Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35693
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. [b]avii[/b], wybacz :modla: :wink: Mój pojezd już sprawny - [b]jutro wielki dzień Kubusia!!![/b] :D Postaram sie jutro wieczorem wrzucić zdjęcia i zdać relację, ale nie obiecuję, bo jeszcze jedziemy popołudniu z Jarkiem do schroniska w Krzesimowie, w sobotę ślub mojego brata, więc w najgorszym razie odezwę się dopiero w niedzielę :roll: Zrobię też rekonesans co do finansów i w końcu może pozbędę się tego ciężaru na koncie :wink: oczywiście w porozumieniu z Wami.
  2. [b]tanitka[/b], jutro będę w schronisku :) Chciałabym, aby ktoś się w Sanchu zadurzył :wink:
  3. Hehehe, aż się miło to wszystko czyta :D [b]Asiczka[/b], czekamy na zdjęcia :D :D :D
  4. Nie jest jednak źle - umówiłam sie z Sylwią na piątek - jeśli mi moje golfiątko znów jakiegoś numeru nie wywinie, to sesja zdjeciewo dojdzie do skutku :)
  5. Buuu, nie pożegnam jutro Kubusia :cry: :cry: :cry: Mój golfik odmówił współpracy - po ostaniej wyprawie z Cedrą pod Toruń stwierdził że mu się wakacje należą i postanowił kilka dni spędzić w warsztacie samochodowym :-? Złośliwość rzeczy martwych :evil: W każdym razie wszystko napiszę jak już będzie "po" :) chociaż tyle :(
  6. Mój Misiu, nadal czekasz :(
  7. Kubuś pojedzie do domku w czwartek - do tego czasu zostanie w klinice :) Ja miałam jechać do Lublina w piątek, ale dla tak historycznego wydarzenia, zmieniałam plany i przyjade dzień wcześniej, spotkam sie z Sylwią i będę świadkiem tej wielkiej chwili kiedy to Kubuś wyruszy w podróż to domu :D Będą zdjęcia :wink:
  8. łiiiiiiii, jakie cudne zdjęcie - zwłaszcza te z nowego domku :angel: :angel: :angel:
  9. Super, że jest :D W schronisku będę za tydzień (teraz jestem w domu, na Podkarpaciu), to sie dowiem czy coś ruszyło w sprawie Sancho :)
  10. A ja nie widzę fotów :placz: Ale i tak sie cieszę :angel: :angel: :angel: Czekamy na wieści :D
  11. Sylwia na pewno zabierze Kubusia w tym tygodniu. Ja teraz byłam odcięta od nety parę dni i miałam nieco zawirowania (jeszcze mnie nieco czeka :-? ), także nie mogłam byc na bieżąco, ale czekam na info :) Jak rozmawiałam ze schroniskiem w poniedziałek, to Kubus miał być jednak wykastrowany i dr Balicki miał oglądać jego oczy. Ale juz miał nie wracać do schroniska, aby Sylwia oderbała go z Lublina :)
  12. Dziewczyny, ja - choc ostatnio zaganiana - jestem z Wami całym sercem i trzymam kciuki moooocno :D W piątek będe już na Podkarpaciu, ale nie wiem jak będę stała czasowo i przede wszystkim finansowo... Ale postaram się zjawić w Mielcu - jak mi sie uda to dam znać :)
  13. Z Kubusiem juz wszystko ok :) Nie będzie kastrowany, ponieważ zapalenie ustąpilo :D Także nie ma już zagrożenia! :D "Złapał" kaszel kenelowy, ale jest w trakcie leczenia i już jest poprawa. Niedługo wróci do schroniska i tam dr Balicki (lubelski specjalista od okulistyki zwierzęcej) zobaczy co z jego oczami. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, to w przyszłym tygodniu (około 6 lipca), Kubus będzie juz w nowym domku :)
  14. [b]Asiczko[/b], kastracja Scoobiego została przeprowadzana przez schroniska gratis, pod warunkiem, że mial zapewniony dom i zaraz po zabiegu, kiedy wydobrzeje, zostanie zabrany. Także w przypadku Bergusia nie powinno być żadnych problemów. Może poproś o kontakt bezpośrednio do weta. Tak zrobiły dziewczyny od Scoobiego. Jak mi się uda zdobyć, to podeślę Ci namiary do niego na PW.
  15. Misiek nadal czeka :(
  16. [b]Asiczka[/b], koszty adopcji psa w schronisku w Mielcu to naprawdę symboliczna kwota - jakieś 30 zł o ile pamiętam. Przeważnie jest "co łaska". A z tym "dogadaniem się" to zapewne chodziło o to, że w Twoim przypadku opłata jest najmniej ważna :wink:
  17. [b]Asiczka[/b], ja oczywiście bardzo chętnie Ci pomogę przy Brodaczu, ale jeszcze z tydzień będę w Lublinie, dopiero w przyszłym tygodniu będę na Podkarpaciu i to chyba też tylko parę dni... Jogi dopiero 15-tego lipca wraca z Wrocławia. Także wszystko zależy od terminu. A co do kastracji, to wiem że dziewczyny ze Scoobiem (Lagunka) jakoś to sprawnie załatwiły mając kontakt z weterynarzem schroniskowym. Ale nie wiem czy to chodziło o zabieg ze zwrotem kosztów :roll: Zapytam Lagunki :)
  18. [b]Dika[/b], Sylwia bierze urlop specjalnie dla Kubusia :)
  19. [b]Asiczka[/b], superrrrrr :angel: :angel: :angel: Co do kastracji - tak jak mówi Ulka - jest to kwestia dogadania się z kierownikiem :D
  20. No więc tak: Kubuś jak sie okazało ma zapalenie jąder (co jest następstwem prawdopodobnie uszkodzenia tarczycy), na skutek czego będzie najprawdopodobniej kastrowany. Bez kastracji może dojść do ogólnoustrojowego zakarzenia krwi (sepsy), co może doprowadzic do zakażenia nerek. No i wówczas pies nie bedzie miał zadnych szans na przeżycie :( Druga sprawa to gardło - doszło do rozszerzenia przełyku i po posiłku zalega tam pokarm. Więc nieunikniony jest drugi zabieg z tym związany. Oczy to ostatnia sprawa - i na tym nam też bardzo zależy. I pamiętamy o tym. Kubuś był zagrożony zarażeniem nosówką,ale otrzymał natychmiast surowicę, także zagrożenie zachorowania praktycznie jest niemożliwe. Z wszystkimi tymi zabiegami Kubus powinien sie uporać w tym tygodniu. Także jeśli wszystko pójdzie dobrze, to pod koniec tygodnia będzie juz w nowym domu :)
  21. [b]Nati[/b], niestety nie ode mnie zależy, gdzie Kubuś jest leczony :( Dzisiaj miałam przedostatnie zaliczenie, już mam trochę luzu to się będę mogła bardziej tym wszystkim zająć. Jutro jadę do schroniska, jeśli się tam niczego nie dowiem, to podjadę do kliniki.
  22. U Kubusia na razie ok. Ale kciuki się przydadzą. Nie byłam w klinice, bo tam jakaś afera jest z innym psem i wolę poczekać aż nieco ochłoną klimaty :-?
×
×
  • Create New...