Jump to content
Dogomania

Justa

Members
  • Posts

    8398
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Justa

  1. [quote name='Vectra']wysoko białkowa dieta, o niskiej zawartości tłuszczu + duży ruch poza ogrodzeniem - uczynił Lalkę psem o eleganckiej szczupłej sylwetce :diabloti: [/QUOTE] I tak oto masz dwie Klamki :razz:
  2. Justa

    Duffel

    Czy to możliwe, że widziałam Cię wczoraj w towarzystwie Duffla i jakiegoś tajemniczego mężczyzny w tramwaju linii 26 na odcinku inżynierska - stare miasto około godziny 20? :razz:
  3. [quote name='Agnes']Coz wiedzialam ze bedziesz bronic, nic w tym dziwnego ;) Tylko czesto to nam (wlascicielom) nie daja wyboru. Ja kokosow nie zarabiam, ale jak trzeba wykonam badania, tylko nie kazdy o to pyta, nie raz sama pytalam, a moze zrobic wymaz? odp, a po co...badania kontrolne, a po co....No to skoro po co to moze faktycznie nie ma sensu i tak kolko sie zamyka. Tez myslalam o zmianach o ktorych pisze Justa, ale ze tak nagle i w takim stopniu? Moja np ma "ciezki tylek" tzn widze ze trudniej jej sie wstaje z poslania szczegolnie (miekkie), ale nie az do takiego stopnia jak to wyglada u Piegusa.[/QUOTE] No niestety, ja nic na to nie poradzę, że jest jak jest :shake: I nie bronię, po prostu patrzę na to z obu stron. Ale oczywiście - wybór powinno się mieć i powinno się być poifnormowanym o różnych opcjach - czego bardzo często nie ma. Niestety. Wydaje mi się, że to nie musiało stać się 'nagle' po prostu do pewnego czasu pies nie daje często znać, a dopiero gdy zmiany stają się w większym stopniu odczuwalne + obciążenia + odczyn zapalny może dawać wyraźne objawy bólowe. To tylko spekulacje.
  4. [URL="http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/04122011-031.jpg"]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/04122011-031.jpg[/URL] A gdzie jest pół Lalki :mdleje: ?
  5. [quote name='Agnes']Wiem wiem ;) niestety tu musze przyznac racje, ale to sie tyczy ogolnie medycyny, lekarzy i nie tylko internistow - takie "zlewanie" tematu[/QUOTE] To znaczy wiesz.. To ma też swoją drugą stronę, bo oczywiście łatwiej byłoby nam diagnozować mając przekrój przez wszystkie podstawowe badania. Łatwiej byłoby leczyć, gdyby można było robić posiewy z wszelkich typów zakażeń bakteryjnych a dopiero na ich podstawie dobierać antybiotyki. Tylko trzeba brać pod uwagę, że to wszystko niestety kosztuje i to sporo. Tendencja jest więc taka, że początkowo leczy się trochę na ślepo (ucho, oko, skóra, ukł oddechowy - podstawowe rodzaje bakterii które mogą być) a dopiero kiedy leczenie nie skutkuje idzie się głębiej (choć zwykle 2 antybiotyk również podawany jest często w ślepo) pobiera wymazy, zeskrobiny i inne cuda. Choć gdyby tak wszystko to podliczyć, to myślę sobie, że wyszło by na jedno - średnio - 1 antybiotyk nie dający skutku + 1 dający = pobranie materiału, dobranie antybiotyku i podanie go. Tylko na wyniki trzeba czekać, a zwierzę potrzebuje pomocy teraz. To wszystko nie jest tak proste jak mogłoby się wydawać.. Zwykle jak przychodzi psina z kulawizną/bolesnością jakiejś kończyny to pierwsze co sprawdza się czy nie złamana, drugie idzie się na RTG - jeśli nic jasnego nie wyjdzie zleca się odpoczynek, daje leki przeciwbólowe/przeciwzapalne + w domu w razie potrzeby. Tylko z tego co tu czytam wcale nie jest jasne, że ból pochodzi z kości/stawów/mięśni, więc na początku warto byłoby wykluczyć ból innego pochodzenia. To się nawymądrzałam :lol: A i jeszcze mi się przypomniało, że taki ból przy wstawaniu/wskakiwaniu/wchodzeniu/schodzeniu to mogą być jakieś zmiany zwyrodnieniowe, co w tym wieku u większego psa może zacząć się pojawiać, ale to wyjdzie na rtg w razie czego.
  6. [quote name='Agnes']jeszcze zalezy jaki wet...bo taki z glowa to moze skierowac do specjalisty, przeciez na dobra sprawe nie wiadomo czy do chirurga czy do neurologa czy moze najpierw porobic badania i dopiero pojsc do specjalisty. Dominika zleca badania, ale tez nie wszystkie jak leci, jesli wie ze specjalista zrobi dane badanie lepiej (np u nas to bylo USG tarczycy) to kieruje do niego a nie na sile sama sie za to bierze, bo sprzet tez ma. Nie nalegam zeby isc do tej, ale przez 8 lat z Aza i 2 z poprzednia suka bylam u niejednego weta i porownanie mam duze.[/QUOTE] Nie miałam na myśli tej Twojej wetki - jeżeli leczycie się u niej od lat, to na pewno możesz wiecej powiedzieć niż ja na jej temat ;) To było raczej uogólnienie.. Tabunu wetów, którzy zaleczają ale nic ponad to..
  7. Też żałuję że tak daleko od siebie mieszkamy :( Ja czasem popatrzę sobie jak moich znajomych koty patrzą na ich psy.. to naprawdę wydaje się jakoby ten kot myślał o sobie jako o nad-zwierzu :p
  8. [quote name='weszka']Przekażę Aleskom :) Tak, to tajemne kocie przejście do łazienki gdzie ma kuwetę, a na pralce miseczkę z suchą karmą.[/QUOTE] Już się za Aleskami baaaardzo stęskniłam :placz: :loveu: Kot dzięki temu na pewno czuje się nad-zwierzem :diabloti:
  9. Aleski megaaa :loveu: Od jakiegoś czasu intryguje mnie czy to wyjście dla kota jest do łazienki? :p Genialny pomysł !
  10. [quote name='Bonsai'][b]Justa[/b] 9 listopada zaczęły się pierwsze objawy babeszji. 5 dni później było już po chorobie. Właśnie nie wiem czy podanie leków p/bólowych coś da, myślę, że może nawet zaszkodzić, bo wtedy pies nie będzie oszczędzał tego, co go boli i nadwyręży jeszcze bardziej. Z drugiej strony jak tak po prostu to zostawić, gdy go boli...[/QUOTE] Zastanawiam się czy może ta Babeszja a) ruszyła coś co siedziało w nim od dawna i z powodu spadku odporności się ujawniło b) spowodowała bezpośrednio te dolegliwości Z tym, że z tego co mówiłaś nie przechodził jej jakoś wybitnie ciężko.. Generalnie bóle z jamy brzusznej mogą manifestować się w różny sposób i można to pomylić z bólem np kręgosłupa. Ale w miarę doświadczony lekarz powinien to wyłapać. Możesz spama spróbować pomacać mu brzuszek, czy jest twardy czy miękki - zwykle twardy brzuch wskazuje na ból, pies się spina. A co ew boli to może pokazać już tylko badanie - zarówno palpacyjne jak i ew USG, RTG, pewnie kiedy sprawa bedzie niejasna również biochemia krwi. Chciałabym pomóc ale na odległość raczej ciężko, a pozatym ja dopiero jestem na IV roku. Jeśli chodzi o leki przecibólowe to wszystko również zależy - od tego jak zwierzak bardzo cierpi, od lokalizacji tego bólu. I uważam, że w bólu trzeba ulżyć, ale powinna iść za tym jakaś diagnostyka - skoro nie ma żadnej poprawy. I moim osobistym zdaniem jeżeli badanie standardowe (skręcanie szyji, ucisk na kręgosłu, badanie stawów w kończynach, badanie jamy brzusznej) nic nie wykazuje (a naderwany mięsień wyraźnie boli i myślę, że kulałby) to ja zrobiłabym przede wszystkim RTG. Ogranicz mu ruch do minimum, tydzień to jednak mało. Niestety :shake:
  11. Ja spróbuję poszperać w jakiejś specjalistycznej literaturze.. U mnie w klinice jest 2 ortopedów-chirurgów i szczególnie jeden jest bardzo rzeczowy.. Ale nie mam porównania z innymi. Myślę, że taki zwykły wet to wpakuje w niego tylko kupę leków p/bólowych i na tym się skończy. Tu już trzeba spacjalistów. A ile czasu minęło od tej babeszji do aktualnych objawów?
  12. Ojejku biedactwo.. :( A długo już to trwa? Galcia też miała generalnie problemy z mięśniami/kręgosłupem, po 3 tygodniach dość ścisłego ogaraniczenia ruchu zaczęła już normalnie wchodzić po schodach/wskakiwać na łóżko, ale wciąż boję się jakoś drastycznie ją obciążać - z tym, że ona ma prawie 9 lat, a przecież to Twoje to młodziutkie !!! Ale to nie od opuszki? Ładnie się tam zagoiło? Nie kuleje? Nie powłóczy nogami?
  13. [quote name='barberry']I pomyśleć, że właściwie nie ma ona prawego stawu biodrowego :shake:[/QUOTE] A mogłabym wiedzieć dokładniej co z tym stawem? ;)
  14. No to ładnie ! Gratuluję powiększenia stadka :loveu: Co jak co, ale tajemnice umiesz utrzymywać, przed nami wszystkimi :diabloti: [URL="http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/16112011-257.jpg"]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/16112011-257.jpg[/URL] Faktiko :lol:
  15. Jakie Panicz ma czyściutkie paluszki :diabloti:
  16. [quote name='lawendowa'] Ale chyba te moje obawy są bezpodstawne, myślałam tak jak Justa, że piłka jest z tych cięzkich i gumowych... ale okazuje się że pies ją może "zgnieść" w pysku tak? Pytanie jeszcze o sznurek do piłki. Można go w tym sklepie dokupić osobno lub kupić piłkę ze sznurkiem. Czy te sznurki kupiony osobno i ten dołączony "fabrycznie" różnią się od siebie? Też są jakieś odporne na gryzienia itp rzeczy?[/QUOTE] Tak, spokojnie może ją zgnieść - lub raczej rzuć w pysku ;) Mój nie ma takich tendencji, żeby piłkę miażdżyć w paszczy, więc żeby była jasnośc - ona jest dość elastyczna i plastyczna, nie traci kształtu przy zwykłym noszeniu, ale pod naciskiem się ugina i zgniata. Nie wiem czy dość obrazowo to ujęłam ;)
  17. [quote name='Grey']AgnieszkaK. wiem , że takie strzyżenie jest teraz na wystawach , ale mnie się nie podoba .[/QUOTE] I z tego powodu Doginka ma robić psy tak jak Tobie się podoba? :p
  18. Kołnierz to nie jest jakiś megawydatek - coś koło 30zł dla Tosi byłby ok ;)
  19. Jak liże to myślę, że faktycznie jest to dobre wyjście, lepiej teraz zadbać o szwy niż żeby później miało się tam babrać.. Standardowa procedura 10 dni, więc dacie radę ! Dobrze, że wszystko już ok ! ;)
  20. [quote name='Agucha'] Mam taką samą szczotkę. Jest zła?[/QUOTE] Tak, to wcielenie szatana :diabloti:
  21. A swoją drogą - stwierdził, że leczenie psa przewyższyło jego wartość.. na dobrą sprawę jego żywienie po jakimś czasie równiez przewyższy jego wartość :diabloti:
  22. :mdleje: Odechciewa się hodowli czytając coś takiego..
  23. Daj znać jak już się wybudzi i bedziecie w domku !
  24. I ja trzymam !!!
×
×
  • Create New...