Jump to content
Dogomania

Justa

Members
  • Posts

    8398
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Justa

  1. [quote name='Unbelievable']W sumie na razie nie ma co pisać, łazi, jęczy, piszczy, gryzie i czasem śpi :evil_lol: ładnie już reaguje na komendę "siad", uczę jej puszczania, warowania i przychodzenia na komendę i wszystko idzie fajnym tempem :) [video]http://youtu.be/_mLo0ACMY8Q[/video][/QUOTE] Sama słodycz :loveu:
  2. [quote name='weszka'][B]Justa[/B] nie byłabym tak kategoryczna, że produkty się pogorszyły. Klienci nie dali tego odczuć, a nie sądzę żeby nie znali swoich praw gdyby produkty były wadliwe. Ale rzeczywiście wykończenie tej końcówki to punkt newralgiczny i powinien zostać dopracowany.[/QUOTE] Spokojnie, nie chciałam żeby to zabrzmiało jak atak ;) Po prostu patrząc na wykończenie stare i nowej serii widać tę powyższą różnicę, a Dublina w ręce nigdy nie miałam, więc co do reszty się nie wypowiem ;)
  3. [quote name='weszka']Dokładnie tak. To DD z poprzedniej serii, te obecne są inaczej robione. [B]Marta[/B] a ten twój DD to ma kolejne życie u Ciebie po gops ;) ? Ciekawe kręgi zatacza ta obroża.[/QUOTE] Swoją drogą dziwny rozwój przybiera ta firma - zamiast ulepszać produkty pogarsza je :mdleje:
  4. Puciu puciu :loveu:
  5. [quote name='LAZY']Tez gdzies kiedys o rozsianiu sylszalam ale w przypadku ludzi, przy czym nie wiem na ile to jest prawda. Musisz o to spytac weta i mu zaufac. [/QUOTE] Myślę, że w teorii może być na to szansa a w praktyce pewnie baaaardzo rzadko się zdarza. Wiadomo, co lekarz to ma inną teorię ;) Nie denerwuj się, miejmy nadzieję, że to nic poważnego !
  6. [quote name='Vectra']a to biedny piesek pije w łazience ? a nie w kuchni z porcelany , wodę z tych no filtrów ? [/QUOTE] Powinien mieć miskę w każdym pokoju.. :diabloti:
  7. [quote name='Unbelievable']dokładnie :diabloti: bulgot nie weźmie do uzi na przykład blatu stolika :grins: nie śpię jeszcze, muszę popilnować młodej ;) wsadziłam ją do klatki i zamknęłam, dostała kość ze skóry preparowanej, trochę jęczy ale [B]krzyknęłam[/B] parę razy i jest lepiej, zupełnie odwrotnie niż u szczura ;) powinna zasnąć[/QUOTE] Krzyczysz na szczeniaczka?! Co powiedzą dogociotki :diabloti:
  8. [quote name='Unbelievable']do klatki ją powoli przyzwyczajam, jak wychodzę z pokoju to ją zamykam ale trochę jęczy więc nie mogę na długo ;) powodzenie się zdecydowanie przyda :diabloti:[/QUOTE] Możesz zawsze spać z nią w klatce, same korzyści - nic nie zje, nie porazi jej prąd i nie bedzie jęczeć :diabloti:
  9. [quote name='Talagia']Oczywiście, że się "bawi" wnętrznościami. Tylko tak jak napisała Justa nie wykonuje skomplikowanych zabiegów chirurgicznych. Domyślam się, że chcesz wiedzieć czy trzeba otwierać zwierzakom brzuszki itp bedac zwykłym wetem - jeśli chcesz przeżyć to tego nie unikniesz. Swoją drogą to byłby najnudniejszy zawód na świecie jakby sie siedziało i tylko wypisywało recepty i czasem zaszczepiło jakiegoś psiaka :D[/QUOTE] A poza tymi powiedzmy 'prostymi' zabiegami jest też cała diagnostyka za pomocą najróżniejszych sprzętów (USG, RTG, endoskopia, badania laboratoryjne) poprzedzająca podstawienie ostatecznej diagnozy i mam nadzieję, że mnie to się nigdy nie znudzi :loveu:
  10. [quote name='Unbelievable']Z Gramem jest fajnie, nie za bardzo się nią przejął, musi się nauczyć delikatniej z nią szarpać bo nią trochę pomiata :diabloti: uczyłam małej siadać i już prawie umie na komendę :) ładnie puszcza przy szarpaniu i na "ok" łapie szarpak z powrotem. Chciałabym trochę pospać, ale oczywiście jak ja już zaczynam zasypiać to ona się budzi i zaczyna szaleć, a ja muszę pilnować czy nie gryzie stołu, metalowej nogi od krzesła lub jakichś kabli :roll: próbuje szczekać ale jej nie powalam. Zazwyczaj ładnie bawi się sama zabawkami, ale czasem próbuje wskakiwać na łóżko do mnie, albo jak wyżej szuka innych rozrywek :diabloti: po co ludziom szczeniaki :mdleje:[/QUOTE] Do klatki ją :diabloti: Ja chce szczeniaczka :placz:
  11. [quote name='anetta']Fiu fiu, Justa swiatowa :lol:[/QUOTE] Szkoda, że nie wiem o co cho :mdleje: [quote name='Doginka']Justa zakuwa do sesji i dlatego tu taka cisza:lol::hmmmm:[/QUOTE] Taaa.. Już mnie powoli coś strzela.. W piątek skończyłam przedsesję (zaliczanie ćwiczeń i nikomu niepotrzebnych przedmiotów) a jutro zaczynam sesję.. Poniedziałek - zakazy Wtorek - rozród teoria + praktyczny Środa - interna Czwartek - chirurgia Czyli jakby to ująć 4 kobylaste egzaminy dzień po dniu.. A kolejne czwartek, piątek w kolejnym tygodniu. Mam ochotę zniknąć :placz:
  12. [quote name='Doginka']Jestem załamana, nie dam rady ich przygotować na cacy, bo zarosły jak nieboskie stworzenia:roll: Nadają się tylko do rwania na łyso:cool3:[/QUOTE] Dawaj na łyso - to się sędzia zdziwi :D 'włos.. hmm.. brak włosa' :lol:
  13. [quote name='Doginka']Pani wygrała włos Lotosa po trymowaniu na koniec lutego:lol:;-)[/QUOTE] A może odgruzowanie Jaszczurki na wiosnę? :diabloti: :lol:
  14. [quote name='Sunshinee']Czyli taki 'zwykły' weterynarz nie bawi się wnętrznościami zwierząt, tylko co najwyżej jakieś szczepionki, badania, przepisywanie leków, tak?[/QUOTE] Toć napisałam, że tak, tylko np składania kości na śruby nie zrobi.
  15. [QUOTE=makot'a;18504884][url]http://i40.tinypic.com/2urnw5z.jpg[/url] Za nic w świecie nie jestem w stanie ich rozróżnić ... Sznaucery są dla mnie zawsze najtrudniejsze :D[/QUOTE] Gordon po lewej :razz:
  16. [quote name='Sunshinee']Słuchajcie, głupie pytanie zadam, ale co tam.. Jeśli w przyszłości udałoby mi się zostać weterynarzem, to do moich obowiązków zaliczałyby się też operacje, krojenie zwierząt? Czy do tego trzeba się jeszcze jakoś dokształcać?[/QUOTE] Do prostych zabiegów kastracja/sterylizacja/wyszycie cewki moczowej itp nie. Do trudniejszych trzeba być specjalistą chirurgiem.
  17. Ale niedobre wieści :( Biopsja niesie ze sobą ryzyko rozsiania.. Ale ja bym chyba zrobiła dla świętego spokoju :roll: A RTG robiliście? Czy płucka czyste? Trzymam kciuki za Dorcie ! :calus:
  18. No nareszcie :loveu: Opowiadaj coś wiecej ! My tu 3 dni czekamy a ta jedno zdanie raczyła napisać :diabloti:
  19. A kiedy mozemy spodziewać się fotek nowego gniazdka? Pewnie już lepiej wygląda od ostatniego razu :razz:
  20. [quote name='eria']Przy takiej to ja już wszelkie wyjścia z domu ograniczam do niezbędnego minimum hihihi[/QUOTE] Przez podłą sesję przez ostatnie 2 tygodnie wyjścia ogrniczam do puszczenia psa w podwórku i ew porzucania mu piłeczki.. Ale dzisiaj musiałam trochę się dotlenić, bo mój mózg mówi 'error' :roll: A co to za klonik Foxi? Bo nie ma żadnego zdjęcia na którym dobrze go widać :p
  21. [quote name='eria']Eeee Justa, u nas było dziś nie więcej niż minus 3 :) A ja nie robiłam zdjęć od conajmniej paru miesięcy , dopiero teraz w Bieszczadach i dziś bo było cudno słonko i aż szkoda by było nie korzystać. Przy większym mrozie nie biorę aparatu bo by mi ręce odpadły - nie cierpię zimy ;)[/QUOTE] Aaaa minus 3 to jeszcze do zniesienia, u nas temperatura w ciągu dnia -10, potem było -8 jak szłam z psem. Brrr.. Niech już wiosna będzie !
  22. [quote name='Marta_Ares']własnie wróciliśmy od weta z Mayką... pojechaliśmy zobaczyć co z tymi jej guzami bo miala na listwie mlecznej nasza wetka kazała tego nie ruszać jeśli nie rośnie :roll: a my jej uwierzyliśmy... pojechaliśmy dzisiaj do innego bo trochę nas niepokoiła jej osowiałość to że przytyła bardzo. Okazało się, ze takie coś powinna mieć od razu wycięte, wet na samym wstępie powiedział nam ze to na pewno złośliwe jak takie duże:shake: dla mnie to już był wyrok, powiedział zeby zrobic RTG sprawdzić czy nie ma przerzutów na płuca lub żołądek... na szczęście okazało się ze nic nie ma, zadnych przerzutów w płucach i w brzuchu... po wycieciu zostanie wysłane do badań histopatologicznych, ale prawdopodobnie na szczęście to tylko tłuszczaki, a ona do nich ma tendencje....[/QUOTE] Dobrze, że to jest jeszcze do wycięcia, więc głowa do góry ! Ostatnio była u nas AST-ka, której właścicielom powiedziano, że ruszać nie trzeba, a guz urósł do takich rozmiarów przez około miesiąc, że już nic nie dało się z tym zrobić - porozrastał się na boki, właściwie ta listwa mleczna to był jeden wielki zlany zbity guz. A gdyby od razu przyszły do nas, to prawdopodobnie guzki zostałyby wycięte i dla psa to szansa na dłuższe życie.. Trzymam mocno kciuki za zabieg !!!
  23. Podziwiam, że przy takim mrozie bierzesz ze sobą na spacer aparat :mdleje: :lol: Ja dzisiaj ubrałam się jak na Syberię, założyłam mój szalik ala kołnież ortopedyczny a po 30 min tak skostniały mi ręce od rzucania piłeczki i twarz od sama nie wiem czego, że czym prędzej do domu :mdleje: :lol:
  24. [quote name='malawaszka']dramat z takimi wyjcami! ciężko domy znaleźć bo jednak większość ludzi szukających miniatur to mieszkający w bloku :shock:[/QUOTE] I szczekaczami/wyjcami na dzwonek domofonu/drzwi :mdleje: Galina lubi sobie poszczekać również na klatce kiedy wychodzimy na spacer :diabloti: Całe szczęście, że mam do pokonania tylko 2 piętra :p
  25. [quote name='#Etna#']Jak się przyglądałam ostatnio mojemu onkowi to też go dopada powoli wiek... W maju skończy 9 lat. Nadal bawi się jak szczeniak, ale kondycja już nie ta i nie ma co się oszukiwać ;) Kiedyś na spacerze biegał non stop po krzaczorach. Teraz większość spaceru kłusuje... Albo po prostu sobie chodzi. Dużo energii dodaje mu Etna. No dosłownie nie ten sam pies:roll: ale mimo wszystko się uspokoił. Galinka widzę to chyba ten sam etap. Chociaż małe psy chyba wolniej się starzeją...[/QUOTE] Pewnie w dużej mierze to moja przesada, ale gdzie mam ponarzekać jak nie tutaj? ;) Wczoraj latała jak dzika za piłką :mdleje: [quote name='LeCoyotte']To mamy takie samo postanowienie:lol: od lata Samba ma zrobione jakieś 5 zdjęć na krzyż... Czy to Ciebie widziałem w tv na początku stycznia?[/QUOTE] No właśnie, ja czekam na Samby fotki i na reanimację galerii :diabloti: O rany.. nic mi o tym nie wiadomo :mdleje: A co to było za wydarzenie? :p
×
×
  • Create New...