-
Posts
8398 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Justa
-
[quote name='anetta']Za Konstancinem mówisz? :mdleje: Ile czasu poświęcasz na dojazd? Hahha, fajne historie. Pamiętam jak wracałam z treningów z psem: brudni, w dresach :evil_lol: Czasami wzrok ludzi był bardzo wymowny :evil_lol:[/QUOTE] Hmm godzina na dojazd na Mokotów, 30 minut na dojazd z Mokotowa samochodem :) Nie jest tak źle. Gorzej jak o 8:00 muszę być za Halinowem w ubojni :p [quote name='Unbelievable']ja kiedyś wracałam z treningu z białegostoku do łomży(80km autobusem) z psem który się przeszedł po oborniku :diabloti:[/QUOTE] Wiesz co czują ludzie w autobusie jadący ze mną przez pół Warszawy :diabloti: Wykąpałam jaszczurkę i odkryłam niezawodny sposób na obcinanie jej wilczych pazurów ! Zrobić to w wannie podczas prania. Była w takim szoku, nie potrzebowałam rodziny i sąsiadów do przytrzymania jej. Krótko szybko i bezboleśnie :diabloti: Bo oczywiscie propozycja, że ja może fachowo przytrzymam, a oni obetną nie została zaakceptowana :mdleje:
-
Ja byłam ostatnio w sklepie firmowym na Herbsta i promocja tyczy się ponoć tylko części produktów ;) Pani pokazywała mi ścianę z obrożami i smyczami na które od wtorku ma być -40% albo -50%
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Justa replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra']Hania jest fanem jaja ...[/QUOTE] Depilacja może być przyjemnością jak widzę :diabloti: -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Justa replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra']Tak ma ,sama się zaznaczyła :diabloti: Nie pytaj jak , dobrze że ma skórę dalej na sobie :evil_lol:[/QUOTE] Myślałam, że to toksyczna ślina Egona :diabloti: Wiem wiem ! Czyżby boomer? :p -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Justa replied to Vectra's topic in Foto Blogi
A Hania to ma takie różowe znaczenia? :p -
[quote name='deer_1987']Nie, nie pokaze Tobie bo na to nie zasluzylas :diabloti:[/QUOTE] PIEKŁO ! :mdleje:
-
[quote name='betty_labrador']w tamtym roku juz padał :eviltong: to zdrowiej nam, zdrowiej i milych wyjazdow :)[/QUOTE] Tfu tfu ! Po wtorku może już padać, bo mam ostatni w tym roku wyjazd do ubojni :diabloti: [quote name='Agnes'] ale od razu robi sie luz kolo Ciebie! :evil_lol: jak wspominam czasy stajenne to powrot zawsze byl uroczy:eviltong: przebierac sie nie chcialo, w tych ciuchac po koniach, z zapaszkiem unoszacym sie na pare metrow i mina ludzi w autobusie - bezcenna:evil_lol:[/QUOTE] Robi się luz, ale ja czuję się jak kloszard :p [quote name='Squ']Dla mnie zwierzęta gospodarskie to egzotyka :oops: W ogóle nie mam o nich pojęcia, nie "czuje" ich i mnie nie interesują... Tak więc, będę cierpieć na tych ćwiczeniach jak nic Co do smrodku, to pamiętam jak wracałam autobusem z zajęć w owczarni :evil_lol: Było fajnieee, bo zawsze miałam gdzie siedzieć :evil_lol:[/QUOTE] Mnie też nie interesują.. Podobnie jak inne równie fascynujące przedmioty na VII i VIII semestrze. Tak naprawdę to mogę śmiało powiedzieć, że niemal wszystko co wiem i umiem wiem z kliniki a nie z uczelni.. Przykra sprawa. [quote name='#Etna#']Mimo wszystko muszę przyznać, że zajęcia i tak masz ciekawe:p Hmm... co do zapaszków ja nie mam o tym zielonego pojęcia bo nie posiadam takiego zmysłu jak powonienie i nic nie czuję:diabloti: Ale jak wracałam do domu z jazdy konnej to cóz... Delikatnie mówiąc rodzina nie była zachwycona hehehe Etna też właśnie dostała cieczkę:-o Od jutra będzie biegać a galotkach:evil_lol:[/QUOTE] No co Ty mówisz? Poważnie??? Galina kończy, jeszcze dla pewności ze 3 dni na smyczy pochodzi jakby jej się zachciało amorów :diabloti: [quote name='Agnes']niech Justa mnie poprawi, ale o ile wiem one nie sa niebezpieczne dlatego ja osobiscie bym nie ruszala. Tluszczak pewnie tak, kaszak nie[/QUOTE] Z tego co się orientuję, to z kaszakami bywa różnie - czasem się rozsiewają, czasem nie, więc ciężko wyczuć. Jeśli się nie paprają, to ja też chyba bym nie ruszała. Był u nas owczarek ostatnio z takim kaszakiem, że aż mu się przetoka zrobiła i mimo antybiotyku i sączka, niestety trzeba będzie to wyciąć, bo ropa szła aż miło. Galina moja jak była młodziutka to urósł jej kaszak nad powieką, szef go wyciął i od tamtej pory nic nowego się nie pojawiło. Więc myślę, że to taki ryzyk - fizyk. Ja bym obserwowała, jeśli się nic z nim nie bedzie działo niepokojącego to bym nie wycinała ;) [quote name='eria']... A nad Tobą nagle ni stąd ni zowąd pojawiają się staruszki przeszywające Cię -półprzytomną ze zmęczenia - bardzo wymownym wzrokiem "co za młodzież w dzisiejszych czasach" . Tak se dokończyłam zdanie z mojego doświadczenia jak to często wygląda jak wracam z pracy hihi. A co do smrodku - wracałam kiedyś pociągiem intercity z zajęć w stajni w Wawie( ja akurat zapach koni uwielbiam),w przedziale sama śmietanka z neseserkami i laptopami i ja taka nieświeża hihhi i w dodatku nie przebrana , bo nie woziłam na takie zajęcia ciuchów dodatkowych. Wprawdzie przedział się nie opróżnił, ale czułam na sobie spojrzenia :D.[/QUOTE] Ja na szczęście z kliniki wracam autem, a w sumie chyba właśnie stamtąd wracam najbardziej wypruta :mdleje: O mojej drodze z uczelni wspominać nie będę, bo zaliczam 2 przesiadki w tym jazdę metrem niczym sardynka :roll: Ale jak już dopadnę miejsce to nie ma zmiłuj.. Konie ładnie pachną w porównaniu do krów i świń ! :) [quote name='betty_labrador']Tłuszczaki tez moga -ale nie muszą-odrastać. Różnie to bywa ;) Ludzie mogą po zapachu wziąć za bezdomną taką młodzież. Ja również nie zapomnę jak zrobiło sie luźno gdy grupą wracaliśmy z zajęć oborowych :eviltong: przynajmniej nie trzeba sie przeciskać i przepraszać :evil_lol: niezapomniane przeżycie :)[/QUOTE] W grupie zawsze raźniej.. gorzej jak jedzie się samemu.. :mdleje: Chociaż w środę jakiś koleś siedział obok mnie całą drogę i nie wyglądał na zniesmaczonego.. Może miał katar :diabloti: [quote name='Korenia']Mi się luźno w MPK robiło jak wracałam ze schroniska, mimo, że się przebierałam, także z zajęć oborowych to się nie dziwię :evil_lol:[/QUOTE] W ubojni chyba bardziej śmierdzi niż w oborach, całe szczęście we wtorek ostatni wyjazd i w końcu będę mogła uprać ciuchy. A ja wpadłam się przywitać i pochwalić że dorobiłyśmy się nowej różowej obroży :loveu: Miała być pod choinkę, ale nie mogłam się powstrzymać i rozpakowałam :mdleje: Byłam też u Moniki od Brunka i im również zawiozłam nową obrożę, pozatym wyprzytulałam jaśnie pana i jestem nim zachwycona ! Dopiero odczułam co to znaczy młody pies w domu i jak bardzo Galina się zmieniła.. Brunkowi rośnie genialna szczeciniasta sierść i podobno nikt go nie chce już głaskać :lol: Galeństwo kończy cieczkę i muszę się ostro za nią wziąć, bo 3 tygodnie na smyczy zrobiły swoje.. No i mnie również brakuje już długich spacerów.. Tyle. Pozdrawiam Was wszystkich!
-
[quote name='eria']ja to się podwójnie cieszę z domku Marzyciela :loveu: :lol:[/QUOTE] Jesooo ! Już myślałam, że Ty go bierzesz :mdleje:
-
Jakie niewiniątko :loveu: Doszłam ostatnio do wniosku, że on jest jak taki piesek dziecięcych marzeń :p
-
Czekam na zdjęcia Tadzika, Leona i oczywiscie Twoje :diabloti:
-
[quote name='Unbelievable']pragnę zauważyć, iż Szczur stoi na JEDNEJ nodze :diabloti:[/QUOTE] Baletnica :loveu: Oby przyszły towarzysz Szczura za bardzo nie odstawał od niego :diabloti:
-
[URL="http://i797.photobucket.com/albums/yy256/usterajs/13grudnia11/DSC_6310.jpg"]http://i797.photobucket.com/albums/yy256/usterajs/13grudnia11/DSC_6310.jpg[/URL] Mega !!! :mdleje:
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
Justa replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
[quote name='malawaszka']aaa to inne jednostki w takim razie - masz U/l? no to jest przekroczone dwukrotnie, więc jeśli to wątroba to pomyśl o podaniu mu ornipuralu - teraz dostawała go Bibi bo miała ogromne problemy własnie z wątrobą - ale u niej były normy poprzekraczane kosmicznie - w tysiącach! dostawała ornipural i już jest o niebo lepiej - nie wiem czy jest to już normalnie dostępne w Polsce, ale czytałam że niektóre lecznice w Wawie go mają - zresztą Bibi też w Wawie i dostawała to[/QUOTE] u nas w klinice jest ornipural na pewno.- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
[quote name='NightQueen']nie Martyna, tylko TZ[/QUOTE] Właśnie sobie wyobraziłam.. romantyczny wieczór, wino, świece i nagle.. 'kochanie, myszkę trzeba utłuc" :mdleje: Twój TZ ma mocne nerwy !
-
Pierwszy i niepowtarzalny FotoBlog Czarnej Flatki TOSCI :)
Justa replied to betty_labrador's topic in Galeria
[quote name='betty_labrador']zapisałam sie właśnie wczoraj na praktyczny 9 stycznia. Dopiero bo terminów już nie było wcześniejszych! No ale ważne ze w ogóle.. Fajnie Justa ze juz masz to za sobą:)[/QUOTE] To już niedługo i Ty będziesz mieć za sobą ;) A mnie stuknęło 2 lata właśnie :mdleje: -
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
Justa replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
Dobrze że już po wszystkim ;) I w sumie fajnie, że wszystko zrobiliście za jednym zamachem. Ja przez 2 miesiące podawałam Galinie kerabol i sierść na grzbiecie i pazury ma cud miód malina w porównaniu do tego co wcześniej ! Łapki tez takie jakby gęstsze, na pewno zdrowsze, ale to wymaga wiadomo więcej czasu. W każdym razie polecam gorąco !- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
[quote name='betty_labrador']każdy to chyba zna :lol: Galinka spacerowa ostatnio czy mniej?[/QUOTE] Mniej bo cieczkowa ;) A ja chora, pozatym zimno mokro i nieprzyjemnie :diabloti: [quote name='Squ']Eh, podejrzewam, że w Olsztynie będzie to samo na IV :/ Umrę w tych oborach jak nic.[/QUOTE] Ogólnie zajęcia są bardzo fajne, tylko jak tu się na czymś skupić jak człowiek powoli staje się kostką lodu? Od betonu ciągnie, kalosz na gumie więc nie muszę chyba tłumaczyć, że skarpety, rajstopy, ocieplacz polarowy i skarpeta narciarska niewiele tu wnoszą.. Spodni też nie da rady założyć jakichś grubszych bo musi być mimo wszystko wygodnie bo to zajęcia praktycznie i jak przyjdzie łapać krowę to trzeba szybko móc biegać :diabloti: Na sobie 3 kurtek mieć z tego samego powodu nie wypada. No i tym sposobem ja mam na sobie legginsy + rajstopy. 2 bluzki + wełniany sweter ojca. kalosze + skarpety + ocieplacze. Jutro pokuszę się chyba o czapkę dodatkowo. A najlepsze jak wracam po tych 8h do domu już autobusem.. Oczywiscie po tych godzinach stania mam ochotę spocząć, więc siadam. Koło mnie wolne miejsce. Ludzie siadają i po 3 minutach zaczynają wzorkiem szukać nowego miejsca :diabloti: Oczywiscie jestem już przebrana w normalne rzeczy, ale włosy wciąż pachną kiszonką no i ta nieszczęsna torba z oborowym strojem którą trzymam na kolanach.. Jest wesoło :p Zostały mi 2 wyjazdy do obór i 1 wyjazd do rzeźni.. oby nie spadł śnieg, oby nie spadł śnieg !
-
[quote name='Unbelievable']ja też się cieszę :loveu: mnie też.... staram się zgłaszać takie wiadomości jako spam, może to coś da ;) ale na profilu napisałam sobie że sobie nie życzę takich wiadomości a i tak mi wysyłają :mdleje:[/QUOTE] [quote name='eria']hahah ja sobie naiwna najpierw napisałam na profilu normalnym drukiem,że sobie nie życzę, a potem dużym czerwonym drukiem bo poprzedni nie poskutkował i nadal wklejają linki, szlag człowieka trafia[/QUOTE] No bo jak możemy sobie nie życzyć ratowania biednych opuszczonych piesków??? :roll: :diabloti: [quote name='Vectra']Justa , a co Ty robisz w tej oborze przez 8 godzin ? :hmmmm:[/QUOTE] Poza totalnym wymarnowywaniem czasu, czekaniem po 30 minut na dworze w oczekiwaniu na kogoś kto się nami zainteresuje? :p Zwykle jest część teoretyczna, a następnie poraktyczna - ostatnio sondowaliśmy, podawaliśmy płyny dożylnie, pobieraliśmy krew z 3 miejsc i osłuchiwaliśmy cielaka z zapaleniem płuc.. i myk ! 8h pękło ! :mdleje:
-
[quote name='Unbelievable']kaszak, może wytniemy przed świętami ;) gorszy ból jest z opuchlizny po szczepieniu :diabloti: swoją drogą pisałam do ciebie PW wczoraj ale masz pełną skrzynkę, i w sumie już nie wiem co chciałam napisać :evil_lol:[/QUOTE] No to całe szczęście, że to tylko kaszak ;) Szlag mnie trafi z tymi bazarkami i innymi cudami co mi ludzie przesyłają :mad:
-
[quote name='anetta']Justa, gdzie masz te swoje obory? :-D[/QUOTE] Obory mam w.. Oborach :diabloti: Za Kontancinem się mieści ów ferma. [quote name='Montelka']ooo, znowu praktyki w oborze :) ? Justa, zamówiłaś już obroże ?[/QUOTE] Cały semestr krążę między ubojnią a oborą.. A warunki atmosferyczne coraz mniej sprzyjają :roll: Generalnie jestem przeziębiona i stanie 8h w oborze nie sprzyja zdrowieniu. Studia mam takie, że nieobecności nie są możliwe, odrabianie na dobrą sprawę również, bo przecież na zajęcia poza Warszawę trzeba dojechać :mdleje: Obroże się w trakcie realizacji ! [quote name='Unbelievable']dlatego pójdę do swojego weta jak już w końcu do domu dotrę ;) martwię się bo to normalne, szczególnie że on jest cały czas zdrowy jak koń i ma dopiero 5 lat, a russelle dożywają 20 ;)[/QUOTE] I jak tam guzek?
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
Justa replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
[quote name='malawaszka']odpowiednik naszego serdecznego :lol:[/QUOTE] Będzie dobrze ! Pewnie będzie musiał dłużej ponosić opatrunek niż przy wilczym (ja w tej chwili Galinie wogóle nie zakładam jak sobie złamie) bo cały czas ma kontakt z podłożem, syfem i psim jęzorem. Ale będzie dobrze, nie pierwszy złamany i pewnie nie ostatni ;) Obcinaj, skoro na wsi nie ma betonu :diabloti: Choć wiem jaki to sajgon z psem panikarzem..- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
Justa replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
[quote name='malawaszka']Justa ale nie cały - on jest tak jakby odłamany czubek i nie odpadł tylko się zagiął w dół i widać tą miazgę na wierzchu - aż mi się coś robi .... a księciunio taki wrażliwy:placz:[/QUOTE] To w takim razie pewnie trzeba będzie wymrozić to chlorkiem (takim w sprey'u) żeby mniej bolało i reszty pozbyć się obcinarką. A który to pazurek?- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Pierwszy i niepowtarzalny FotoBlog Czarnej Flatki TOSCI :)
Justa replied to betty_labrador's topic in Galeria
To kiedy praktyczny? :razz: Pamiętam, ja zdawałam w jakże słotno-śniegowym listopadzie ;) -
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
Justa replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
Oj waszko czemu takie czarne scenariusze z tym jaśkiem od razu? :) Jak się odpowiednio przytrzyma to spokojnie da się to zrobić bez uspokajaczy ;) Jak cały pazurek urwany to tylko mu zaopatrzy, posmaruje maścią regenerującą i za niedługo powinno być po krzyku ;)- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Piegi, kliker, schroniskowcy i przyjaciele. Z Warszawskiej do Warszawy. ;)
Justa replied to Bonsai's topic in Foto Blogi
[quote name='Bonsai']Takie właśnie standardowe badanie mieliśmy. A RTG... czego? Całego psa? :) Bo nie jesteśmy w stanie zlokalizować źródła bólu od tygodnia, a obserwujemy go naprawdę dokładnie. :shake: Mamy podejrzenia, że to przednia część ciała, ale to tylko podejrzenia. Co do lecenia badań, to niestety muszę przyznać rację, wiele wetów uważa ją za zbędną, lecząc "na oko". Ja wolę wydać trochę więcej, niż na siłę wpychać w psa niepotrzebne leki. Zawsze, gdy wet przepisuje antybiotyk, to przechodzi mnie lekki dreszcz - jak łatwo im to przychodzi. :razz: Daję psom ten antybiotyk, bo się nie znam na tyle, by to kwestionować, ale zawsze ogarnia mnie lekkie przerażenie. I, co ciekawe, najczęściej nie wspominają o podawaniu jakiegoś probiotyku, co szczerze mówiąc mnie dziwi. [/QUOTE] Myślę, że na pewno jamy brzusznej i kręgosłupa zarazem. Nie wiem jak Piegus jest duży, bo Galinie da zrobić się fotkę brzucha i klatki piersiowej na jednej kasecie (przez co widać cały kręgosłup) Nie sądzę aby źródło bólu było gdzieś w klatce, raczej brzuch. Albo coś mięśniowo-kostno-stawowego :roll: Pewnie nie ma co robić fotek wszystkich kończyn jeżeli badanie zostanie przeprowadzone dostatecznie dokładnie (nie tylko macanie odcinków kończyn ale też odpowiednie badanie stawów) Wiesz, ja tyle ile razy byłam sama leczona antybiotykiem tak nigdy nikt nie robił mi posiewów i antybiogramów;) Trzeba też wziąć pod uwagę, że antybiotyki, które są najczęsciej stosowane mają szerokie spektrum działania, wiec co by to nie była za bakteria to raczej wybije. Pomijając oporne na sporą liczbę antybiotyki ew grzyby, które leczy się trochę inaczej. Ale to wychodzi w praniu (braku efektów leczenia) Więc tak naprawdę nie jest to takie leczenie 'w ślepo' ale do końca też go nie popieram ;) Może mi się zmieni.. z czasem. A wracając do lekarzy ludzkich.. Byłam jakoś przed wakacjami z uporczywą infekcją gardła, pan dr zapisał mi antybiotyk, wiec grzecznie pytam go jaka substancja czynna jest w ów leku (nie znam preparatów dla ludzi) a ten spojrzał na mnie szerokimi oczyma po czym odpowiedział 'antybiotyk działający na górne drogi oddechowe'. Trochę mina mu zrzedła jak stwierdziłam, że jestem na etapie farmakologii na uczelni i kształcę się w każdej wolnej chwili :diabloti: Na starość wracają takie poważne urazy jak złamanie. Zresztą ja miałam 2krotnie złamany nos i na każdą zmianę pogody boli mnie nos + zatoki. Ale myślę, że Piegus mógł się po prostu potłóc, przestraszył się - stąd ten pisk. I nie sądzę aby miało to jakikolwiek związek. Trzymam kciuki, żeby wszystko się wyjaśniło !!! A i jeśli chodzi o probiotyki/osłonowe to antybiotyki u weta przyjmowane są podskórnie w związku z tym nie mają co wybijać w żołądku i nie ma takiej potrzeby. Pozatym generalnie nie poleca się podawać psom jakichkolwiek leków doustnie (szczególnie niesteroidowych przeciwbólowych i przeciwzapalnych) bo to bardzo drażni ich przewód pokarmowy i robi tak naprawdę więcej szkody niż pożytku. Lepiej podać w iniekcji.