-
Posts
8398 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Justa
-
I pomyśleć, że jeszcze niedawno je zabawiałam w NDM. O ja głupia, aż mi łezka pociekła.. :( :lol:
-
No i wszystkie Aleski poszły w świat.. Mam nadzieję, że nowi właściciele będą nas często zaszczycać fotkami :razz:
-
Tak samo jak pies, który z przyjemnością skacze z balkonu :diabloti:
-
Sama widzisz, gorzej jak któregoś razu może uznać, że 'nie jest tak wysoko' i pod wpływem chwili się rzucić z wysokości. W sumie patrząc że Warszawa ma ponad 2 mln mieszkańców, pewnie z mln psów, to ten % wypadniętych jest niewielki, ale jednak mam z tym styczność i to nie raz ni dwa, więc czasem po prostu pies źle oceni wysokość, ew poślizgnie się, potknie, za bardzo wychyli. Różnie bywa ;) Ja całe dzieciństwo przesiedziałam na trzepaku i nigdy świadomie z niego nie spadłam, a że jakoś tak wyszło to na ziemi lądowałam :diabloti:
-
Znać to swoją drogą, ale ile razy już słyszałam historię.. "on się zawsze bał wysokości/nie lubił wychodzić na balkon/bał się wody/etc etc" W wypadku zwierzaka ostrożności nigdy nie za wiele, niestety wypadki się zdarzają..
-
Różne - od rottweilera przez spaniela do yorka. Od szczyla do 8 latka.
-
No cóż, ja niestety dość często w klinice oglądam psy wypadnięte z balkonu :shake:
-
[quote name='NightQueen']Miałam podobny szczękościsk i żywiłam się zupkami chińskimi wyłącznie :evil_lol: dlatego polecam stosowanie żelu dla dzieci na dziąsła bo pomaga i rozluźnia szczękę[/QUOTE] Tylko mój szczękościsk spowodowany był wrastaniem zęba w guz szczęki, a nie samym faktem bólu wskutek rośnięcia. Żadne smarowanie nic tu nie pomagało niestety. Chirurg sz-t mi powiedział, że za 2-3 dni wogóle nie otwierałabym już ust :diabloti:
-
[quote name='Avaloth']Moje niestety nie szły w górę, tylko bok (dwa leżały poziomo, dwa szły pod skosem), więc nie miały szans wyjść i trzeba było rozcinać.. Bo normalne wyrywanie, tak jak mówisz, aż takie złe nie jest.[/QUOTE] Złe nie jest, raczej mało przyjemne kiedy ktoś wykręca Ci zęba z dziąsła :p Z gojeniem natomiast jest znacznie lepiej w przypadku wyrywania, ja nawet nie dostałam antybiotyku. Ale to niesamowite - ząb wystrzelił w górę w czasie jednej nocy, a następnego dnia już miałam sparaliżowane pół twarzy i zorane dziąsła dookoła :diabloti:
-
A nie możesz tego gdzieś zgłosić? Żeby dosztukowali ten brakujący fragment? Zakupy - najprzyjemniejsza część :loveu:
-
Aaaaa ja myślałam, że odległość między barierką a podłogą ma pół metra i pies Ci może wylecieć przez nią ! Ja również gratuluję (i zazdroszczę :diabloti:) mieszkanka !!!
-
[quote name='Avaloth']Współczuję. Pół moich najdłuższych wakacji życia zmarnowałam na pieprzone ósemki. 4* 45 min na fotelu, dookoła strzykawki, nożyczki, jakieś dziwne podważacze, wiertła i Bóg wie co jeszcze. A potem 3 dni chodzisz z opuchniętą twarzą i za każdym razem jak gryziesz coś twardego to czujesz dziąsła. Ja nigdy się dentysty nie bałam- od tych wakacji zaczęłam, ostatnio prawie zemdlałam przy znieczuleniu do najzwyklejszej plomby..[/QUOTE] Oj współczuję.. Ja na razie jestem po usuwaniu jednej, która wyrosła i okazało się, że nie ma dla niej miejsca i potem było już tylko gorzej. Dostałam szczękościsku do tego stopnia, że ledwo wkładałam łyżeczkę od herbaty do ust :diabloti: Wyrywanie było szybkie i przyjemne, bo nie trzeba było ciąć ani zaszywać dziąsła, po tygodniu już nie było śladu. Ale reszta cały czas tkwi, muszę wybrać się na pantonogram, żeby rozeznać się w sytuacji. [quote name='NightQueen']Jakieś pół roku temu zaczął mi rosnąć ząb mądrości i bolało, całą szczenkę mi sparaliżowało :razz: ale kupiłam sobie żel na dziąsła dla dzieci i pomagał. Ale póki co ząb nie wyszedł więc jeszcze przyjdzie mi się z nim męczyć (oby w samotności bez dentysty) :p [/QUOTE] Lepiej żeby wylazł i się go pozbyć jak jest na wierzchu niż w dziąśle :p
-
O rany to ile ta dziura ma? 50cm? :D
-
[quote name='NightQueen']Ja się dentysty boje, ale dlaczego? nei wiem, mam zdrowe zęby, nigdy mi nic nie rwali, jedyne co to mam 2 plomby, które nie bolą, ale i tak się boje ;)[/QUOTE] Człowiek u dentysty jest taki bezbronny.. :diabloti: Nie przechodziłaś koszmaru ósemek? :mdleje: Ja zaczęłam właśnie z nimi walczyć niedawno..
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Justa replied to Vectra's topic in Foto Blogi
A Franciszka wyparzyłaś w Manusanie? :D -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Justa replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[URL="http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/01%2001%202012/01012012-760.jpg"]http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/01%2001%202012/01012012-760.jpg[/URL] Rude jest naj naj naj :loveu: Muszę stwierdzić, że ten Twój zestawik oświetleniowy też jest całkiem całkiem :razz: -
A mnie się zebrało na wspominki i przynoszę małą Różkę :loveu: [IMG]http://img23.imageshack.us/img23/8686/dsc1727p.jpg[/IMG] Skąd ja wiedziałam od jej narodzin, że to właśnie TA, doprawdy nie wiem :diabloti:
-
Problemy skórne, alergia i nie wiadomo co - błękitny staffik
Justa replied to Martens's topic in Dermatologia
[quote name='Michał1987']to odczulanie jest najlepszym rozwiazaniem??a ile odczulanie kosztuje mniej wiecej??[/QUOTE] Jest jednym z wielu rozwiązań. W wypadku uczulenia na składniki pokarmowe można ich po prostu unikać. Do odczulania na składniki pokarmowe trzeba się przygotować - pies przez 3 tyg nie może mieć kontaktu z alergenami. 1 skł/ 50zł. -
Problemy skórne, alergia i nie wiadomo co - błękitny staffik
Justa replied to Martens's topic in Dermatologia
[quote name='Martens']alergia może po czasie nawracać (szczególnie pokarmowa, stąd my jedzenia nie odczulaliśmy, bo w tym wypadku efekt utrzymuje się zwykle max. około roku - przy pyłkach itp. zazwyczaj minimum kilka lat) [/QUOTE] Kurcze, Galina miała odczulanego Troveta RRD i to już ponad 2 lata jak go wcina (tfu tfu!) ;) Wszystko zależy od organizmu ;) A jak Wy się czujecie? -
[quote name='FredziaFredzia']A to Miotełka nie w Polsce urodzona?:cool3:[/QUOTE] Wygląda na to, że Czeszka :diabloti:
-
[B]bognik[/B], fantastyczne :loveu:
-
[quote name='wikikoniki']A te dyfuzory to nie są tylko do lustrzanek ?[/QUOTE] Widziałam, nawet na tym wątku jak ludzie konstruowali sobie dyfuzory do kompaktów ;) Na ile działały, to trudno powiedzieć - ale myślę, że warto spróbować.
-
[quote name='wikikoniki']Jak nie używam lampy to nawet jakbym nie wiem co robiła i tak są niewyraźne i nieostre.[/QUOTE] W domu przy takiej pogodzie/oświetleniu nic dziwnego ;) Rozproszyć światło można za pomocą dyfuzora do lampy, w internecie są instrukcje z tego co sie orientuję jak stworzyć coś takiego w domu. [B]bogniczku[/B], jakieś nowe wspaniałe foty masz? :loveu:
-
A są prześwietlone, bo naświetlasz bezpośrednio obiekt, który fotogarfujesz (w tym wypadku psa) - a światło nie ma od czego się odbić.
-
Kiedy nowe zdjęcia miotły? :diabloti: Jako, że na swojego papisia jeszcze poczekam to postanowiłam cieszyć się Twoim :diabloti: