wygryza się, ale trochę mnie to martwi:( Rozliczenie: Stan konta na 12 październik wynosił +1179,90 zł +50 zł Fundacja ZEA -450 zł hotelowanie 13.10-11.11 -34,60 zł Sylimarol x 4 opak. -22,50 zł odrobaczenie -18 zł Fiprex Stan konta na 11 listopad wynosi +704,80 zł.
-
Ok, to pobierzemy.
-
Połamana sunia z wiejskiego rowu ma cudowny dom !
Murka replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Po konsultacji z ala123 zamówiłam ten tańszy but dla Czesi. Kupiłam też kołnierz na allegro - nie wiem czy będzie tak solidny jak ten z mlecznego plastiku, o którym pisałam, ale ma takie samo zapięcie, więc mam nadzieję, że wytrzyma dłużej... Z kołnierzem jakoś damy radę, dziś poległ kolejny, ale miałam w zapasie ostatnio kupiony i powinien wytrzymać do czasu aż przyjdzie ten zakupiony w necie. Gorzej z butem, bo on przyjdzie za jakiś tydzień, a nam się ostał już ostatni i to ledwo żywy but... Wystarczy parę godzin bez buta, a skóra zdarta do krwi i pazury także:( Dla ciekawostki, to ten ostatni kołnierz, który poległ. Nie wiem jak ona to robi, że zaczepy odgryza... resztę da się posklejać, ale bez zaczepów kołnierz jest do wyrzucenia:( -
Dysia odeszła[*] na zawsze:( Zegnaj dobra suniu:(
Murka replied to DORA1020's topic in Już w nowym domu
Z ciężkim sercem musimy podjąć decyzję o uśpieniu Dysi:( Guzy rosną w zastraszającym tempie, twardnieją. Na łokciu przedniej łapy jeszcze parę dni temu sunia miała miękką gulkę - w Lublinie wet stwierdził, że to woda się zbiera, ale nie ma co tego ruszać. A teraz jest to większe i twarde - kolejny guz:( Na brzuchu ma dużego wielkości jaja kurzego twardego guza i te malutkie, czerwone zewnętrzne - na wizycie było ich kilka, a teraz jest ze trzy razy więcej:( Dysia ogonkiem macha, ale jak chodzi, to podkula go pod siebie - pewnie brzuch ją boli... w oczach coraz więcej smutku, apetyt już słabszy. Myślę, że nie możemy dłużej zwlekać... -
Dysia odeszła[*] na zawsze:( Zegnaj dobra suniu:(
Murka replied to DORA1020's topic in Już w nowym domu
Dysia się nie wygryza, więc chyba dodatkowe leki pomogły, przyniosły ulgę. Mimo choroby ma jeszcze wiele radości w sobie. Ociągamy się z podjęciem decyzji, obserwujemy guzki i zachowanie suni... Ona chyba nigdy nie doznała dobroci i opieki od ludzi... Mimo choroby jest wdzięczna za każdą chwilę, którą się jej poświęca. Tutaj koszt ostatniej wizyty w Lublinie (118 zł): https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/49d841f982c6b2a8 I leki zakupione dla Dysi (kwasy Omega już wcześniej i nowy lek przeciwbólowy Tramal), koszt 36 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/3a2ab44e42d039c3 Rozliczenie: Stan konta na 11 październik wynosił +412,34 zł +100 zł teresaa118 +0,22 zł nadpłata z długu po Irysku +232 zł sharka (bazarek) +400 zł helli +290 zł sharka (bazarek) +20 zł Jolanta08 +150 zł dobra wróżka +50 zł RIVER -450 zł hotelowanie 12.10-10.11 -964 zł ostatnia rata długu w klinice -90 zł transport do Lublina (zawiezienie na operację, której w końcu nie było) -827 zł koszty badań i leków -90 zł transport z Lublina (odbiór suni) -330 zł Previcox 60 tabl. -90 zł przejazd do Lublina na kontrolę -118 zł koszty wizyty i leków -36 zł kwasy Omega i Tramal Stan konta na 10 listopad wynosi -1340,44 zł. -
Dysia odeszła[*] na zawsze:( Zegnaj dobra suniu:(
Murka replied to DORA1020's topic in Już w nowym domu
Ona cieszy się bardzo, ogonkiem macha na widok każdego człowieka, przytula się, ma apetyt (dr mówił, żeby jej dogadzać i dawać to co lubi, a lubi puszki). Tylko oddech ciężki, tył jej siada powoli (nie wiadomo czy od zwyrodnień czy od guzów) i te guzy... Naprawdę ciężka decyzja, bo sunia przekochana i niewiele dobrego zaznała w życiu:( dr mówił, żeby nie czekać dłużej niż parę dni...:( -
Dysia odeszła[*] na zawsze:( Zegnaj dobra suniu:(
Murka replied to DORA1020's topic in Już w nowym domu
Niestety wieści po kontroli bardzo złe... nie pobieraliśmy krwi na kontrolę hormonów ani nie podawaliśmy zastrzyków, bo Dysia ma kolejne przerzuty: cała masa małych guzków od wewnętrznej strony tylnej łapy, część sączących się:( Dysię muszą one boleć, bo sobie tam sięga i wygryza skórę na zadzie. Osłuchowo też jest coraz gorzej, Dysia coraz ciężej oddycha. Dr pokazywał mi RTG sprzed dwóch tygodni: guzki rozsiane po całej klatce piersiowej, przy okazji załapał się też śrut koło żeber:( Dr zlecił dodatkowy lek przeciwbólowy, maść na te guzy zewnętrzne, która złagodzi ból i świąd, ale trzeba się zastanowić czy utrzymywać sunię w takim stanie. Ona może lada dzień odejść sama, w tym momencie cierpi i może cierpień tylko jeszcze bardziej, bo już nic nie można dla niej zrobić. Strasznie szybki rozrost tych guzów:( Dr mówił, że gdybyśmy zdecydowali wstrzymać się z eutanazją, to może sprowadzić olej konopny zza granicy, ale to ok. tydzień potrwa, on podobno znacznie poprawia samopoczucie u psów z rakiem w zaawansowanym stadium. -
W tym lub w następnym tygodniu będzie u nas wet, zaszczepimy m.in. Apsika na wściekliznę. I mam pytanie: czy pobieramy mu krew do badania? Żeby sprawdzić wątrobę?
-
2 opak. Encortonu dla Plamki, koszt 17 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/158d7bbb4c46bb90
-
Zakupiłam Theovent dla Dżekiego, koszt 4 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/158d7bbb4c46bb90 Rozliczenie: Stan konta na 7 październik wynosił -768,30 zł +50 zł Anna H. +50 zł Marzanna K. +30 zł Marta P. +25 zł Iwona K. +30 zł Diana K. +10 zł Ewelina B. -360 zł hotelowanie 8.10-6.11 -4 zł Theovent Stan konta na 6 listopad wynosi -937,30 zł.